Jump to content

To musiał być koneser...


Danielek
 Share

Recommended Posts

Witam po dłuższej nieobecności :)

Jestem tutaj w dosć śmieszej sprawie która dzisiaj przytrafiła mi się w "pięknym mieście" jakim jest Tarnów. A mianowicie wychodząc ze szkoły zauważyłem jakąs łysą pałę z krokiem w kolanach że kręci się koło mojogo Kochanie :o). Pomyślałem że autko się podoba, co mnie nie zdziwiło i poszedłem do kiosku kupić papieroski. Idąc w kierumku autka patrzę a ów "ziomal" coś szpera przy moim samochodzie!!! Podbiegam patrzę nie ma znaczka. Łapię delikfenta za ramię piorę jego łysą pałą o mur :oops: (normalnie nie jestem tak agresywny), kieruję w jego kierunku kilka cierpkich słów... On bedąc w totalnym szoku oddaje mi znaczek i przeprasza heeeeeeh. Widząc jednak co zrobiłem z jego czachy podarowałem znaczek niedoszłem rabusiowi na pamiątkę :). Wracając do auta CHŁOPOK pokazał że polak potrafi. Nie mogąc urwać znaczka palcami najpierw zapierając jakiś drut o zdeżak i maskę wyrwał gril i od tego dopiero na miejscu oderwał znaczek zostawiając po zobie zdezelowany przód mojego samochodu. Ciekawe czy nikt nie zwrócił uwagi że palant grzebie nie przy swoim samochodzie i beszczelnie go dewastuje. POZDRO i dbajcie o swoje znaczki ;) Oby ten gość już nie miał nigdy do czynienia z tą marką :) Znaczek już ma...

Link to comment
Share on other sites

Nie pozostaje nic innego jak przeczekać aż moda na znaczki przeminie. Tak, moda, bo to idzie falami. W mojej dzielnicy znaczki znikały 3-4 lata temu. Poźniej były radia (na radia popyt jest zawsze, ale zjawisko się nasiliło). Po radiach pod śrubokręt poszły airbagi !!! Ostatnio giną nagminnie...no zgadnijcie......koła zapadowe z bagażnika. Ów pomysłowy delikwent wybija boczną szybę, wchodzi do auta, przeskakuje do tylu, pochyla składaną kanapę, no i wyjmuje przez środek (!!!) koło zapasowe....Dokładnie mi przytrafiło sie coś takiego. Na policji dowiedziałem się, że teraz na topie sa właśnie zapasówki z nowych aut (dają gwarancję, ze kolo bedzie warte zachodu) i u nas giną ZAWSZE w nocy ze środy na czwartek. W efekcie tego moja srebrna rakieta ma nieoryginalną szybę. Co ciekawe, radio zostało, panel w schowku (wiem, wiem, ze sie go tam nie zostawia), nawet płyty i książki leżące na fotelu pasażera tylko "cudownie" zmieniły miejsce - z fotela pasażera na tylną kanapę. Podsumowując - do mojego samochodu włamał się zupełny KRETYN !!!

PS: że policja jest bezsilna, a złodzieje nieletni, więc nie można im praktycznie nic zrobić to wszyscy wiemy...

Link to comment
Share on other sites

Tak sie dziwnie składa że mi ukradli hamulec przedni lewy.

Rano tradycyjnie jade do szkółki pacze( oczom nie wierze) a tam nie kołpaka. Myśle se komuś sie przydał albo poprzedniego dnia nie zauważyłem ze go nie ma. Jednak moje wątpliwości wzbudziły śruby. Dotykam a tu sie wszystkie kręcom. Od razu po powrocie ze szkółki (miło jechać autobusem) odkręciłem koło a tam nie ma hamulca a olej kapie.

Zadzwoniłem po lawete i po sprawie. Faciu w warsztacie powiedział że czegoś takiego jeszcze nie widział. Zadziwiające że komuś przydał sie akurat hamulec( mocno używany) i kołpak popękany. Moze składa samochód z poj. częsci.

Link to comment
Share on other sites

Nie znam się, ale moze w złodziejskim fachu coraz bardziej liczy się fantazja: radio, alusy, kołpaki potrafi ukraść każdy człekokształtny, a docenią cię kumple dopiero jak przyniesieś coś extra - dojazdówke z bagażnika, klocek hamulcowy, wyssany słomką płyn do spryskiwaczy, powietrze z opon w słoiczku.....czasy się zmieniają, trzeba być kreatywnym.

pozdr

Link to comment
Share on other sites

Z doświadczenia wiem, że płyn do spryskiwaczy jest napojem zwalającym z nóg i należy go rozcieńczyć choćby elektrolitem. W ostateczności może to być paliwo ze zbiornika. To tylko kwestia smaku. Ale żeby przez słomkę :?: Na to nigdy nie wpadłem.

 

Siwy Kiper inaczej

Link to comment
Share on other sites

Kradziez paliwa przez rure praktykuje sie w USA juz od lat. Polega na wsadzeniu do baku paliwa duzego szlachu, zassania powietrza (za pomoca ust), a nastepnie przelac wylatujace paliwo do kanistra (z powodu cisnienia to jakos tam dziala :wink: ). Widzialem w TV jak kiedys kolesie sie podkradli do tzw. Motorhome, czy tez Wohnmobil zeby powyzsza czynnosc przetestowac w praktyce. Byli oczywiscie swiadomi ryzyka dostania sie malej ilosci benzyny do ust, gdy beda zasysac. Ale to nie stanowilo dla nich problemu...

 

...jak sie okazalo, pomylili baki, a, jak pewnie niektorzy z Was wiedza, w drugim baku w tego typu samochodach znajduja sie....odchody. No i zassal... :lol:

 

 

Pozdrawiam,

ThanJu po umyciu zemboof

Link to comment
Share on other sites

I całe szczęście że tam były odchody. Pośmierdziało i przestało. Przestrzegam wszystkich przed tego typu praktykami i to tym razem bardzo poważnie. W pięć lat można zrzucić drugie ząbki - ołów !!!

 

Siwy

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Danielku, idzie w łeb !!!! Jednak każdy musi sam ocenić zarówno bukiet jak i aromat. Na pocieszenie dodam, że w każdym miasteczku istnieją kluby Anonimowych Alkocholowiczów ( a jakie alkocholiczki tam przychodzą - zlizałem opuszki)

 

Siwy Siedzącywtemacie

Link to comment
Share on other sites

JA chciałem się azpytać czy ten płyn do spryskiwaczy powinien być zimowy czy letni. i czy ten roztwór z elektrolitem bardzo w łeb idzie? :)

 

Śmiejesz się a na jednej imprezie wypił mi gość zimowy płyn... na pudełku napisali "Spozycie grozi śmiercią a on to wypił..."

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...