Jump to content

obroty rosną przy ostrym hamowaniu z wysprzęgleniem


slesz
 Share

Recommended Posts

z ciekawości (nie znalazłem w szukaj) - hamowanie awaryjne z około 70kmh - sprzęgło i hamulec do oporu - a obroty rosną do 3000 (u mnie to sporo :razz: ) - czemu tak się dzieje? abs potrzebuje tego żeby skuteczniej działać?

Link to comment
Share on other sites

właśnie nie wcisnąłem - sprawdzałem kilka razy i za każdym razem tak samo - te same obroty, hamowanie na śniegu - abs pracował za każdym razem

Link to comment
Share on other sites

hamowanie awaryjne z około 70kmh - sprzęgło

A to sie nie wyklucza?

W sensie, ze sprzeglo na samym koncu powinno sie wciskac, a nie:

sprzęgło i hamulec do oporu
.

 

przy awaryjnym sprzęgło, przy hamowaniu standardowym hamujesz też silnikiem, przy awaryjnym zgasisz tak auto

Link to comment
Share on other sites

JED, nie. SJS, BMW Driving School i inne ucza że AWARYJNE hamowanie zawsze na dwa pedały.
przy awaryjnym sprzęgło, przy hamowaniu standardowym hamujesz też silnikiem, przy awaryjnym zgasisz tak auto

No to jestem w konkretnym szoku.

Zawsze bylem pewien, ze przy awaryjnym, ten niewysprzeglony silnik duzo daje... :oops:

Link to comment
Share on other sites

No to jestem w konkretnym szoku.

Zawsze bylem pewien, ze przy awaryjnym, ten niewysprzeglony silnik duzo daje... :oops:

Przy awaryjnym sprzęgło wypada wbić możliwie szybko żeby nie doszło do zgaszenia silnika i tym samym utraty wspomagania hamulców/kierownicy .

Link to comment
Share on other sites

Jestem w TAK WIELKIM SZOKU, ze nie moge sie pozbierac...

Postanowilem zerknac, co w necie o tym pisza, no i znalazlem to:

 

Na podstawie Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów.

 

Dziennik Ustaw rocznik 2005 nr 217. Data publikacji: 31 października 2005 r. poz. 1834

Termin wejścia w życie - 10 stycznia 2006 r.

 

Hamowanie od prędkości co najmniej 50 km/h do zatrzymania w wyznaczonym miejscu.

 

Manewr może być wykonany na placu manewrowym ośrodka egzaminowania.

 

Przed rozpoczęciem egzaminu egzaminator informuje kursanta, że w ruchu miejskim będzie wykonywany manewr hamowania awaryjnego i ustala sygnał (słowo hamuj, stop lub inne), na który osoba egzaminowana wykona manewr.

 

Osoba egzaminowana po usłyszeniu sygnału HAMUJ, STOP lub inne do wykonania manewru hamowania awaryjnego powinna:

 

1 energicznie nacisnąć na pedał hamulca

2 kontynuować manewr aż do zatrzymania pojazdu w możliwie najkrótszym czasie

3 w ostatniej fazie hamowania, w razie możliwości, wcisnąć pedał sprzęgła w celu nie dopuszczenia do unieruchomienia silnika pojazdu samochodowego,

4 po zatrzymaniu, upewnić się o możliwości jazdy i kontynuować jazdę.

 

Manewr nie zostaje zaliczony w przypadku:

 

# wciśnięcia jako pierwszego pedału sprzęgła

Bardzo ważne jest, aby jako pierwszy został wciśnięty pedał hamulca roboczego. Wciśnięcie sprzęgła jako pierwszego w trakcie wykonania manewru, automatycznie dyskwalifikuje osobę egzaminowaną (przy tym błędzie można dokonać powtórzenia manewru)

 

Ja wiem, ze dzisiaj slabo przygotowuja na prawo jazdy i rozne w/w szkoly robia dobra robote, ale ja jednak bede sie trzymal tego, co mi wpojono 20 lat temu na kursie*. :smile:

Juz mi nie wstyd. :wink:

 

 

* Chyba, ze zalicze SJS. :mrgreen:

 

[ Dodano: Pią Sty 02, 2009 9:53 am ]

Michal K, pare razy hamowalem awaryjnie, zawsze bez sprzegla i nigdy silnik nie zgasl - jest naprawde duzo czasu.

