Skocz do zawartości
GregorBa

cham na drodze

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo jestem ciekawa, z jaką tolerancją przestrzegacie ograniczeń prędkości za granicą ;)

No więc? W Austrii czy chociażby Niemczech też jeździcie +20 w stosunku to liczby na znakach?

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Hiszpanii w nocy ok. 180 km/h. W Szwajcarii 130 licznikowe. Czechy, Słowacja i cała reszta plus 15. W takiej Francji przeleciałem kiedyś ok. 300 km za facetem jadącym lewym 190. W nocy. Co wiadukt to błysk. Ja 50 m za nim na prawym. Chyba miał jakieś zezwolenia, albo idiota. Do tej pory się zastanawiam, jako inżynier, czy to że nie dostałem żadnej powiastki to wina radarów ? Lampa nie jest w stanie tak szybko się doładować ? Podwójnego błysku ani razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tjaaa... a w zabudowanym? 70 na 50tce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Aga napisał:

Bardzo jestem ciekawa, z jaką tolerancją przestrzegacie ograniczeń prędkości za granicą ;)

No więc? W Austrii czy chociażby Niemczech też jeździcie +20 w stosunku to liczby na znakach?

Taaa.... już ich widzę... szczególnie w Austrii.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Góra 60. Nie chciałbym, przez swoją głupotę, kogoś unieszczęśliwić. To wyłazi za każdym razem, jak wyjeżdżam z terenu zabudowanego. Ci za mną, mało się nie skręcą. 60 to dużo za mało. Wychodzę na prostą, mam 120 i żadnego w lusterku. Tylko ci, którzy nigdy w życiu nie hamowali awaryjnie mogą mówić, że jazda na zderzaku lub 70 w miejskim ruchu jest bezpieczne. Oczywiście mówię o zabudowie, a nie o np. Trasie Łazienkowskiej.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Aga napisał:

Bardzo jestem ciekawa, z jaką tolerancją przestrzegacie ograniczeń prędkości za granicą ;)

 

 

Jak jadę np. przez Słowację to rozumiem dlaczego znak np. do 50 km/h został postawiony. Bo tam jest tak, że jedzie się 20km terenem niezabudowanym z prędkością 100 km/h ... a później wjeżdża się na 1km do miejscowości z ograniczeniem do 50 km/h. I każdy to respektuje, nie dlatego, że Cię przydybają ale dlatego, że to ma sens.

 

A u nas jest dokładnie odwrotnie, ciągnie się ograniczenie do 50 km/h przez 20 km drogi (1 domek tu, 1 tam i bach ograniczenie) ... po czym jest 1km terenu niezabudowanego, najczęściej z podwójną ciągłą.

 

Często podróżuję południowymi drogami w stronę Krynicy-Zdrój / Miszkolca albo Piwnicznej-Zdrój / Popradu ... więc dokładnie widzę jak to wygląda po polskiej i słowackiej stronie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Racja ! U nas część tych znaków to jakaś paranoja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@subleo, zgoda, ale ja nie o to pytałam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
23 minuty temu, subleo napisał:

 

Jak jadę np. przez Słowację to rozumiem dlaczego znak np. do 50 km/h został postawiony. Bo tam jest tak, że jedzie się 20km terenem niezabudowanym z prędkością 100 km/h ... a później wjeżdża się na 1km do miejscowości z ograniczeniem do 50 km/h. I każdy to respektuje, nie dlatego, że Cię przydybają ale dlatego, że to ma sens.

 

Polemizowałbym z tym. Policji tam od groma, stoją nawet w chłodzie, w deszczu i to z całkiem niezłym sprzętem. A Słowacy jak nikt z władzy nie patrzy to też potrafią ignorować linie ciągłą/zakaz wyprzedzania/limity prędkości postawione sensownie czy bezsensownie na odcinku wielu kilometrów: no, ale faktycznie na znakach przy tym oszczędzają.

Edytowane przez gorion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mam takiego starego Geosata. GPS. Pokazuje prędkość. W jednym samochodzie mam przy 100 km/h 95, w innym nawet 86 ! Każdy szybkościomierz należy najpierw skalibrować.

gorion, przejechałem Słowację z 50 razy. Nikt mnie nigdy nie zaczepił. Zresztą w Polsce też nie. Nie mam Yanosika i żyję. Czasem kopnąć do 150 na prostej drodze, czasem 220 na autostradzie i jeżeli warunki na to pozwalają, tzn. brak innych użytkowników, pole po prawej i lewej (zwierzątka), można wyżyć. Kilka razy uciekałem przed krową, dzikiem i sarną. A chyba mam wyjątkowego farta. Nigdy nie skończyło się wypadkiem. Oby tak dalej.

