Jump to content

Subaru Impreza 2.0 GL


Mikad
 Share

Recommended Posts

Otóż, kumpel ma kilka miesięcy do zrobienia prawka i szuka sobie pierwszego samochodu. Lubi Subaru, więc zainteresował się GL-em ok. 97-00 r. Do wydania ma coś około 15-20 tys.

I tutaj pojawiają się pytania:

Czy to dobry pomysł? Jak wyglądają koszty utrzymania (ubezpieczenie, przeglądy, części itd.) , awaryjność, spalanie?

No i czy jest jakakolwiek szansa trafienia w tych pieniądzach czegoś niewymagającego remontu i "nie po przejściach"?

A, i jeszcze jedno - dynamika pewnie wystarczająca, zwłaszcza jak na 1-sze auto, ale... gada jak Subaru? :wink:

Link to comment
Share on other sites

raju, Ok, widziałem to. Ale to nie odpowiada na wszystkie moje pytania. Mimo wszystko dzięki :cool:

 

Jezeli to ma byc pierwszy samochod , to moge polecic GL , pojezdzic przez rok , czy dwa a potem to i tak czlowiek musi sie przesiasc do GT

Koszty utrzymania masz jak normalnego malo awaryjnego samochodu, spalanie do zaakceptowania itp , radosc w zimie i podczas deszczu bezcenna , a ze zacznie brakowac mocy w pewnym momecie to juz takie zycie ..... ;))))

spokojnie od 15 do 20 k zmiescisz sie w dobrym stanie kupisz samochod , zwlaszcze ze wiekszosc GL to nie zajezdzone samochody

Link to comment
Share on other sites

Mikad, do niedawna byłem (a właściwie to jeszcze jestem) posiadaczem Imprezy GL '97 kombi. Kolega pablonas też może coś na ten temat napisać.

 

Czy to dobry pomysł?
Jeżeli chce mieć fajny, dość dynamiczny (w porównaniu do wielu cywilnych aut poruszających się po naszych drogach) i bezpieczny pojazd, to jak najbardziej.

 

Jak wyglądają koszty utrzymania (ubezpieczenie, przeglądy, części itd.) , awaryjność, spalanie?

 

Jeżeli chodzi o płyny, to wszystko zależy ile km rocznie kolega robi. Olej w silniku przynajmniej raz w roku (albo co 10kkm - ja tak wymieniam, choć można chyba co 12500km). Do tego dolewki, skrzynia, wspomaganie. Kilkaset PLN rocznie trzeba liczyć, no i paliwo.

 

Co do ubezpieczenia to zależy od zniżek - specjalnych różnic nie zauważyłem w porównaniu do innych aut.

 

Ceny części - często są porównywalne - np. tarcze, hamulce, itd. ale już np. wymiana kompletna rozrządu troszkę kosztuje.

 

No i czy jest jakakolwiek szansa trafienia w tych pieniądzach czegoś niewymagającego remontu i "nie po przejściach"?

Na pewno jest, ale trzeba szukać i nie brać tego najtańszego. ;) Warto kupić nieco droższe, ale zadbane auto - zwróci się w kosztach eksploatacji.

 

A, i jeszcze jedno - dynamika pewnie wystarczająca, zwłaszcza jak na 1-sze auto, ale... gada jak Subaru?

 

Tak, moja nowa Impreza jest strasznie cicha, nie czuć drgań boksera w aucie, ogólnie nuda. GL był bardzo fajny pod tym względem. :) Jeżeli chodzi o przyspieszenie, to nie ma co porównywać do GTka, czy WRXa, ale kolega poczeka do pierwszego deszczu, śniegu, albo szuterka i będzie jeździł z taaakim bananem na twarzy.

Link to comment
Share on other sites

Jezeli to ma byc pierwszy samochod , to moge polecic GL , pojezdzic przez rok , czy dwa a potem to i tak czlowiek musi sie przesiasc do GT

Impreza to moj I os. 4x4 - chwale sobie ale jak kolega wspomnial, niedlugo zaczne szukac czegos mocniejszego. P.S. u mnie I byla Granada 2,8 V6 Coupe ale ceny paliwa byly inne...

Koszty utrzymania masz jak normalnego malo awaryjnego samochodu

No moze nie do konca :wink: amortyzatory, rozrzad, sprzeglo - trzeba wydac "troche wiecej" niz do np. golfa.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o spalanie, to Impreza 2.0 pali mniej niż mój civic 1,4 z 2001 :) 1000km na 85 litrach. oczywiście trzeba trochę mniej dynamicznie się poruszać :twisted:

Innych kosztów, na razie nie odczułem. Oleje, płyny wymieniłem na początku, czyli pół roku temu, teraz trzeba wymienić tuleje wahacza poprzecznego- z robocizną podobno ~700zł. nie wiem czy to dużo czy mało.

