Jump to content

Zastąpienie samopoziomujących amortyzatorów Forester 97-02


Niedźwiedź
 Share

Recommended Posts

Hej,

 

poczytałem trochę na "zachodnich" :-) Forach. Tam ludzie piszą , że z powodzeniem montują amory KYB + sprężyny robione przez KYB od Forka N/A. U nas w PL :-) jakieś sprężyny z Poznania się montuje i inne wynalazki - o co cho? Czy na amortyzatorze KYB do N/A + sprężynie KYB do N/A forek nie powinien stać równie wysoko i nie ciągnąć dupą? Nie ma przecież różnic w budowie budy/zawiechy między N/A a S-Turbo, więc plug&play powinno działać.

 

Ktoś ma pomysły?

 

PZDR

Link to comment
Share on other sites

Ktoś ma pomysły?

 

Michał, jest gdzieś o tym cały wątek. Powtórzę tylko to co tam byłem wypisałem - nie rób siary i nie kombinuj. Albo seria na samopoziomujących albo jakieś dydkowane (Tein, Zero Sports, etc.) .

 

Pozdrawiam

Grzegorz

 

PS. Ci się auto w zakręcie, na wyboju na tym wynalazku nieobliczalnie zachowa to będziesz miał oszczędność "w domu i w zagrodzie" :evil::mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Grzesiek_67, ale ja nie kombinuję do siebie tylko zapytuję o co cho :cool: . Już po moich wątkach powinieneś wiedzieć , że ja lubię wiedzieć, a nie koniecznie mieć :-) Przykład remapów itd. Po prostu nie lubię odpowiadać na pytanie - "nie wiem"...

 

Tym bardziej mnie to ciekawi bo buda ta sama, zawiecha tez, wiec w czym problem i dlaczego z tego rzeźba wychodzi?

 

A propos Tein'a - można tam ustawić wysokość OEMową?

 

PZDR

Link to comment
Share on other sites

A propos Tein'a - można tam ustawić wysokość OEMową?

 

Ni. Chyba maksymalne próby były z nastawami -40mm. Ale to słabo jest :mrgreen:

 

Michale, pewnie, domyślam się, że nie o taką odpowiedż (pierwszy post) Ci chodziło. Poszukaj dokładnie poforum Forestera, był wątek chyba ba fafnaście stron o modyfikacjach tylnej zawiechy w Forkach z samopoziomowaniem.

 

Pozdrawiam

Grzegorz

 

PS. Się naszukałem : http://www.forum.subaru.pl/viewtopic.php?t=101795 ....uff :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Niedźwiedź, różnicę będziesz miał w charakterystyce pracy.

to jak się to ma do tego ze na niektórych rynkach s-turbo nie ma samopoziomu i wg katalogu są te same amortyzatory.

 

Ale oprócz nawet tej charakterystyki -jeśli faktycznie jest inna- nie kumam różnic wysokości .

Pomijając juz fakt, ze ludzie popelniaja blad ze zmieniaja amortyzatory na Kyb I pozostawiaja sprezyny od samopoziomu,ktore sa miekkie.

Link to comment
Share on other sites

ten wątek za dużo nie wnosi.

 

Niedźwiedź napisał/a:

na niektórych rynkach s-turbo nie ma samopoziomu

 

 

Gdzie to wyczytałeś, ja tam dalej twierdze że takie nie istnieją i dlatego:

Niedźwiedź napisał/a:

wg katalogu są te same amortyzatory.

np. na subaruforester.org

Link to comment
Share on other sites

Niedźwiedź, różnicę będziesz miał w charakterystyce pracy.

to jak się to ma do tego ze na niektórych rynkach s-turbo nie ma samopoziomu i wg katalogu są te same amortyzatory.

 

Ale oprócz nawet tej charakterystyki -jeśli faktycznie jest inna- nie kumam różnic wysokości .

Pomijając juz fakt, ze ludzie popelniaja blad ze zmieniaja amortyzatory na Kyb I pozostawiaja sprezyny od samopoziomu,ktore sa miekkie.

