Jump to content
Than_Junior

Spec.B grupa operacyjna

Recommended Posts

Dzięki @raci, mam dokładnie tak samo, no to teraz muszę rozwiązać zagadkę czemu na dole mi się aż tak bardzo poci, a górna i środkowa część jest sucha.

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od paru tygodni znowu jezdze Spec.B, ktore mi szanowna mama pozyczyla. Kurcze... byc moze jako limuzyna nie jest to najlepsze auto rodzinne (opadajacy dach nie ulatwia pakowania bachora do fotelika ;) ), ale mimo wszystko jest to super maszyna :) Dzis przecialem 600km przez Niemcy predkosciami "autobahnowymi" - to auto jest takim polykaczem kilometrow w odpowiednich warunkach, ze szok! Sama przyjemnosc - mega stabilne, bezproblemowe, przyjemne. Nawet spalanie calkiem ok, choc oczywiscie bez porownania do szybkich niemieckich diesli. Ach, lezka sie w oku zakrecila troche, ze mojego sprzedalem!

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Than_Junior napisał:

 Ach, lezka sie w oku zakrecila troche, ze mojego sprzedalem!

zawsze można wrócić ;) ja już dwa razy wracałem :lol: ..i nie żałuje 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie, postanowiłem napisać tutaj zamiast w swoim wątku bo tu sporo więcej osób wchodzi i może ktoś mi jest w stanie pomóc. Sprawa się rozchodzi o sedana spec b z 2004r.
 
Otóż auto tej wiosny wylądowało u lakiernika, co opisałem u siebie w wątku, wszystko niby było spoko aż do jesieni/zimy gdzie ostatnio jak był lekki przymrozek to przymarzły mi szyby od środka.
Auto następnie poleciało na małe suszenie, umyłem szyby od środka, pojeździłem trochę po mieście z dmuchawą na full żeby go trochę osuszyć i następnie obserwowałem szyby w kolejnych dniach gdzie najszybciej się pocą, no i prawdopodobnie coś mam z tylną szybą, szyberdach suchy, boczne i przednia też, górna część tylnej też sucha, a dół mokry, woda na palcach, często ciężko podczas jazdy aby cała odparowała, tzn 8/10 szyby od góry jest spoko, a dół mam zawsze zaparowany, otworzyłem bagażnik i zacząłem się przyglądać szybie tylnej od zewnątrz od dołu i tu nasuwa się pytanie do posiadaczy sedana, czy też tak macie, że tylna szyba nie jest zakończona żadną uszczelką? Krawędź szyby wisi jakby w powietrzu, a pod spodem jest jedynie jakby taka pianka która jest cała morka, mokra i miękka bo normalnie można w nią wbić klucz, szyba oczywiście się nie rusza, wszystko jest stabilne. Czy ktoś mógłby strzelić fotkę kiedyś przy okazji jak to u niego wygląda? Ewentualnie opisać czy jest tak samo, czy u mnie definitywnie czegoś brakuje? Niby miał być to dobry mechanik, a już sam nie wiem czy tak jest, jedne drzwi tyle mi rozbierali, szyba lata mocniej niż cała reszta, jakby się coś tam ułamało przy rozkładaniu, składaniu, tylne lampy czasami mi potrafią zaparować, a przed lakiernikiem jeżdżąc autem 3 lata ani razu tylny reflektor  mi nie zaparował, a te też ściągali, ogólnie to niby pierdoły, w sumie najważniejsze dla mnie to tylna szyba, bo wilgoć  w środku to problem szczególnie w zimie.
 
Pozdrawiam!
Podobny scenariusz przerabiałem w Imprezie Sedan GD - po interwencji lakiernika uszczelka lampy nie spełniała swojej funkcji i woda stała między blachami nadkola. Było to po lewej więc dało radę tam dojść przez otwór tapicerki dla lewarka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Than_Junior napisał:

Od paru tygodni znowu jezdze Spec.B, ktore mi szanowna mama pozyczyla. Kurcze... byc moze jako limuzyna nie jest to najlepsze auto rodzinne (opadajacy dach nie ulatwia pakowania bachora do fotelika ;) ), ale mimo wszystko jest to super maszyna :) Dzis przecialem 600km przez Niemcy predkosciami "autobahnowymi" - to auto jest takim polykaczem kilometrow w odpowiednich warunkach, ze szok! Sama przyjemnosc - mega stabilne, bezproblemowe, przyjemne. Nawet spalanie calkiem ok, choc oczywiscie bez porownania do szybkich niemieckich diesli. Ach, lezka sie w oku zakrecila troche, ze mojego sprzedalem!

