Jump to content

Zamek błyskawiczny


Langus
 Share

Recommended Posts

Witam

 

http://ww6.tvp.pl/6287,20080818774286.strona

http://ww6.tvp.pl/6287,20080825778347.strona

http://ww6.tvp.pl/6287,20080901782382.strona

 

Co sądzicie o tej metodzie zwalczania korków? Myślicie że da się nasz naród wyedukować aby przy braku dobrych dróg, przynajmniej techniką jazdy i zachowaniami zbliżyć się do jeżdzącej Europy?

 

Pozdrowionka

 

p.s. Wiem... Te reportaże to nie jest dziennikarstwo najwyższych lotów (:

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 73
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

ta metoda już dawno jest stosowana chociaż w polskiej wersji wygląda to tak, że np. przed skrzyżowaniem, na pasie z poziomymi znakami "nakaz skrętu w lewo" ustawiają się kierowcy z włączonymi prawymi kierunkami i wymuszają wpuszczenie ich przez kierowców stojących prawdłowo w sznureczku, blokując jednocześnie możliwość skrętu prawidłowo jadącym za nimi. Tak z doświadczenia mojego wygląda polski zamek błyskawiczny.

 

Ja staram się zawsze wpuszczać przed siebie bo aż tak mi się nigdy nie spieszy i zauważam że ci wpuszczeni też zaraz wpuszczają, chyba na zasadzie "poczucia zobowiązania za przysługę" :)

Link to comment
Share on other sites

Langus, było o tym MNÓSTWO dyskusji na tym forum, w różnych wątkach. Generalnie wniosek jest taki, że jak to w Polsce - pomysł dobry, tylko z realizacją kulawo. U nas głównie suwak stosuje się tam, gdzie nie powinno (jazda na wprost z pasów do skrętu) :twisted:.

 

[EDIT] Obejrzałem te reportaże. Ja nie wiem, jakim trzeba być DEBILEM, żeby nie zrozumieć koncepcji suwaka, szczególnie, że ten reporter tłumaczy ją bardzo jasno... Maile od widzów są smutną, acz jaskrawą odpowiedzią na pytanie: skąd się biorą korki... :roll:

Link to comment
Share on other sites

Ja jestem kierowcą od dwóch lat i stosuję tą metodę od początku bo uważam że tak powinno być. Ale z edukacją kierowców wielkich miast będzie ciężko. Jeżdże do Warszawy prawie codziennie i stoję nie raz w korkach. I widzę przysłowiowe "chamstwo" na drodze. Szczególnie u starszych (doświadczonych kierowców he) Na drodze jest, że najważniejsze jest jak najwięcej samochodów wyprzedzić, a to że kogoś przepuścić to zapomnij... A niech sobie stoi(palant)... Tak większość myśli. W ogóle jest ciężko niektórym pomyśleć żeby cię przepuścić. Na stałem się ostatnio na M1 żeby zaparkować ani do przodu ani do tyłu. Tak jeżdzili że nie można było przejechać na drugą stronę i tak zastawiali pas. Kolejnym tematem powinno byc ruszanie na światłach. Jeden rusza a drugi stoi i stoi no niech by cię szlak trafił. Wiadomo każdy jeżdzi jak umie ale... Ja przykładowo zostawiam przed sobą metr albo i dwa, że jak zapala się zielone światło to ruszam tylko przede mną stoi zamiast zrobić to co ja... Ja nie jestem idealnym kierowcą i chciałbym się nauczyć dużo rzeczy ale póki nie mam swojego samochodu to ech... No się rozpisałem, aż nie wierzę :wink:

Link to comment
Share on other sites

początek września w Warszawie jest horrorem - korki są już niemal o każdej porze (dziś z Chomiczówki na Bemowo jechałem 40min... 8km, gdybym nie był z dzieckiem poszedłbym piechotą).

