Jump to content

Śruby Whiteline-a do regulacji kąta


pawlaswrc
 Share

Recommended Posts

Chcę za kilka dni założyć śruby Whiteline-a do regulacji kąta pochylenia tylnego koła. zamówiłem w pewnym sklepie z 4 w nazwie i sciągnąłem link do montażu ale powiem szczerze, że nie do końca kumam - nie jestem mechanikiem, a że to zawieszenie, to wolałbym to zrobic dobrze żeby sie nie zabić. Oczywiście rozumiem, że trzeba potem na geometrie jechać - czy jednak nie?

Czy ktos może mi opisać montaż i zasadę działania i może wrzucić jakies fotki?

Będzie pomuk, tylko jak się go daje, bo jeszcze nie miałem okazji?

Link to comment
Share on other sites

Czy nikt ze sklepu z 4 w nazwie nie moze Ci pomoc? Nie odbieraja telefonow?

Niby tak, ale przez telefon to jakoś tak kijowo... w sumie tak jakby przez net było lepiej :razz: Zobaczymy. Po prostu chcę trochę pogrzebac przy aucie przez parę dni a wiedzy nigdy za wiele. Geometrię i tak trzeba będzie przestawić więc chyba rzeczywiście zrobię to razem, przynajmniej będzie jeszcze jakiś wymierny wynik na papierze. Ale potem to juz chyba będę mógł sam przy tym grzebać nie? Tym bardziej, że tam nie ma zbyt duzego zakresu regulacji.

Link to comment
Share on other sites

trzeba potem na geometrie jechać - czy jednak nie?

Czy ktos może mi opisać montaż i zasadę działania i może wrzucić jakies fotki?

 

1. geometrie zrobic

2. instrukcja jest zalaczona w komplecie

3. zasada chyba prosta, pozwalaja na wieksza regulacje

 

Czy nikt ze sklepu z 4 w nazwie nie moze Ci pomoc? Nie odbieraja telefonow?

 

no wiesz, to powoli jest supermarket, a nie sklep nastawiony otwarcie dla drobnego klienta

Link to comment
Share on other sites

i po co bulić za whiteline jak za ułamek ceny są takie same.... monroe na przykład.

tylko naklejkę / xero instrukcji do worka wkładają swoje (whiteline)

 

max geometrię na prostym aucie i prostej podłodze ustawisz sam tyle, że max geometria jest dość extremalna (około lub >2 stopnie) warto sprawdzić jak się na tym jedzie :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Nie miałem doświadczenia z tymi śrubami ale słyszałem opinie że są słabe. są dużo cieńsze od standardowych. Te seryjne ktoś jednak policzył i z jakiegoś powodu maja taką średnicę. Nie wiem do czego Ci auto służy ale nie chciałbym aby mi koło położyło się na jakimś ostrym zakręcie czy wyboju. Nie wiem czy Ci to pomoże czy nie ale ja bym nie założył tego. Według mnie to trochę jak obniżanie zawieszenia zakładając klamry na sprężynę.

 

PS. Tak sobie myślę czemu nie da się założyć śrub regulacyjnych z przedniego zawieszenia. Myślę że nawet jak trzeba trochę rozwiercić otwory w zwrotnicy czy amortyzatorze to jest to lepsze rozwiązanie. Całkowicie profi to założenie gwintu z regulacją na górnym mocowaniu.

Link to comment
Share on other sites

przez net było lepiej

 

najlepiej to na kocyku w lesie z młodą i atrakcyjną niewiastą....przez net to jakoś tak nie halo.... :twisted:

 

 

 

a co do śrubuf, coby nie było ota, jak zmnienisz pochylenie na max. negatyw, to i tak musisz ustawić zbieżność, bo Ci się rozjedzie na rozbieżnie po zrobieniu negatywu.... :razz:

Link to comment
Share on other sites

Masz chyba rację. Nie wiem czemu założyłem że amorek jest prostopadły do osi mocowania wahaczy poprzecznych w zwrotnicy. W wolnej chwili sobie to przemyśle. Nie zależnie kto ma rację i tak warto zrobić czy sprawdzić geometrię!

Link to comment
Share on other sites

Kupowalem ostatnio Monroe i rzeczywiscie sa tansze - tak ze 20 PLN :roll:

Nie wydaje mi sie, zeby ich obecnosc miala cos oslabic. W przednim zawieszeniu takie sruby juz sa. W tylnym nie ma, z prostej oszczedosci. Zrobienie mimosrodu kosztuje pewnie ze dwa razy wiecej niz zwyklej sruby i dluzej sie go zaklada.ustawia.

 

Tak, geometrie musisz ustawic. I prawdopodobnie bedziesz tak zdziwiony jak ja, kiedy sie okaze ze z tymi srubami tyl moze miec wiekszy negatyw niz pozwala seryjnie przod :(

Po zakonczeniu prac powinno to wygladac nastepujaco: http://picasaweb.google.com/witold.grzy ... 1801005282 Tak mi przynajmniej zalozyli w Legacy.