Inna charakterystyka to inne pole pracy co za tym idzie również inne ugięcia sprężyny przy zachowaniu tego samego nacisku. Raczej nie ma tutaj żadnej wyższej filozofii.

 

Miękkie tzn? Faktycznie ktoś udowodnił, że sprężyny bez samopoziomu czymś się różnią? A może jest tak, że zwyczajnie wstawiane są nowe sprężyny w miejsce wypracowanych i to przynosi efekt.

Link to comment
Share on other sites

Inna charakterystyka to inne pole pracy co za tym idzie również inne ugięcia sprężyny przy zachowaniu tego samego nacisku. Raczej nie ma tutaj żadnej wyższej filozofii.

Ja wiem na czym polega inna charakterystyka, chodzi mi o to , że z tego co wyczytałem , to są rynki, na ktorych w S-Turbo nie było samopoziomowania (tzw. "SLS" self-levelling-system) i zastanawiam się czy te inne amortyzatory montowane do s-turbo mają tą samą charakterystykę co SLS.

 

Miękkie tzn? Faktycznie ktoś udowodnił, że sprężyny bez samopoziomu czymś się różnią? A może jest tak, że zwyczajnie wstawiane są nowe sprężyny w miejsce wypracowanych i to przynosi efekt.

Sprężyny od SLS różnią się twardością - montowanie ich do "zwykłych" amortyzatorów kończy się wiszącą dupą - niejedna osoba już to chyba udowodniła :mrgreen:

Samopoziom zachowuje się inaczej niż zwykły amortyzator, więc i sprężyna jest inaczej dobrana. Czytałem o tym, że ludzie mając samopoziom montując sprężyny obniżające zawiechę byli zdziwieni, że SLS podnosił auto do poziomu seryjnego!

 

Z newsów - dostałem maila w nocy - jest na świecie producent - w Australii - który produkuje sprężyny DEDYKOWANE do S-turbo do amortyzatorów KYB. Koszt sprężyn relatywnie niewielki, brak jednak dystrybutora w Europie, więc bulić trzeba za przesyłkę sporo (praktycznie tyle co za sprężyny).

 

[ Dodano: Nie Gru 20, 2009 1:52 am ]

Co myślicie o utwardzeniu tyłu forka poprzez sztywniejsze o 25% sprężyny?

Co "lepsze" :mrgreen:

1.Standard zawias + twardsza sprężyna

2.Standard sprężyna + twardszy zawias

3.Twardszy zawias + twardsza sprężyna

 

Nie wchodźmy w dywagacje czy do S-Turbo to pasuje czy nie, czy to drut czy nie. Chodzi o generalne opinie co do ew. zachowania forka na powyższych zestawach. Mi sie wydaje , że przy twardej sprężynie i niedociążonym tyle , tył będzie "podskakiwał" i uciekał - miałem twarde spręzyny w Legasiu kiedyś, i załadowany/na dobrym asfalcie w zakręcie trzymał się świetnie, ale na dziurach - tył latał.

Z drugiej strony Forek jest raczej miękko zestrojony...

Link to comment
Share on other sites

hmm powiem ci tak moj s/tb stoi na AGX-sie sprezynki twardsze i to sporo tak mi sie zdaje (to po poprzednim włascicielu :twisted: )do tego proflex i grobsze stabilizatory i łaczniki whitline i to wszystko zaowocowało tym ......ZE DALEJ RYJE PRZODEM :evil::evil:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
hmm powiem ci tak moj s/tb stoi na AGX-sie sprezynki twardsze i to sporo tak mi sie zdaje (to po poprzednim włascicielu )do tego proflex i grobsze stabilizatory i łaczniki whitline i to wszystko zaowocowało tym ......ZE DALEJ RYJE PRZODEM

Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, jednak są pewne podstawowe zasady w odpowiednim zbalansowaniu samochodu. Jeśli samochód jest podsterowny, trzeba iść w stronę usztywnienia tylnej osi w stosunku do przedniej - utwardzamy tył lub zmiękczamy przód. Utwardzenie w takim samym stopniu przedniej i tylnej osi niewiele pomoże.

