Jump to content
Than_Junior

Spec.B grupa operacyjna

Recommended Posts

Cóż, nie chce sugerować cen, które sobie wynegocjowalem w różnych miejscach, żeby nie psuć tutaj nikomu biznesu... W każdym razie byłem w wielu miejscach z klientami na przeglądach przedzakupowych przez 7 ostatnich lat... to co wymyślają mechanicy kreując się na jedynych właściwych bogów od subaru wola o pomstę do nieba... wyczujac choć odrobinę braku świadomości potencjalnego klienta lepią go jak modeline dołączając go do członków kultu siebie samego, podając przy tym często ceny części i usług totalnie z kosmosu... Wiele razy były zdziwione miny kiedy znałem cennik poszczególnych cen ASO na pamięć które były dużo niższe i okazywało się że ja mam świadomość całkiem niezła... Klienci subaru lubią marketingowy bełkot pewnego siebie mechanika Boga w ich kierunku, czują się dopieszczeni i płacą :)... W dalszym ciągu uważam, że powtarzalne awarie to: siłowniki zamków i zmieniarki cd :)... Upg, rozrząd, przekładnia, pompa wspomagania, katy czy rozrusznik to moim zdaniem eksploatacja... Zależy tylko i wyłącznie od użytkowników co, gdzie i kiedy...

Ps. Jak ktos chce o coś zapytać, proszę pisać na priv

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

podrożał o jedyne 19 tyś

Dokładnie o 11770zł bruttto

W pierwszym ogłoszeniu była podana kwota netto

o rzeczywiście, już poprawiam

Czy podać Wam zatem jakąś maść na ból "pupy"??

1. Jakie ma znaczenie dla Was za ile kupiłem auto??? Lepiej byście się czuli gdybym dał dużo i zarobił mało? A może dał dużo, włożył dużo i stracił? Taka polskie zawistne podejście... Po co tak?

2. Mimo ceny 50 tys była to na tle krajów Unii Europejskiej bardzo dobra oferta...

3. Prace wykonane przy spec na którym zarobiłem 12 tysięcy brutto według Was:

- naprawa skrzyni biegów - 3500 tys

- Korekta lakieru 700 PLN

- Malowanie obu zderzaków w ASO - 800 PLN

- Wymiana przetwornicy - 200 zł

- Wymiana olejów w silniku, skrzyni i napędach już nie pamiętam ale około 600-700 zł

- Wymiana elementów zawieszenia - 600 zł

- Naprawa szyby przedniej 200

- Wyciąganie wgniotow z elementów blacharskich 400 zł

- Dwie naprawy spot - 500 zl

- Nie liczę mojego czasu itp...

Czy zatem naprawdę warto liczyć i się onanizowac moim kosmicznym zarobkiem?? Myślę że nie macie pojęcia ile czasami kosztuje przygotowanie samochodu do sprzedania w taki sposób, aby nikt mnie potem nie ścigał, a raczej polecał...

Tak więc raz zarobić więcej, a raz mniej...

4. Ilu znacie handlarzy którzy tak przygotowują samochód? Nie mówię że byl perfekcyjny, ale naprawdę uczciwy...

5. Ilu handlarzy daje gwarancję która naprawdę cokolwiek znaczy??? Myślę że kilka serwisów w okolicy może potwierdzić jak często pokrywam koszty ewentualnych problemów... Długofalowo ciągle uważam że mi się to opłaca

6. Nie ma sensu patrzeć na to czy auto dostałem za darmo,,czy dałem za niego za dużo... Wszystko to kwestia ceny końcowej, albo komuś pasuje albo nie- powtórzę kolejny raz- H6 w Polsce są najtańsze...

7. Moim zadaniem jest kupić dobrze, przygotować uczciwie... Sprzedać nie ukrywając żadnych faktów dalej za cenę która moim zdaniem na tle innych egzemplarzy jest słuszna i zarobić tyle, żeby w razie problemów nie unikać kontaktu z klientem

8. Czy ja liczę ile bierze mechanik za wyjęcie silnika??? Za wyważenie kół??? Za podłączenie pod kompa- przecież to 5 min... Nie liczę tego, daje zarobić wszystkim po kolei, nic przy autach nie robię sam- więc może Wy przestańcie liczyć moja kase

9. Tam, skąd brałem najwięcej aut: Szwajcaria, Niemcy, Włochy itp najważniejsza jest data pierwszej rejestracji, ewentualnie w ogłoszeniu rok modelowy- nie podaje się roku produkcji... Przez ostatni rok więcej subaru sprzedałem do Niemiec i Czech niż do Polski... Stąd moze z przyzwyczajenia w ogłoszeniu podaje informacje z daty rejestracji i roku modelowego, jednocześnie umieszczając w treści zawsze konkretny rok produkcji. Czy to aż takie oszustwo??

