Jump to content

Przebiegi Foresterów


ania i tomek
 Share

Recommended Posts

Zastanawiam się nad kupnem forestera i tak mnie zastanawia ile to duzo przebiegu dla forestera(mowimy o normalnym uzytkowaniu auta-zadnych lotnisk,przepraw rzecznych,itp).

Bardzo jestem ciekaw ile juz przejechaliście i co naprawialiscie.

Czy przebieg 120.000-150.000tys to juz sporo czy mało(auto servisowane przed odpowiednie osoby)?

Link to comment
Share on other sites

Ja mam 160 tyś. robię teraz rozrząd i zawory. Turbo w stanie bardzo dobrym, ładuje 1 bar.

Wymieniam gumy i łączniki stab., łożysko w tylnym kole (przednie wymieniłem wcześniej).

Kupiłem go jak miał 118 tyś. i założyłem od razu LPG.

Czekają mnie jeszcze silentblocki w wahaczach i chyba rozrusznik.

 

Tak to tylko płyny i hamulce.

Myślę, że dopiero powyżej 300 tyś. przebiegu zacząłbym się mocniej zastanawiać przed kupnem.

 

Kiedyś wylał mi się amor samopoziomujący, ale miałem kupioną wcześniej używkę i wymieniłem jeden. Nie było różnicy w wysokości więc zostawiłem.

Link to comment
Share on other sites

ja swojego kupiłem targetem 500k km lub więcej Toz ależy kiedy będzie hybryda turbo. Najlepsze oleje, naprawy tylko w aso lub własnym garage. Zostało mi jeszcze 405k. Jak na razie nic mnie nie pokoi. Wiem, ze na forum jest sporo które mają ponad 200k

Link to comment
Share on other sites

Szukam jakiegoś forestera ktory docelowo bedzie dla Anki(zony) i na pare lat.Moze za rok wrocimy do PL to sie przyda drugie auto,poza tym zawsze jak jestem w PL musze wypozyczac auto od siostry lub szwagra.Nie spieszy mi sie bardzo z kupnem,ale systematycznie obserwuje forum i rynek.

Mam juz turbodziadka wiec forester bedzie 2.5 automat lub 2.0automat i moze LPG ale bede sie bronił.Duzo jest aut z USA z malym przebiegiem,ale po dzwonach a takiego nie chce.Wersje EU maja historie bezwypadkowa za to wyzsze przebiegi.Dlatego maje pytanie o przebiegi u Was.

Link to comment
Share on other sites

92k km. Jeżdżony od grudnia 2005 roku.

 

Czy twoj forek to 2.0 158KM? Jak sie bryka nim wystarczajaco mocy do codziennej jazdy?

 

[ Dodano: Czw Lis 12, 2009 9:35 am ]

ja swojego kupiłem targetem 500k km lub więcej Toz ależy kiedy będzie hybryda turbo. Najlepsze oleje, naprawy tylko w aso lub własnym garage. Zostało mi jeszcze 405k. Jak na razie nic mnie nie pokoi. Wiem, ze na forum jest sporo które mają ponad 200k

 

Jak masz auto od nowosci wiesz czego sie mozesz spodziewac i na co liczyc.Ja musze kupic uzywane bo kasa potrzebna na dom ale trzeba jakoś do niego dojechać(600m nie odśniezonej drogi gruntowej).Przy kupnie nowego auta taki target moze być osiagalny(znam "cienkiego" o poj.900cc z przebiegiem 300.000tys km jazdy KJS-owej na dobrym oleju).

Link to comment
Share on other sites

Czy twoj forek to 2.0 158KM? Jak sie bryka nim wystarczajaco mocy do codziennej jazdy?

 

To 158 KM. Mocy jak zwykle za mało - tak sądzą nawet użytkownicy mający dużo ponad 200 KM :smile: . Do jazdy cywilnej i wakacyjnej jak najbardziej OK. Mam co prawda spore opory by kręcić mojego Forestera powyżej 4,5 - 5k obrotów ale przyspieszenie jest wystarczające. Pali około 10l na 100 km.

 

PS. Te z turbo są wolniejsze bo czerpak na masce stawia duży opór aerodynamiczny :smile: .

Link to comment
Share on other sites

moj ma 130 tys na wysilonym silniku. wymianialem (nie liczac wlasnego widzimisie) amorki tyl, tarcze, klocki (zaciski brembo, tarcze brembo, klocki ferodo), akumulator, niezliczona ilosc zarowek H4, 1 raz zarowki postojowych czy jak one tam maja, podswietlenie przyciskow raz, laczniki stabilizatora tyl, gumy mocowania przekladni (whiteline, ale po tym przebiegu zawsze warto costam poprawic, chociaz mocowania zbic), seryjny backbox po 100tys tez rdzewieje, reszta raczej ok.

