Jump to content

Jakie słabe strony silnika 2.5?


kowalk
 Share

Recommended Posts

Mam Subaru Imprezę WRX model 2006 (tzw. hakweye) z silnikiem 2.5 i chciałbym się dowiedzieć jakie są słabe strony tego silnika? I jeśli takowe ma to jak się przed nimi ustrzec (wymieniając niektóre jego podzespoły na trwalsze niefabryczne, a jeśli tak to jakie). Z góry dzięki za rady! Pozdr

Link to comment
Share on other sites

a są wogóle mocne strony

Nie jestem ortodoksyjnym wyznawcą dwulitrowego silnika (że niby pojemność rajdowa itd) i poza "delikatnym" problemem z awaryjnością w porównaniu do pancernego 2.0, to jeździ sie tym o wiele lepiej niż 2.0. Super idzie z dołu, nie ma może takiego zdecydowanego kopa w plecy bo przyspiesza bardziej płynnie, ale zrobienie ok 480-490 Nm nie stanowi problemu a to już jest pokaźny zastrzyk niutków

Link to comment
Share on other sites

problemem z awaryjnością w porównaniu do pancernego 2.0,

Ten 2.0 nie byl taki pancerny :mrgreen: Zdarzały się powazniejsze naprawy niz wym. uszczelek pod głowicą. Zdecydowanie lepiej , przyjemniej i szybciej jezdzi sie 2.5...jak to słusznie ujął kol. Beben :wink:

AK

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ten 2.0 nie byl taki pancerny :mrgreen: Zdarzały się powazniejsze naprawy niz wym. uszczelek pod głowicą.

A jak sie to ma do siebie ilosciowo?

Zdecydowanie lepiej , przyjemniej i szybciej jezdzi sie 2.5...

Tego to chyba nikt nie podwaza...

Link to comment
Share on other sites

Mam Subaru Imprezę WRX model 2006 (tzw. hakweye) z silnikiem 2.5 i chciałbym się dowiedzieć jakie są słabe strony tego silnika? I jeśli takowe ma to jak się przed nimi ustrzec (wymieniając niektóre jego podzespoły na trwalsze niefabryczne, a jeśli tak to jakie). Z góry dzięki za rady! Pozdr

 

Powiem krótko: chcesz mieć spokój, to wymień od razu uszczelkę pod głowicą i zepnij silnik dobrymi szpilkami. A potem pamiętaj co kilka tankowań sprawdzić olej. Jak zdłubiesz silnik, oprócz sprawdzenia oleju, licz się z koniecznością dolania go trochę co jakiś czas.

 

A co do mocnych stron: jak pisali Szanowni Poprzednicy: ELASTYCZNOŚĆ I KULTURA PRACY. Mam legaca turbo (oprócz STI 2.5T), który ma 2.0T, jest super hiper, nie bierze oleju itp. itd., ale jak na chama nie zredukujesz przed ciasnym zakrętem biegu, to na wyjściu możesz zapalić fajkę i wykonać ze trzy telefony, nim się zacznie napędzać :twisted:.

Link to comment
Share on other sites

Nie przesadzacie trochę z tą profilaktyczną wymiana uszczelki? Czym różni się wymiana nowej na nowa od tej z uszkodzonej na nowa? W razie awarii pada tylko uszczelka a nie pół silnika jak w przypadku rozrządu. Lepiej poczekać aż padnie jeśli wogóle i wtedy zrobić upgrade

Link to comment
Share on other sites

Czym różni się wymiana nowej na nowa od tej z uszkodzonej na nowa

 

tym sie rozni :

 

wymień od razu uszczelkę pod głowicą i zepnij silnik dobrymi szpilkami
Link to comment
Share on other sites

znaczy jak nie wymieni to pourywają mu się głowice? Wylatując rozwalą zawieszenie i błotniki? Wybacz ale dalej nie rozumiem po co :(

wydmucha uszczelke/-i, wywali plyn chlodzacy... chwila nieuwagi i masz powazny problem... :roll:

Link to comment
Share on other sites

padnieta uszczelka nie zawsze wywali ci plyn chlodniczy...

zalezy w ktorym miejscu pusci...

 

tak sobie mysle, moze neich profilaktycznie kupi sobie drugi silnik... albo drugi samochod najlepiej... :cool:

Link to comment
Share on other sites

GeOrGe, chodzi o to, by uniknąć ostrego przegrzania silnika. Jedni, jak kiedyś TomekN, zobaczą, że wskazówka skoczyła i pojadą od razu do ASO, a więc unikną problemu, inni przestudzą, popatrzą, podrapią się w głowę, temperatura płynu chłodniczego spadnie i dalej mogą nieświadomie użytkować silnik z uszkodzoną uszczelką. A jak wymienisz i od razu dobrą uszczelkę zepniesz mocnymi szpilkami, zmniejszysz znacznie ryzyko wystąpienia takich sytuacji.

 

To jest właśnie profilaktyka.

 

PS Choć w moim przypadku jest to nawiązanie do pewnej forumowej przepychanki sprzed jakiegoś roku, dlatego chciałem unikać słowa "profilaktycznie" w początkowych postach, ale Owoc z tym wyskoczył :twisted:.

Link to comment
Share on other sites

padnieta uszczelka nie zawsze wywali ci plyn chlodniczy...

zalezy w ktorym miejscu pusci... (...)

w takich wypadkach zawsze nalezy rozpatrywac najbardziej pesimistyczny/kosztowny wariant :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Guest IRAZU

Zastanawiam się jakie mogą być większe koszty naprawy jeśli nie wymieni teraz tylko po awarii ? A jeśli wymieni teraz to - zakładając że padnie uszczelka - ile będzie taniej ? Jaki procent tych silników miało awarię uszczelki ? Może jednak zainwestować w wydajną chłodnicę ? Każdy z waszych pomysłów ma sens , ale czy warto ? :?:

Link to comment
Share on other sites

marek-szulczyk, jeśli wymieni się zaraz po - jak w przypadku TomkaN - wychodzi kosztowo na to samo, co przy profilaktyce. Mowa tu jest jednak o tym, że kolega chce dłubnąć wóz - w tej sytuacji nie powinien się nawet zastanawiać.

Link to comment
Share on other sites

ja odniosłem wrażenie że samochód ma zostać pod względem mocy serią. Lepiej i taniej zorietować się jakie mogą być symptomy padnientej uszczelki i obserwować auto. Nikt napewno nikomu nie da 100% gwarancji że po wymianie uszczelka nie puści.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...