10. Jakbyście dobrze sledzili moja ofertę, okazałoby się że częściej podaje w ogłoszeniach większy przebieg niż jest w rzeczywistości- mając w pewnym momencie 30 aut na stanie przestałem to kontrolować w stopniu w jakim powinienem... Wracam powoli do ilości koło 10-14 i będzie lepiej

11. Oczywiście macie prawo do swojej opinii ja mój temat, ale wrzucając mnie do jednego wora jako pospolitego handlarza uważam że jest to daleko krzywdzące... Jak widać wypowiadają się tutaj przede wszystkim ci, co mnie nie znają i nawet ze mną nie rozmawiali...

12. Nie zlicze sytuacji, że nagle przy transakcji i umówionej kwocie musiałem wydać kolejne 700zł czy 1200 np. na opony, bo coś nagle wyskoczyło - nie lubię pozostawiać niesmaku

Miałem okazje kontaktu z tuscanem. Co prawda nie zakoczylo się zakupem (chciałem kupić od niego 2 auta na raz, Subaru H6 i coś jeszcze, ale wystąpiły okoliczności, które zmusiły mnie do rezygnacji z transakcji), ale doświadczenia bardzo pozytywne. Rzetelna informacja na temat aut, bez ściemy. Moja okoliczne "wiewiórki" potwierdziły, że to rzetelny facet. A że zarabia? A co ma robić, dokładać do biznesu? Z mojej perspektywy wole by ktoś kto temat ogarnia zrobił co trzeba przy aucie po "swoich cenach", dał gwarancje na zakupiony towar i nie unikał kontaktu w wypadku jakiejś wpadki (zakładam, ze tak by było). Jak ktoś woli robić sam przecież moze, zatem po co te komentarze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje dawno auto nabiera wartości  :D

Ale niestety opis auta odbiega od rzeczywistości.... :huh:

 

Nigdy nie miał żadnych kolizji, 100% bez wypadku

Edited by Pedros

Share this post


Link to post
Share on other sites

A miał jakieś przygody?

Share this post


Link to post
Share on other sites

37 500zł -> 43 000zł -> 48 900zł, nic tylko brać i sprzedać za pół roku za 53 000 zł :D 

 

a tak na serio, Tuscan, nie złość się, wiem że to może być frustrujące że kupujesz auta, robisz je porządnie mechanicznie a nie na odpierdziel, poprawiasz wizualnie żeby były fajne, żeby klient był zadowolony, wystawiasz a ludzie płaczą że chcesz na tym zarobić i nie robisz tego charytatywnie. Osobiście bardzo bym chciał żeby na rynku był ktoś kto sprzedaje auta a jego aukcja wygląda nie jak typowa aukcje w które zachwala się auto jakie to ono nie jest cudowne ale bardziej jak raport z autotesto. Chciałbym mieć dobrej jakości zdjęcia, wyciąg z historii, co kiedy zrobione, pomierzoną powłokę, zdjęcia od spodu, zdjęcia mankamentów. Wszystko uczciwie, bez żadnej ściemy. Wtedy, za takie auto chętnie bym wyłożył dużo więcej kasy niż za inne w potencjalnie podobnym stanie. Wiem że to strzał w kolano na allegro czy otomoto, ale Ty nie sprzedajesz chyba golfów i passatów a chcesz uderzyć w węższe grono odbiorców ale takich którzy mogą zapłacić więcej za auto przygotowane, odświeżone i pewne. Może byś poszedł tą drogą? Bo aktualnie ja Twoje ogłoszenie odbieram tak że faktycznie przykładasz się do aut, robisz i słono płacisz za to żeby były wizualnie i mechanicznie fajne (aso i profesjonalny detaling to nie są tanie sprawy), ale ogłoszenia są nadal... takie sobie. Porównaj sobie:

 

http://otomoto.pl/oferta/subaru-legacy-specb-manual-krajowy-gwarancja-ID6yEtyD.html

 

z

http://forum.subaru.pl/index.php?/topic/80839-s-subaru-legacy-spec-b-manual-2006-po-lifcie/
+
http://forum.subaru.pl/index.php?/topic/87968-czarne-legacy-specb/#entry2448757

