Jump to content

Fotele oraz komfort jazdy w Legacy 2.0D RE HID MY09


Subus

Recommended Posts

Mam 183 cm. Generalnie nie tak łatwo się wśliznąć w Legacy jak w moją poprzednią Mazde 6, ale z tym można żyć. Gorzej już jest z siedzeniem, bo podczas jazdy dłuższej niż 30-40km boli mnie niesamowicie dolna prawa kończyna (lewa o wiele mniej), konkretnie czuję jak mnie pali przednia powierzchnia uda, potem zaś (stale w trakcie jazdy a nawet jeden dzień po) tylna część uda (tzn. od strony tyłku, ale niżej). Zona ma podobny kłopot na tylnych siedzeniach. Nie potrafie wpaść na przyczynę tego problemu, gdyż w żadnym z poprzednich samochodów tak nie miałem. Ma może ktoś podobne doświadczenia? W Maździe podróżowaliśmy po całej Europie i nigdy nie narzekałem na komfort jazdy nawet po długim siedzeniu w fotelu. Teraz się bardzo obawiam o komfort jazdy podczas długich tras, bo Legacy jest swieżo kupione. P.S. Sprzedałem w pełni sprawną Mazdę, bo Legacy było zawsze moim snem :???:

Link to comment
Share on other sites

Mam dokładnie ten sam model i nie mam najmniejszych problemów z dopasowaniem fotela (jestem 6 cm niższy od Ciebie). Często robię trasy w okolicach 500 km - czasami praktycznie bez przerwy na rozprostowanie kości. Zarówno w czasie jazdy, jak i po jej zakończeniu nie odczuwam dyskomfortu. Jak zakładam masz regulację elektryczną fotela - daje ona możliwość bardzo precyzyjnego ustawiania - eksperymentuj - mam nadzieję, że znajdziesz odpowiednią pozycję. Może odsuń fotel bardziej do tyłu i unieś nieco siedzisko, aby udo było mocniej podparte.

Kiedyś przez krótki okres użytkowałem Octavie I. Miałem tam ten sam problem o którym ty piszesz. Po 30-40 km drętwiało mi podudzie prawej nogi do tego stopnia, że po 100 km przestawałem czuć pedał gazu. Niestety nie znalazłem tam optymalnej pozycji - jak dla mnie miała za krótkie siedzisko ustawione do tego pod dziwnym kątem.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie taki sam, czyli wersja skóra, elektryczny fotel. Siedzisko na pewno należy do krótszych w swej kategorii. Mam uczucie, że nawet najniżej ustawiony fotel jest stale wysoko a zasięg kierownicy jest trochę za mały.

Link to comment
Share on other sites

czyli wersja skóra, elektryczny fotel.

Mam ten sam fotel co ty i problem drętwienia uda jest spowodowany tym że pewnie podparcie bądź podniesieni części przedniej fotela jest podniesione do góry i stąd bierze się ten problem.

Fotel rzeczywiste ma krótsze siedzisko ale umiejętne ustawienie fotela wyeliminuje ból.

Ja Legacem często jeżdżę do Włoch i trasa 1800 km nie stwarza mi żadnych dolegliwości.

Polecam na SJS-ie zrobić I-wszy stopień chociażby po to aby mięć dobrze wyregulowany fotel. Ostrzegam cię że przez pierwsze dwa tygodnie będziesz klął ustawienie fotela, spowodowane to będzie tym że zupełnie inne mięśnie będą odpowiedzialne za prowadzenie samochodu. Ale za to później komfort będzie znacznie lepszy i nie będziesz chciał wysiąść z samochodu. :wink:

 

[ Dodano: Wto Sty 26, 2010 9:47 am ]

Może odsuń fotel bardziej do tyłu i unieś nieco siedzisko, aby udo było mocniej podparte.

I pewnie pedał gazu będzie muskał palcami u stóp :???:

Link to comment
Share on other sites

To i ja swoją opinię dorzucę (2.0 RC MY08)

 

1. Fotele maja zbyt krótkie siedziska w porównaniu do innych np. BMW 3

2. Tylko właściwe ustawienie fotela pozwoli uniknąć problemów z bólem nogi, pleców itp.

 

Kilka lat temu zdecydowanie wolałem pozycję, tzn. półleżącą, ale przez moje problemy z kręgosłupem muszę siedzieć bardzo poprawnie, co z moim wzrostem ok. 189 jest bardzo trudne.

Oparcie ustawione prawie pionowo, podparcie lędźwiowe maksymalnie wysunięte w pozycje podparcia, fotel max. nisko, a siedzisko ustawione poziomo.

Pozycja całkowicie różna od tych jakie kiedyś przyjmowałem, ale o dziwo bardzo zdrowa dla mojego kręgosłupa.

