Jump to content

Za wysokie obroty biegu jałowego - o co chodzi?


bartek@klubsubaru.pl

Recommended Posts

Cześć koledzy i koleżanki,

 

Mam problem; otóż od pewnego czasu obserwuję ciekawe zachowanie auta. Po jakimś czasie w trasie (silnik już ciepły, np. w 20. minucie jazdy) auto zaczyna zachowywać się tak, jakby cały czas jechało na ssaniu; np. po wysprzęgleniu obroty zamiast spadać sobie na łeb, na szyję do standardowych ok. 900RPM spadają powoli i majestatycznie do 1100-1500RPM i tak sobie wiszą. Czasami na trochę pomaga restart (zgaszenie i zapalenie auta) - przez pewien czas jest OK ale potem znów zaczynają dziać się wspomniane cuda. Czy ktoś z Was ma pomysł, co może się dziać? Cały układ od pedału gazu do przepustnicy wg mnie działa poprawnie (brak nadmiarowych "napięć", etc.), również auto nie robi żadnych innych scen oprócz "zawieszania" się na wyższch obrotach (brak "czek endżinów" i takich tam). No nie wiem, silniczek krokowy? Przepustnica się w całości nie zamyka (od pedału do tego "dynksu" od gazu na górze silnika wszystko wygląda OK)? Coś?

 

Pomóżcie, proszę :).

 

Pozdrowienia i szczęśliwego Nowego Roku.

Link to comment
Share on other sites

A co sie dzieje po całkowitym zatrzymaniu? U mnie jest tak, że póki auto jedzie obroty schodzą do 900- 1000rpm , po całkowitym zatrzymaniu do normalnych 700rpm. Podejrzewam, ze ma to zwiazek z napedzaniem pompy wspomagania hamulca. Jednak zdarza się, że po wysprzęgleniu w czasie jazdy obroty zawieszają się na 1200-1500, ale jak się zatrzymam to spadają do tych 700. Na mój gust to szwankujący silniczek krokowy.

Link to comment
Share on other sites

Hej,

 

U mnie zatrzymanie niestety nie pomaga :(. Tylko restart przynosi efekty. Dzisiaj nawet zatrzymałem się na trochę, pozerkałem na auto (trzymał półtora cały czas) i dopiero po zgaszeniu i odpaleniu ogarnął na trochę, i po jakimś czasie znów ta sama śpiewka :/.

 

Nie wiesz może ile ten silniczek kosztuje?

Link to comment
Share on other sites

jeśli to jest 2.0 125KM (bo nie wiem jak jest w 115KM) to nie ma silniczka tylko regulator wolnych obrotów :wink:

tak jak poleca Kruk, najlepiej go wyczyścić, jest to bardzo łatwe, wymagana benzyna ekstrakcyjna, szmata i śrubokręt do odkręcenia ww. silniczka, po odkręceniu wytrzyj gumowy grzybek regulatora i miejsce przylegania grzybka wewnątrz przepustnicy

 

z tego co mi wiadomo to w środku jest 2 obwodowy solenoid który przesuwa bolec z grzybkiem, wszystko spasowane z dużym luzem wiec jest to konstrukcja bardzo odporna na wszelkiego rodzaju kurz i syf,

dopóki nie potłuczesz młotkiem albo nie podłączysz pod 220 z gniazdka to będzie działać :wink:

Link to comment
Share on other sites

i kup od razu uszczelkę pod ten silniczek (a dokładniej zawór wolnych obrotów). Kosztuje ona ~ 25 zł w ASO, a po przeczyszczeniu nie bardzo pasuje na swoje miejsce i w moim przypadku po skręceniu okazało się, że nie trzyma prawidłowo przez co przepuszczała płyn chłodniczy do cylindrów i się spalał - nie można tak jeździć :mrgreen:

 

Kolejna sprawa jest taka, że może to też być, że Ci się nie cofa linka gazu do końca. Jak Ci się zawieszą obroty na tych 1100- 1500 to podnieś maskę i ręką cofnij króciec gazu - może już coś sprężynie dolega która napina gaz. ---> ja z tym teraz u siebie walczę.

 

 

A moje pytanie jest takie czy można te króćce gazu (tempomat i nożny) jakoś w prosty sposób rozebrać ? Żeby się nie okazało, że później przepustnica szaleje, jakieś sprężynki wystrzelają czy coś :grin:

Link to comment
Share on other sites

Fx: Linkę od gazu sprawdzałem i na moje fachowe nauczycielskie oko ;) wszystko wydaje się być tip-top.

 

No dobra, czyli generalnie albo wsiadam na szmatkę i walczę, albo wykosztuję się te dwie stówki i kupię nowy, co by nie powtarzać tej samej czynności co pół roku (w sumie ten dynks krokowy ma już jakieś dwanaście lat).

 

Dziękuję wszystkim za pomoc!

Link to comment
Share on other sites

Ja miałem tak w WRX'ie, ale sprawdzano mi ten silniczek i wszystko było ok. Problemem był niski poziom płynu chłodzącego. Coś z którymś wężykiem było nieteges i nieco go ubyło z czasem. Po jeździe miejskiej, w korku, silnik "wchodził" na 1500 obrotów i w ogóle nie chciał z nich "zejść".

Link to comment
Share on other sites

to naprawdę nie jest takie oczywiste jakby się wydawało. Gdyby ten zawór się zacinał to również by Ci gasł silnik po wysprzęgleniu z kilku tyś obrotów...

Nie twierdzę, że on się nie składa na przyczynę problemu ale nie wydaje mi się całkowitym rozwiązaniem .

Sprawdzałeś pod jakimś kompem jak % otwiera Ci się przepustnica ?

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Mam problem z obrotami na "jałowcu".

Po wymianie silnika wyskoczyło sporo błędów: wszystkie wtryski, dwa x solenoid i kod 24 – IAC, po polsku wydaje się, że to czujnik położenia przepustnicy. Wymienione zostały wtryski, poprawiłem przewody sol.-WG-i "inne takie" i samochód jeździł bezproblemowo. Skasowałem błędy i został ten nieszczęsny 24ty. Wymieniłem więc czujnik na stary i błąd zniknął.

Niby super, ale obroty się podniosły. Teraz normalnie ma jakieś 1200, a po upalaniu nawet 1400 i czasem opadają do 1200. Na poprzednim czujniku trzymał równo ~900obr./min., ale jak wspomniałem zaświecał się CEL (czasem przy schodzeniu z obrotów na biegu, a czasem przy przyspieszaniu - jedno i drugie spokojnie, delikatne dodanie gazu lub zejście z obrotów powodowało zgaszenie kontrolki), teraz się nie świeci, ale i tak mi się nie podoba.

WTF???

Link to comment
Share on other sites

  • 10 years later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...