 

Takie ogłoszenia są moim zdaniem bardziej wiarygodne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Moje dawno auto nabiera wartości :D

Ale niestety opis auta odbiega od rzeczywistości.... :huh:

 

Nigdy nie miał żadnych kolizji, 100% bez wypadku[/size]

Według kolegi z ASO Subaru Wrocław, miał kosmetycznie przetarty tylni prawy błotnik i pekniety Zderzak... mam pełny wgląd w naprawę... Tak więc podtrzymuje kwestie że auto jest bezwypadkowe... Bezwypadkowe nie oznacza że nic nigdy nie było otarte, porysowane i powtórnie pomalowane... Był też robiony wtrysk na przednich prawych drzwiach i lakierowana maską po kamykach... Żaden element z tych trzech o których mówimy nie przekracza wartości drugiej powłoki lakierniczej... Żaden nie wykazuje naprawy... Po co się czepiać słówek? Nie uważam żeby takie informacje były aż tak potrzebne w opisie... Nigdzie na świecie się tak nie sprzedaje... Czy myślicie że gdzieś za granicą np. w Szwajcarii, Niemczech, usa czy Japonii jest informacja czy jakiś element był powtórnie lakierowany?? Nie!!! Jest info o tym czy był bezwypadkowy... Jeśli miałbym info że każdy element jest w lakierze oryginalnym wtedy mógłbyś się czepiać... A miewam auta w lakierze oryginalnym... Wtedy mocno to w treści podkreślam...

37 500zł -> 43 000zł -> 48 900zł, nic tylko brać i sprzedać za pół roku za 53 000 zł :D 

 

a tak na serio, Tuscan, nie złość się, wiem że to może być frustrujące że kupujesz auta, robisz je porządnie mechanicznie a nie na odpierdziel, poprawiasz wizualnie żeby były fajne, żeby klient był zadowolony, wystawiasz a ludzie płaczą że chcesz na tym zarobić i nie robisz tego charytatywnie. Osobiście bardzo bym chciał żeby na rynku był ktoś kto sprzedaje auta a jego aukcja wygląda nie jak typowa aukcje w które zachwala się auto jakie to ono nie jest cudowne ale bardziej jak raport z autotesto. Chciałbym mieć dobrej jakości zdjęcia, wyciąg z historii, co kiedy zrobione, pomierzoną powłokę, zdjęcia od spodu, zdjęcia mankamentów. Wszystko uczciwie, bez żadnej ściemy. Wtedy, za takie auto chętnie bym wyłożył dużo więcej kasy niż za inne w potencjalnie podobnym stanie. Wiem że to strzał w kolano na allegro czy otomoto, ale Ty nie sprzedajesz chyba golfów i passatów a chcesz uderzyć w węższe grono odbiorców ale takich którzy mogą zapłacić więcej za auto przygotowane, odświeżone i pewne. Może byś poszedł tą drogą? Bo aktualnie ja Twoje ogłoszenie odbieram tak że faktycznie przykładasz się do aut, robisz i słono płacisz za to żeby były wizualnie i mechanicznie fajne (aso i profesjonalny detaling to nie są tanie sprawy), ale ogłoszenia są nadal... takie sobie. Porównaj sobie:

 

http://otomoto.pl/oferta/subaru-legacy-specb-manual-krajowy-gwarancja-ID6yEtyD.html

 

z

http://forum.subaru.pl/index.php?/topic/80839-s-subaru-legacy-spec-b-manual-2006-po-lifcie/

+

http://forum.subaru.pl/index.php?/topic/87968-czarne-legacy-specb/#entry2448757

 

Takie ogłoszenia są moim zdaniem bardziej wiarygodne.