Idea suwaka jest jak najbardziej słuszna, ale nie mozliwa u nas - za dużo frustracji vs. cwaniactwa za kierownicą. Dziś przy Niepodległości widziałem, jak kierownik C-klassy pięścią wygrażał do sąsiadującego kierowcy A5, bo ten drugi włączyl kierunkowskaz i chciał zmienić pas. Cóż, najtrudniej być człowiekiem...

Zauważyliście, że najcześciej "suwak" jest powszechny w krajach protestanckich, gdzie jest ogólne poszanowanie przepisów i dobra wspólnego?

Link to comment
Share on other sites

a ja to robię już teraz, zawsze staram sie przepuścić jak ktoś zmienia pas bo ten na którym jedzie sie kończy i sam liczę, że mnie wpuszczą w podobnej sytuacji.....najwyżej mnie obtrąbią, ale któryś zawsze wpuści.....

 

cwaniactwa typu jazda prosto z pasa do jazdy w lewo oczywiście nie znoszę i nie toleruję... :evil:

Link to comment
Share on other sites

a ja mam pytanie: dziękujecie jak wjedziecie z kończącego się pasa w zamku?

 

ja miałem okres, że pomyślałem, że skoro ma to być norma to nie będę dziekował,

za jakiś czas stwierdziłem, że chyba ludzie biorą mimo wszystko to za cwaniactwo jeszcze i zacząłem znowu dziękować.

Link to comment
Share on other sites

a ja mam pytanie: dziękujecie jak wjedziecie z kończącego się pasa w zamku?

 

ja miałem okres, że pomyślałem, że skoro ma to być norma to nie będę dziekował,

za jakiś czas stwierdziłem, że chyba ludzie biorą mimo wszystko to za cwaniactwo jeszcze i zacząłem znowu dziękować.

 

jeśli ktoś mnie wpuścił to dziękuję, jednak jeśli musiałem się wciskać bo królom szos się spieszyło i nie miał mnie kto wpuścić to nie :) I zawsze miło mi jak ktoś mi dziękuje, fajne to jest.

 

Aha, co do zamka i wciskania się nieprawidłowo z pasów nieprzeznaczonych do tego to jak w tym roku czekaliśmy w korku na wjazd na Silverstone to obok nas był pusty pas po którym NIKT nie jechał żeby się wcisnąć gdzieś na początku sznurka. Wszyscy grzecznie czekali w sznureczku - rispekt :)

Link to comment
Share on other sites

Aha, co do zamka i wciskania się nieprawidłowo z pasów nieprzeznaczonych do tego to jak w tym roku czekaliśmy w korku na wjazd na Silverstone to obok nas był pusty pas po którym NIKT nie jechał żeby się wcisnąć gdzieś na początku sznurka. Wszyscy grzecznie czekali w sznureczku - rispekt :)

 

:lol:

no i niby wszyscy robili dobrze?? że czekali w tym sznureczku??

Tutaj :arrow: http://www.youtube.com/watch?v=ZtXG315ZiTE

masz wyjaśnione, że takie zachowanie sprzyja tylko powstawaniu większego korka.

Link to comment
Share on other sites

adam.str pierwsza rzecz to to, że to był wjazd z autostrady na teren toru - sznur samochodów nikomu nie przeszkadzał - co innego jest w mieście gdzie co kilkaset metrów jest skrzyżowanie czy przejście dla pieszych - tu masz rację. Inna sprawa że tam (przed Silverstone) każdy pas miał swoje przeznaczenie (osobówki, autokary, vip'y, media) i organizacja ruchu była wyśmienita.

