Jump to content

Zabezpieczenie samochodu


capricorn
 Share

Recommended Posts

Jako że plagą z tego co widać ostatnio jest kradzież Forków, trzeba się zastanowić nad odpowiednim zabezpieczeniem samochodów grupy Subaru.

Generalnie chodzi mi o pomysły bądź udowodnione instalacje które dają wymierny efekt co do uniemożliwienia kradzieży samochodu. :idea:

Prosiłbym o nie opisywanie od strony technicznej zabezpieczenia , raczej same suche idee, gdyż wiadomo że i "element" może to czytać. :wink:

 

Jeszcze jedna sugestia na temat "blokad" PROSZĘ NIE PISAĆ CO MACIE W SAMOCHODZIE

Link to comment
Share on other sites

Wszelkiej maści odcięcia pompy paliwa lub/i zapłonu z magicznym przełącznikiem, założone "domowym" sposobem są trudne do sforsowania :mrgreen: w końcu każdy zakłada inaczej. Może być także "rzeźba" w stylu przekręć zapłon, naciśnij przycisk świateł awaryjnych, potem jeszcze coś i jeszcze coś, oczywiście w odpowiedniej kolejności i dopiero możesz odpalić. Takie rozwiązania nie pozwalają zbyt szybko odpalić auta i nie ingerują w elektronikę. :wink:

Link to comment
Share on other sites

misiek1238, ma rację!

Widziałem kiedys taki reportaż o złodziejach samochodów. Róznego rodzaju zabezpieczenia komentował złodziej (osadzony w więzieniu, tyłem do kamery). Według tego "fachowca" najtrudniejsze są sposoby, o których wspomina misiek1238 ale jedynie "trudniejsze" i to nie zawsze. Mówił, że wszysko jest kwestią czasu i zapotrzebowania, a jedynym 100% zabezpieczeniem jest wykupienie AC :razz:

Link to comment
Share on other sites

ja mam wlasnej (znajomego elektryka) roboty zabezpiecznie... i juz raz zlodzieje mimo tego ze podpieli swojego kompa, nie odjechali moim autem... po tym kupilem AC i wynajalem garaz.

Link to comment
Share on other sites

piotruś dobrze mówi, moja lepsza połowa ma socjologiczne powiązania z więziennictwem polskim i nie raz miała do czynienia ze złodziejami samochodów, to są ludzie którzy całe swoje życie poświęcają na to aby kraść, w więzieniu czytają fachową prasę itd, wszelkie alarmy dostępne na rynku są dla nich łatwe do obejścia. Jeżeli się nie mogą dostać do jakiegoś auta to będą za tobą jeździć i Ci go po prostu siła odbiorą na skrzyżowaniu.

 

ale....

Szwagier ma w swoim aucie dobrze zamontowany i zakonspirowany lokalizator GPS z monitoringiem. Jak mu zwędzili auto w nocy to szybko zadzwonił monitoring że auto porusza się taką i taką drogą i czy to On o tym wie gdyż nie pasuje to do jego profilu czy jakoś tak. No i jak powiedział że to nie on to się monitoring z Policją dogadał i auto na światłach zatrzymali, nic nie zdążyło zginąć z auta bo do dziupli jeszcze nie dojechali.

 

druga metoda, to znajomy elektryk w swoim maluszku wszystkie kable zamienił na jednokolorowe, plus zastosował patent z kolejnością zapalania świateł. Kilkukrotnie próbowali zabrać i nic, w końcu mu go spalili po kolejnej nie udanej próbie.

Link to comment
Share on other sites

Wszelkiej maści odcięcia pompy paliwa lub/i zapłonu z magicznym przełącznikiem, założone "domowym" sposobem są trudne do sforsowania :mrgreen: w końcu każdy zakłada inaczej. Może być także "rzeźba" w stylu przekręć zapłon, naciśnij przycisk świateł awaryjnych, potem jeszcze coś i jeszcze coś, oczywiście w odpowiedniej kolejności i dopiero możesz odpalić. Takie rozwiązania nie pozwalają zbyt szybko odpalić auta i nie ingerują w elektronikę. :wink:

 

Pytanie tylko, czy zna ktos jakiegos elektryka, ktory zna sie na Subaru i jest w stanie cos takiego zrobic?

Slyszalem jeszcze o modyfikacja systemu alarmowego, zeby przy kazdej nieuprawnionej probie odpalenia auta lub w przypadku wlaczenia alarmu wysylal SMSa na podany numer. To ponoc da sie tez tak skonfigurowac, zeby wysylajac odpowiedni kod SMSem wylaczyc zdalnie zaplon w samochodzie.