 

olej co 5-7tys, plyn hamulcowy, 2 razy wymiana oleju w skrzyni i dyfrze. generalnie mam wynotowana cala historie, jezeli ktos potrzebuje.

 

reszta to raczej moje fanaberie, ale mysle, ze elementy gumowe zawieszenia co jakies 60tys warto przynajmniej przejrzec, amorki tyl zyja kolo 100tys, rozrzad co 100tys, sprzeglo mysle pewnie 160-200tys u mnie, turbo oryginalne nie wiem, ale moze pasc wczesniej niz zalozony docelowy przebieg (200tys?). generalnie wiekszosc tych rzeczy (poza amorkami moze) nie pada zerojedynkowo, tylko staje sie coraz bardziej odczuwalna. z wybitymi gumami lacznikow mozna jezdzic i rok. decyzja czy wymieniac i kiedy nalezy do Ciebie.

 

P.

Link to comment
Share on other sites

Mojego ukradli jak miał 230kkm . W wersji 122KM i bez napraw . W tym czasie wymieniałem oleje klocki , filtry i raz świece . Amory poszły po 220 kkm , tarcze były dobre , plynów innych niż olej silnika nie wymieniałem . Żadnych napraw , żadnych dolegliwości , żadnych kłopotów . Sprzęgło i pompa wody bez wymiany . Kable nie wymieniane - świece raz . Auto eksploatowane bez szaleństw i upalań , choć zdarzyło się jeżdzić z nogą w podłodze przez kilkaset kilometrów . Skopanych parę TOYOT RAV4 , trzy HONDY CRX 150KM i parę innych SUV-wów . Na GPS kiedyś zobaczyłem 201 km/h - facet w RX 300 przecierał oczy ze zdumienia . Jedyna zepsuta część , to piasta tylna . Żadnej rdzy na lakierze , żadnych uszkodzeń wnętrza , żadnych wycieków . Mój obecny OBK to straszny paść przy foresterze .

Link to comment
Share on other sites

Moj Forek nastukal juz prawie 160 kkm - i do tej pory odpukac nic sie nie dzieje niepokojacego. Wymienilem przy 100 rozrzad kompletny z pompa, od okolo 20 tysiecy auto jezdzi na stage 3 nie-ASO - od 5 tysiecy ma nowe turbo, trafila sie perelka to zalozylem dla potomnosci. Od prawie 50 tysiecy jezdzi na LPG. Wymienilem jedynie zawieszenie - na TEIN - ale na moim starym jezdzi inny uzytkownik nadal, silentbloki, laczniki stabilizatora hamulce ( WRX 2001) i nic sie nie dzieje niepokojacego. Skrzynia nadal seryjna, aha, przy ok. 120 kkm wymienilem sprzeglo.

Link to comment
Share on other sites

z ogólnych i własnych obserwacji myśle, że bezproblemowe przebiegi rzędu kilkuset tysięcy w forku to nie problem, to jest chyba najlepiej wykonany i dopracowany produkt subaru (nie bez powodu w rankingach ADAC awaryjności kilkuletnich aut zawsze forek jest na podium, inne modele się nie łapią tak wysoko). Ale na pewno kluczowe jest odpowiednie serwisowanie auta, dlatego odpowiadając na pytanie czy 150.000 to dużo czy mało kupując używane - zależy czy zadbane...

Link to comment
Share on other sites

zawieszenie - na TEIN - ale na moim starym jezdzi inny uzytkownik nadal

 

nawet wiem kto :-)

 

hamulce (

hmm o tym też coś wiem ;-)

 

Ja mam 185kkm. Z nieprzewidzianych rzeczy to gdzieś się rozszczelnił IC, to wymieniłem na używkę. Poza tym - zwykły serwis. Zaraz duży przegląd i powinno być na kolejne 100kkm spokojnie.

Link to comment
Share on other sites

Panowie, to szacunek dla was że po 100 tys macie jeszcze oryginalne turbo :shock: Rzeczywiście te Forki są nie do zarżnięcia :cool:

 

Turbo 100tys :grin: ,ja mam turbodziadka 190.000tys z orginalnym turbo i narazie nie daje zadnych niepokojacych sygnałów.Faktem jest przez ostatnie 4-5 lat zrobiłem nim moze 7-10tys. km i zawsze dbam o odpowiednie rozgrzanie auta przed jazda i wychłodzenie przed zgaszeniem silnika.

