Jump to content

blow off


sharick
 Share

Recommended Posts

  • Replies 66
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Mam taki gadżecik w Forku i wraz z pełnym przelocikiem od turbiny powodują, że spalanie jest faktycznie większe niż w serii... A co do marchewek to nie specjalnie, jak się pojawią to trzeba jechać na strojenie i będzie gitara. U mnie może parę razy jakaś marchew się pojawiła...

 

[ Dodano: Wto Mar 30, 2010 8:35 am ]

HKS ma fajne zawory, ale to zależy ile chcesz przeznaczyć na taką zabawkę.

http://www.allegro.pl/item974129890_hks ... 7_wrx.html

i chodzi to tak:

http://www.youtube.com/watch?v=I6DZsv0ADDI

Link to comment
Share on other sites

panowie o czym wy tu mowicie....przecierz to oczywiste!!!!

 

pssss ppssssss + przelot 3cale + remap no i nie ma lachona do 22wiosny ktora nie sprzeda wam bardzo soczystego spojrzenia.......a te 2 litry paliwa przy tym spalaniu i tak urokliwym spojrzeniach niewiast czyż nie jest tego warte???? :twisted::twisted:

 

 

A wy ty o przepływach technologi spalaniu z blow off (nie mylić z blow job) jest jak z alfa romeo to sie kupuje sercem nie rozsadkiem!!!

No i szczerze 90% ludzi pisze ze beeee ze pali itp a i ta to ma pod maska!!! :cool: :cool:

Link to comment
Share on other sites

poprosru w normalnych warunkach (tzn seryjny) powietrze z zaworu bezpieczeństwa (bo to nic innego) wraca spowrotem do układu dolotowego , zawór atmosferyczny jak sama nazwa wskazuje upuszcza nadmiar ciśnienia do atmosfery, przez co zmieniasz ilość powietrza w układzie dolotowowym zmierzona przez przepływomierz.

 

Czyli masz mniej powietrza wiecej paliwa w mieszance.

 

ps ale masz psssss psssss i ludzie nie wychodza ci na droge :twisted::twisted:

Link to comment
Share on other sites

przesadzacie z marchewami tylko przy ostrzejszym katowaniu na seryjnym wydechu katach itp sie zdarzy .....ale puki co ja pierd tylko slyszalem kat wszystko wydławi.....

Link to comment
Share on other sites

kat wszystko wydławi.....

I się w końcu rozpadnie i zapcha.

Jak chcesz blowa to dobrze też mieć przelot lub przynajmniej sportowy metalowy katalizator, bo wytrzyma więcej dopalania paliwa w wydechu niz ceramiczny.

Link to comment
Share on other sites

Spodziewac sie mozesz problemow z wiekszym spalaniem.

 

aby tylko

 

jak się pojawią to trzeba jechać na strojenie i będzie gitara

 

to nie jest gitara, bo niby jak nauczysz ecu, że powietrze znika do kąd??

 

zawór atmosferyczny jak sama nazwa wskazuje upuszcza nadmiar ciśnienia do atmosfery, przez co zmieniasz ilość powietrza w układzie dolotowowym zmierzona przez przepływomierz.

 

to miałem na myśli :mrgreen:

 

dodatkowo auto gorzej przyspiesza, bo turbo ładuje od zera

 

ciekawe co z gniazdami zaworów i itp

 

jak chcesz auto zepsuć to po prostu podpal :twisted:

 

pozdro

Link to comment
Share on other sites

Generalnie sens wstawiania do wiekszosci samochodow jest dosc dyskusyjny moim zdaniem - zwlaszcza w samochodach z przeplywomierzem.

 

Mógłbyś rozwinąć temat?

Link to comment
Share on other sites

Wiecie co, miałem kiedyś okazję pojeździć troszkie :razz: bug'owym WRX z blow-off'em, ale takim solidnym, że to psss to było bardziej pufff :twisted: i przyznaję, że wtedy zrobiło to na mnie wrażenie, ale nie miałem pojęcia, że to takie szkodliwe dla zdrowia... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Generalnie sens wstawiania do wiekszosci samochodow jest dosc dyskusyjny moim zdaniem - zwlaszcza w samochodach z przeplywomierzem.

 

Mógłbyś rozwinąć temat?

 

Prosze bardzo.