Link to comment
Share on other sites

druga metoda, to znajomy elektryk w swoim maluszku wszystkie kable zamienił na jednokolorowe, plus zastosował patent z kolejnością zapalania świateł. Kilkukrotnie próbowali zabrać i nic, w końcu mu go spalili po kolejnej nie udanej próbie.

 

zabezpieczenie skuteczne aż do bólu :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Wszelkiej maści odcięcia pompy paliwa lub/i zapłonu z magicznym przełącznikiem, założone "domowym" sposobem są trudne do sforsowania :mrgreen: w końcu każdy zakłada inaczej. Może być także "rzeźba" w stylu przekręć zapłon, naciśnij przycisk świateł awaryjnych, potem jeszcze coś i jeszcze coś, oczywiście w odpowiedniej kolejności i dopiero możesz odpalić. Takie rozwiązania nie pozwalają zbyt szybko odpalić auta i nie ingerują w elektronikę. :wink:

 

 

Pytanie tylko, czy zna ktos jakiegos elektryka, ktory zna sie na Subaru i jest w stanie cos takiego zrobic?

Dobry elektryk/elektronik powinien dać radę bez znajomości subaru, jeśli zna się na nowszych autach (nie tylko maluchy/kredensy i borewicze) :mrgreen: . Kiedyś miałem w rodzinie elektronika - zapaleńca, potrafił cuda wyrabiać, np. pseudo immobilizer - trzeba było magnesem w odpowiednim punkcie dotknąć aby odpalić :shock: albo założyć blokadę kodem dostępu z klawiaturą od pilota tv :shock: . Szczegółów nie pamiętam, za młody byłem....

Link to comment
Share on other sites

Wszelkiej maści odcięcia pompy paliwa lub/i zapłonu z magicznym przełącznikiem, założone "domowym" sposobem są trudne do sforsowania :mrgreen: w końcu każdy zakłada inaczej. Może być także "rzeźba" w stylu przekręć zapłon, naciśnij przycisk świateł awaryjnych, potem jeszcze coś i jeszcze coś, oczywiście w odpowiedniej kolejności i dopiero możesz odpalić. Takie rozwiązania nie pozwalają zbyt szybko odpalić auta i nie ingerują w elektronikę. :wink:

 

potwierdzam :cool: , mam "taki patent" +jeszcze "coś" zamontowane u siebie i nawet żona jeździ teraz taksówką, po tym jak się zamotała na stacji cpn :lol:

a z drugiej strony to jeśli się "Panowie" wkurzą to autko na lawecie wyjedzie i tyle, albo spłonie w nieznanych okolicznościach :evil:

Link to comment
Share on other sites

ja widze taki problem z tym wszystkim, ze montowanie na własną rekę zabezpieczeń o ktorych mowicie - w nowym aucie - spowoduje zapewne zdaniem SIP utratę gwarancji... (vide dyskusje o montowaniu nowego audio itd.)

Link to comment
Share on other sites

No właśnie i tu jest problem i pytanie co na to importer, wszyscy wiedzą że autoalarm to tylko daje się po to by było ubezpieczenie w dodatku ten który jest montowany to wiadome jest że standardowo za każdym razem w taki sam sposób, co jest dodatkowym ułatwieniem dla potencjalnego złodzieja. Przynajmniej w tej kwestii mógł by importer pomyśleć co z tym fantem zrobić.

 

Miejmy nadzieje że w tej sprawie ktoś z Dyrekcji się wypowie.

Link to comment
Share on other sites

Slyszalem ze mega dobrym sposobem na jest zamontowanie zabezpieczenia ktore zeby obejsc, konieczne jest zajrzenie pod maske(jakis elektrik-[moderator czuwa]) a wtedy... ..... ........ zwyczajnie wymontowac silownik lub bagnet ktory ja podtrzymuje i koles jezeli jest sam moze sie zacnie zdziwic :shock: ...no chyba ze akurat ma ze soba kawal draga lub chodzi w helmie, albo jeszcze lepiej, w helmie i z mieczem :lol: ...ktos zdaje sie na forum tak chodzi??? :mrgreen::mrgreen: pozdrawiam :lol:

Link to comment
Share on other sites

Miejmy nadzieje że w tej sprawie ktoś z Dyrekcji się wypowie.

 

niestety wypowiedzi było wiele tylko wszystkie negatywne :???: można założyc, ze skoro np. zamontowanie audio - czyli raczej standardowa operacja - zdaniem SIP powoduje utrate gwarancji to tym bardziej jakies 'machinacje' z elektryką...