 

Rozumiem i cenie Twoje uwagi... Ale jednak są pewne standardy i podstawowe zasady robienia ogłoszeń... zasypywanie zbyt wieloma informacjami ogłoszenie najczęściej nie ma sensu, ogłoszenie przestaje być przejrzyste- odbiega się od meritum... Co innego sprzedawanie na forum, kolegom z forum, swojego prywatnego auta które użytkowało się przez dłuższy czas, a co innego "komercja" która ją uprawiam... Mimo że macie jak widać często dystans do moich aut i ogłoszeń, ja nie mam problemu z ich sprzedawaniem... Myślę że prawie wszystkie serwisy subaru które mnie znają, raczej mogą mnie polecić jako sprzedawcę... Nie dlatego że mam tanio, a dlatego że auta ode mnie na przeglądach wypadają dobrze lub bardzo dobrze... dlatego że naprawdę usuwam usterki które wyjdą... Dlatego że gwarancja, która daje działa... A pewnie moim docelowym klientem nie jest mol internetowy siedzący non stop przy kompie, na forum wyszukujacy tanich i pewnych okazji... Moim docelowym klientem jest człowiek, który nie ma czasu na takie poszukiwania, a szuka pewnego samochodu, który zostanie dobrze i uczciwie przygotowany... Będzie miał też pewność, że jak ma problem zawsze może do mnie zadzwonić... Za ten komfort jest w stanie zapłacić górna cenę rynkowa... To ja tracę czas na poszukiwania, przygotowania i teoretycznie ryzykuje dając gwarancję... Nie od dziś wiadomo, że odpowiednio przygotowane auto może zyskać na wartości 30-40%... Na tym polega moja praca...

Edited by tuscan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem szczerze, że nawet nie wiedziałem, że to ktoś z forum chce go teraz sprzedać.

Zajmujesz się sprzedażą aut - ok, nie mam nic do tego - nie moja sprawa.

 

  

Według kolegi z ASO Subaru Wrocław, miał kosmetycznie przetarty tylni prawy błotnik i pekniety Zderzak... mam pełny wgląd w naprawę...

 

Auto jadnak miało kolizję, co próbujesz w ogłoszeniu zataić. Miało też małą przygodę z przodu - i prawdobodobnie było to robione w innym ASO, więc kolega może nie znać całej historii auta, które było serwisowane również w Krakowie i Warszawie.

Kiedyś sprawdzałem z ciekawości  historię auta w aplikacji Generali i tam potwierdziły się te 2 naprawy z ubezpieczenia na kilka i kilkanaście tysięcy złotych z tego co pamiętam. Wiem też, ża auto nie było składane z dwóch i nie uczestniczyło w poważnym wypadku, dlatego je wtedy kupiłem :-)

Jeżeli uczciwie podchodzisz do swojej działalności to napisz po prostu o tych drobnych stłuczkach, bo stwierdzenie, że nigdy nie miał żadnych kolizji jest delikatnie mówiąc nieuczciwe.

Edited by Pedros
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Auto jadnak miało kolizję, co próbujesz w ogłoszeniu zataić. Miało też małą przygodę z przodu - i prawdobodobnie było to robione w innym ASO, więc kolega może nie znać całej historii auta, które było serwisowane również w Krakowie i Warszawie. Kiedyś sprawdzałem z ciekawości  historię auta w aplikacji Generali i tam potwierdziły się te 2 naprawy z ubezpieczenia na kilka i kilkanaście tysięcy złotych z tego co pamiętam.
 

 

Nie znasz się i Tyle :biglol:

 

 

 

Według kolegi z ASO Subaru Wrocław,
 Nigdy nie miał żadnych kolizji, 100% bez wypadku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykładowo jeżeli np. otarcie przednim zderzakiem o słupek na parkingu (pęknięcie), do tego przytarcie delikatnie przedniej lampy nazywasz kolizja to masz rację... zatailem, tzn. Uznaje takie auto za bezwypadkowe - taka " kolizja w ASO" to 10 tys, a realnie polerowanie lampy, naprawa zderzaka i lakierowanie zderzaka, łącznie jakieś 700zł... To przykładowa "kolizja", jaką ostatnio usuwal mój klient w ASO na Ac...

 

Ps. Samochód o którym piszemy kupiłem od użytkownika tego forum, mówił o tylnym błotniku i kiedyś otartym przednim zderzaku( taki też był opis ogłoszenia) potwierdziły to oględziny (badanie czujnikiem lakieru, oglądanie śrub mocujących elementy takie jak błotniki itp), potwierdziło naprawy Wrocławskie aso- że była to tylko kosmetyka robiona u nich... Nic nie wzbudzalo najmniejszych zastrzeżeń... Chcesz powiedzieć że opis samochodu forumowicza oraz zapewnienia były kłamstwem i zostałem na tym forum oszukany?? Była kolizja przodem?

