Jump to content

ZALANE SUBARU...CZYLI CZY WARTO KUPIC?


subar_u
 Share

Recommended Posts

witam. nie wiem czy byl podobny temat w kazdym razie ja nie znalazlem. jak sie ma zalanie samochodu do jego dalszej mozliwosci uzywania? czy zalane auto to juz poprostu zlom? jakie czynnosci nalezaloby przeprowadzic zanim sie uruchomi takie auto? pytam z ciekawosci poniewaz znalazlem sti z 2006 roku ktore jest po zalaniu

Link to comment
Share on other sites

Raczej unikac. Elektronika raz porzadnie zalana jest w zasadzie do wyrzucenia bo nigdy nie wiesz gdzie i kiedy Ci padnie. Z tego co wiem w tych autach predzej czy pozniej zaczyna koszmarnie smierdziec i nie da sie tego nijak usunac. Ogolnie ja bym odradzal takie zakupy... Jest tyle innych ofert, ze znajdziesz z pewnoscia cos normalnego co nie plywalo.

Link to comment
Share on other sites

O czy ty mowisz? Auto takie i tak sie rozbiera na kawalki by wszystko obspawac porzadnie i zalozyc klatke. Rzeczy co przechodza woda i tak sie wywala jak siedzenia czy tapicerke. Silnik sie rozbiera i wymienia bebechy....

Link to comment
Share on other sites

Rzeczy co przechodza woda i tak sie wywala jak siedzenia czy tapicerke.

A instalacja elektryczna?

 

Taniej wyjdzie kupić gołą blachę albo obspawaną budę z klatką.

Link to comment
Share on other sites

Rzeczy co przechodza woda i tak sie wywala jak siedzenia czy tapicerke.

A instalacja elektryczna?

 

Taniej wyjdzie kupić gołą blachę albo obspawaną budę z klatką.

 

Hogi, jak zwykle dobrze prawi, naprzykład moją :lol:

Link to comment
Share on other sites

heh..zalane auto...blee nie ma co lecieć na okazje bo bedzie kiszka wielka..

to tak jak by zalać czymś laptoka a pozniej go eksplatowac dalej...takie moje skromne zdanie laika..

Jak śmigam w terenie dżipasem to też można spotkać zdziwione miny ludzi zaraz po wodowaniu jakimś wypasionym szerokim albo patrolem ...bo im sie lampki choinkowe z auta robią :mrgreen::mrgreen:

Tak więc jak większość ja tez odradzam.! o tak oo..

Link to comment
Share on other sites

Niby czemu? Jak auto było nowe to trochę wody nie spowoduje, że nagle się buda rozleci. Szmatki, elektryka ida do koszy tak czy inaczej.

Choc w sumie to mi się przypomina opowieść mojego znajomego jak to zalało mu na parkingu Civica do połowy szyb. Jak woda zeszła jakimś cudem auto odpaliło więc wziął je jak najszybciej do myjki by odsysaczami usunąć wodę ze wszystkiego co się dało. Auto po tym nie sprawiało żadnych kłopotów związanych z zalaniem. Jak widać cuda się zdarzają. :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...