Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Carnero

Wymiana przegubu zewnętrznego GL '97

5 postów w tym temacie

Witam.

 

Jak najłatwiej/najszybciej wymienić przegub zewnętrzny? W różnych samochodach są różne metody (w jednym wystarczy zdjąć końcówkę drążka i sworzeń wahacza, a w innym trzeba bardziej się gimnastykować).

A może lepiej zdjąć półoś i na spokojnie wymienić sobie na stole i nie ruszać śrub zawieszenia?

 

Pytam bo nie chce odkręcać wszystkiego jeżeli nie jest to potrzebne, tym bardziej że śruby przy zawieszeniu lubią się urywać.

 

pozdrawiam

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rozumiem, że chcesz wymienić przegub w Subaru, a nie w volvo.... :smile: najwygodniej będzie jednak wymontowac półoś, najpierw wybijasz bolec blokujący przegub wewnetrzny, potem odkręcasz najlepiej amortyzator od zwrotnicy, luzując wcześniej przegub zewnętrzny (klucz 32 i metrowa rura...) wyjmujesz półoś, zdejmujesz osłone gumową, wyjmujesz z przegubu, z zewnetrznej części zabezpieczający pierścień stalowy (trzeba dobrze wytrzeć smar, bo go słabo widać), wyjmujesz półoś z krzyżakiem z zewnetrznej obudowy, zdejmujesz pierścień segera, wymieniasz krzyżak i montujesz w odwrotnej kolejności. Możesz też odkręcić zamiast amora od zwrotnicy - sam sworzeń ze zwrotnicy, albo z wahacza, nie rozregulujesz geometrii, ale jest duzo większe ryzyko urwania śruby.....a jak zmontujesz amor do zwrotnicy w tym samym miejscu, na ogół geometria się nie rozjeżdża.... :grin:

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to była pierwsza rzecz którą robiłem w subaru - demontaż zewnętrznego przegubu. Ja wypiąłem sobie szpilkę przy skrzyni, odczepiłem stabilizator i sworzeń wahacza przy zwrotnicy (urwałem śrubę, potem trzeba było wykręcić całą zwrotnicę żeby naspawać nakrętkę). To co opisał emotorsport wydaje mi się że jest demontażem przegubu wewnętrznego. Ja przy zewnętrznym zdjąłem osłonę, włożyłem na imadło i młotkiem zbiłem przegub z półośki. (myślałem że nie da się inaczej bo zabezpieczenie jest od środka i nie ma do niego dostępu bez zdjęcia przegubu, nie widziałem tam pierścienia takiego jak na wew)

 

[ Dodano: Pią Kwi 09, 2010 1:55 pm ]

jakbym znowu miał wymieniać i tak bym odkręcał sworzeń bo jest mniejszy koszt ewentualnych skutków (spawanie, a ustawianie geometrii), a i chciałbym się poprawić - zbijając trzymałem półoś w ręku żeby jej nie uszkodzić

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hm, oczywiście nie mogło się obyć bez urwanej śruby łączącej amortyzator ze zwrotnicą, objechałem całe miasto i nigdzie nie ma, w aso można zamówić, ale nie miałem vinu pod ręką żeby sprawdzili dokładnie po ile i skąd (ale możliwe że do tak starego auta będą musiały iść z Japonii). jutro podjadę tam gdzie mają dużo części do imprez, może coś wygrzebię...

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja pierwsza robótka przy niedawno kupionym Forysiu '98. Przebieg 114kkm. Wymiana osłony prawej wewnętrznej.

A swoją drogą, to zadziwiająco nietrwały element, jak na Subaru. Może to wina temp. z wydechu? W Fiacie sejasku mam osłony od nowości, 175kkm, Passat 285kkm i dopiero jedna guma poszła.

Osłona z SIP w Katowicach za 41,50.

Narzędzia: młotek średni, klucz nasadowy 20, 12, śrubokręty płaskie mały i duży, duży przecinak, szczypce rozwierne do segera, szczypce do zaciskania opasek (lekko stuningowane zwyczajne obcęgi czołowe), latarka czołówka, okulary ochronne

1. podniesienie autka (i solidne podparcie czymś oprócz podnośnika)

2. zdjęcie koła

2a. stwierdzenie z zadowoleniem, że klocki hamulcowe są zużyte w 1/4

3. wyczyszczenie nakrętek sworznia wahacza i drążka kierowniczego

4. spryskanie WD-40 w/w nakrętek

5. daremne próby wydłubania zawleczek z nakrętek sworzni

6. urwanie zawleczek

7. ostrożne odkręcenie nakrętek i przegwałcenie resztek zawleczek - obrót do przodu i do tyłu, przedmuchiwanie gwintu - sukces, bo bez ukręcenia śrub !!!

8. wybicie sworzni młotkiem;

- drążka kierowniczego - puknięciem w gwint zabezpieczony nakrętką

- wahacza - wkładamy spory przecinak lub młotek bez trzonka ostrym końcem w takie miejsce nad sworzniem wahacza (qurczaken, trudno to opisać :| ) żeby zadziałał jak klin wybijając sworzeń

9. odkręcenie dolnej śruby plastykowego łącznika stabilizatora (łatwiej potem manewrować całością)

10. wycięcie rozwalonej osłony i zdjęcie starych opasek (duży płaski śrubokręt)

11. wytarcie starego smaru coby było widać pkt.12

12. wydłubanie pierścienia blokującego wyjęcie krzyżaka z półosią (takie duże kółko z drutu) płaskim śrubokrętem

13. wyciągnięcie półosi z krzyżakiem

14. wytarcie powyższego szmatą

15. łapanie spadających trzech pierścieni z krzyżaka (nie trzeba się przejmować zapamiętaniem ich położenia, bo z powrotem wchodzą tylko w jeden sposóB)

16. leżąc pod autem bierzemy tarczę hamulcową między nogi i odciągamy jak najdalej, w ten sposób możemy swobodnie zdjąć pierścień segera na końcu półosi, żeby zdjąć krzyżak

17. pucowanie wnętrza przegubu

18. zapodanie onemu nowego smaru

19. włożenie opasek zaciskowych i nowej osłony na półoś

20. montaż krzyżaka i zabezpieczenie go segerem

21. włożenie półosi z krzyżakiem do przegubu

22. założenie osłony przegubu

23. zdjęcie osłony z przegubu w celu założenie pierścienia blokującego, który zapomniałem założyć :oops: )

24. powtórne naciągnięcie osłony na przegub

25. zaciśnięcie opasek

26. skręcenie sworznia drążka kierowniczego - pomaga lekkie postukiwanie w drążek od dołu w celu sklinowania go w gnieździe, coby nakrętka go nie obracała

27. skręcenie sworznia wahacza - pomaga mocne podklinowanie wahacza od spodu w celu tym samym, co wyżej.

28. rozwiercenie otworów po zerwanych zawleczkach i włożenie nowych zawleczek

29. wyczyszczenie, przedmuchanie i przesmarowanie gwintów smarem silikonowym (stosuję do wszystkich gwintów w aucie - polecam)

30. założenie koła

31. opuszczenie auta z podnośnika

32. napawanie się dumą z odniesionego sukcesu :D

Najwięcej problemów było z nakrętkami sworzni, i to tylko z powodu tych zapieczonych zawleczek.

Całość zajęła 2,5 h bardzo na luzie.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.