Stara miłość nie rdzewieje :) 

wprawdzie nie specB ale H6 Legacy teraz właśnie do tego użytkuje i bardzo sobię chwalę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wprawdzie 2019 się jeszcze nie skończył, ale ja już snuję plany na przyszły rok. Dużo o tym "gadam" na forum, ale w końcu będzie trzeba po kawałku poskładać klocki "zwane BBK do Legacy" do kupy . Mentalnie już jestem na to gotowy, finansowo trochę mniej :P. Chciałem rozpocząć tutaj dyskusję i skorzystać z wiedzy bardziej obeznanych ludków. Wiem, już co nieco (że potrzebuję elementów z STI 2003 do 2005, że przód wchodzi PnP, że na tył trzeba adaptery - o ile z tyłu też będę montował złote Brembo, że tarcza przód to 328/30, tył to chyba 316 jakaś cieńsza). Nie chcę dystansów na piasty, więc konieczne będą nowe felgi (jak na złość opony mamy w dwóch rozmiarach 18/17"). Wszystkie te elementy po podsumowaniu wskazują, że kwota może spokojnie osiągnąć 5cio cyfrowy kształt :(. Jak do tego podejść żeby to miało choć cień uzasadnienia ekonomicznego? Jakie felgi kupić - czy muszą być koniecznie markowe, czy np Rota starczy (podobno kiepskie są te obręcze)? Czy tarcze od razu DBA ~3,5k za komplet przód/tył. czy tu znowu można dobrze, a taniej? W jakie klocki celować - też pewnie jakieś z górnej półki? Czy węże w oplocie to must have? I w końcu czy pompa hamulcowa to ogarnie?

 

Podzielcie się plz swoimi doświadczeniami, bo wymiania ukł. hamulcowego jest wskazana, ale koszty mnie lekko przerażają, a nie wiem czy jakieś inne tematy z autem nie wyskoczą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz nowe klocki i tarcze przód i tył a do tego adaptery do brembo na tył to przy obecnych cenach i półce na która sięgasz to z felgami 10k pęknie

Ratuje cię jedynie używany zestaw „startowy” a potem ewentualnie zmiana. 
Jak ci się nie spieszy to może coś ustrzelisz w dobrej cenie.
Niekoniecznie Brembo bo jak trafisz ap racing czy też taroxa to i felg nie będziesz musiał zmieniać.

Edited by Bartosz-B

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, kudlatypawelek napisał:

Wprawdzie 2019 się jeszcze nie skończył, ale ja już snuję plany na przyszły rok. Dużo o tym "gadam" na forum, ale w końcu będzie trzeba po kawałku poskładać klocki "zwane BBK do Legacy" do kupy . Mentalnie już jestem na to gotowy, finansowo trochę mniej :P. Chciałem rozpocząć tutaj dyskusję i skorzystać z wiedzy bardziej obeznanych ludków. Wiem, już co nieco (że potrzebuję elementów z STI 2003 do 2005, że przód wchodzi PnP, że na tył trzeba adaptery - o ile z tyłu też będę montował złote Brembo, że tarcza przód to 328/30, tył to chyba 316 jakaś cieńsza). Nie chcę dystansów na piasty, więc konieczne będą nowe felgi (jak na złość opony mamy w dwóch rozmiarach 18/17"). Wszystkie te elementy po podsumowaniu wskazują, że kwota może spokojnie osiągnąć 5cio cyfrowy kształt :(. Jak do tego podejść żeby to miało choć cień uzasadnienia ekonomicznego? Jakie felgi kupić - czy muszą być koniecznie markowe, czy np Rota starczy (podobno kiepskie są te obręcze)? Czy tarcze od razu DBA ~3,5k za komplet przód/tył. czy tu znowu można dobrze, a taniej? W jakie klocki celować - też pewnie jakieś z górnej półki? Czy węże w oplocie to must have? I w końcu czy pompa hamulcowa to ogarnie?

 

Podzielcie się plz swoimi doświadczeniami, bo wymiania ukł. hamulcowego jest wskazana, ale koszty mnie lekko przerażają, a nie wiem czy jakieś inne tematy z autem nie wyskoczą...

