Jump to content

Subaru w Portugalii


emilw
 Share

Recommended Posts

Jestem swiezo po urlopie w kraju Ronaldo i innych Vasco'w Da Gamm'ow, gdzie miedzy innymi zrobilem ok.1500 km po wszystkiego typu drogach tego ciekawego kraju.

 

Ku mojemu zdziwieniu nie udalo mi sie zobaczyc ANI JEDNEGO Subaru dowolnego typu. Czy ktos wie z czego to moze wynikac? Mam nadzieje, ze nie tylko z mojej slepoty...

 

Pozdr

Emil

Link to comment
Share on other sites

Ku mojemu zdziwieniu nie udalo mi sie zobaczyc ANI JEDNEGO Subaru dowolnego typu.

Potwierdzam. Wróciłem stamtąd parę dni temu. Podczas tygodniowego pobytu udało mi się dostrzec 1 (słownie;: jedno!) Subaru Legacy Diesel. Zresztą struktura tamtejszych aut jest dość ciekawa. Na oko 50% aut to francuzy, 30% to auta niemieckie, 20% hiszpańskie + włoskie. Japońce, koreańce i inne to rzadkość. Inna sprawa, że znakomita większość aut, to nówki sztuki dopiero co "wyjechane" z salonu. Nowe Ibizy, C5tki itp. są tam już dość często spotykane. 207ki czy 308ki w dużym stopniu wyparły swoich poprzedników.

Link to comment
Share on other sites

Podobne obserwcje mam z Turcji.

Tydzień bardzo intensywnego wypatrywania i jedna sztuka upolowana - Forester.

A krainy bardzo górzyste, pełno krętych dróg o nawierzchniach przenajróżniejszych :wink: , więc wydawałoby się, że jak najbardziej "subarowe" :cool:

 

Może cena paliw odstrasza :?: :lol:

Link to comment
Share on other sites

Też się zdziwiłem, w Lizbonie widziałem tylko jedno Subaru, Legacy, i to... na taksówce!

Oni tam wolą "francuzy", "hiszpany"... po prostu Subaru nie jest tam potrzebne. W samym mieście najlepiej czują się małe auta miejskie

Link to comment
Share on other sites

Podczas tygodniowego pobytu udało mi się dostrzec 1 (słownie;: jedno!) Subaru Legacy Diesel.
Wiedziałem, że jak wejdzie diesel to Subaru zrobi się popularne :evil::evil::mrgreen:

 

BTW W Dubaju też za dużo Subaru nie ma. Jednym z głównych powodów (moim zdaniem) jest to, że tamtejszy importer NIE SPROWADZA :roll: turbodoładowanych aut. :neutral: A Wiadomo, że w krajach arabskich, auto musi być szybkie, żeby było dobre. Co ciekawe Subaru ma tam bardzo słaby marketing. Jak się pytałem ludzi o markę to twierdzili, że to coś jak Hjundaj czy Kija..... :shock: :???:

 

Naszczęście JA, dobry misjonarz z kraju Europejskiego pokazałem co i jak :] Jeden kumpel Arab postanowił, że jego następnym samochodem będzie Legacy 3.0. Mało tego namówił rodziców na Tribeke ;]

Link to comment
Share on other sites

Naszczęście JA, dobry misjonarz z kraju Europejskiego pokazałem co i jak :] Jeden kumpel Arab postanowił, że jego następnym samochodem będzie Legacy 3.0. Mało tego namówił rodziców na Tribeke ;]

Możesz zostać Ambasadorem.....

 

 

 

 

 

 

 

.... takim jakim był Tony Halik :razz: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Z kolei ja we Włosech też wielu subaraków nie wypatrzyłem. Włosi lubią auta niemieckie, swoje, czasem francuskie i po trochu innych. Łącznie widzialem 3 imprezy, z czego tylko jednej widzialem rejestracje (szwajcaria - spotkalem ja an torze w Monzie przy okazji testów F1).

Link to comment
Share on other sites

Hogi, W Egipcie też przeważa Toyota na ulicach czy tam już nie ? Bo Półwysep Arabski został opanowany przez Toyotę :roll:

Toyota tak, ale raczej minibusy.

