Skocz do zawartości
GregorBa

cham na drodze

Rekomendowane odpowiedzi

Ja nie piszę o liniach nie eksploatowanych, tylko takich na których odbył się poważny remont w przeciągu ostatnich 20 lat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na krajowej 7, nie pamiętam gdzie, jest przejazd kolejowy z znakiem STOP, sygnalizacja uszkodzona.

Na kilkanaście pojazdów przede mną, zatrzymał się 1. Daje do myślenia.

 

Podobnie z zielonymi strzałkami, późnym pomarańczowym - dla mnie każde z tych wykroczeń jest objawem debilizmu kierowcy i nie ma przebaczenia.

(jak zapamiętam delikwenta, to wybaczcie, ale 500m dalej, gorączkowo szukam czegoś w smartfonie jak się okażę, że z lewego pasa, chce nagle pojechać w prawo i zdziwienie, że subarak go nie wpuści.

 

Dodam jedną rzecz, która mnie skrajnie denerwuje - nie trzymanie odległości od poprzedzającego pojazdu. W trasie.

W mieście, zostawisz 50m, to Ci się będą wciskać na zmianę. W trasie, jadę z rodziną, bezpieczeństwo uber alles.  5 metrów za mną [YOU], ja przepisowe 100km/h.

Wytracam do 90km/h, silnikiem, lekko gazuje, dystans się zwiększa. I tak zabawa przez kilka kilometrów aż mnie nie wyprzedzi. 

Najgorszy typ kierowcy (potulnieje jak widzi niebieskich).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, dako napisał:

Podobnie z zielonymi strzałkami

Ale, co z zielonymi strzałkami? Nie zatrzymanie się przed sygnalizatorem?

2 minuty temu, dako napisał:

gorączkowo szukam czegoś w smartfonie

I to już nie jest objaw debilizmu kierowcy?

4 minuty temu, dako napisał:

Wytracam do 90km/h, silnikiem, lekko gazuje, dystans się zwiększa. I tak zabawa przez kilka kilometrów aż mnie nie wyprzedzi.

Zwolnij do 10km/h to zabawa się szybciej skończy :P

6 minut temu, dako napisał:

Najgorszy typ kierowcy (potulnieje jak widzi niebieskich).

Na czym polega potulnienie? Nagle zachowuje większy odstęp?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, bast napisał:

Ale, co z zielonymi strzałkami? Nie zatrzymanie się przed sygnalizatorem?

yhmm.

10 minut temu, bast napisał:

I to już nie jest objaw debilizmu kierowcy?

Oglądam się za dziewczyną na ulicy, lepiej?

 

13 minut temu, bast napisał:

Na czym polega potulnienie? Nagle zachowuje większy odstęp?

Nic na nich nie działa, poza zabraniem uprawnień.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś kolegę zatrzymał pewien starszy policjant. Widać było że już niejedno widział. Pyta się więc kolegi : 100pln + 3 pkt czy 30 minut lektury.
Kolega zdziwiony - biorę lekturę.
30 minut na głos musiał kodeks drogowy (w radiowozie mieli chyba z 10 szt.) czytać :-)
Jak odjeżdżał stało już 3 innych gości i też czytali.

Może to nie miało wpływu ale kolega twierdzi że teraz jakoś inaczej na przepisy patrzy.. A dla temtego policjanta - szacun :-D

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

  • Like 2
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu ‎2018‎-‎04‎-‎03 o 19:17, Zodiak napisał:

Już chyba wrzucałem:
"- Istnieje taki kierowca, tak zwany nieprzeciętny, taki kierowca więcej widzi, szybciej reaguje, jeździ bardzo dynamicznie, aktywnie. My staramy się takich kierowców zatrzymać albo zatrzymują się na słupach telegraficznych, na drzewach, albo na przystankach."
Sierżant Ryszard Król (Bartłomiej Topa)

hmmm to z tych słabych polskich filmów ? Lepiej niech zatrzymują tych brawurowych kierowców. Zreszta to co powidzial zaprzecza temu co powiedział potem..skoro  jest taki dobry kierowca to przejezdza cale zycie ewentualnie zatrzymuje się na slupie ale popelnia blad wynikacy z rutyny bądź dorzuca szczyptę fantazji :P

Tak jak napisał hak64 , nie mylic z ulanska fantazją.