 

Ps2. Dla mnie kolizja to zdarzenie drogowe, w wyniku którego celem naprawy samochodu należy wymienić lub naprawić jakiś element blacharski... Samo przelakierowanie elementu lub wymiana peknietego plastikowego zderzaka uważam za kosmetyke- o której należy poinformować przez telefon. Ale dalej u mnie podlega definicji- bezwypadkowy

 

 

 

Własnie uzyskałem szczegółowe info co do "kolizji" z przodu (wjazd w dziurę lub najazd na kraweznik)... Wykonane prace to:

- Malowanie i wymiana zderzaka przedniego

- Wymiana wspornika amortyzatora

- Wymiana wahacza

- Wymiana drążka oraz końcówki

- pomiary zawieszenia, geometria

- Wymiana felgi spec b

- Opony...

 

Faktycznie koszt bardzo duży, ale czy to wypadek??? Samo podanie przez Ciebie mniej więcej kwoty naprawy faktycznie poddaje w wątpliwość treść mojego ogłoszenia... Zresztą o to Ci chyba chodziło... To co tu komentujesz @Pedros zarzucając mi brak znajomości historii samochodu nie ma chyba jednak sensu. Sam tego dobrze chyba nie zbadales... Oczywiście ciężko mi dyskutować z Tobą o tym co się działo kiedy użytkowałes auto Ty...

Edited by tuscan
  • Downvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie twierdzę, że auto jest powypadkowe tylko że miało kolizje, o których wspominałem przy sprzedaży auta. Czytaj ze zrozumieniem . . .

Do mnie nawet drobna stłuczka jest kolizją, ale ja się nie znam wg Ciebie.

Nie mam nic do dodania, a Ty zrobisz jak chcesz, więc nie ma sensu dalej dyskutować. Ocenę rzetelności opisu Twojego ogłoszenia pozostawiam innym.

Pozdrawiam i kończę tą dyskusję.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według SWP:

"kolizja

1. «zbieg niezgodnych lub sprzecznych ze sobą okoliczności, interesów, zasad, przepisów itp.»

2. «zderzenie się obiektów, zwłaszcza pojazdów, będących w ruchu»

3. daw. «spór, zatarg z kimś»"

Jak widać w wątku mamy przykład wszystkich 3 definicji :)

Zakładając dobre intencje sprzedającego, zapewne chodziło,o to, ze Spec B o którym mowa nie miał wypadku:

"wypadek

1. «to, co się zdarzyło»

2. «nieszczęśliwe wydarzenie, które spowodowało straty materialne, w którym ktoś ucierpiał»"

W sensie 2 definicji.

Auto miało przygody, jest naprawione jak sadze rzetelnie. Faktycznie fajnie byłoby o tym wiedzieć przed zakupem, bo,to podnosi wiarygodność Sprzedającego a czy obniża wartość pojazdu? Dał mnie średnio. A tak na poważnie, ile znacie aut 10 letnich, które NIGDY nie zaliczyły jakiejś przygody? Nasza mentalność to 10 letnia "igła", z przebiegiem 123k km (prezesa żona dzieci woziła do przedszkola, ale dzieci nie brudzące vel Niemiec do kościoła jeździł), bez stłuczek, zarysowań itd itp. Niestety, takie rzeczy tylko w bajkach. Albo w salonie nowka sztuka (no chyba ze ma się pecha i z lawety spadł i trzeba było dach robić, bo i takie cuda się zdarzają).

Super, ze Forum istnieje, bo daje szanse na dogłębne poznanie auta oferowanego nawet przez kogoś innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

A tak na poważnie, ile znacie aut 10 letnich, które NIGDY nie zaliczyły jakiejś przygody?

Ale tutaj nie chodzi o statystyki, tylko o zwykłą ludzką rzetelność.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale przecież ja niczego nigdy nie ukrywam... nie uważam żeby była potrzebna informacja w ogłoszeniu o malowaniu poszczególnych elementów, ale uważam że kupujący przed zakupem powinien taka informacje otrzymać żeby zdecydować czy chce takie auto czy nie... Ale najlepszym sposobem jest rozmowa telefoniczna lub face2face- info w ogłoszeniu może odstraszyć patrząc na handlarza przez pryzmat wszystkich innych handlarzy, bo skoro pisze tyle, to musi być coś więcej... Tak myślicie... Jak pisałem wcześniej nigdzie na świecie nie manifestuje się info o malowaniu w ogłoszeniu... Jeśli kupujecie auto w niemczech jako bezwypadkowe, nie oznacza że nie było lakierowane... Co więcej, jeśli kupujecie auto po naprawie gradowej typu szpachlowanie, blacha i lakier, auto ciągle jest bezwypadkowe... A to jednak poważna naprawa i po takiej auta bym nie chciał sprzedać... Chyba że metoda ppd... Ale rozumiem że wtedy mógłbym ogłosić jako bezkolizyjny, bezwypadkowe mimo że poważnie naprawione i bylibyście zadowoleni ;)... Skończmy już ten temat... To niepotrzebna gra słów...