Mimo wielu godzin spędzonych za kierownica, nie odczuwam żadnych dolegliwości wynikających z długotrwałego kierowania samochodem.

Dodam, ze stosuję również specjalny dodatkowy półwałek z gąbki, który wkładam za plecy na wysokości odcina lędźwiowego.

Śmieszna sprawa, gdyż w takiej pozycji głową dotykam prawie podsufitki, ale czego nie robi sie dla zdrowia.

Polecam więc zmienić stare, często złe nawyki.

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ja co prawda mam wersję RA, ale za to 2m wzrostu i fotel ustawiam podobnie jak Navyman. No i mogę zrobić kilkaset kilometrów w trasie bez większych dolegliwości, warto przy tym od czasu do czasu włączyć tempomat i poruszać nogą :)

Link to comment
Share on other sites

Mam 183 cm. Generalnie nie tak łatwo się wśliznąć w Legacy jak w moją poprzednią Mazde 6, ale z tym można żyć. Gorzej już jest z siedzeniem, bo podczas jazdy dłuższej niż 30-40km boli mnie niesamowicie dolna prawa kończyna (lewa o wiele mniej), konkretnie czuję jak mnie pali przednia powierzchnia uda, potem zaś (stale w trakcie jazdy a nawet jeden dzień po) tylna część uda (tzn. od strony tyłku, ale niżej). Zona ma podobny kłopot na tylnych siedzeniach. Nie potrafie wpaść na przyczynę tego problemu, gdyż w żadnym z poprzednich samochodów tak nie miałem. Ma może ktoś podobne doświadczenia? W Maździe podróżowaliśmy po całej Europie i nigdy nie narzekałem na komfort jazdy nawet po długim siedzeniu w fotelu. Teraz się bardzo obawiam o komfort jazdy podczas długich tras, bo Legacy jest swieżo kupione. P.S. Sprzedałem w pełni sprawną Mazdę, bo Legacy było zawsze moim snem :???:

 

Nie wiem czy od MY07 byly jakeis zmiany w fotelach ale nie sadze. Generalnie w OBK/Legacy fotele nie sa mocna strona i nie zaleznie czy elektrycnze czy manualne, choc w tych pierwszych jest troche szersza regulacja. Calkiem dobre fotele byly w Spec B. Dla mnie tez przeszkadzaja 3 rzeczy: zdecydownie zbyt krotkie siedzisko (mam 183 cm), co powoduje ze uda nie sa dostatecznie podparte :evil:, regulacja ledzwiowa na moj gust jest zbyt nisko oraz regulacja skokowa kata oparcia (wersja manualna).

Duzo kombinowalem z tymi fotelami i za namowa pewnego serwisanta przed trasa do Chorwacji spedizlem troche czasu na dopasowaniu siedzenia, moze to glupie ale udalo mi sie wyregulować tak, ze nie bolaly mnie nogi i plecy na dlugiej trasie (a jestem na to dosc czuly). obecnie najlepiej mi sie jezdzi odsuwajac dalej niz zwykle siedzenie do tylu i podnoszac siedzisko, wtedy uda dostaja ciut lepsze podparcie i daja rade tak jezdzic.

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie siedzenia w Legacy są malutkie ale ja jestem z nich całkiem zadowolony choć często z auta prawie nie wysiadam. Jest to chyba sprawa pozycji jaką w nich zajmuje a staram się, żeby była poprawna. Efekt jest taki, że odkąd wsiadłem do legacy nie mam problemów z kręgosłupem. Wczesniej jeżdziłem głównie Q 7 i auto niby strasznie wygodne a ja wiecznie miałem obolałe plecy bo te dziadkowe auto zachęcało do pozycji, która więcej ma wspólnego z patrzeniem na telewizor niż z jazdą samochodem! W Legacy jest dokładnie odwrotnie. To fakt, że czasem tyłek troszkę boli ale jeszcze w takim aucie nie siedziałem w którym by mnie nic nie bolało.

 

[ Dodano: Wto Lut 02, 2010 1:30 pm ]

Mam uczucie, że nawet najniżej ustawiony fotel jest stale wysoko

Z tym się zgodzę ale to jest wynik złudzenia, jakie daje niska linia okien w porównaniu z innymi autami .

Link to comment
Share on other sites

Od chwili założenia tego tematu przeze mnie, doszło do wyraźnej poprawy, siedzisko ustawiłem wg waszych poleceń, to znaczy jak najniżej a siedzisko w poziomie. Auto naprawde jest bardzo przyjemne, spalanie mam po 4 tys.km 6,4l/100km (wg liczenia rachunków, nie wg komputera). Troche dziwne jest brudzenie bocznej szyby (podłużne mazy) po spuszczeniu i wyciągnięciu w góre. Zauważyliście, że włączając dalekie światła, włącza się najpierw jedno a potem drugie? Jest w tym jakiś sens?