Powiem tak z mojej praktyki;) z pamiętnika szybkiego kierowcy, aby jazda szybka była bezpieczna musza być spełnione warunki

- nie możemy się scigac z innym użytkownikiem drogi - tj który szybszy i sobie uciekać - jak jedziemy z kims jezdzmy rownym szybkim tempem, ile razy się z kims scigalem to nie raz konczylo się to niebezpieczna sytuacją

- nie jezdzmy szybko , kiedy się bardzo spieszymy - to dekoncentruje np. pospiech na ważne spotkanie ( wtedy najchętniej uzylbym sygnalow świetlnych których mi brak :)

- maly ruch, dobra przyczepność, jak najmniesza ilość drog dochodzących , brak zabudowy. Idealnie się jeździ wśród pol, lasow i łak

- nie miejmy zadnych wątpliwości co do manewrów ( ale o tym tez kodeks drogowy mowi) , nie podejmujmy ryzykownych manewrow,

- kupmy najszybszy samochod jaki możemy żeby było bezpieczniej :)

 

Nigdy nie widziałem szybkiego kierowcy takiego porządnego szybkiego kierowcy który by potem gdzies lezal w rowie, natomiast widziałem wielu brawurowych którzy mimo złych warunków lub innych niesprzyjających okoliczności szarżowali i to się zle konczylo. Tylko to wiadomo każdy ma inne odczucie dla szarżowania. Dla mnie to np. przekraczanie o 50 kmh danego ograniczenia - a takich kierowcow nie brakuje na 70kmh 120+ , na 50 tce 100+ . Jedynym odstępstwem jest las gdzie czasami polece narpawde szybko, choć chyba się starzeje bo zaczynam się bać zwierzyny. Więc nie raz ledwo 100 jade w lesie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, MateuszWwa napisał:

hmmm to z tych słabych polskich filmów ? Lepiej niech zatrzymują tych brawurowych kierowców. Zreszta to co powidzial zaprzecza temu co powiedział potem..skoro  jest taki dobry kierowca to przejezdza cale zycie ewentualnie zatrzymuje się na slupie ale popelnia blad wynikacy z rutyny bądź dorzuca szczyptę fantazji :P

Tak jak napisał hak64 , nie mylic z ulanska fantazją.

Powiem tak z mojej praktyki;) z pamiętnika szybkiego kierowcy, aby jazda szybka była bezpieczna musza być spełnione warunki

- nie możemy się scigac z innym użytkownikiem drogi - tj który sz

........

 

 

chyba nie zrozumiałeś sarkazmu i ironii w tym tekście

a to co napisałeś później świadczy tylko o tym że należysz do tej grupy nieprzeciętnie myślących kierowców

 

(żeby nie było, swoje za kołnierzem mam i to dość mocno)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aby jazda była szybka i bezpieczna trzeba spełnić tylko jeden warunek:
- być na torze

W każdych innych warunkach po wypadku zaczyna się: jechałem szybko ale... I tu następuje lista okoliczności. Wszyscy i wszystko są wtedy winni, z wyjątkiem "niedostosowania prędkości do warunków jazdy"

  • Like 1
  • Upvote 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, MateuszWwa napisał:

Nigdy nie widziałem szybkiego kierowcy takiego porządnego szybkiego kierowcy który by potem gdzies lezal w rowie, natomiast widziałem wielu brawurowych którzy mimo złych warunków lub innych niesprzyjających okoliczności szarżowali i to się zle konczylo. Tylko to wiadomo każdy ma inne odczucie dla szarżowania. Dla mnie to np. przekraczanie o 50 kmh danego ograniczenia - a takich kierowcow nie brakuje na 70kmh 120+ , na 50 tce 100+ . Jedynym odstępstwem jest las gdzie czasami polece narpawde szybko, choć chyba się starzeje bo zaczynam się bać zwierzyny. Więc nie raz ledwo 100 jade w lesie.