 

zwyczajnie wymontowac silownik lub bagnet

 

ale wtedy sam będziesz musiał z tym drągiem albo hełmem podróżowac :mrgreen: Może jak Mr. Bean - zabierać ze soba kierownice? :idea: :wink: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

kiedyś kiedyś kiedyś dawno, w poldku mechanik nam zamontował (raczej przyspawał) kłódkę do sprzęgła - nie dało się go wcisnąć bez jej zdjęcia - mała kłódka więc ciężko złamać a standardowo złodziej nie śmiga z palnikiem :razz:

Link to comment
Share on other sites

Slyszalem tez o takich rzezbach, jak zawor elektromagnetyczny na przewodach hamulcowych - wcisnac hamulec, zamknac zawor i wylaczyc silnik.

Jest takie urządzenie naciskasz pedał hamulca przekreczasz zawór zamykany na klucz w układzie hamulcowym pozosaje cisnieniemasz zablokowane 4 koła :idea:

Przychodzi złodziej luzuje 2 odpowietrzniki na zaciskach odjeżdża mając tylko hamulec ręczny :lol:

Te wszyskie dziwadła elektryczne to tylko utrudnienie dla właściciela i pana mechanika

Dobra blokada na lewarek lub pedały to najlepszy patent ,

Link to comment
Share on other sites

Na to zlodzieje tez maja sposob - wchodza pod auto (nie wiem, czy tez do zrobienia z Subaru), rozpinaja ciegna od lewarka, wrzucaja na stale dwojke i odjezdzaja na obrotach biegu jalowego (gaz i sprzeglo zablokowane innym ustrojstwem) na dwojce w sina dal ;-)

Link to comment
Share on other sites

Na to zlodzieje tez maja sposob - wchodza pod auto (nie wiem, czy tez do zrobienia z Subaru), rozpinaja ciegna od lewarka, wrzucaja na stale dwojke i odjezdzaja na obrotach biegu jalowego (gaz i sprzeglo zablokowane innym ustrojstwem) na dwojce w sina dal ;-)

 

Dlatego zostawianie auta z np. Bear-lockiem na 1 biegu to bezsens, pojadą na jedynce :)

Link to comment
Share on other sites

Pytanie tylko, czy zna ktos jakiegos elektryka, ktory zna sie na Subaru i jest w stanie cos takiego zrobic?

Slyszalem jeszcze o modyfikacja systemu alarmowego, zeby przy kazdej nieuprawnionej probie odpalenia auta lub w przypadku wlaczenia alarmu wysylal SMSa na podany numer. To ponoc da sie tez tak skonfigurowac, zeby wysylajac odpowiedni kod SMSem wylaczyc zdalnie zaplon w samochodzie.

 

Ja ostatnio na fali kradziezy Forkow, zamontowalem "kilka" dodatkowych zabezpieczen u siebie. Robilem to u faceta, ktory jest dobrze znany w tej branzy. Sam robil alarmy do samochodow jeszcze za komuny. Pan Niedziałek - bo o nim mowa. Firma nazywa sie www.auto-alarmy.com.pl

 

Okolo 350 PLN kosztuje taki patent, ze jak nie wiesz gdzie nacisnac i co dotknac to nie ruszysz. Za zadne skarby. Nie ma szansy zeby zgadnac, naciskajac rozne przelaczniki. Mozesz zazadac realizacji wymyslonego przez Ciebie patentu, a mozesz tez im zostawic wolna reke. Ja tam sobie cos mymyslilem, ale oni wymyslili jeszcze cos lepszego :-)

 

Oczywiscie jak bylo wspomniane wczesniej nie ma 100% zabezpieczen. Czlowiek, ktory mi to montowal sam powiedzial, ze ominiecie KAZDEGO zabezpieczenia jest tylko kwestia czasu. Mowi, ze gdyby dostal godzine to pewnie dalby rade. Tyle, ze czesto zlodzieje tyle czasu nie maja. I wlasnie o to chodzi. O CZAS! Dla nich kazda dodatkowa minuta to wieksze ryzyko, ze nastepna Wigilie spedza na panstwowym wikcie :twisted: Z wywiadow ze zlodziejami, z tego co pamietam, wynikalo, ze jak nie daja rady ukrasc pojazdu w kilka minut to odpuszczaja bo ryzyko jest zbyt duze.