Jednak nie przekonuje mnie argument o bezwzględnym i każdorazowym rozluźnianiu korka metodą zamka a to dlatego że:

- jestem strasznym pedantem i u mnie porządek to najważniejsza rzecz :mrgreen: : jeśli dojechałem do sznurka pojazdów dajmy na to jako dziesiąty pojazd to nikt mi nie wytłumaczy czemu miałbym przez wąskie gardło wjechać jako czterdziesty (ponieważ przede mną zostało grzecznie wpuszczonych dziesięciu a reszta się chamsko wcisnęła wykorzystując fakt wpuszczania innych)

- na długich odcinkach kilkupasowych jezdni nie ma zagrożenia stworzenia zatoru ponieważ przylegające pasy ruchu wciąż są odblokowane i kierują ruch w lewo/prawo pozwalając jednocześnie na wyjazd z zatok autobusom itp. Znasz Lublin więc dam ci przykład zatoru na Jana Pawła od strony Filaretów i tego nieszczęsnego remontu na Bystrzycy. Tutaj sznurek pojazdów ciągnący się aż do stacji paliw nikomu nie przeszkadza a wręcz pomaga, nie blokując tych jadących w Janowską czy Nadbystrzycką (to tyle prywaty) :smile:

 

Tak więc uważam że polscy kierowcy nadużywają często uprzejmości i uzurpują sobie prawo do bycia przed innymi. Mi to za bardzo nie przeszkadza, czasem nawet śmieszy jak dochodzę na światłach kogoś kto się chamsko wcisnął pare sekund wcześniej.

 

Zamek jest fajny ale pod warunkiem że kierowcy wiedzą jak go wykorzystać i są przyjaźnie nastawieni do innych użytkowników

 

EDIT: ortografy :)

Link to comment
Share on other sites

Aha, co do zamka i wciskania się nieprawidłowo z pasów nieprzeznaczonych do tego to jak w tym roku czekaliśmy w korku na wjazd na Silverstone to obok nas był pusty pas po którym NIKT nie jechał żeby się wcisnąć gdzieś na początku sznurka. Wszyscy grzecznie czekali w sznureczku - rispekt :)

 

:lol:

no i niby wszyscy robili dobrze?? że czekali w tym sznureczku??

Tutaj :arrow: http://www.youtube.com/watch?v=ZtXG315ZiTE

masz wyjaśnione, że takie zachowanie sprzyja tylko powstawaniu większego korka.

 

coś ci się sromotnie pochrzaniło ;]

zjeżdżanie w korek z pasa, który się nie kończy, tylko jedzie w innym kierunku, to zupełnie inna sytuacja niż zamek błyskawiczny

Link to comment
Share on other sites

Znasz Lublin więc dam ci przykład zatoru na Jana Pawła od strony Filaretów i tego nieszczęsnego remontu na Bystrzycy. Tutaj sznurek pojazdów ciągnący się aż do stacji paliw nikomu nie przeszkadza a wręcz pomaga, nie blokując tych jadących w Janowską czy Nadbystrzycką (to tyle prywaty) :smile:

 

a z drugiej strony? od ronda (Diamentowa/Krochmalna) do Nadbystrzyckiej jest całkowicie bez sensu. Jest 3 pasy a każdy się ustawia na skrajnym prawym, bo 2 pozostałe za 500m się kończą. A kiedy ktoś chce pojechać do końca przynajmniej środkowym i zastosować zamek to wielkie nagle jest oburzenie tych co grzecznie stoją w sznurku. Wniosek -> korek i zablokowane całe w/w rondo.

 

[ Dodano: Pią Wrz 05, 2008 10:58 am ]

coś ci się sromotnie pochrzaniło ;]

zjeżdżanie w korek z pasa, który się nie kończy, tylko jedzie w innym kierunku, to zupełnie inna sytuacja niż zamek błyskawiczny

 

może mi się pochrzaniło :razz:

Link to comment
Share on other sites

a z drugiej strony? od ronda (Diamentowa/Krochmalna) do Nadbystrzyckiej jest całkowicie bez sensu. Jest 3 pasy a każdy się ustawia na skrajnym prawym, bo 2 pozostałe za 500m się kończą. A kiedy ktoś chce pojechać do końca przynajmniej środkowym i zastosować zamek to wielkie nagle jest oburzenie tych co grzecznie stoją w sznurku. Wniosek -> korek i zablokowane całe w/w rondo.