 

Ps. Życzę Wam na drodze lepszych handlarzy niż ja w takim razie... A znam kilka aut kupionych tu na forum przez forumowiczów i uważam, że to dopiero były kwiatki... Więc ocenianie mnie aż tak źle i nisko nie znając mnie i nie mając do czynienia to czysta hipokryzja niektórych zebraniu tu osób...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podziwiam obie strony dyskusji - że też wam się chce....

 

Polityka kolegi @@tuscan, jest taka a nie inna i nikomu nic do tego. Przecież absolutnie nie ma przymusu kupowania u niego czegokolwiek. A skoro od dawna trzyma ceny z górnej półki, to znaczy że są klienci na takie wozy w takiej cenie. Koniec i kropka.

A czy auto miało lakierowany błotnik czy nie, trzeba podać o tym informację potencjalnemu nabywcy. A najlepiej samemu sprawdzić - przecież miernik grubości lakieru nie kosztuje nie wiadomo ile.

Zatem sprawdzić łatwo. Poza tym, jeśli są wątpliwości wystarczy ustalić ze sprzedającym zwrot kosztów dojazdu w wypadku odkrycia nieścisłości względem ogłoszenia. I już.

Jak nie będzie chciał przystać ta taki warunek, możemy nie jechać setek kilometrów tylko np. udać się do najbliższego sklepu (nie wiadomo dlaczego w Polsce zwanego "salonem") i kupić sobie nowy wóz z wszelkimi gwarancjami i ubezpieczeniami. To takie proste ;)

 

Przypominam że wątek jest o specach B, a nie jednym handlarzu używanych samochodów  :mrgreen: .

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypominam że wątek jest o specach B, a nie jednym handlarzu używanych samochodów  :mrgreen: .

 

otóż to:) Zatem wracając do meritum:

 

 

kiedy będzie śnieg? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie tak, to wątek o specB. Mam brać to auto? 3-Cie w domu, okazyjna jazda

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

otóż to:) Zatem wracając do meritum:     kiedy będzie śnieg?

 

CZAD :drool: 

Gdzie tak można pośmigać w zimie? (pod warunkiem, że będzie śnieg ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

I plac odświeżony :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

podrożał o jedyne 19 tyś

Dokładnie o 11770zł bruttto

W pierwszym ogłoszeniu była podana kwota netto

 

o rzeczywiście, już poprawiam

 

Czy podać Wam zatem jakąś maść na ból "pupy"??

 

1. Jakie ma znaczenie dla Was za ile kupiłem auto??? Lepiej byście się czuli gdybym dał dużo i zarobił mało? A może dał dużo, włożył dużo i stracił? Taka polskie zawistne podejście... Po co tak?

 

2. Mimo ceny 50 tys była to na tle krajów Unii Europejskiej bardzo dobra oferta...

 

3. Prace wykonane przy spec na którym zarobiłem 12 tysięcy brutto według Was:

- naprawa skrzyni biegów - 3500 tys

- Korekta lakieru 700 PLN

- Malowanie obu zderzaków w ASO - 800 PLN

- Wymiana przetwornicy - 200 zł

- Wymiana olejów w silniku, skrzyni i napędach już nie pamiętam ale około 600-700 zł

- Wymiana elementów zawieszenia - 600 zł

- Naprawa szyby przedniej 200

- Wyciąganie wgniotow z elementów blacharskich 400 zł

- Dwie naprawy spot - 500 zl

 

- Nie liczę mojego czasu itp...

 

Czy zatem naprawdę warto liczyć i się onanizowac moim kosmicznym zarobkiem?? Myślę że nie macie pojęcia ile czasami kosztuje przygotowanie samochodu do sprzedania w taki sposób, aby nikt mnie potem nie ścigał, a raczej polecał...

Tak więc raz zarobić więcej, a raz mniej...