Nie jest to napewno duży fiat i części za 50zł, ale nie ma dramatu. Sprzęgło i rozrząd zaczynają śnić mi się po nocach...niedługo wymiana się szykuje.

Jednak, frajda jazdy po szutrze i mokrej kostce- bezcenna...podobnie jak szum opon bwm, które na mokrej kostce próbuje cie wyprzedzić na starcie ;)

Moja impreza (prod.08.1999) kosztowała 15.ooo zł. Buda zajechana, podrapana, ale silnik, napęd, i reszta rzeczy ważnych jest bez zarzutów.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedzi! Jakbym wiedział, jak to zrobić, to bym wam dał po "pomuku", ale, że nie wiem (albo się nie da), to nie dam :mrgreen:

Wychodzi, że GL to rzeczywiście strasznie fajny samochód, a nie tylko marna namiastka GT, jak wcześniej myślałem :wink:

Może za 3 lata i ja się za czymś takim rozejrze? (O ile nie będzie mnie stać na nic nowszego)

Link to comment
Share on other sites

Jak będziesz odpowiednio dbał to będziesz zadowolony. A jak nie, to szybko może stać się zwykłym dupowozem, w którym od czasu do czasu sie coś sypnie

Link to comment
Share on other sites

Niedawno kupiłem 2.0GL Kombi od kolegi Pablonasa.

 

Pierwsza fascynacja szybko minęła, kiedy okazało się, że amortyzator do Imprezy kosztuje 360 zł, a do Poloneza - 60 - 80; tarcze hamulcowe do Imprezy to 150 zł, do Poldka połowę tego; klocki do Imprezy 150, a do Poldka 70... Inne przykłady: porównajcie sobie ceny szyb bocznych do Imprezy i do Polonezów... ;)

 

Z drugiej strony w Poldku nie miałem klimy, miałem za to silnik OHV, przestarzałe zawieszenie i ogromne szumy przy prędkościach większych niż 100 km/h.

 

Czy jestem zadowolony? Trudno powiedzieć. Z idealnie utrzymanego Poloneza '99 przesiadłem się do Imprezy '97, w której było /i jest nadal/ coś do zrobienia, więc na razie mam jeszcze na co narzekać. Zadowolony będę dopiero wtedy, kiedy Subaryna będzie w takim stanie, w jakim był mój poprzedni samochód :) Moje typy na najbardziej wkur*.* sprawy, związane z Subaru, to:

 

1) dzikie odgłosy podczas zamykania drzwi przy otwartych drzwiach /to jest cena za brak ramek/;

2) dostępność mniej typowych części /niektóre tylko w serwisie/;

3) el. szyby nie działają bez kluczyka /w Polonezie działały ;)/;

4) brak kontrolki przepalonych świateł /Poldek to ma/;

5) większy poziom zakłóceń na CB, nawet przy zasilaniu bezpośrednio z akumulatora.

 

Spalanie gazu: od 10 do 12 w trasie /w zależności od nogi/, w mieście od 13 do 15. Jazda przy często włączanej klimie.

Link to comment
Share on other sites

... że amortyzator do Imprezy kosztuje 360 zł, a do Poloneza - 60 - 80...

Ja bym porównywał te ceny z cenami części do innych aut japońskich z tej klasy.

 

porównajcie sobie ceny szyb bocznych do Imprezy i do Polonezów...

Do Imprezy boczna kierowcy - 80zł, używana.

Link to comment
Share on other sites

Ja bym porównywał te ceny z cenami części do innych aut japońskich z tej klasy.

Ja bym to porównał również do Forda Fiesty XR2i do której amorki również były droższe :wink:

Generalnie podpisuję się pod tym co pisał citan kilka postów wcześniej. Autko nie jest droższe w utrzymaniu od innych aut tej klasy. W związku z bezawaryjnością, śmiem twierdzić, że jest nawet tańsza ze względu na mniejszą częstotliwość usterek.

Jeden minus Subaru N/A to stosunkowo duże spalanie. Nie wiem, może ja jakoś dziwnie jeździłem ale mnie N/A paliło średnio 0,5-1 l/100 km mniej niż GT. Może coś w stylu jazdy jest, bo Mateoos podaje jakieś abstrakcyjne dla mnie wyniki spalania mojego ex auta :shock: :wink:

 

Jak na pierwsze auto, to IMO 2,0 GL to aż za dużo. Jest całkiem szybkie, fajnie się prowadzi. Polecam :cool:

Link to comment
Share on other sites

... że amortyzator do Imprezy kosztuje 360 zł, a do Poloneza - 60 - 80...