Moim zdaniem wymiana tyłu to przerost formy nad treścią. Auto hamuje przede wszystkim przednimi zestawem, tył nawet w serii słabo pracuje. Jednocześnie wymiana tyłu jest kłopotliwa na adapterach, bo tarcza i klocki nie zawsze równomiernie się ścierają, postępuje korozja, hamulce hałasują. Przerabiam to w Forku. Moje zdanie jest zatem takie i tak planuję u siebie w przyszłości, zaciski Brembo na przód, przewody w oplocie już mam, do tego odpowiednie felgi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się w pełni z "przedmówcą". W obu autach wymieniłem przód na Brembo a tył czeka na montaż do którego raczej nie dojdzie :P

Przód to ponoć 90% hamowania. Zdecydowanie zdaje egzamin. Również polecam zmiane przodu wraz z wszystkimi przewodami na te w oplocie, to w zupełności wystarczy a zmiana jest naprawdę odczuwalna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też noszę się z zamiarem takiej zmiany, bo jednak hamulce to chyba najsłabsza stona specB. Rozmaiwałem o tym ostatnio z Markiem z MTSu i w kwestii tylnej osi jago zdanie jest podobne jak kolegów powyżej, w przypadku zacisków z tyłu różnica jest znikoma.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za komentarze, ciągnąc dalej temat jakie tarcze i klocki byście polecali do BBK - nie musza być od DBA - mogą być jakieś tańsze, a też porządne :D. Druga sprawa jakich felg powinieniem szukać - BBS takie jak ma @Herostrates bardzo mi się podobają, ale są tlko second-hand i ceny zaporowe. Na felgach zupełnie się nie znam, wiem że im lżejsze i wytrzymalsze tym lepiej :), wiem, że ET też musi być odpowiednie, no i otwór 56,1..., ale jakie marki są polecane to już nie wiem ;)  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie chciałem zmieniać seryjnych felg i po wymianie zestawu z przodu (tarcze + klocki) w serwisie, którego nazwy nie wymienię, a którego do tej pory wychwalałbym pod niebiosy, i po roku, czyli ok. 10tys. km i naprawdę spokojnej jeździe, tarcze nadawały się do kosza - przy ostrzejszym hamowaniu kierownicę wyrywało z rąk. Serwis rozłożył ręce twierdząc, że już nic więcej przy tej średnicy zrobić się nie da... Po tym incydencie (i nie tylko) postanowiłem zmienić warsztat i trafiłem do Jar-Car w Józefowie, który zaproponował ciekawy, ale przede wszystkim skuteczny zestaw. Tarcze nacinane ze stali węglowej (nie wiem czy użyłem odpowiedniego sformułowania) + klocki ceramiczne. Całość hamuje o niebo hamuje lepiej od serii, a co ważne, nie piszczy i nie skrzypi. Kosztowało to niewiele powyżej 2000zł brutto. Przy okazji tej naprawy dowiedziałem się, że zamówiona przeze mnie we wcześniejszym serwisie usługa wymiany katalizatorów,  została wykonana niekompletnie, bo z  katów wymienione zostały 2. Ostatni, który został stary, przy zimnym silniku rezonuje i niestety też jest do wymiany. Jar-Car się tym nie zajmuje a ja niechętnie  chciałbym wracać do wcześniejszego serwisu. Czy może ktoś polecić kogoś sprawdzonego w tej kwestii w Warszawie, lub okolicach?

P.S. Dodam, że moje obawy związane z UPG ubiegłego lata, okazały się na szczęście tylko "trochę" przelanym olejem przy wcześniejszym serwisie (1cm powyżej max na bagnecie). Nie byłoby w tym nic strasznego, prócz tego że 600km wracałem jadąc jak emeryt i zastanawiając się, czy aby dojadę i ile będę musiał wydać na naprawę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dołączę się do dyskusji, ja również jestem po zmianie zacisków na brembo. Różnica jest ogromna, samochód przestał hamować jak polonez ;)

Przed wymianą dolicz sobie koszty felg, które w tym rozmiarze ( rozstaw 5x100, 18 cali) nie jest łatwo znaleść w rozsądnej cenie. Mi się udało znaleść Roty u kolegi z forum w idealnym stanie.

U mnie tył również czeka na wymianę, głównie ze względów estetycznych, jak założyłem felgi w których widać bardziej zacisk to te z tylu wyglądają teraz bardzo zabawkowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 28.11.2019 o 21:49, kudlatypawelek napisał:

Wprawdzie 2019 się jeszcze nie skończył, ale ja już snuję plany na przyszły rok. Dużo o tym "gadam" na forum, ale w końcu będzie trzeba po kawałku poskładać klocki "zwane BBK do Legacy" do kupy . Mentalnie już jestem na to gotowy, finansowo trochę mniej :P. Chciałem rozpocząć tutaj dyskusję i skorzystać z wiedzy bardziej obeznanych ludków. Wiem, już co nieco (że potrzebuję elementów z STI 2003 do 2005, że przód wchodzi PnP, że na tył trzeba adaptery - o ile z tyłu też będę montował złote Brembo, że tarcza przód to 328/30, tył to chyba 316 jakaś cieńsza). Nie chcę dystansów na piasty, więc konieczne będą nowe felgi (jak na złość opony mamy w dwóch rozmiarach 18/17"). Wszystkie te elementy po podsumowaniu wskazują, że kwota może spokojnie osiągnąć 5cio cyfrowy kształt :(. Jak do tego podejść żeby to miało choć cień uzasadnienia ekonomicznego? Jakie felgi kupić - czy muszą być koniecznie markowe, czy np Rota starczy (podobno kiepskie są te obręcze)? Czy tarcze od razu DBA ~3,5k za komplet przód/tył. czy tu znowu można dobrze, a taniej? W jakie klocki celować - też pewnie jakieś z górnej półki? Czy węże w oplocie to must have? I w końcu czy pompa hamulcowa to ogarnie?

 

Podzielcie się plz swoimi doświadczeniami, bo wymiania ukł. hamulcowego jest wskazana, ale koszty mnie lekko przerażają, a nie wiem czy jakieś inne tematy z autem nie wyskoczą...

Ja bym na Twoim miejscu poszedł w zacisk z peżo z adapterem, sprawdzona i dużo tańsza alternatywa do zaporowych cen złotego Brembo, działa identycznie, klocki i tarcze siadają jak do STI pod ten zacisk. Nie szalałbym z żadnymi DBA, załóż tarcze Textar, po dobrym ułożeniu naprawdę twarde tarcze, a klocek z racji że auto cięższe to proponuję Mintex Racing miesznka M1155. Ferodo DS2500 dobre ale drogie jak na to co oferują, CL RC5 lub RC6 za agresywne, a Hawk to już w ogóle nieporozumienie dla mnie...

Musisz dokładniej określić styl jazdy to lepiej doradzimy, przewody w oplocie nie wiele Ci dadzą, a pompa spokojnie starczy.

W kwestii felg to już indywidualna sprawa ile chcesz wydać, ja na wielu rotach jeździłem i złego słowa nie powiem, nawet jak się zdarzyło skrzywić to prostują się ładnie. Obecne 17 które upalam prostowałem już parę razy i niczym nie odbiegają od np. oem STI bug-blob.

Jeśli chcesz to kit zacisków z peżo mam, mogę zregenerować, adaptery też ma nowe. Chyba że wolałbyś K-Sport to taki set też mam i jest bardzo fajny, pasuje masa felg bo podbnie jak Tarox czy AP o których wspominał @Bartosz-B są bardzo smukłe, klocki wcale niewiele droższe, a jak masz skuteczność hamulca lepszą to i zużycie spada.

 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 8.12.2019 o 00:07, exit napisał:

Ja nie chciałem zmieniać seryjnych felg i po wymianie zestawu z przodu (tarcze + klocki) w serwisie, którego nazwy nie wymienię, a którego do tej pory wychwalałbym pod niebiosy, i po roku, czyli ok. 10tys. km i naprawdę spokojnej jeździe, tarcze nadawały się do kosza - przy ostrzejszym hamowaniu kierownicę wyrywało z rąk. Serwis rozłożył ręce twierdząc, że już nic więcej przy tej średnicy zrobić się nie da... Po tym incydencie (i nie tylko) postanowiłem zmienić warsztat i trafiłem do Jar-Car w Józefowie, który zaproponował ciekawy, ale przede wszystkim skuteczny zestaw. Tarcze nacinane ze stali węglowej (nie wiem czy użyłem odpowiedniego sformułowania) + klocki ceramiczne. Całość hamuje o niebo hamuje lepiej od serii, a co ważne, nie piszczy i nie skrzypi. Kosztowało to niewiele powyżej 2000zł brutto. Przy okazji tej naprawy dowiedziałem się, że zamówiona przeze mnie we wcześniejszym serwisie usługa wymiany katalizatorów,  została wykonana niekompletnie, bo z  katów wymienione zostały 2. Ostatni, który został stary, przy zimnym silniku rezonuje i niestety też jest do wymiany. Jar-Car się tym nie zajmuje a ja niechętnie  chciałbym wracać do wcześniejszego serwisu. Czy może ktoś polecić kogoś sprawdzonego w tej kwestii w Warszawie, lub okolicach?

P.S. Dodam, że moje obawy związane z UPG ubiegłego lata, okazały się na szczęście tylko "trochę" przelanym olejem przy wcześniejszym serwisie (1cm powyżej max na bagnecie). Nie byłoby w tym nic strasznego, prócz tego że 600km wracałem jadąc jak emeryt i zastanawiając się, czy aby dojadę i ile będę musiał wydać na naprawę.