 

Przy okazji, orientuje sie ktos czy mimosrody z przedniego zawieszenia beda pasowaly do tylnego? Przod w Imprezie musze 'rozfasolkowac' i zakrecic na amen zwuklymi srubami, zostana mi wiec te mimosrody...

Link to comment
Share on other sites

dobra, nie wiem po ile w PL są Monroe. Z UK wyszło mi jakieś 30-40% kawiorowych whitelinów w PL. tyle, że nie nazywały się do Subaru a do Vitary. Średnica ta sama i działa jak trzeba, uniknąłem płacenia za "do subaru" :lol:

 

tyl moze miec wiekszy negatyw niz pozwala seryjnie przod
o, tak.
mimosrody z przedniego zawieszenia beda pasowaly do tylnego
o, nie. są za duże - nie wejdą w zwrotnicę.

 

oba tylne otwory w zwrotnicy z tyłu i dolny z przodu mają 14mm, górnego z przodu nie mierzyłem.

Link to comment
Share on other sites

 

PS. Tak sobie myślę czemu nie da się założyć śrub regulacyjnych z przedniego zawieszenia. Myślę że nawet jak trzeba trochę rozwiercić otwory w zwrotnicy czy amortyzatorze to jest to lepsze rozwiązanie. Całkowicie profi to założenie gwintu z regulacją na górnym mocowaniu.

 

Ciekawe podejście.....rozwiercanie ok a śróby beeeee??? Po rozwirceniu nigdy juz do seri nie wrócisz !!

Ma to atest i dopuszczenia do ruchu i tez ktos je policzył i nie ryzykował by olbrzymimi karami w razie wypadku!!1

 

 

Ps gdzie mozna dostać śróby monroe, bo white wiem skoro mozna oszczędzić coś to czemu nie...

Link to comment
Share on other sites

Ma to atest i dopuszczenia do ruchu i tez ktos je policzył i nie ryzykował by olbrzymimi karami w razie wypadku!!1

 

Ale w razie wypadku za niebezpieczne modyfikacje jest karany wlasciciel auta jesli juz, a nie producent srub.

Zreszta poniekad slusznie - bo nikt nikogo do zakladania szmelcu do swojego samochodu nie zmusza.

Link to comment
Share on other sites

Nie miałem doświadczenia z tymi śrubami ale słyszałem opinie że są słabe. są dużo cieńsze od standardowych. Te seryjne ktoś jednak policzył i z jakiegoś powodu maja taką średnicę. Nie wiem do czego Ci auto służy ale nie chciałbym aby mi koło położyło się na jakimś ostrym zakręcie czy wyboju. .

 

Nic Ci sie nie polozy w zakrecie ani na wyboju, sprawdzilem na trasach rajdu polski, na torze w poznaniu oraz w wielu innych miejscach gdzie zawieszenie mocno pracuje i jakos dalej zyje.

Link to comment
Share on other sites

Zreszta poniekad slusznie - bo nikt nikogo do zakladania szmelcu do swojego samochodu nie zmusza.

 

To ja juz nic nie kumam..........jesli to szmelc to po co cokolwiek zmieniać w aucie zostawić wszystko w serii a np kupować heble za 12tys zl bo to tez szmelc mimo ze 2 razy szybciej auto zatrzymuje....

AMi zaskoczyleś mnie mową jak pan z stacji diagnostycznej:P

 

Ps jeśli wiesz coś wiecej na temat tego produktu podziel sie wiedza lub zaproponuj alternatywe, bo mi np tylnie nastawy seryjne zupelnie nie leżą...

Link to comment
Share on other sites

To ja juz nic nie kumam..........jesli to szmelc to po co cokolwiek zmieniać w aucie zostawić wszystko w serii a np kupować heble za 12tys zl bo to tez szmelc mimo ze 2 razy szybciej auto zatrzymuje....

AMi zaskoczyleś mnie mową jak pan z stacji diagnostycznej:P

 

Wkladasz w moje usta slowa, ktorych nie wypowiedzialem.

Jesli wlozenie jakiegos szmelcu przyczyni sie do wypadku, to na pewno za modyfikacje do odpowiedzialnosci pociagniety zostanie wlasciciel. Oczywiscie w obecnych czasach po paru takich wypadkach i tak podniosl by sie wrzask, ze sprzedawane sa niebezpieczne czesci i trzeba tego zabronic.

 

Oczywiscie najwiekszy wrzask przy tym podniesliby producenci samochodow - zeby grac znow na zakaz sprzedawania "podrobek".

