Jump to content

droga hamowania


piter
 Share

Recommended Posts

Takie krótkie pytanie :wink:

jedziemy drogą ... i nagle STOP, przeszkoda, której nie da się ominąć - trzema hamować !

 

Jak hamować, aby skrócić maksymalnie drogę hamowania i nie spotkać się z przeszkodą ?

- tradycyjnie.

- zaciągnąć ręczny i postawić auto bokiem.

 

zmierzam do tego: Czy hamowanie ręcznym może być skuteczniejsze od tradycyjnych metod hamowania ?

Link to comment
Share on other sites

Tradycyjnie deptać na hamulec starając się ominąć przeszkodę (ABS w tym pomoże). Ręcznego nie zdążysz zaciągnąć. Z resztą to bardzo dziwny pomysł. Tak na marginesie to wolałbym w coś walnąć przodem niż bokiem. Polecam lekturę książek Sobiesława Zasady "Szybkość bezpieczna" (na Allegro około 25 zł) oraz "Szerokiej drogi. Doskonalenie techniki jazdy" (wydanie z 2009 roku). Książki te wiele wyjaśniają.

Link to comment
Share on other sites

Tradycyjnie deptać na hamulec starając się ominąć przeszkodę

ale w tym przypadku nie można ominąć ....

 

po prostu w czasie wieczornych rozmów, ktoś zasugerował że ciągnąc ręczny i obracając auto, zatrzyma się wcześniej niż hamując "normalnie" ...

zanim zrobię test na parkingu, ciekaw jestem Waszych opinii :D

Link to comment
Share on other sites

No masz rację :). Jedziesz mostem i nagle mur betonowy. Ominąć się nie da (spadłbyś z mostu). Co robisz - walisz w niego bokiem :). Zwróć uwagę, że prezentowane przez Mariana Bublewicza przykłady dotyczyły sytuacji gdy jesteś przygotowany na hamowanie. Wtedy gdy stajesz bokiem faktycznie droga hamowania może być krótsza - inna sprawa, że niektóre SUV'y potrafią się wtedy przewrócić. To taka akademicka dyskusja.

 

Tak na marginesie to Marian Bublewicz tragicznie zginął właśnie w bocznym kontakcie jego auta z drzewem...

Link to comment
Share on other sites

ciągnąc ręczny i obracając auto, zatrzyma się wcześniej niż hamując "normalnie" ...

niby czemu miałoby się w taki sposób wcześniej zatrzymać?

czysto teoretycznie:

hamujesz po łuku, więc masz dłuższą drogę hamowania ... i szansę (znikomą) na wcześniejsze zatrzymanie.

Link to comment
Share on other sites

Samochody są konstrukcyjnie przygotowane do przyjmowania dużych obciążeń na przód, ja bym nie ryzykował uderzenia bokiem, już przy 30 km/h zniszczenia są przy bocznym uderzeniu bardzo poważne. Polecam filmy z crash testów. Lepiej hamować normalnie.

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś koledze przed skrzyżowaniem znikł hamulec, przetarł się przewód elastyczny. Jechał dosyć szybko i stały samochody na czerwonym. Ratował się ręcznym i bokiem. Udało się wyhamować i jeszcze miał zapas.

Link to comment
Share on other sites

ciągnąc ręczny i obracając auto, zatrzyma się wcześniej niż hamując "normalnie" ...

niby czemu miałoby się w taki sposób wcześniej zatrzymać?

czysto teoretycznie:

hamujesz po łuku, więc masz dłuższą drogę hamowania ... i szansę (znikomą) na wcześniejsze zatrzymanie.

tylko ile ten łuk jest dłuższy? Skoro faktycznie jest tyle miejsca żeby można to nazwać poruszaniem się po łuku to równie dobrze możemy ominąć tą przeszkodę, no chyba że jest to Mur Chiński, to już może być kłopot :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś koledze przed skrzyżowaniem znikł hamulec, przetarł się przewód elastyczny. Jechał dosyć szybko i stały samochody na czerwonym. Ratował się ręcznym i bokiem. Udało się wyhamować i jeszcze miał zapas.