Sedany to teraz Hyundai odpowiednik accenta i Daewoo odpowiednik lanosa - inaczej się nazywają. :cool:

Link to comment
Share on other sites

Hogi, W Egipcie też przeważa Toyota na ulicach czy tam już nie ? Bo Półwysep Arabski został opanowany przez Toyotę :roll:

Toyota tak, ale raczej minibusy.

Sedany to teraz Hyundai odpowiednik accenta i Daewoo odpowiednik lanosa - inaczej się nazywają. :cool:

 

Hogi nie znasz się - to są Citroeny Lancer w nadwoziu Peugeot 504

 

dsc00276lp4.jpg

Link to comment
Share on other sites

Jak już robimy światowy spis Subaru, to melduję, że w Maroku Subaru chyba nie występuje. W ciagu 2 tygodni nie zobaczyłem ani jednego, a przemierzyliśmy kawał kraju. Zdawało mi się, że w Rabacie przemknęło raz coś z wielkim skrzydłem, ale to chyba była fatamorgana. :mrgreen: Widać wpływy francuskie, bo Peugeotów całe stada, Renault i Dacie Logan, sporo Toyot i masa starych, białych Mercedesów jeżdżących jako Grand Taxi - w odróżnieniu od Petit Taxi (zwykle małe 205 i Uno). Z rzeczy dziwnych parę aut chińskiej marki BYD.

Za to wiosną w Izraelu, (jak już kiedyś pisałem) widziałem całe mnóstwo aut naszej ulubionej marki, wszelkich roczników. :twisted:

A tu polska migawka z Maroka:

 

img5028qc0.jpg

Link to comment
Share on other sites

A tu polska migawka z Maroka:

 

PRIMAR, wbrew pozorom opony Koromoran są już mało polskie :wink:

Marka jest własnością Michelin i w Polsce produkuje jej się bardzo mało.

W większości Kormorany produkowane są w fabrykach na zachodzie Europy :cool:

 

To taki mały ewenement na marginesie :wink:

Link to comment
Share on other sites

A tu polska migawka z Maroka:

PRIMAR, wbrew pozorom opony Koromoran są już mało polskie :wink:

No tak, globalizacja :evil:, tym niemniej nazwa (a dokładniej pisownia) pozostała bezsprzecznie polska. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Ja podczas weekendu w Caskais czy Kaszkaisz pod Lissabon widzialem kilka portugalskich Forków w lasach na polwyspie. Widocznei jak to Forki maja, schowaly sie w lasach a po miescie jezdza male Cytryny.

Link to comment
Share on other sites

To ja też złożę raport:

Meluję posłusznie, że w Tunezji też ani jednego Subaru ... :cry:

Duuuużo francuskich, trochę niemieckich, no a z czteronapędowych, to wyjątkowo dużo Toyot Land Cruiser i całkiem sporo Nissanów Terrano i X-trail. Land Cruiser jest tam nazywany "statkiem pustyni" (tak nam tłumaczył wynajety kierowca podczas wycieczki na pustynie), wg tamtejszych kierowców, ma najtrwalsze zawieszenie i niezawodny silnik.

Benzyna tam kosztuje ok. 2pln za litr, a przy drogach stoja handlarze z poustawianymi w "piramidki" kanistrami z paliwem przemyconym z Libii i sprzedają je za ok złotówkę :shock: Policja ma rządowy "prikaz" aby bagatelizować to zjawisko. Podobnie, przymykają oko na uliczny handel bez koncesji i zezwoleń. Wszystko po to aby ludzie pozwolić "jakoś zarobić"...

- jednego zyla za litr ...ech jeździłbym jakimś V8 powiedzmy ... 7,6 l. :cool:

Link to comment
Share on other sites

Land Cruiser jest tam nazywany "statkiem pustyni" (tak nam tłumaczył wynajety kierowca podczas wycieczki na pustynie), wg tamtejszych kierowców, ma najtrwalsze zawieszenie i niezawodny silnik.
Nie tylko w Tunezji tak uważają. Na Safari w Dubaju nie zobaczysz nic oprócz Land Cruiserów.
Link to comment
Share on other sites

Ja podczas weekendu w Caskais czy Kaszkaisz pod Lissabon widzialem kilka portugalskich Forków w lasach na polwyspie. Widocznei jak to Forki maja, schowaly sie w lasach a po miescie jezdza male Cytryny.

 

Cascais, też tam byłem i stwierdziłem, że tam nie pasuje nic innego, jak tylko Lambo Spider :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...