 

Inna para kaloszy to to, ze nawet jesli sobie zalozysz owe hamulce za 12tys. - jesli nie beda one mialy homologacji ulicznej to moga zostac one nadal wskazane jako niehomologowana modyfikacja i byc rozpatrywane jako potencjalna przyczyna wypadku.

 

Ale tez i nie wszyscy wkladaja do samochodu czesci za gruba kase, bo niektorzy wola np. robic sobie regulowane zawieszenie wkladajac pilke do rugby w sprezyne i ja pompowac odpowiednio albo np. obnizac samochod przez skrecanie zwojow jakimis przyrzadami wyszperanymi w jakims sklepie z narzedziami do tego i owego.

 

Czy to powod, zeby w sadzie mieli ladowac producenci pilek do rugby albo owych przyrzadow?

Nie - w sadzie, za takie debilne modyfikacje prowadzace do wypadku powinni ladowac przyglupi wlasciciele samochodow.

 

I zeby nie bylo - nie twierdze bron Boze, ze te sruby z mimosrodem to rozwiazanie dla przyglupow - moj post pisze na marginesie zagadnienia w odniesieniu jedynie do Twojego zdania o odpowiedzialnosci producenta za wypadki wynikle z zastosowania jego produktu (jakkolwiek pewnie do jakiejs mozna go pociagnac - i tak pierwszy bedzie wlasciciel samochodu).

 

Sruby z mimosrodem leza i czekaja na zalozenie i u mnie - zeby nie bylo niejasnosci.

Link to comment
Share on other sites

Znowu muszę się wymądrzać :( Oglądając produkty Whiteline na pewno nie można powiedzieć że są top quality, niestety. Teraz wracając do połączenia śrubowego. Śruba w takim przypadku działa tylko na rozciąganie a całość trzyma się w kupie dzięki tarciu które powstaje miedzy powierzchniami przylegania zwrotnicy i amortyzatora. Zmieniając pole powierzchni przylegania zmniejszymy siłę tarcia. Zmieniając śruby na cieńsze i z niewiadomego stopu zmniejszamy siłę dociskającą powierzchnie do siebie. Nie jestem w stanie policzyć jaka jest dokłada różnica ale skoro z przodu inżynierowie zastosowali większe otwory tzn. że z tyłu też się da zastosować ten patent (na przednie koła podczas skrętu działa większa siła poprzeczna niż na tylne). Zaraz ktoś powie że można mocniej dokręcić ale niestety. Połączenie śrubowe projektuje się aby działały w zakresie odkształceń sprężystych (prawo Hooka) aż do granicy plastyczności. Wszystko zależy od przekroju śruby i materiału z jakiego została wykonana. Reasumując cieńsza śrubą ze słabego materiału nie da rady wytworzyć odpowiedniej siły dociskającej ponieważ po prostu się przeciągnie przy dokręcaniu. To że komuś się nie urwała taka śruba to nie znaczy już jest wszystko ok. Pamiętajmy o zmęczeniu materiału które zależy w dużej mierze od obróbki powierzchni materiału a Whiteline nie wygląda pod tym względem delikatnie mówiąc imponująco. Fabryczne śruby zaprojektowane są z dużym współczynnikiem bezpieczeństwa wiec to w jakiś sposób tłumaczy wygląd tych śrub od whiteline ale ja nie będę ryzykował, moje bezpieczeństwo i moich bliskich jest dla mnie najważniejsze. Taki "drut" którym są te śruby jest po prostu tanim sposobem na oszczędzenie pieniędzy. Dziwne jest to że większość ludzi atakujących mój poprzedni post w innych krzyczało że w subaru się nie oszczędza i że jak kogoś nie stać to niech sprzeda samochód. Ja nikogo nie będę przekonywał, chciałem tylko pokazać cały temat z innej strony. No offence

Link to comment
Share on other sites

oba tylne otwory w zwrotnicy z tyłu i dolny z przodu mają 14mm, górnego z przodu nie mierzyłem.

Wg. podeslanych mi informacji przednia gorna ma 14mm (+2mm w mimosrodzie), wiec chyba wychodzi na to samo. Otwor w zwrotnicy ma 16mm. Wszystko razem sie spina.

Poniewaz mnie przednie mimosrody pozwolily jedynia na -1 i -0,5 st. a mialo byc po -1,5 to: rozwiercimy gorne otwory w amortyzatorach (zrobimy tzw. fasolki), przepuscimy srube 16mm, z jednej i drugiej damy bardzo duze podkladki. Po ustawieniu geometrii sruby zostana maksymalnie dociagniete a podkladki punktowo zespawane z amortyzatorem. Tak mi Elek polecil, a FITNES potwierdzil.

 

Szczerze, to nie spodziewalem sie takiej eskalacji tego watku. Sruba jaka jest kazdy widzi ;) te moze troche bardziej skomplikowane bo mimosrodowe, ale o co cale to bicie piany to ja nie wiem.