 

Seryjne specowe hamulce co byś nie założył to prędzej czy później się pogną..

W kwestii katów to ciekawe co piszesz, bo jak można określić złe wykonanie usługi skoro dana firma się tym nie zajmuje? Jaki jest problem w wymianie kata? Kwestia chęci serwisu, takie moje zdanie oczywiście.

Sprawdziłbym jeszcze dokładniej ten ostatni niezmieniony, bo może to nie on a osłony termiczne gdzieś się obluzowały. Potrzeba trochę uwagi temu poświęcić ale czasem można sporo zaoszczędzić na trafnej diagnozie. :)

Jak sobie nie poradzisz to się kiedyś odezwij, spróbuję pomóc ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy czterotłoczek podejdzie do Legacy IV spec b bez problemu? Czy rzeźba jakaś będzie

 

Wysłane z mojego mądrzejszego telefonu

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy mam pytania odnośnie rozrządu. Wiem że H6 mają łańcuchy, i teoretycznie są niewymienialne. Tak przynajmniej twierdzi mój mechanik i takie info znalazłem w internecie. 

Ja natomiast mam obawy czy aby napewno tak jest rzeczywiście, poza łańcuchem są przecież napinacze które potrafią robić niespodzianki i w efekcie łańcuch się przestawia. Mam już przejechane ponad 200 tys i zaczynam się nad tym zastanawiać.

Jakie są Wasze doświadczenia w tym zakresie ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.12.2019 o 07:34, andrzej080985 napisał:

Różnica jest ogromna, samochód przestał hamować jak polonez ;)

 

To jeszcze zrób "test łosia" przy 60-70km/h i zobacz jak głęboko Ci wpadnie pedał hamulca przy pierwszym wciśnięciu. Bo możesz się zdziwić....

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, andrzej080985 napisał:

Jakie są Wasze doświadczenia w tym zakresie ? 

Ja wymieniłem, jeśli dobrze pamiętam, przy 230kkm. Wymienione zostały dwa łańcuchy, dwa napinacze, pompa wody i jeden ślizg, bo był w słabym stanie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, andrzej080985 napisał:

Koledzy mam pytania odnośnie rozrządu. Wiem że H6 mają łańcuchy, i teoretycznie są niewymienialne. Tak przynajmniej twierdzi mój mechanik i takie info znalazłem w internecie. 

Ja natomiast mam obawy czy aby napewno tak jest rzeczywiście, poza łańcuchem są przecież napinacze które potrafią robić niespodzianki i w efekcie łańcuch się przestawia. Mam już przejechane ponad 200 tys i zaczynam się nad tym zastanawiać.

Jakie są Wasze doświadczenia w tym zakresie ? 

Ja wymieniałem komplet (łańcuch rozrządu z napinaczami, prowadnicami itp.) przy przebiegu jakoś w okolicy stu kilkunastu tys. km. Delikatnie dzwonił i nie chciałem ryzykować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tez już jestem po wymianie - z tego co pamiętam chyba był komplet -> łańcuchy i napinacze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Potwierdzam to co wyżej, rozrząd kompletny zrobiony przy okazji upg w okolicach 300tyś, nic nie jest wieczne, jak chcesz jeździć dłużej to może warto pomyśleć nad wymianą.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, nysiopysio84 napisał:

Potwierdzam to co wyżej, rozrząd kompletny zrobiony przy okazji upg w okolicach 300tyś, nic nie jest wieczne, jak chcesz jeździć dłużej to może warto pomyśleć nad wymianą.

Powiem Wam że może nie Subaru ale też Japończyk, mam Nissana Maxima a32, silnik 3.0 V6, też na łańcuch, i one zwykle również ok 250-300kkm mają bolączkę napinacza czy łańcucha. A mój ma 500kkm+ i silnik nie otwierany.do rozrządu a chodzi jak zegarek, kwestia olejowa i odpowiednich interwałów zmian. Ale to trzebaby znać historię auta od zjazdu z taśmy co jest niemożliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
To jeszcze zrób "test łosia" przy 60-70km/h i zobacz jak głęboko Ci wpadnie pedał hamulca przy pierwszym wciśnięciu. Bo możesz się zdziwić....
Rozwiniesz temat?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.12.2019 o 09:24, house_1 napisał:

 

To jeszcze zrób "test łosia" przy 60-70km/h i zobacz jak głęboko Ci wpadnie pedał hamulca przy pierwszym wciśnięciu. Bo możesz się zdziwić....

Piszesz o odpływaniu płynu, czy jakie licho? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...