 

Dodatkowo moge powiedziec, ze warto pookrecac przewody czarna izolacja. To znowu zabiera zlodziejowi cenny czas. Elektrykom potem tez, tyle ze oni maja wiecej czasu :-)

 

A co do utraty gwarancji to ja bym sie nie obawial. Jezeli jakis elektryk zrobi to tak jak jest u mnie zrobione to panowie w ASO maja ZERO SZANS zeby to znalezc. Przed oddaniem samochodu do ASO wlaczasz tryb serwisowy, czyli wylaczasz zabezpieczenie i uwierz mi, ze nie dadza rady sie pokapowac. Musieliby wiedziec czego szukaja i w dodatku wiedziec gdzie maja szukac. Ja widzialem gdzie sa przewody, wiem gdzie jest "patent" (bo to nie jest zwykly przelacznik) wylaczajacy zabezpieczenie i mimo, ze to wiem, mam spore trudnosci z jego odnalezieniem prawie zawsze. Takze spokojna glowa.

 

[ Dodano: Nie Sie 31, 2008 10:33 pm ]

Szwagier ma w swoim aucie dobrze zamontowany i zakonspirowany lokalizator GPS z monitoringiem. Jak mu zwędzili auto w nocy to szybko zadzwonił monitoring że auto porusza się taką i taką drogą i czy to On o tym wie gdyż nie pasuje to do jego profilu czy jakoś tak. No i jak powiedział że to nie on to się monitoring z Policją dogadał i auto na światłach zatrzymali, nic nie zdążyło zginąć z auta bo do dziupli jeszcze nie dojechali.

 

Na szczescie dla Twojego szfagra, samochod ukradli mu partacze. Gdyby byli dobrzy w swoim fachu, samochodu by juz nie mial. Urzadzenia do wykrywania lokalizatorow GPS, nadajnikow GSM, itp. sa dostepne w sprzedazy. Kazdy moze je sobie kupic. Znalezienie i wydlubanie takiego lokalizatora nie jest trudne. Tyle, ze zajmuje to cenny czas. Zlodzieje sie pewnie nie spodziwali, ze Twoj szfagier ma cos takiego i to ich pewnie zgubilo.

 

[ Dodano: Nie Sie 31, 2008 10:37 pm ]

No właśnie i tu jest problem i pytanie co na to importer, wszyscy wiedzą że autoalarm to tylko daje się po to by było ubezpieczenie w dodatku ten który jest montowany to wiadome jest że standardowo za każdym razem w taki sam sposób, co jest dodatkowym ułatwieniem dla potencjalnego złodzieja. Przynajmniej w tej kwestii mógł by importer pomyśleć co z tym fantem zrobić.

 

Miejmy nadzieje że w tej sprawie ktoś z Dyrekcji się wypowie.

 

Importer nic z tym nie zrobi, bo go to nie bije po kieszeni. Wrecz przeciwnie. Jak Ci ukradna samochod, to przeciez istnieje niezerowa szansa, ze przyjdziesz kupic nastepny. U importera, a jakze. Tak wiec ida po namniejszej linii oporu, i montuja zabezpieczenia tylko takie, zebys mogl samochod ubezpieczyc. I szczerze mowiac wcale im sie nie dziwie.

Link to comment
Share on other sites

No wiec mam pytanie do magików forumowych jesli takowi tu sa (a sadze ze sa).

 

Otóż dzisiaj, moja niebieska pani sie wzięła i spsuła. Jechałem sobie tak spokojnie ulica grunwaldzka w Gdansku i poprostu odcieło mi dopływa paliwa.

 

Zaznacze ze wczesniej, bylem w serwisie subaru zmienic tylne tarcze (tarcze do elektryki maja w sumie malo ;)) wiec tam nic nie zrobili, jednak co by nie sprzedawac drogocennych informacji jak odpalac z antynapadem po prostu sam ten antynapad wyłączylem przed serwisem. Potem znow poskladalem zeby funkcjonowal prawidlowo. No i 3 minuty pozniej stalem nieruchomo.

 

Przekrecajac kluczyk wlacza sie zasilanie, kontrolki normalnie migaja, Defi banglają wszystko gra, rozrusznik kręci, tylko pompa nie wydaje z siebie tego cichego swistu na poczatku. Mechanik sprawdzil na miejscu styki, sprawdzil wtyki od turbo timera, wiązke itd itp i nic. Spiął "na krótko" pompe i ... nic.

 

Z glupia franc zapytalem czy moze by podlaczyc go pod komputer diagnostyczny. Pan mechanik tak zrobil i ...znowu nic. Podpial kabel, ale komputer nawet sie nie wlaczyl. Check engine tez nie wywalilo jak to zazwyczaj bywa jak pomine pewien szczegol przy odpalaniu ;)

 

I tak na koncu chciałem zwrócic sie do Was, czy moze macie jakis pomysl WTF?

Link to comment
Share on other sites

Zdziwil mnie elektryk, auto juz lata :) Jak zwykle w takich przypadkach okazalo sie ze z duzej chmury mały deszcz. Jakas pierdola przy przekazniku czy cos takiego :) Panowie dali rade.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...