 

Ale kto oceni i na jakiej podstawie, czy szybki kierowca to już brawurowy, czy może nie brawurowy tylko szybki?  To jest taka granica jak między chamstwem a byciem pewnym siebie - każdy ma swój punkt widzenia.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, vince_snd napisał:

To jest taka granica jak między chamstwem a byciem pewnym siebie - każdy ma swój punkt widzenia

Sorry, ale z tym nie jestem w stanie się zgodzić. Pewność siebie i chamstwo to zupełnie niezależne kategorie.

Chamstwo to w moim rozumieniu ignorowanie innych. Może być zostawieniem samochodu pod dystrybutorem i delektowanie się przekąską na stacji, może być parkowanie na dwóch miejscach, na miejscach niedozwolonych albo - tym bardziej - na miejscu dla osób niepełnosprawnych, to wyjeżdżanie przed najeżdżającym główną samochodem ( może się z różnych przyczyn zdarzyć ) i później zamiast przyzwoicie przyspieszyć wleczenie się, to blokowanie na stałe lewego pasa ( bo i tak jadę z maksymalną dozwoloną ) ale i ( tym bardziej !) próby "zgonienia" z tegoż pasa, choć na prawym rząd ciężarówek, to jazda ze zdecydowanie za wysoką prędkością  w terenie ( faktycznie) zabudowanym itd. itd.

Pewność siebie nie stoi w żadnym wypadku w sprzeczności z uprzejmością, podczas gdy chamstwo z definicji - tak.  

Klasyczny przykład :

- przejeżdżam przez znany mi zakręt z prędkością wyższą od obowiązującego w tym miejscu ograniczenia ( bo kiedyś ktoś tam miał wypadek) - to jest pewność siebie ( pomimo łamania przepisów );

- gdy w tym samym miejscu "poganiam" światłami i małym odstępem innego kierowcę do szybszej jazdy - to jest chamstwo.

 

Pozdrowienia

 

 

  • Like 3
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Dyrekcja napisał:

gdy w tym samym miejscu "poganiam" światłami i małym odstępem innego kierowcę do szybszej jazdy - to jest chamstwo.

 

Dla jednego chamstwo dla innego pewność siebie, zależy też od sytuacji.

 

A jeśli ten ktoś wtedy jedzie 40hm/h i świadomie  blokuje ruch na drodze gdzie można jechać 90, to on jest chamem czy ja popędzając go światłami? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, vince_snd napisał:

A jeśli ten ktoś wtedy jedzie 40hm/h i świadomie  blokuje ruch na drodze gdzie można jechać 90, to on jest chamem czy ja popędzając go światłami? ;)

Tylko czy "popędzanie" coś daje? Przeważnie to, że delikwent jadący 40km/k nadusza na hamulec. <_<

Definicja czym jest chamstwo, wg pewnego doktora (dość ciekawe):

"Chamstwo, o czym wielokrotnie pisałem (i to już od początku lat dziewięćdziesiątych), to pewna bardzo specyficzna grupa społeczna w sposób szczególny prostacka, wulgarna, a ponadto agresywna i ziejąca wręcz nienawiścią do innych (gdy ci inni w taki czy inny, najczęściej niezamierzony sposób, wchodzą im w drogę).

Człowiek agresywny atakuje wprost innego. Cham jest agresywny, ale i podszyty tchórzem. On atakuje wprost tylko osoby wyraźnie od niego słabsze i to tylko w warunkach, w których może liczyć na pełną bezkarność. W normalnych warunkach, gdy ktoś mu przeszkadza, dokonuje specyficznego dla siebie ataku – wylewa z siebie brud i pomyje, zalewa nimi otoczenie – stara się zranić i odstraszyć poprzez skrajną wulgarność, poniżenie, próbuje drugiego upodlić.
Cham jest skrajnie egocentryczny. Nigdy nie pamięta o innych, nie myśli o nich czy ich potrzebach. Zawsze zachowuje się tak, jakby był sam i u siebie."