 

4. Ilu znacie handlarzy którzy tak przygotowują samochód? Nie mówię że byl perfekcyjny, ale naprawdę uczciwy...

 

5. Ilu handlarzy daje gwarancję która naprawdę cokolwiek znaczy??? Myślę że kilka serwisów w okolicy może potwierdzić jak często pokrywam koszty ewentualnych problemów... Długofalowo ciągle uważam że mi się to opłaca

 

6. Nie ma sensu patrzeć na to czy auto dostałem za darmo,,czy dałem za niego za dużo... Wszystko to kwestia ceny końcowej, albo komuś pasuje albo nie- powtórzę kolejny raz- H6 w Polsce są najtańsze...

 

7. Moim zadaniem jest kupić dobrze, przygotować uczciwie... Sprzedać nie ukrywając żadnych faktów dalej za cenę która moim zdaniem na tle innych egzemplarzy jest słuszna i zarobić tyle, żeby w razie problemów nie unikać kontaktu z klientem

 

8. Czy ja liczę ile bierze mechanik za wyjęcie silnika??? Za wyważenie kół??? Za podłączenie pod kompa- przecież to 5 min... Nie liczę tego, daje zarobić wszystkim po kolei, nic przy autach nie robię sam- więc może Wy przestańcie liczyć moja kase

 

9. Tam, skąd brałem najwięcej aut: Szwajcaria, Niemcy, Włochy itp najważniejsza jest data pierwszej rejestracji, ewentualnie w ogłoszeniu rok modelowy- nie podaje się roku produkcji... Przez ostatni rok więcej subaru sprzedałem do Niemiec i Czech niż do Polski... Stąd moze z przyzwyczajenia w ogłoszeniu podaje informacje z daty rejestracji i roku modelowego, jednocześnie umieszczając w treści zawsze konkretny rok produkcji. Czy to aż takie oszustwo??

 

10. Jakbyście dobrze sledzili moja ofertę, okazałoby się że częściej podaje w ogłoszeniach większy przebieg niż jest w rzeczywistości- mając w pewnym momencie 30 aut na stanie przestałem to kontrolować w stopniu w jakim powinienem... Wracam powoli do ilości koło 10-14 i będzie lepiej

 

11. Oczywiście macie prawo do swojej opinii ja mój temat, ale wrzucając mnie do jednego wora jako pospolitego handlarza uważam że jest to daleko krzywdzące... Jak widać wypowiadają się tutaj przede wszystkim ci, co mnie nie znają i nawet ze mną nie rozmawiali...

 

12. Nie zlicze sytuacji, że nagle przy transakcji i umówionej kwocie musiałem wydać kolejne 700zł czy 1200 np. na opony, bo coś nagle wyskoczyło - nie lubię pozostawiać niesmaku

 

 

To tak tytułem wstępu ;)

 

Panowie naprawdę nie ma sensu się spierać, no chyba, że te dysputy to tak dla zabicia czasu i sportu :)

 

Ja dużo więcej pozytywnych, a niżeli negatywnych opinii słyszałem o Tuscan, więc nie psujmy mu renomy.

Nie zamierzam nikogo bronić, ani oskarżać, nie mi oceniać, ani wydawać opinie. Niech zrobi to życie.

 

Jedyne co to dla tych co gdzieś tam w głębi się smucą, że ktoś kupił i teraz drożej sprzedaje, powiem tyle, że zanim te auta skupował kolega Tuscan, to uważam, że każdy z nas potencjalnie zainteresowanych miał czas obejrzeć i podjąć decyzję. Może nie było to kilka tygodni, ale kilka dni spokojnie.

Ja miałem taką możliwość, nawet była wstępna rezerwacja, ale po zobaczeniu, przeanalizowaniu za i przeciw tatuś mój odpuścił pomimo, że ten grafitowy Spec 6M/T z Krakowa zapowiadał się baaardzo ciekawie. Na moje szczęście bo mój tata przyzwyczajony do bezawaryjności samochodów na literkę H by się na mnie bardzo gniewał, gdyby kupił auto które miało by takie kaprysy, a dostanie części poza ASO jest delikatnie pisząc mocno kłopotliwe i kosztowne.

 

Odpowiedzcie sobie na pytanie czy było by Was po zakupie takiego Speca stać na ogarnięcie tego auta do stanu jak najlepszego, wręcz pedantycznego. Bo takim zmęczonym autem, zwłaszcza specem no nie wypada :P

Czy bylibyście przygotowani przede wszystkim mentalnie i finansowo na awarie, naprawy które niestety w tym modelu prędzej czy później się pojawią:

 

... Upg, rozrząd, przekładnia, pompa wspomagania, katy czy rozrusznik to moim zdaniem eksploatacja... Zależy tylko i wyłącznie od użytkowników co, gdzie i kiedy...

