Jump to content

Zawieszenie na polskich drogach


arekm
 Share

Recommended Posts

Zależy jak będziesz jeździł, arekm. Jeżeli kupujesz auto rzeczywiście do normalnej, codziennej eksploatacji na trasie dom>praca>dom>market>dom to nie masz się czego obawiać. Zniesie polskie drogi tak samo, jak inne auta, albo i lepiej. Niektóre seryjne elementy według niektórych z forumowiczów padają szybko, a według innych służą lepiej, niż tuningowe zamienniki innych producentów. Mi np. w moim WRXie 02' (przebieg 96000km) jedyne, co na razie się odezwało w zawieszeniu, to gumy (mocowania) stabilizatorów, ale to jest akurat rzecz, która padnie w każdym aucie wcześniej czy później i do tego do WRXa to śmieszny wydatek, bo w sumie komplet to chyba ze 100PLN (koszt części). To samo tyczy się np. łączników stabilizatorów - według jednych padają, według innych są wieczne, czyli pewnie znowu wchodzi w grę sposób eksploatacji samochodu. Ja np. jeżdżę dosyć dynamicznie, ale nie ujeżdżam auta sportowo. A tu jest tak naprawdę pies pogrzebany, bo jeżeli wiesz, że będziesz samochodu używał oprócz codziennej eksploatacji również do pojeżdżawek, to tak naprawdę każde auto robi się drogie w eksploatacji i części będą padały. Seryjne podzespoły nie są do tego przygotowane - sorry - nawet w aucie takim, jak subaru impreza (mowa o WRX). Ogólnie wydaje mi się, że jeżeli samochód jest w przyzwoitym stanie, to zniesie dużo, nawet polskie drogi.

Link to comment
Share on other sites

Zależy jak będziesz jeździł, arekm. Jeżeli kupujesz auto rzeczywiście do normalnej, codziennej eksploatacji na trasie dom>praca>dom>market>dom to nie masz się czego obawiać. Zniesie polskie drogi tak samo, jak inne auta, albo i lepiej. Niektóre seryjne elementy według niektórych z forumowiczów padają szybko, a według innych służą lepiej, niż tuningowe zamienniki innych producentów. Mi np. w moim WRXie 02' (przebieg 96000km) jedyne, co na razie się odezwało w zawieszeniu, to gumy (mocowania) stabilizatorów, ale to jest akurat rzecz, która padnie w każdym aucie wcześniej czy później i do tego do WRXa to śmieszny wydatek, bo w sumie komplet to chyba ze 100PLN (koszt części). To samo tyczy się np. łączników stabilizatorów - według jednych padają, według innych są wieczne, czyli pewnie znowu wchodzi w grę sposób eksploatacji samochodu. Ja np. jeżdżę dosyć dynamicznie, ale nie ujeżdżam auta sportowo. A tu jest tak naprawdę pies pogrzebany, bo jeżeli wiesz, że będziesz samochodu używał oprócz codziennej eksploatacji również do pojeżdżawek, to tak naprawdę każde auto robi się drogie w eksploatacji i części będą padały. Seryjne podzespoły nie są do tego przygotowane - sorry - nawet w aucie takim, jak subaru impreza (mowa o WRX). Ogólnie wydaje mi się, że jeżeli samochód jest w przyzwoitym stanie, to zniesie dużo, nawet polskie drogi.

 

W pełni popieram i dodam, ze moim zdaniem zawieszenie Subaru, z racji dość pancernej w porównaniu do innych aut z aktualnej produkcji konstrukcji zawieszeń, jest dość odporne na ,,polskie drogi" i trzeba sie postarać, żeby zaczęło cos pukać albo łapać luzy. Na ogół auta które nie są ,,salonowcami", tylko przyjeżdżają zza granicy już z jakimś przebiegiem jeszcze długi czas jeżdżą bezawaryjnie. Moim zdaniem, najsłabszym punktem zawieszenia w Subaru są rzeczywiście łączniki stabilizatorów, to jest chyba pierwsza awaria w cywilnym aucie. Natomiast jak eksploatujesz auto na polnych drogach, w lesie czy po prostu je upalasz, padają tylne łożyska, zaczynaja pukać amory itd, ale trzeba się o to naprawdę postarać.... :lol: Uważam, że częstsze awarie zawieszeń są spowodowane właśnie sposobem eksploatacji, bo Forestera kupuje się bo trzeba dojechać gdzies na zadupie lub do lasu, kupują go leśnicy, geodeci czy po prostu turyści, którzy wiedzą jakie auto kupić, żeby wszedzie dojechało i nie było topornym jeepem na MTkach....i dało się też użytkowac jako auto całkiem osobowe. WRXa kupuje się często dlatego, bo jest 4x4, ma dużo mocy i moc tę chetnie się wykorzystuje. Wnerwia mnie, jak słyszę, że Subaru ma słabe łożyska....jak się upala na szerokich slickach na ciasnych nawrotach albo lata bokami po lesie i podpiera co chwilę o skarpę, to w końcu każde łożysko musi oddać ducha... :lol: Zamykając wywód: jeżeli jakiekolwiek auto jest zrobione na nasze syfiaste i dziurawe drogi, to właśnie Subaru :!:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...