Edytowane przez mz56

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@gorion poniekąd masz rację. Słowacy stosują świętą zasadę, jak jest ograniczenie do 50 km/h w terenie zabudowanym to tyle jadą (dlatego często przed znakiem rześko hamują, a po znaku but w podłodze). Tam rzeczywiście można zapłacić nawet za przekroczenie o 5 km/h i to niemało. Kilka lat temu wyjeżdżając z Liptowskiego Mikulasa w stronę Chopoka zatrzymali mnie za przkeroczenie o 17 km/h ... i rozmowa zaczęła się od 500 EUR. Natomiast w terenie niezabudowanym Słowacy to już nie zawsze przepisowo jeżdą, to fakt. Ogólnie na Słowacji jest dużo Policji, ale nawet stosując się do ograniczeń jeździ się bardzo sprawnie, jest dużo terenów niezabudowanych, autostrada wschód-zachód i km upływają szybko.

 

U nas za to dość często obserwuję kierowców, którzy są przeciwieństwem Słowaków tj. kierowców (przeważnie słabszych aut) którzy jak osiągną 80 km/h ... tak bujają przez kilkanaście/dziesiąt km, nieważne czy po drodze jest teren zabudowany, niezabudowany, szkoła, przedszkole czy nabożeństwo majowe przy przydrożnej kapliczce ;) Chyba to jakaś odmiana eko-drivingu.

 

@Aga odpowiadając na pytanie, zagranicą dostosowują się do przeciętnej jazdy innych kierowców. Są kraje gdzie wszyscy są precyzyjni jak szwajcarski zegarek a są też takie, gdzie obowiązuje pewna tolerancja. Najważniejsze nie wyróżniać się zbytnio, bo jak za wolno to pewno pijak a jak za szybko to wariat ;)

Edytowane przez subleo
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Guliwer, coś nie odpowiadasz. Zrobiłeś dogłębną analizę ? Jakie znaki na tej drodze nie pozwalają ?

Niestety.

Hak64, popatrz swoim wprawnym okiem, i powiedz mi jakie znaki zakazują mi pojechać do Warszawy prawym pasem ? Nawet w Street widać linię ciągłą z przerywaną, później przerywaną. Całe rondo stoi. Nawet nie ma komu zajechać drogę. Dokładnie pusto. Nawet wjazd z lewej zablokowany, bo matoły wjechały bez możliwości zjazdu.

Aga, cóś jest nie tak. Czasem widzę wątki sprzed 5 godzin, a czasem aktualne. Może to moje W 8.1. W pracy nie widzę problemów . 10 - tka chyba dała się opanować. Zobacz, czy Twoje serwery opanowały zmianę czasu. Dostaję powiadomienia o nowych wiadomościach, a wyświetla mi się moja ostatnia wiadomość. Bez paniki, da się pewnie ogarnąć. Co do  innego ustrojstwa, to zmieniłem komputer w chałupie. Mam zmienić IP ? Codziennie w pracy dostaję komunikat, że ktoś chciał się logować z obcego terenu. Zachowuję spokój, masz na początek trzy miechy i poproszę o jakiś odzew. Oczywiście po tych trzech miesiącach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo jestem ciekawa, z jaką tolerancją przestrzegacie ograniczeń prędkości za granicą
No więc? W Austrii czy chociażby Niemczech też jeździcie +20 w stosunku to liczby na znakach?


Plus 10 mniej wiecej do GPS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz ja zrobię eksperyment. Może mój post pójdzie normalną kolejką ? A generalnie, to macie zasuwać tak jak Wam droga pozwala. Czyli samochód, warunki drogowe, umiejętności. Ja mam 40 lat za fajerą. Części młodziaków dołożę jak chcę. Nie mam zahamowań. Pójdę na nawet ryzykowne wyprzedzanie mając 170 na prostej drodze. Tylko to ma być BEZPIECZNE ! Wyprzedzany jest obserwowany od 5-20 km, całą drogę widać, żywego ducha nie ma. Klejenie opon, wyboje, mokra nawierzchnia w zacienionym lesie, to wszystko ma wpływ. Już Was widzę Judasze, jak jadąc WRX lub STI lecicie do Kozienic 90 km/h:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, mz56 napisał:

Aga, cóś jest nie tak. Czasem widzę wątki sprzed 5 godzin, a czasem aktualne. Może to moje W 8.1. W pracy nie widzę problemów . 10 - tka chyba dała się opanować. Zobacz, czy Twoje serwery opanowały zmianę czasu. Dostaję powiadomienia o nowych wiadomościach, a wyświetla mi się moja ostatnia wiadomość. Bez paniki, da się pewnie ogarnąć. Co do  innego ustrojstwa, to zmieniłem komputer w chałupie. Mam zmienić IP ? Codziennie w pracy dostaję komunikat, że ktoś chciał się logować z obcego terenu. Zachowuję spokój, masz na początek trzy miechy i poproszę o jakiś odzew. Oczywiście po tych trzech miesiącach.

