Jump to content

Wrażenia z badania technicznego.


BartekT
 Share

Recommended Posts

Nabyłem wczoraj wolnossące Legacy (2.0 manual), a dzisiaj pojechałem na badanie techniczne. Zwykła stacja diagnostyczna na głębokiej prowincji gdzie mieszkam okazała się przygotowana na AWD. Na pytanie "Ma Pan rolki na cztery koła?" pan diagnosta zrobił dziwną minę i odparł "To ma napęd na cztery koła?", ale zaraz przytaszczył płyty z małymi rolkami, które podkładał pod koła drugiej osi gdy sprawdzał hamulce. Efekt był następujący:

- pomiar hamulców przedniej osi - koła tylne obracają się na podłożonych rolkach

- pomiar tylnej osi - koła przednie nie obracały się na podstawionych rolkach :?:

ale przed badaniem tylnej osi nie chciał podłożyć rolek pod przednią "bo nie wyjedzie, zawsze tył słabiej ciągnie". Przekonał się dopiero gdy zapewniłem, że sam wypcham auto z rolek jeśli nie da rady wyjechać. :wink: Wyjechał bez problemów, ofkors.

Niepokoi mnie pewien dźwięk, którego nie słyszałem gdy przed zakupem testował auto na otwartym powietrzu, a który usłyszałem dopiero w budynku stacji diagnostycznej. Przejeżdżając na kolejne stanowiska (trzepaki, rolki i płyty) z kół dobiegało takie jakby "trytytkowanie" jak przy zaciąganiu plastikowej opaski. Koła ustawione na wprost, jedynka mało gazu i powolny przejazd o kilka metrów i takie dźwięki. Co to może być? Zablokowana wiskoza, nie "sklejająca się" wiskoza, przeguby?

Link to comment
Share on other sites

Nie przy hamowaniu. Gdy maszyna kręciła przednimi kołami przed pomiarem czyli przed wciśnięciem hamulca, to wtedy tylne koła stały na rolkach biernych i obracały się równo z przednimi. Ale gdy tył wjechał na pomiar i przed wciśnięciem hamulca maszyna kręciła tylnymi kołami, to przednie się nie obracały, choć stały na tych cudownych rolkach biernych.

Link to comment
Share on other sites

A jednak z rolek wyjechales o wlasnych silach? I zadnych podejrzanych dzwiekow nie bylo przy tym drugim tescie? Wez no moze podnies auto na podnosniku i pokrec kazdym kolem z osobna obserwujac reszte kol.

Link to comment
Share on other sites

Po 100kkm po polskich drogach amortyzatory wykazały sprawność od 81% do 87%.

u mnie po przejechaniu 30 kkm wykazują ok 90%. Ale na pospawanych (czyt, zregenerowanych amortyzatorach, które absolutnie nie trzymały) wynik 67 i 70%. Więc ja tam nie wierzę , w te ich testy. Z resztą na każdej stacji inny wynik.

Link to comment
Share on other sites

Odczyt amorków w % to czysta ruletka i nie ma zazwyczaj nic wspólnego z stanem faktycznym. Kolega ze stacji badał kiedyś maluszka, który praktycznie nie miał amorków, tylko rury o podobnym wyglądzie. I wyszło 80% sprawności :D (sprzęt do pomiarów z wszelkimi atestami i odbiorami!)

Link to comment
Share on other sites

ja miałem podobnie już ładnych parę lat temu, jak w p-niu pojawiło się bodaj jedno z takich pierwszych urządzeń w Automobilklubie, sprawdziłem na nim staruszkę Hondę, co to ledwo jeździła i kolebała we wszystkie strony i wyszło, że mam amortyzatory całkiem ok :shock:

Link to comment
Share on other sites

Zlokalizowałem moje śmieszne "trytytki" - dźwięki dobiegające z kół. Pasztetowe kołpaki nie współpracowały dobrze z pasztetowymi felgami i pod wpływem naprężeń wydawały taki dźwięk. :shock:

Srebrny Legaś na czarnych stalówkach wygląda teraz mega pasztetowo, ale napęd działa bez zarzutu. :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...