 

Glowny problem z zaworem upustowym atmosferycznym w samochodzie z przeplywomierzem - o czym bylo juz tutaj w watku i pare razy wczesniej :) - bierze sie stad, iz ecu nie wie, ze powietrze upuszczone przez bov w atmosfere nie znajduje sie juz wiecej w ukladzie, wiec, gdy dostaje informacje o nowym powietrzu pobranym przez przeplywomierz "wydaje" mu sie, iz w ukladzie pozostaje wiecej powietrza, niz jest faktycznie (po upuszczeniu), wiec kompensuje to wieksza iloscia paliwa - stad przelewanie i czasem eksplozje w wydechu/katalizatorze, a takze - co za tym idzie - wieksze spalanie.

I problem bedzie zapewne tym wiekszy, im latwiej zawor sie otwiera.

A to wszystko jedynie dla efektu dzwiekowego.

 

Zapewne mozna w mapie jakos problem zredukowac - ale pewnie bedzie to tylko pewnego rodzaju "hack", ktory moze zaowocowac zapewne tym, ze gdy uzytkownikowi sie BOV znudzi i zalozy zawor recyrkulacyjny, to dla odmiany mieszanka bedzie sie robila nieco uboga (tutaj prosilbym o potwierdzenie ze strony mapperow - bo byc moze mam zle wyobrazenie o tym, jak "obejsc" problem zaworu atmosferycznego przy remapie - bo obecnie wyobrazam to sobie jako po prostu pewna "recznie" wprowadzona redukcje ilosci paliwa w mapach, gdy wiemy, ze przelewa i w jakich mniej wiecej sytuacjach?)

 

Oczywiscie wiem, ze duzo osob jezdzi z bovami, szczesliwi z sykow, pufow, uuuszow i innych takich - ale to tylko pewnego rodzaju lans raczej - a jesli im nie przelewa, albo jedynie nieznacznie, to byc moze kwestia szczescia, pozniej/pod wiekszym cisnieniem dopiero otwierajacego sie zaworu albo wlasnie remapu.

 

U mnie z HKS SSQV przelewalo jak diabli - o czym juz kiedys pisalem, wiec jak tylko nadarzyla sie okazja to wraz z nowym tmic wjechal porzadny zawor recyrkulacyjny Forge (na nieco twardszej zreszta sprezynie tez) i problem zniknal jak reka dotknal, a i spalanie spadlo o jakies dobre 3l na setke, choc styl jazdy sie nie zmienil.

 

A wielbicielom dzwieku upuszczanego powietrza nadal bede polecal wyjecie tlumika szmerow z blotnika. Moze dzwiek nie jest tak agresywny jak z bov'a - ale mysle, ze znacznej czesci wystarczy.

 

Mysle, ze nawet przy przejsciu na standalone'a pracujacego bez przeplywki (albo wylaczeniu odczytow, jak to chyba jest mozliwe w niektorych ecu w new age juz) sens jest sredni montowania bova.

Moze jedynie taki, ze nie zawracamy nieco podgrzanego juz w dolocie, w komorze silnika powietrza z powrotem w dolot? Ale nie umiem w tej chwili powiedziec na ile ma to znaczenie wobec wzrostu temperatury przy kompresji w turbo nastepujacej i tak i tak.

 

Ew. drugi powod jaki moge dostrzec to pewnego rodzaju wygoda, badz klopotliwosc montazu zaworu recyrkulacyjnego w pewnych sytuacjach, jak np. montaz wielkiego tmic w klasyku - ale problem jest zdecydowanie do obejscia, a tym bardziej jest do rozwiazania przy montazu fmic.

Albo ew. przy tworzeniu juz jakiejs naprawde grubej wydumki upraszczajac dolot, nie brnac w kolejna "rurkologie" celem zawrocenia powietrza przed turbo itp. Co zapewne proscie i ladniej tez wyglada potem w efekcie - ale wiele tego typu aplikacji i tak pewnie uzywa ecu bez MAF sensora, a po drugie zapewne przy zastosowaniach takiego samochodu takie tam drobne przelewanie to i tak zaden problem?

 

Mam nadzieje, ze dostatecznie rozwinalem ;) Przynajmiej tak jak widze problem po swoich przemysleniach.

Oczywiscie jesli w pewnych kwestiach rozumuje zbyt prosto - jestem otwarty na krytyke specow. Najwyzej "grozi" mi zapoznanie sie z lepsza wiedza w temacie :)

Link to comment
Share on other sites

hmmm AMI wbiles mnie w ziemie.....

 

Dobra kto ma pogonić do sti-typ r Dv pojedzil bym z i porównal sobie działanie itp, bo od kiedy mam auto BOF u mnie gośći....

 

Dobra to oprocz spalania ma to jakis wiekszy negatywny wplyw na silnik (wypalanie itp)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...