Jaki drut? Jaki szmelc? Sruba mimosrodowa to normalny element regulacyjny, na ktory po prostu poskapili. I tak nalezy sie cieszyc, bo seryjnie w Subaru mozna i tak sporo regulowac. W wiekszosci aut mozna sobie zbieznosc z przodu ustawic!

 

Sruby w zwrotnicach sa M14 i uzycie mimosrodu M14 niczego nie oslabia!!! To gorne otwory po prostu sa wieksze o 2mm zeby mozna takie sruby zastosowac. Uzyzcie 16mm niemimosrodowych (zeby w zrotnicy sie nie telepaly) bedzie wymagalo rozwiercenia otworu w amortyzatorze (nie tylko sfasolkowania, ale rozwiercenia z 14 na 16mm zeby sruba przeszla na wylot).

 

Oprocz gornych srub sa jeszcze dolne, rownie solidne. Jak sa dobrze skrecone to nie pusci. Amortyzator sie wygnie, sprezyna peknie, buda popusci a te sruby beda trzymaly. Predzej zetnie sworzen wahacza. Ech... nawet gdyby te sruby sie poluzowaly, to sie tylko pochylenie kola 'rozjedzie', nic nie odpadnie. Jesli dalej ktos sie leka, to po ustawieniu geometrii moze przyspawac amortyzator do zwrotnicy :twisted:

 

Co zas do regulowanych gornych mocowan - kupilem sobie takowe i w Legacu bede zakladal. W Imprezie nie bede bo jak mi madrzy ludzie powiedzieli, ze w cywilnym aucie to sie zaraz wytrzepie, rozreguluje, a na pewno nie bedzie nic amortyzowac (poduszka jednak cos daje) i buda bedzie sie niszczyc. Wole rozwiercac amortyzatory. I nie martwi mnie ze do serii nie da sie juz wrocic, bo nie planuje jezdzic na '0'. Zreszta amortyzator sie zuzywa i kiedys sie go na smietnik wyniesie :mrgreen:

 

Moze Carfit ma jakies niepotrzebne Monroe? Mysle ze warto popytac...

Link to comment
Share on other sites

ja w imprezie sprawdzilem....mialem whiteline bo o monroe nic nie wiedzialem (a czemu znowu przepłacać) urwałem wszystko co było do urwania w zawiasie (pekła zwrotnica,3 wachacze pękniete na pół, skrzywiona belka ) a sróba nawet nie drgnela jak była skrecona i zaznaczona tak bo dzwonie była dalej......

Wiec troche mozna to włorzyc w bajki o wytrzymałości pozatym prosze pana śróba M14 (pamietajcie ze sa tam 2 szt a mowa jak by sie trzymało na jednej ) na ktore działaja siły scinajace, do tego klasa 10,9 ......panowie bez jaj ale z 30pietra nikt auta nie bedzie zrzucał na koła!!!!!

 

A nawet jak ma taki zamiar to po takim locie pewnie puści kilka innych elementów włacznie z tymi śrobami wiec dalej nigdzie i tak nie pojedzie :twisted::twisted::twisted:

Link to comment
Share on other sites

bhahhaahaah, nie masz pojęcia o wytrzymałości materiałów i materiałoznawstwie a się wypowiadasz.

Last lesson: tylko śruby pasowane pracują na ścinanie, reszta śrub pracuje na rozciąganie.

Poza tym twoje życie, twoje auto i obyś nie jeździł w moim rejonie to będę spał spokojnie :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

spoko do Uk juz od dawna latam samolotami :P

A sarkazm zatrzymaj dla siebie, moze i nie mam bo zajmuje sie automatyka ale mam pewna pojęcie techniczne na temat materiałoznawstwa i motoryzacji i wiem co mozna bezpiecznie a co nie.....

Dałęm troche do wiwatu takim śrubą i wytrzymały.

 

Watek staje sie bezssensownym biciem piany i miejscem pokazywania swoich madrości.....

Jeszcze kilka chwil i zaczna padać argumenty że niestosowanie orginalnych klockow hamulcowych moze prowadzić do dzwonu.......

 

 

Pewne elementy z przyczyn ekonomicznych i praktycznych nie sa stosowane seryjnie w samochodach bo brak ku temu przesłanek (np zawieszenie gwint tez bedziesz odradzał, lepsze hamulce tez???) Dlaczego np impreza N/A zamisat tarcz dostała bębny mimo ze były montowane???

Istnieje takie coś jak ekonomia i niestety blokuje sporo czasem w bardzo absurdalny sposób.

Dla 80% posiadaczy aut ustawianie kata to jakis absurd i nigdy tego nie zrobia wiec po co podnosic koszta produkcji!!!!

Ja wiecej nie zabieram głosu, powiedzialem co myśle co sprawdzilem i tyle .....

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...