Link to comment
Share on other sites

Uzasadnię więc swoją wypowiedź :wink:

Otóż w przypadku sztywniejszego zawieszenia łatwiej o zerwanie przyczepności, ponieważ zawieszenie przenosi na oponę wszystkie dynamiczne obciążenia o wiele gwałtowniej. W miękkim zawieszeniu energia jest początkowo pochłaniana przez elementy, które robią miękkość zawieszenia, a dopiero potem przenoszona jest na opony.

Jeśli więc mamy sytuację gdy podczas manewru obie osie obciążane są w takim samym stopniu [przynajmniej teoretycznie], pierwsza straci przyczepność ta, która jest wystrojona bardziej sztywno.

 

Ot taka chłopska logika :wink:

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Uzasadnię więc swoją wypowiedź :wink:

Otóż w przypadku sztywniejszego zawieszenia łatwiej o zerwanie przyczepności, ponieważ zawieszenie przenosi na oponę wszystkie dynamiczne obciążenia o wiele gwałtowniej. W miękkim zawieszeniu energia jest początkowo pochłaniana przez elementy, które robią miękkość zawieszenia, a dopiero potem przenoszona jest na opony.

Jeśli więc mamy sytuację gdy podczas manewru obie osie obciążane są w takim samym stopniu [przynajmniej teoretycznie], pierwsza straci przyczepność ta, która jest wystrojona bardziej sztywno.

 

Ot taka chłopska logika :wink:

brzmi...logicznie. Pytania :razz:

1) No ale czy nie doprowadzi to do tego, że auto nie tyle będzie mniej podsterowne, co bardziej nadsterowne?

2)Czy nadsterowność oznacza w takim razie łatwiejszą utratę przyczepności przez tył, a podsterowność przez przód?

Link to comment
Share on other sites

Spieszę z próbą odpowiedzi :smile:

Ad1.

Jeśli auto staje się bardziej nadsterowne, to tym samym staje się mniej podsterowne - to działa jak równoważnia. Owszem, może być tak, że osiągając pożądane właściwości przy wejściu w zakręt [najczęściej przy dohamowaniu], pogorszymy sytuację przy wychodzeniu z zakretu [najczęściej najstępuje wtedy przyspieszanie]. Ale to już jest wchodzenie w dość szczegółowe strojenie zawieszenia i w tym momencie to moja wiedza wymięka :mrgreen:

 

Ad2.

Tak.

Link to comment
Share on other sites

hmm...czyli , tak matematycznie w skali 1-4 (4 najlepsza przyczepność), jeśli mamy podsterowność, z przodu przyczepność o wartości 2, a z tyłu 3, to usztywniając tył , wartość z przodu wzrośnie do 3, a z tyłu spadnie do 2?

Link to comment
Share on other sites

Ujmując sprawę bardzo schematycznie to tak właśnie to wygląda. Albo przednia oś traci przyczepność jako pierwsza albo tylna. Najlepiej aby wartości te były równe i wtedy mamy równomierny uślizg obydwu osi :cool: . Ale to już zależy od upodobań kierowcy.

Takie strojenie nazywa się w angielszczyźnie balansowaniem samochodu.

Link to comment
Share on other sites

Zbalansowanie samochodu to pochodna wielu czynników, więc to o czym pisałem powyżej taka teoria w pigułce.

Sam mam problem ze zbyt silną podsterownością [zwłaszcza na mokrym] pomimo iż wstawiłem już grubszy tylny stabilizator, a Tein'a wystroiłem na miękki przód i twardszy tył. Kolejnym krokiem będzie ustawienie geometrii przez człowieka obeznanego z tematem.

Na dobrą sprawę, ustawienie geometrii to najtańszy sposób na poprawę balansu auta... tak myślę :roll:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...