Link to comment
Share on other sites

Michal K, pare razy hamowalem awaryjnie, zawsze bez sprzegla i nigdy silnik nie zgasl - jest naprawde duzo czasu.

 

1. Na SJS (przynamniej pare lat temu) wbijali do zakutych łbów także i mnie: "Awaryjne hamowanie to takie coś co masz 1-2 razy w życiu, jeżeli zdarzy się więcej to znaczy że albo wyjątkowo dużo jeździsz albo wyjątkowo niebezpiecznie".

2. Zaburzenia z napędu, szczególnie w aucie z ABS nie sa kompletnie do niczego potrzebne, hamulce dostarczają siły hamowania, po co silnik?

 

To rozporządzenie to idiotyzm jakich mało.

Link to comment
Share on other sites

To rozporządzenie to idiotyzm jakich mało.

Przykro mi. :mrgreen:

Ale skoro jest takie zle, to moze ktos, kto wie lepiej (jakis znany kierowca rajdowy?) powinien sprobowac to zmienic - bo po co wpajac zle nawyki juz na kursie?

Dla mnie hamowanie awaryjne, to takie, gdzie nagle walisz w pedal hamulca.

Link to comment
Share on other sites

Ciekawa jestem, ile takich "awaryjnych" hamowań na egzaminie wytrzyma samochód .
Sporo, ma ABS więc mu się wielka krzywda nie dzieje.

 

 

Ale skoro jest takie zle, to moze ktos, kto wie lepiej (jakis znany kierowca rajdowy?) powinien sprobowac to zmienic - bo po co wpajac zle nawyki juz na kursie?

Dla mnie hamowanie awaryjne, to takie, gdzie nagle walisz w pedal hamulca.

 

To nie jedyny głupi nawyk wpajany juz na kursie. Z resztą.... większość instruktorów i egzaminotorów samemu jeździ fatalnie, to niby czego maja uczyć? I jakie to ma znaczenei jak się jeździ wyłącznie w tempie zaspanego zółwia? A to że potem taki świezo upieczony kierowca jes rzucony na głęboką wodę to jeszcze inna sprawa.

 

Ostatnio moja starsza kolezanka zrobiła jako osoba koło 30tki prawo jazdy, skala problemów z ktorymi się starła po tym jak zabrakło L-ki na dachu jest niesamowita, nie dziwię się jej że się bała jeździć ogromnie z pcozątku jak po raz pierwszy zobaczyła liczbę 3 cyfrową na prędkosiociomierzu dopiero po kursie, a bez tego na Puławskiej którą musi jechać od siebie wyprzedzały ja autobusy mrugając i trabiąc...

Link to comment
Share on other sites

Z resztą.... większość instruktorów i egzaminotorów samemu jeździ fatalnie, to niby czego maja uczyć? I jakie to ma znaczenei jak się jeździ wyłącznie w tempie zaspanego zółwia?

Moze ma znaczenie - o ile malo z kursu pamietam, to akurat to mam dobrze wpojone, a minelo 20 lat.

 

[ Dodano: Pią Sty 02, 2009 10:47 am ]

Ale zgadzam sie co do jakosci dzisiejszych szkolen.

Link to comment
Share on other sites

z ciekawości (nie znalazłem w szukaj) - hamowanie awaryjne z około 70kmh - sprzęgło i hamulec do oporu - a obroty rosną do 3000 (u mnie to sporo :razz: ) - czemu tak się dzieje? abs potrzebuje tego żeby skuteczniej działać?

Mam tak samo, ma ktoś pomysł co to jest? Może jest to związane z jakimś wspomaganiem hamowania awaryjnego?

Link to comment
Share on other sites

Odnośnie tematu, u mnie w Imprezie (2.0 N/A) też następuję często podbicie obrotów przy hamowaniu z wysprzęgleniem ale jest to delikatny skok o jakieś 500-1000 obrotów powyżej obrotów na jakich aktualnie znajdował się samochód. Ale nie jest to regułą, czasami nie podbija. W ASO mówili, że tak ma być ale nie pamiętam dlaczego. Nie wiem jak to się ma do diesla ale tam skok do 3000obr to zdecydowanie za dużo jak dla mnie.