Jeżeli miałbym bazować na definicji i zdrowym rozsądku, to wg mnie, miganie czy poganianie "chama" sprawia mu tylko radość - teraz cham to chyba odnośnik słowa "troll". Najgorsze jest to, że osoba, która się irytuje na chama i stara się go "pospieszyć", przez osoby postronne może być odebrana na równym poziomie z chamem. Bo czym to zachowanie różni się od zachowania chama? :) 
Chociaż sam przyznam się, że zdarzało się migać długimi na "ślimaków drogowych", w 100% moich przypadków nie przyniosło to żadnego skutku, prócz moich nadszarpniętych nerwów. Zdecydowanie lepiej jest wyprzedzić. ;) 

P.s. Filozoficznie. :biglol:

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, vince_snd napisał:

Dla jednego chamstwo dla innego pewność siebie, zależy też od sytuacji.

Nie. Z kontekstu wynikało jednoznacznie, że mogę, chcę jechać szybciej, niż formalnie dozwolone.

Myślę, że po tym wyjaśnieniu sam Pan zna odpowiedź.

34 minuty temu, vince_snd napisał:

A jeśli ten ktoś wtedy jedzie 40hm/h i świadomie  blokuje ruch na drodze gdzie można jechać 90, to on jest chamem czy ja popędzając go światłami?

Wobec uprzedniego wyjaśnienia zadane pytanie pozbawione jest podstaw.

Niemniej, traktując je jako pytanie odrębne - jeżeli ktoś świadomie tamuje ruch, to jest to oczywiste chamstwo.

Ale jeżeli jedzie 40 km/godz .... traktorem ? :)

I powracając do pytania - pojedyncze mrugnięcie światłami  w celu zwrócenia uwagi na niebezpieczeństwo / niewłaściwe zachowanie itp. nie jest w moim przekonaniu chamstwem ( podobnie w niemieckich przepisach). Natarczywe, wielokrotne błyskanie światłami a tym bardziej bardzo bliskie podjeżdżanie w celu "zmuszenia" do innych zachowań już chamstwem jest ( i znowu - podobnie w przepisach u naszych sąsiadów ).

 

Pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U sąsiadów za miedzy mruganie jest surowo karane mandatem (brak przyzwolenia na tego typu zachowania na drodze).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeżeli jedzie 40 km/h, bo ma na oczach okulary ze szkłami wyjętymi z fotograficznego powiększalnika? Miałem kiedyś taką sytuację: facet wyjechał mi 20 m przed maską z podporządkowanej, po czym rozpędził swój bolid (fiat Uno) do podanej wcześniej wartości i jedzie sobie z nosem na przedniej szybie. Wyprzedziłem, przyhamowałem, zjechałem na awaryjnych w zatoczkę autobusową i wychodzę do gościa z tekstem "panie życie panu niemiłe,  mało nie zaparkowałem w pańskim bagażniku?" A gościu z rozbrajającą szczerością: "przepraszam, nie widziałem, bo ja panie mam zaawansowaną cukrzycę i niewiele widzę, a i to tylko na kilkanaście metrów..." 

18 minut temu, ipsx82 napisał:

U sąsiadów za miedzy mruganie jest surowo karane mandatem

U nas też. Używanie świateł niezgodnie z przeznaczeniem art 90 kw.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, hak64 napisał:

A jeżeli jedzie 40 km/h, bo ma na oczach okulary ze szkłami wyjętymi z fotograficznego powiększalnika? Miałem kiedyś taką sytuację: facet wyjechał mi 20 m przed maską z podporządkowanej, po czym rozpędził swój bolid (fiat Uno) do podanej wcześniej wartości i jedzie sobie z nosem na przedniej szybie. Wyprzedziłem, przyhamowałem, zjechałem na awaryjnych w zatoczkę autobusową i wychodzę do gościa z tekstem "panie życie panu niemiłe,  mało nie zaparkowałem w pańskim bagażniku?" A gościu z rozbrajającą szczerością: "przepraszam, nie widziałem, bo ja panie mam zaawansowaną cukrzycę i niewiele widzę, a i to tylko na kilkanaście metrów..." 

U nas też. Używanie świateł niezgodnie z przeznaczeniem art 90 kw.  

 

To znaczy - w każdym przypadku niedozwolone? A gdy np. chcę kogoś "wpuścić" aby się włączył do ruchu, to też lepiej nie "mrugać"?