Ja bym porównywał te ceny z cenami części do innych aut japońskich z tej klasy.

 

porównajcie sobie ceny szyb bocznych do Imprezy i do Polonezów...

Do Imprezy boczna kierowcy - 80zł, używana.

 

Do Poldka - używana pewnie ze.. 20 zł w takim razie :mrgreen:

 

 

PS Sygnalizowanie przepalonych świateł ? Genialne! :smile:

Link to comment
Share on other sites

PS Sygnalizowanie przepalonych świateł ? Genialne!

 

Poszedłbym nawet krok dalej... ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

... kontrolka sygnalizująca przepaloną kontrolkę sygnalizującą przepalone światła.

Link to comment
Share on other sites

1) dzikie odgłosy podczas zamykania drzwi przy otwartych drzwiach /to jest cena za brak ramek/;

Dziwnie jakoś to brzmi :razz:

 

Dla mnie logiczne. Próbowałeś zamknąć zamknięte drzwi ?

 

:mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Próbowałeś zamknąć zamknięte drzwi ?

 

O rany :) Chciałem dobrze, a wyszła oczywista oczywistość ;) Chodziło mi o zamykanie drzwi przy otwartych szybach.

 

Sygnalizowanie przepalonych świateł ? Genialne!

 

Genialne, genialne. W Subaru muszę kontrolować co jakiś czas żarówki, Poldek lojalnie mnie uprzedzał, że jadę bez jakiegokolwiek światełka - raportował wszystko, od postojówek po żarówki oświetlenia tablicy.

 

A co do dużego spalania: moje poprzednie Caro 1.6GSi potrafiło w zimie spalić 17 litrów LPG, przy odcinkach rzędu 3 km w jedną stronę /do pracy/. Kiedy zmieniłem pracę i dojeżdżam około 10 km, spalanie spadło do 13 - 14 litrów. To tyle, ile pali Impreza...

Link to comment
Share on other sites

spalanie spadło do 13 - 14 litrów. To tyle, ile pali Impreza...

 

Tyle to palił mój GL (LPG) jak nie zdejmowałem buta z pedału gazu. Przy spokojnej jeździe, palił poniżej 11l/100km. Przy normalnej-dynamicznej ~12l/100km. Nigdy nie przekroczyłem 15l/100km i nie miałbym nawet pomysłu jak to zrobić.

Link to comment
Share on other sites

PS Sygnalizowanie przepalonych świateł ? Genialne!

 

Poszedłbym nawet krok dalej... ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

... kontrolka sygnalizująca przepaloną kontrolkę sygnalizującą przepalone światła.

 

..a jak sie kontrolka kontrolki przepali ? np tak na autostradzie ? to co , trzeba by zamontowac jeszcze jadna kontrolek przewidujaca awarie pozostalych kontrolek ;)

 

ps. porownywanie poloneza z subaru , to tak jak kawe z ekspresu do kawy tureckiej, pewnie ze nasze polskie wynalazki sa najtansze w utrzymaniu itp , ale psuja sie co 2 miesiace , i raczej nie mozna powiedziec ze jezdza po drogach tylko sie przemieszczaja bo zdolnosci trakcyjnych itp to tam chyba brak , szczerze mowiac to wole 30 letniego japonczyka od "nowego poloneza"

Link to comment
Share on other sites

ps. porównywanie poloneza z subaru , to tak jak kawę z ekspresu do kawy tureckiej

no i weszliśmy na temat kawy... Kawa po turecku, moim zdaniem nie ustępuje kawie z ekspresu. Kawa po turecku w wydaniu polskim, o jakiej zdaje się myślałeś, owszem ustępuje.

Żeby nie było OT- W pierwszej chwili tez chciałem podać ceny części do dużego fiata, ale wydało mi się to delikatnie nie na miejscu:)

 

w całym tym wątku, delikatnie mnie martwi że:

Otóż, kumpel ma kilka miesięcy do zrobienia prawka i szuka sobie pierwszego samochodu

Szczerze- uważam, że impreza to nie materiał na pierwsze autko.

czegoś niewymagającego remontu i "nie po przejściach"?

Z własnych doświadczeń wiem, że na początek kupowanie samochodu ślicznego, odpicowanego i ładnego mija się z celem i powoduje delikatne frustracje kierującego- zawsze gdzieś się przytrze, porysuje itd.