 

no tam jest tragedia, akurat codziennie tam jeżdżę do/z pracy (jana pawła/krochmalna) i masz rację że od strony krochmalnej/diamentowej jest masakra. Jednak ja tam bardzo dużo osób wpuszczam (sam przecież musiałem się jakoś wcisnąć jadąc z Krochmalnej) i często widzę awaryjne w geście podziękowania :) Nieraz jest tak że ja wpuszczę kilku przed siebie a koleś za mną jak jechał tak jedzie (nie wpuścił). Tutaj zamek by się przydał tylko żeby ludzie byli przyjaźnie nastawieni. Najczęściej nie wpuszczają mnie kierowcy starej daty (mężczyźni i kobiety, bez znaczenia). Młodzi jednak są bardziej cywilizowani.

Link to comment
Share on other sites

jeśli ktoś mnie wpuścił to dziękuję, jednak jeśli musiałem się wciskać bo królom szos się spieszyło i nie miał mnie kto wpuścić to nie

 

Ja robię dokładnie tak samo.

 

coś ci się sromotnie pochrzaniło ;]

zjeżdżanie w korek z pasa, który się nie kończy, tylko jedzie w innym kierunku, to zupełnie inna sytuacja niż zamek błyskawiczny

 

I w tym leży cały problem - dla tych blokujących z reportażu w krakowskiej telewizji też zamek błyskawiczny i wskakiwanie w ostatniej chwili z nie tego pasa to było to samo...:twisted:

 

Dodam, że suwak ćwiczę codziennie na ul. Radiowej. Tu ludzie nauczyli się, że wykorzystanie wszystkich trzech pasów, które przy przejeździe przez tory tramwajowe i przejściu w ul. Dywizjonu 303 zbiegają się w jeden, to jedyne wyjście i suwak - czasem z oporami - działa. Bo to jest najsprawiedliwszy układ - pierwszeństwo mają Ci, którzy znaleźli się przy poprzedzającym skrzyżowaniu z Wrocławską najwcześniej i potem sukcesywnie "wlewają" się w lejek.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie wiem, jakim trzeba być DEBILEM, żeby nie zrozumieć koncepcji suwaka

Kiedyś na CB zostałem opierniczony za jazdę wolnym lewym pasem (zwężenie było za kilkaset metrów). Do tego stały tablice z "suwakiem". Spróbowałem grzecznie wyjaśnić dlaczego jadę tym pasem. Okazało się, że kilku (po głosie) starszych kierowców nie było w stanie pojąć co to "suwak". :neutral:

Link to comment
Share on other sites

Właśnie to nasza mentalność jest tu najgorsza i złe przyzwyczajenia.

Pamiętam mój pierwszy wyjazd do Włoch w charakterze kierowcy, mocno się zdziwiłem gdy przekraczając granice w Drasenhofen w Austrii zobaczyłem znak w języku Polskim "Jechać prawą stroną", drugi raz mocno się zdziwiłem na autostradzie A2 za Wiedniem kiedy Policja ściągnęła mnie na pas serwisowy.

Policjant zapytał się dlaczego jadę środkowym pasem kiedy prawy jest wolny, za to wykroczenie zostałem ukarany mandatem w wysokości 35 euro.

Link to comment
Share on other sites

Policjant zapytał się dlaczego jadę środkowym pasem kiedy prawy jest wolny, za to wykroczenie zostałem ukarany mandatem w wysokości 35 euro.

 

To też nasza narodowa cecha - wszyscy jeżdżą teraz lewym pasem. Bo tak. Ktoś mi kiedyś tłumaczył, że to dlatego, że na prawym są dziury, ale przecież nie jest tak wszędzie, a ludzie lewym się pchają wszędzie...

 

I jak ja mam biedny się rozwinąć do 150 km/h w mieście? :roll: :wink:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...