Tylko gdyby hamował normalnie z całą pewnością ten zapas byłby znacznie większy. Pamiętajmy, że hamując ręcznym hamują tyko dwa koła i to tylnie!!!

Fizyki nie oszukasz!

Link to comment
Share on other sites

echh myślałem że sprowokuję kogoś do testów, a tak będę musiał sam się poświęcić :wink:

ale wynik nie będzie miarodajny bo jestem stroną w tym sporze ... i mogę "niechcący" za późno lub za słabo zaciągnąć ten ręczny :D

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś koledze przed skrzyżowaniem znikł hamulec, przetarł się przewód elastyczny. Jechał dosyć szybko i stały samochody na czerwonym. Ratował się ręcznym i bokiem. Udało się wyhamować i jeszcze miał zapas.

Tylko gdyby hamował normalnie z całą pewnością ten zapas byłby znacznie większy. Pamiętajmy, że hamując ręcznym hamują tyko dwa koła i to tylnie!!!

Fizyki nie oszukasz!

To ja wiem, ale jak by hamował ręcznym na wprost to by nie wyhamował :)

Link to comment
Share on other sites

Hamowanie to element fizyki (kinematyka i dynamika) - już kiedyś o tym było (temat dotyczył hamowania silnikiem 2WD vs AWD - BTW bardzo ciekawa dyskusja się z tego wywiązała :twisted: ), w każdym bądź razie ok. 70% siły hamowania jest z przodu (oczywiście jadąc do przodu), więc wciskasz hamulec do oporu, najszybciej i najsilniej jak się da ... a potem czekasz :twisted: Jeżeli nie masz ABS tuż przed przeszkodą puszczasz hamulec żeby odblokować koła, omijasz przeszkodę, jeżeli jest to możliwe i spokojnie jedziesz dalej; jeżeli masz ABS nie puszczasz hamulca, omijasz przeszkodę a potem robisz co chcesz. Odradzałbym walenie bokiem - Titanic też zatonął bo uderzył bokiem, a nie dziobem... :mrgreen::twisted: :wink:

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś koledze przed skrzyżowaniem znikł hamulec, przetarł się przewód elastyczny. Jechał dosyć szybko i stały samochody na czerwonym. Ratował się ręcznym i bokiem. Udało się wyhamować i jeszcze miał zapas.

 

mi tak przewód pękł przed przejściem dla pieszych, pedał wpadł w podłogę ale wcisnąłem go na maxa i coś zahamowało.

 

Co do tematu to jeżeli jesteś na to przygotowany to można hamować ręcznym po czym walnąć w ten mur tyłem (bokiem nie polecam, szczególnie jeśli to słup) natomiast w awaryjnej sytuacji myślę że i tak mamy odruch bezwarunkowy deptania po normalnym hamulcu!

Link to comment
Share on other sites

tuż przed przeszkodą puszczasz hamulec żeby odblokować koła, omijasz przeszkodę, jeżeli jest to możliwe i spokojnie jedziesz dalej

Mam świadków, że to działa. Z tym jedziesz dalej jest jednak nieco inaczej, otóż wpierw należy się zatrzymać i powąchać jaki ma zapach taki manewr! Zapewniam, że ma swój zapach! 8) No i dodatkowym efektem specjalnym jest wibrator, który mógłby zaspokoić nie jedną nimfomankę...

:mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

awaryjnie na asfalcie to raczej depnac na maxa, szczegolnie, jak masz abs. jak nie masz, to na granicy przyczepnosc. bokiem to moim zdaniem mozesz sobie dohamowac na szutrze do zakretu, jak chcesz auto ustawic, ale to tez bez recznego. jak "hamujesz bokiem", to tak, jak na zablokowanych kolach, wedlug mnie slaby pomysl, nawet zakladajac, ze bylbys w stanie cos takiego wykonac automatycznie, z impulsu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...