 

Ja wiem, ze dzisiaj slabo przygotowuja na prawo jazdy i rozne w/w szkoly robia dobra robote, ale ja jednak bede sie trzymal tego, co mi wpojono 20 lat temu na kursie*. :smile:

Mnie 2 lata temu wpoili to samo. Na dodatek jak chciałem inaczej to prawie egzaminu nie zdałem. Hamując normalnie zawsze wspomagam się biegami, dodatkowo z międzygazem żeby oszczędzić sprzęgło i w przypadku śliskiej nawierzchni żeby sobie kuku nie zrobić. :)

Może po prostu na kursach na prawo jazdy i w szkołach doskonalenia jazdy inaczej postrzegają awaryjne hamowanie i stąd pojawiają sie te różnice.

No i weźmy też pod uwagę fakt, że dawniej nie było ABS'u i hamowanie do zatrzymania na zblokowanych kołach = zgaszony silnik. Natomiast przy ABS sprzęgło można by spokojnie wcisnąć tuż przed zatrzymaniem bo hamulce nie zblokują kół, a tym samym silnika. Jeśli się mylę to chętnie posłucham innej opinii :)

Link to comment
Share on other sites

Niestety z tego co widać w naturze, instruktorzy nauki jazdy (oczywiście nie wszyscy) sami powinni jeszcze gdzieś popraktykować, zanim zaczną nauczać innych....smutna prawda, ludzie prosto po kursie wyjeżdżają na ulice i są baaardzo niedouczeni, przede wszystkim nie są nauczeni myślenia w ruchu drogowym, przewidywania, tylko formułek i placyku....i życie weryfikuje umiejetności, niestety niektórym braknie szczęścia... Uważam, że instruktor powinien ponosic część odpowiedzialności za numery wyciete przez jego byłych kursantów. Diagnosta przepuszczajacy przez przegląd niesprawny samochód dostaje po garbie jeżeli krótko po przeglądzie nastąpi wypadek spowodowany złym stanem technicznym auta ze swieżo zrobionym przglądem, dlaczego nie miałoby być podobnie z instruktorami nauki jazdy? :!:

Link to comment
Share on other sites

to moze ktos, kto wie lepiej (jakis znany kierowca rajdowy?) powinien sprobowac to zmienic

 

np kajetanowicz na sjsie :roll:

:razz: :razz:

 

spróbuj po swojemu i po nieswojemu tak z 70kmh i porównaj - ocenisz, wybierzesz - rozporządzenia nie ucza jak zachowywac się w rzeczywistych sytuacjach wymagających szybkiej reakcji

może każdy kierowca w ciągu roku po zdanym egzaminie powinien odbyć jakieś szkolenie w certyfikowanej szkole jazdy obowiązkowo?

 

 

anyway - nowy fakt :idea: z 40kmh nie ma takiego efektu (też awaryjnie, tez po śniegu) - moja teoria jest taka, że gdy hamowanie trwa dłuższy czas to pompa absu ciągnie energię z silnika, żeby nie stracić skuteczności/ciśnienia :???:

 

możliwe to jest w ogóle ?

Link to comment
Share on other sites

No to jestem w konkretnym szoku.

Zawsze bylem pewien, ze przy awaryjnym, ten niewysprzeglony silnik duzo daje... :oops:

 

Ja bylem uczony ,ze w aucie z ABS walimy w hamulec i trzymamy do konca.

Sprzeglo pod sam koniec hamowania.

W aucie bez ABS faktycznie hamowanie na dwa pedaly.

Ale trudno sie w momencie awaryjnego hamowania zastanawiac czy auto ma akurat abs czy nie

Link to comment
Share on other sites

Moja Justynka też podnosi obroty silnika przy hamowaniu do granicy zadziałania ABS. Nawet po zatrzymaniu przez jakąś sekundę słychać że silnik pracuje na podwyższonych obrotach i dopiero wówczas silnik spada do obrotów jałowych :)

PZDR!

Link to comment
Share on other sites

To ze silnik nie zgasnie przy hamowaniu z ABS.

Testowane na plycie poslizgowej . Oczywiscie sprzeglo tuz przed zatrzymaniem.

Ale osobiscie w awaryjnej sytuacji z tego co pamietam automatycznie uderzam w dwa pedaly

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...