 

[ Dodano: Pią Lis 13, 2009 9:06 pm ]

Nie bezpowodu napisałem 120-150 tys.Auto jakiego szukam to my05-06 i kilka dni temu widziałem my06 2.0ATczarnego w cenie 44.000zl z przebiegiem 130tys km ale auto krajowe,bezwypadkowe, 1 własciciel,wszystko udokomentowane od nowosci rachunkami z ASO.Z tych lat mozna znalezsc forka z mniejszym przebiegiem ale ten wygladał jak nowy na zdjeciach,jeden minus dla mnie to brak jasnej skórzanej tapicerki.

Widze,ze forek bedzie dobrym wyborem.Tak na marginesie dziś zobaczyłem w komisie forka my05 2.0XT 44.oootys.mil wiec zapytałem o jazde testowa i gosc dał mi kluczyki powiedział,ze zamykaja o 17 00 wiec abym wrocił tak 16 30 dodam ze była moze 14 00 :shock: ale tak to wyglada w IRL nawet po 5 latach nie moge sie do niektorych rzeczy przyzwyczaić.To była pierwszy moj kontakt z foresterem i troche ma maly bagaznik :cry: w porównaniu do turbodziadka to marnie wypada.Ogólnie to fajne autko jak znajde coś ladnego to kupie.

Wątek napewno przyda sie nastepnym , wiec rowijajcie go dalej.

Dzieki

Link to comment
Share on other sites

bagażnik jest mały to fakt jest mały, ale spoko masz przecież dach :D

 

mój m teraz 550l na dachu i bagażnik

 

to w przeliczeniu oznacza, wyjazd na narty z rodzinką z ubraniami na dwa tygodnie ze sprzętem i częściowo prowiantem

 

IMAG0021-may.jpg

 

co do awaryjności, auto właściwoe bezawaryjne,

 

68 k wymiana amorków tył, na tym zdjęciu widać jak opadły

 

75k wumiana buł stabilzatora i jeden łącznik oraz wymiana sprzęgła

 

te sprzęgło wiecznie mi się przysmaża, tzn jak chwile trzymam na pół sprzęgle i już śmierdzi

 

sam naprawiłem nieszczelny wężyk a teraz rekulacja w aso luzuów dyfra aby było cicho.

 

szkoda, że ich już nie produkują bo bym na pewno drugi taki kupił :D

 

DSC_9636-may.jpg

 

jak widać parking pusty, nikt nie był w stanie wjechać

 

pozdo

Link to comment
Share on other sites

Co do śniegu to właśnie głowny powód zakupu forka bo mamy działke oddalona od asfaltu okolo 1km (600m wspolnej drogi i 200m tylko do mnie narazie) i nie uśmiecha mi się odśnieżanie tych 200m drogi :mrgreen:

Tak na marginesie to szukałem obiektywnych opinii w necie (nie tylko sip forum) o forku i gdzieś znalazłem strone gdzie ludzie w 85% byli nie zadowoleni ze spalana a 15% z innych dupereli.

Co mnie zaskoczyło to 99% na pytanie czy by kupili drugi raz forka powiedzieli TAK :shock:

Rozumiem tu na forum,ale na ogolnych forach.

 

P.s

Co do wozenia na dachu to widzialem w irlandii jak gosc w nissan navara wiózł kilka płyt MDF na dachu i na skrzyzowaniu zahamował na czerwonym świetle,ale płyty chciały zdązyć jeszcze i spowodowały wypadek :mrgreen: Fajnie to wygladało :mrgreen: Zobaczyć bałwana w lecie bezcenne :mrgreen:

 

[ Dodano: Czw Lis 19, 2009 8:46 pm ]

Nikt nie chce się jeszcze pochwalić przebiegiem w forku?

Link to comment
Share on other sites

Ja kupiłem forka w marcu tego roku z przebiegiem 77 tys od znajomego. Kupiony w i serwisowany u Emila w Krakowie. Dziś ma 91 tys a 2 tygodnie temu robiłem przegląd: klocki tył, amortyzatory tył (niestety), jakiś łącznik, i wszystko co trzeba żeby dalej jeździł (trochę tego było na fakturze). Kilka miesięcy temu wymieniałem klocki i tarcze przód i 1 raz żarówkę (czyli normalna eksploatacja) a niedługo trzeba będzie jeszcze wymienić sprzęgło i paski przy 105 tys :sad:

Koszty eksploatacji spore ale frajda z jazdy jeszcze większa :smile:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...