To nie do mnie :P

 

Ja tu tylko bany rozdaję :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Aga napisał:

Ja tu tylko bany rozdaję :mrgreen:

Dokładnie. Pytania techniczne kierujcie do kogoś kompetentnego.

Ja z kolei dostaję za każdym logowaniem komunikat o "logowaniu z nieznanego urządzenia" czy jakoś tak. Nie zmieniałem urządzenia ani IP.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja pasuję. Mój wpis dotyczył tylko pewnych. problemów między XP, 2000 Serwer itp. Jeżeli problem jest po mojej stronie, to będę to rozwiązywał.. Mimo tych uciążliwości, pozdrawiam Cię. Robisz dobrą robotę ! Wiem po swoim dobrym Polsacie. Nasi informatycy to faktycznie geniusze. Avid, Orad, chcą ich natychmiast kupić ! Często bez mojej zgody. Są lojalni, zarabiają nieżle, i często, pomimo umowy serwisowej typu 24/7 rozwiązują problemy za nich !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@mz56, za sprawy techniczne The Forum odpowiada ape. Jest w dziale organizacyjnym wątek na ten i inne tematy dotyczące forum i tam powinieneś zadać pytanie.

 

Pozdrawiam

 

 

 

 

11 minut temu, SUBORO napisał:

Ja z kolei dostaję za każdym logowaniem komunikat o "logowaniu z nieznanego urządzenia" czy jakoś tak. Nie zmieniałem urządzenia ani IP.

O tym też było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK. Tylko mój problem, z mojego punktu widzenia jest zbyt mały. Nie będę nikomu zawracał. Wiesz czego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracając do wątku "cham na drodze". Otóż miałem wątpliwą przyjemność bliskiego kontaktu z pojazdem BOR (czy jak tam się teraz  nazywa). Na drodze szybkiego ruchu (e-ska), na bombach, dokleja mi się do zderzaka w trakcie, kiedy ja wyprzedzam ciężarówkę. Migocze, drze mordę sygnałami, do tego  jedzie sam jeden. Żadna tam kolumna, choć niczego to nie zmienia. Więc pytam : mamy tolerować tych rozbestwionych nieudaczników ? Dać się spychać z drogi bo paniczyk pomyka ? Ja chama olałem, zjechałem dopiero jak miałem wolny prawy pas.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak sobie patrzę na dyskusję, to okazuje się, że jak Słowak zasadzi 500 EUR, to nie ma dyskusji, a u nas 500 PLN to zuuuuooooo i państwo policyjne :mrgreen: I co gorsza, za granicą znaki są ok, a u nas to same debilizmy :mrgreen:

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, hak64 napisał:

Być może o jednym i drugim. Na prostej, szerokiej i równej drodze, kierownik poruszający się z przepisową prędkością będzie wręcz prowokował do wyprzedzania. Z drugiej jednak strony przeszarżowanie z prędkością grozi szybką utratą uprawnień. Dlatego napisałem, że te 20 + jest granicą bezpieczeństwa, zarówno dla stricte bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jak i zawartości portfela.

 

Chyba nadal piszesz o zabawie w kotka i myszkę na drogach, przewija się tylko "utrata uprawnień" i niby "granica bezpieczeństwa"... Dla mnie 60 km/h przy szkole gdzie jest 40 km/h nie jest bezpieczną prędkością - wzrasta o kilkadziesiąt % możliwość zabicia człowieka (dziecka to już w ogóle) oraz wydłuża się droga zatrzymania co także skutkuje wypadkiem.

 

 

Sorry MZ56 ale (nigdy jeszcze tego nie napisałem publicznie, z góry wszystkich przepraszam) pitolisz jak potłuczony i nie jestem w stanie czytać Twoich postów ani sekundy dłużej... Czy Ty sam je czytasz w ogóle? Już długo znosiłem Twoje przechwałki, szeryfowanie, naginanie przepisów do swojego widzimisię, 200+ na autostradzie, "chyba 70 na chyba 40-tce" i wiele wiele innych bzdetów :angry: poradźcie proszę Szanowni Forumowicze jak się uruchamia ignora?

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żeby było jasne. Sam czasem przekroczę i zaparkuję nieco mniej "koszernie". Ale biorę na klatę :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 minutę temu, Paweł_P napisał:

2x

 

Edytowane przez Paweł_P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bardzo dawno temu napisałem jak mnie chciał do lasu wyrzucić. Na szczęście był dobry, zakumał, schował pistolet i pojechaliśmy obok siebie. Co nie znaczy, że wszystkie są takie dobre. Od wypadku Szydłowej, dwa razy w Warszwie widziałem niezamkniętą kolumnę. Pierwszy niebieskie-czerwone, drugi niebieskie, trzeci... i szósty brak czegokolwiek.

Paweł_P. Wyłącz sobie moje posty i będziesz miał z bańki. Zero problemów. [Edycja moderatora]

Edytowane przez Aga
Obraźliwe zachowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   1 użytkownik

×