....

 

Kolega Tuscan < i za to mu chwała> naprawdę, tak wiele już napisał, że samo to daje do myślenia i prowadzi do konkluzji.

 

Ja jeszcze jak przeczytałem, że te pancerne skrzynki manualne z STI też są kapryśne, to...

 

.... Jak jest super okazja to kupować i nie lamentowac potem ze u mnie drogo... A ostatnie dwa spece z ogłoszeń które tak mi wszyscy tu wspominali miały problemy ze skrzyniami- ....

choć łudzę się, że chodzi tu o wisko które nagminnie padają po ok 80tys km.

 

Naprawdę nie ma co zazdrościć, ani wypominać itp. tylko wziąć kartkę i na spokojnie sobie policzyć co, za co, ile jakie potencjalne awarie, czy masz na to czas, nerwy, budżet i czy finalnie będziesz miał satysfakcję z posiadania tak ślicznego Subaru Legacy IV gen za naprawdę bardzo dużo banknotów nbp kiedy na rynku jest tyle równie fajnych samochodów łatwiejszych w eksploatacji.

 

Pamiętajcie cena jest tym za co płacisz - wartość jest tym co otrzymujesz.

 

No i na koniec fajnie, że mimo wszystko udaje się Dominikowi sprzedawać te auta za te imponujące jak na wiek konstrukcji i dopracowanie ceny :)

 

Wszystkiego dobrego dla Was :)

Edited by OWOC

Share this post


Link to post
Share on other sites

@OWOC Zmieniłeś zdanie o spec B? Czemu tak? Wystarczyło kilka wpisów mniej zadowolonych użytkowników czy jednak miałeś jakieś swoje doświadczenia?

 

Nie popadajmy w paranoję z tym, że H6 jest jakieś nadmiernie awaryjne, zwłaszcza na tle konkurencji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

mój tata przyzwyczajony do bezawaryjności samochodów na literkę H by się na mnie bardzo gniewał, gdyby kupił auto które miało by takie kaprysy, a dostanie części poza ASO jest delikatnie pisząc mocno kłopotliwe i kosztowne.  

 

Wszystkie części typowo eksploatacyjne i niektóre blacharskie są dostępne poza ASO. Poza tym, 3,0H6 to wśród Subaru (a zaryzykuję stwierdzenie że nie tylko wsród Subaru) wzór bezawaryjności w segmencie 200KM+.

Jeśli twierdzisz, że wóz min.7, max 12 letni nie ma prawa od czasu do czasu wymagać poważniejszych napraw, typu rewizja skrzyni (co zdarza się niezmiernie rzadko) lub wymiany uszczelki pod głowicą, to nie ma co dyskutować. Trzeba kupić auto z nazwą na H, gdzie nie za bardzo jest co kupić za zbliżone pieniądze (oczywiście wyłączam ceny wspominago tutaj handlarza :P) z napędem 4WD, będące dalej samochodem osobowym a nie suvem.

 

Poza tym pamiętajmy, Subaru, wbrew twierdzeniom co poniektórych sprzedawców NIE jest marką premium. To przeciętne samochody, wyróżniające się tylko/aż prowadzeniem. Nie ma w nich nic więcej czym odbiegałyby od innych marek.

 

 

 

wisko które nagminnie padają po ok 80tys km.

 

B Z D U R A.

Wisco wytrzymuje zwykle ok 200tkm. Potem wymiana na nowe lub regeneracja.

 

 

 

Naprawdę nie ma co zazdrościć, ani wypominać itp. tylko wziąć kartkę i na spokojnie sobie policzyć co, za co, ile jakie potencjalne awarie, czy masz na to czas, nerwy, budżet i czy finalnie będziesz miał satysfakcję z posiadania tak ślicznego Subaru Legacy IV gen za naprawdę bardzo dużo banknotów nbp kiedy na rynku jest tyle równie fajnych samochodów łatwiejszych w eksploatacji.

 

Poproszę przykłady tych równie fajnych i łatwiejszych w eksploatacji samochodów....

 

A co do kartki papieru i liczenia, to akurat prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo cenny głos rozsądku. Ja od siebie dodam, odpukując w niemalowane, że od ponad 3 lat tylko oleje, filty i raz klocki z tarczami :)

Edited by msi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...