Druga sprawa- trochę innej kategorii:

Wsiadłem do Imprezy co ma 125koni po roku śmigania Civiciem z 2001r 1,4 90koni i zamurowało mnie jaka jest różnica (na korzyść Imprezy) w przyśpieszeniu i szeroko pojętej dynamice. Uważam, że to trochę za mocne autko na sam początek.Moja droga samochodowa wyglądała tak: Hujdaj Atos-> Alfa 145 90koni diesel (po roku) ->2 Duże fiaty ->fiat palio -> Civic -> Impreza. Nikomu nie narzucam takiej drogi, ale napis subaru na kierownicy powoduje banana na gębie (czyt: mojej gębie waszych twarzach :mrgreen: ) i (mało)delikatne przyciśnięcie pedału po prawej stronie. Ja tak miałem przez pierwsze pare dni/tygodni :) A co by nie mówić, Impreza, mimo że 4x4 ,mimo że wiele wybacza, może nie wybaczyć świeżego prawa jazdy, zbyt dużej fantazji i braku doświadczenia.

Jeśli chodzi o fun z jazdy, to fajny fiat 125 jest bombowy- nie że z gazem :mrgreen: , ale jest lżejszy od poldka, bardziej spartański i jak ma silnik w dobrym stanie fajnie bokiem idzie :D Widać, jestem zwolennikiem ewolucji za kółkiem, a nie rewolucji. Warto czymś słabszym na początek pojeździć.

Szczerze mówiąc boję się młodzieńców, którzy to wsiadają od razu do mocnego samochodu... takie moje zdanie.

Link to comment
Share on other sites

Akurat ten kolega to ostatnia osoba, którą podejrzewałbym o szaleństwa za kółkiem. No i rzeczywiście wczoraj trochę pogadaliśmy i wyszło, że raczej wstrzyma się z zakupem Subaru jakiś rok-dwa po zrobieniu prawka.

Ale co ja tu będę pisał, niech sam się zarejestruje :wink:

Link to comment
Share on other sites

To może jak lubi Subaru, to raz, niech się rejestruje a dwa, może kupi jakąś justyne 4x4 na początek? trochę tańsze w zakupie i mniej chyba jara, a i napęd ma słuszny...Lato gorące jest to może zima mroźna i śnieżna będzie (mam nadzieje, że chociaż śnieżna) :wink:

Link to comment
Share on other sites

pewnie ze nasze polskie wynalazki sa najtansze w utrzymaniu itp , ale psuja sie co 2 miesiace

 

Nie mogę się z tym zgodzić... miałem dwa Polonezy, działałem parę lat w klubie /później stowarzyszeniu/ FSO, więc "paru" użytkowników pojazdów FSO znam... awaryjność Polonezów to mit, mit stworzony przez buraków, którzy wożąc ziemniaki na wiejski targ nie pamiętają o wymianie oleju czy zastępowaniu zużywających się elementów.

 

Co dwa miesiące psuje się każdy zaniedbywany samochód. Czy to będzie Poldek, Mercedes, czy Subaru - jak dbasz tak masz.

 

Jeśli tylko moja Impreza będzie tak niezawodna jak poprzednie Polonezy... to będzie super!

Link to comment
Share on other sites

Nie mogę się z tym zgodzić... miałem dwa Polonezy, działałem parę lat w klubie /później stowarzyszeniu/ FSO, więc "paru" użytkowników pojazdów FSO znam... awaryjność Polonezów to mit, mit stworzony przez buraków

 

A mit awaryjnosci Alfy Romeo zostal stworzony przez kalafiorow? Chyba nie ma sensu gloryfikowac czegos na sile :wink: Alfy sie sypia jak choinka w kwietniu, a jezeli sie nie sypia, to wyjatek potwierdzajacy regule (pisze to z autopsji niejako). Tylko, ze Alfa (dowolna), to taka maszyna ktora mozna kochac nienawidziec :mrgreen: Dla odmiany, przesadne chwalenie produktow FSO to juz jest malo delikatna perwersja. :razz: Jedna lampka sygnalizujaca brak lampek wiosny nie czyni :razz:

 

W '99 Poldek Caro byl tylko troche zmodyfikowana konstrukcja z roku 1978. To jest technologiczna przepasc pomiedzy dinozaurem FSO a jakimkolwiek Subaru anno domini '97. Naprawde - bezposrednie porownanie to farsa. I bynajmniej nie chodzi mi tu wylacznie o awaryjnosc :cool:

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=HYFdraD8xQc&NR=1

 

http://www.youtube.com/watch?v=yuFBVvgt ... re=related

 

:mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...