Link to comment
Share on other sites

doszło do wyraźnej poprawy

Bo to jak z rowerem im więcej się jeździ tym mniej tyłek boli :wink:

Troche dziwne jest brudzenie bocznej szyby (podłużne mazy) po spuszczeniu i wyciągnięciu w góre

Jeśli są pionowe to raczej normalne? :smile:

Zauważyliście, że włączając dalekie światła, włącza się najpierw jedno a potem drugie?

:shock: :?: :!:

Link to comment
Share on other sites

Subus, ja wprawdzie użytkuję Imprezę z niby kubłami WRX, jednak miałem podobny problem i ustawiłem podobnie jak przedmówcy. Nie mam wprawdzie regulacji pod udem, ale fotel jest max nisko a oparcie pleców pionowe. Żona się zawsze śmieje z mojej "ortpedycznej" konfiguracji, ale wzorowałem się na ustawieniach sportowych, a te nie kłamią. Dzięki praktycznie pionowym plecom nie męczę się na trasach a to jest najlepsze. Teraz podobne ustawienia mam w innych samochodach i po krótkim przyzwyczajeniu jest super.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki praktycznie pionowym plecom nie męczę się na trasach a to jest najlepsze. Teraz podobne ustawienia mam w innych samochodach i po krótkim przyzwyczajeniu jest super.

potwierdzam!

ja mam jakieś "niby-kubełki", które rzeczywiście trzymają nieźle w zakrętach a regulację mają wszechstronną, ale w porównaniu z innymi autami mają strasznie krótkie siedzisko (czyli potwierdzam słowa przedmówców).

Optymalnym rozwiązaniem jest opuszczone siedzisko do min, siedzisko zadarte nieco do góry i oparcie prawie w pionie.

W takiej pozycji 400km nie robi na moich plecach wrażenia, a mam bardzo wrażliwe ;)

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj siedziałem w Legacy 2010, niby bardziej komfortowo, ale w końcu to chyba tylko złudzenie. Chce ale jeszcze raz zapytać o światła dalekie, kiedy migne światłami dalekimi, najpierw się zapala lewo a potem prawe, czyli Subaru umie mrugać na jedno czy drugie oczko. :lol: :cool:

Link to comment
Share on other sites

Chce ale jeszcze raz zapytać o światła dalekie, kiedy migne światłami dalekimi, najpierw się zapala lewo a potem prawe

no chyba nie, ale ja sie pewnie nie znam ;)

Link to comment
Share on other sites

witam, potwierdzam to że pozycja za kierownicą jest najważniejsza. Mam 186cm i żadnych problemów z siedzeniem, choć faktycznie siedzisko jest krótkie. Na początku myślałem o wymianie foteli na coś z WRX, ale po pierszym 1000km ustawiania fotela jest super. Teraz jedyna zmiana na jaką pozwalam to przesunięcie tył-przód (kiedy jedzie moja żona - całe szczęście prawie nigdy).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Chce ale jeszcze raz zapytać o światła dalekie, kiedy migne światłami dalekimi, najpierw się zapala lewo a potem prawe

 

Potwierdzam, u mnie tez jak - Legas MY07 z HIDami.

Dobrze to widac parkujac naprzeciwko szyby (o lustra raczej trudno :D) i powoli ciagnac dzwigienke od dlugich - w pewnym momencie zapala sie jedno, a 1mm dalej drugie.

 

 

To i ja swoją opinię dorzucę (2.0 RC MY08)

(...)

 

Zupelnie, jakby ktos moja sytuacje opisywal ;) I jeszcze mieszka 'po sasiedzku' ;) Pozdrawiam.

 

T.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

Dodam coś od siebie w tym temacie - mam 185cm wzrostu także długie nogi które w moim Legacy MY końcówka 04 obojętnie jak ustawię fotel to uda są praktycznie nie podparte. Fotele mam niestety z ręczną regulacją więc nie ma możliwości ustawienia podparcia pod uda.

Nie zgadzam się z opinią, że Legacy ma krótkie siedzisko - ma odpowiedniej długości ale jest ustawione pod złym kontem którego nie można zmienić - z tego co piszecie nawet w elektrycznych fotelach ustawienie na max pod uda nic nie daje.

 

Jest jednak możliwość poprawienia producenta i zrobienia komfortowych foteli - trzeba tylko trochę zacięcia ;)

U siebie pod szyną na których "jeździ" przód/tył fotel z przodu przerobiłem uchwyt - oryginalnie jest tam nit którego ściąłem flexem i zastąpiłem go śrubą - dodałem 2 nakrętki aby podwyższyć przednią część fotela = zmienić kont podparcia ud.