W jakimś celu chyba możemy używać przełącznika "od mrugania" skoro w każdym samochodzie taki jest?

Jakie to przypadki są wg prawa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, hak64 napisał:

U nas też. Używanie świateł niezgodnie z przeznaczeniem art 90 kw.  

Czy intencją tego zapisu nie było przypadkiem zakazanie ostrzegania innych kierowców przed kontrolą na drodze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, hak64 napisał:

Używanie świateł niezgodnie z przeznaczeniem art 90 kw.  

@hak64 myślę, że bardziej art. 97 kw w zw. z art. 29 ustawy prawo o ruchu drogowym

4 minuty temu, aflinta napisał:

Czy intencją tego zapisu nie było przypadkiem zakazanie ostrzegania innych kierowców przed kontrolą na drodze?

kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie ("niebiezpieczeństwie"?) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, ipsx82 napisał:

U sąsiadów za miedzy mruganie jest surowo karane mandatem (brak przyzwolenia na tego typu zachowania na drodze)

Jeżeli mówimy o tych zza zachodnie miedzy - to ta interpretacja jest błędna ( jak już wcześniej napisałem ).

Krótkie użycie świateł długich jest dopuszczalne ( ostrzeżenie innego uczestnika ruchu ).

Dla biegłych w językach cytat :

Ist Lichthupe beim Überholen auf der Autobahn erlaubt?

Jein. Laut Straßenverkehrsordnung sind Warnzeichen, in diesem Fall Lichtzeichen, außerhalb geschlossener Ortschaften erlaubt, um darauf hinzuweisen, dass man überholen will. Das gilt allerdings nur für kurze Signale. „Längeres Aufblenden und dichtes Auffahren kann strafbare Nötigung sein“,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, aflinta napisał:

Czy intencją tego zapisu nie było przypadkiem zakazanie ostrzegania innych kierowców przed kontrolą na drodze?

Owszem, choć nie wyłącznie.  

 

17 minut temu, ThorG. napisał:

kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie

Poganianie innych jest raczej dalekie od ostrzegania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Dyrekcja napisał:

kurze Signale

tyle zrozumiałem, chyba, że o "u" umlaut chodziło :rolleyes:

1 minutę temu, hak64 napisał:
19 minut temu, ThorG. napisał:

kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie

Poganianie innych jest raczej dalekie od ostrzegania.

jasne, dlatego parafrazowałem niebezpieczeństwo z niebieskim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jest podobno dzień kultury na drodze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Aga napisał:

Dzisiaj jest podobno dzień kultury na drodze ;)

:biglol::biglol::biglol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Aga napisał:

Dzisiaj jest podobno dzień kultury na drodze ;)

Dzień z pewnością, a czy kultury to się dopiero okaże, bo jeszcze w trasę nie wyjechałemB)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od rana nie narzekałem na brak kultury i ponownie byłem świadkiem jak pacjent (opel vectra) z lewoskrętu usilnie próbował wepchnąć się przed SUVa Mesia i o mało nie zatrzymał się na kufrze innego auta stojącego na światłach do lewoskrętu  i gdyby nie  interwencja kierowcy z Mesia  który zjechał z środkowego na prawy to na bank by była kraksa spowodowana godnością chama z Vectry który nie mógł schować się pomiędzy mną a Mesiem  gdzie ta luka wynosiła oko 60 m tylko usilnie próbował Mesia wyprzedzić. Po tym jak kierowca Mesia powrócił na środkowy z prawego minąwszy zagrożenie jakie powodował kierowca Vectry ponownie godność kierowcy Vectry nie pozwoliła na kontynuowanie jazdy za Mesiem i wykonał niebezpieczny manewr wyprzedzenia Mesia prawym pasem na żyletki wciskając się przed Mesia powodując u niego gwałtowne hamowanie bo aż zamrugały stopu światła. Szkoda że od tygodnia szwankuje mój rejestrator i gubi nagrane pliki to bym wrzucił jak to szlachta Łódzka  z rejestracją EZG jeździ po Łodzi.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×