Po takim zabiegu w fotelu wreszcie jest komfortowo - polecam

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj jechalem Fabia kolegi...wstyd przyznac, ale chyba tez dluzsze. Kiedy patrze komus w Mondeo, lekko zazdroszcze...no ale znow kiedy jade, szybko zapominam o tym "mankamencie". Ale i tak sie zastanawiam czemu auto takiej klasy zaprojektowane po roku 2000, ma parametry wewnetrzne jak Peugeot 207 albo Clio :lol: Chyba jest naprawde robione pod skosnookich...ale przeciez w USA sa duzi ludzie. Nic nie rozumiem. :lol: :wink:

 

-- 3 wrz 2010, o 15:08 --

 

A i jeszcze jedna sprawa, ktos tu narzekal na kiepskie audio w Legacy. Jasne, ze w zadnym wypadku nie mozna tego porownac do audio Skody z dwunastoma glosnikami, ale kiedy jest plyta CD w super jakosci, wcale nie jest tak zle. Ze sluchaniem mp3 albo przez Aux in jest rzeczywiscie gorzej.

Link to comment
Share on other sites

A i jeszcze jedna sprawa, ktos tu narzekal na kiepskie audio w Legacy. Jasne, ze w zadnym wypadku nie mozna tego porownac do audio Skody z dwunastoma glosnikami, ale kiedy jest plyta CD w super jakosci, wcale nie jest tak zle. Ze sluchaniem mp3 albo przez Aux in jest rzeczywiscie gorzej.

Podzielam w pełni powyższe zdanie. W zasadzie słucham tylko z oryginałów (CD) i jakość nie jest tak zła, jak się tutaj w większości czyta. Sporo zależy od jakości samego nagrania, ale również ważna jest "złożoność" dźwięku, im więcej instrumentów, szybciej, mocniej zagrane tym większa "papka" leci z głośników.

 

W każdym razie do brzmienia klasycznego trio nie mam żadnych zastrzeżeń. Z resztą różnie bywa.

Link to comment
Share on other sites

Jasne, ze w zadnym wypadku nie mozna tego porownac do audio Skody z dwunastoma glosnikami

A to ciekawe :roll: , bo ja myślałem że pięć góra siedem głośników jest optymalna dla stereo.

 

kiedy jest plyta CD w super jakosci, wcale nie jest tak zle. Ze sluchaniem mp3 albo przez Aux in jest rzeczywiscie gorzej.

Z założenia tworzenia formatu mp3 było to że ścieżka jest celowo okrojona z pewnych rzeczy, więc nie wiem jak można oczekiwać jakości oryginalnego CD w mp3.

BTW Aux in to źródło przez które podaje się sygnał, a że jest to format zapisu mp3 to jest kicha. Co innego by było gdybyś przez Aux-a wpuścił sygnał zapisany w Wave lub FLAC-u.

 

-- 5 wrz 2010, o 20:34 --

 

W każdym razie do brzmienia klasycznego trio nie mam żadnych zastrzeżeń

A co to jest?tak z ciekawości pytam?

Link to comment
Share on other sites

Z założenia tworzenia formatu mp3 było to że ścieżka jest celowo okrojona z pewnych rzeczy, więc nie wiem jak można oczekiwać jakości oryginalnego CD w mp3.

Algorytmy kompresji stratnej wykorzystywane w standardzie MP3, bazują przede wszystkim na teorii fizjologii słuchu człowieka. Eliminują głównie te dźwięki (informację), które i tak nie są przez człowieka słyszalne.

Na przykład:

- cichy, krótki dźwięk który nastąpi po dźwięku głośnym, nie jest przez ucho ludzie odbierany;

- istnieje górna częstotliwość progowa słyszalnych przez człowieka dźwięków (zależna od wieku), która daje możliwość wycinania pewnych częstotliwości;

 

Zatem w pewnych przypadkach MOŻNA oczekiwać jakości CD (jakości percepowanej przez słuchacza, bo w zapisie cyfrowym strata informacji jest nieunikniona).

 

Format FLACC, jest rewelacyjnym bezstratnym formatem kompresji dźwięku. Szkoda, że nie jest upowszechniany.

W każdym razie do brzmienia klasycznego trio nie mam żadnych zastrzeżeń
A co to jest?tak z ciekawości pytam?

Masz rację :), winienem napisać precyzyjniej, miałem na myśli klasyczne trio jazzowe (piano, kontrabas, bębny). Bo przecież istnieje jeszcze np. klasyczne trio w muzyce poważnej.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...