Jump to content

Problem z hamulcami w STI `04 USA !!!


fullpack
 Share

Recommended Posts

Mam Imprezę STI `04 USA i po wymianie płynu hamulcowego na MOTUL 660 i klocków na Ferrodo DS2500 pojawił się problem z hamulcami. Po gwałtownym skręcie w lewo lub w prawo pedał hamulca wpada w podłogę, przy następnym hamowaniu jest ok; przy jeździe na wprost też ok.

Przy codziennej, normalnej jeździe problemu nie widać. Dopiero przy upalaniu hample wariują.

Im bardziej przeciąży się samochód na zakręcie tym głębiej wpada pedał w podłogę.

Odpowietrzałem hamulce 6 razy:

3x tradycyjną metodą, (pompuj, trzymaj, zszedł, pompuj...),

1x podciśnieniowo (odsysanie płynu z odpowietrzników),

2x tradycyjną metodą,

Zmieniłem płyn na zwykły DOT4 przelewając płyn przez układ ok 1,5l (pomagaliśmy sobie kompresorem)

i znowu odpowietrzaliśmy tradycyjną metodą.

Luzów na łożyskach niema (popuściliśmy lekko śrubę półosi założyliśmy koło i luzu brak), nie szumią, nie stukają.

Wyczyszczone zostało połączenie tarczy z piastą (cała wewnętrzna powierzchnia);

Wszystkie tłoczki cofają się lekko.

Przejrzałem cały układ i wygląda na szczelny.

... i skończyły nam się pomysły... ???

 

Przewody mam jeszcze gumowe. Zamówiłem właśnie w oplocie.

Link to comment
Share on other sites

sam mnie ten wątek interesuje, bo mam klientów którzy sie skarżą na podobne objawy i też nie wiem co to jest. Wiem że nawet odpięcie ABS -u nie pomaga. Słyszałem wersję o blaszkach coś tam coś tam, ale byłem na kacu i nie pamietam :roll:

Link to comment
Share on other sites

Łozysko, albo łozysko. Ew. jak jeździsz na slicku to tak ma być (tzw. pad knock-back) - trzeba dotykać hamulca przed hamowaniem. Do MY04 łozyska nie są jeszcze ekstremalnie drogie, spróbuj zmienić, mimo że wydają się nie mieć luzu. Generalnie w zwykłych samochodach upalanych na przyczepnych oponach tak się dzieje i rzeczywiście jest to uciążliwe.

Link to comment
Share on other sites

czytalem niedawno ze to najwazniejsze niedomaganie MY04 ktory mial jeszcze piaste 5*100 potem zmieniono wlasnie ze wzgledu na to co napisal Azrael w ostrym zakrecie tarcza przesowa sie wzgledem zacisku wpychajac tloczki do srodka i po nastepnym wcisnieciu pedalu po wyjsciu z zakretu tloczki musza pokonac droge z powrotem do tarczy zanim zaczna hamowac, stad wpadajacy pedal

knockback_1.gif

 

 

 

ale zeby az takie cyrki byly :roll: bylem przekonany ze to problem tylko w przypadku hardcorowego upalania

Link to comment
Share on other sites

Słyszałem wersję o blaszkach coś tam coś tam, ale byłem na kacu i nie pamietam

Nie o blaszkach tylko o sprężynkach. :wink:

Łozysko, albo łozysko. Ew. jak jeździsz na slicku to tak ma być

U mnie łożyska są nowe. Faktycznie to cholerstwo się dzieje podczas jazdy na slicku.

Azrael, a on tam ma zbrojone przewody

Mam Goodridge - nic to nie zmienia.

Link to comment
Share on other sites

Sorry za śmiertelnie poważne pytanie ale mnie zatkało jak to czytam.Koledzy,a czy przez tą przypadłość czasami nie jest tak zwiększone ryzyko,że się mozna zabić :???:

 

To przecież życiowa ekstremalna sytuacja,że po mocnym skręcie i mamy potrzebę ostrego hamowania a tu pedał w podłodze. :oops:

 

PS. Czy GT-ek też tak ma ?

Link to comment
Share on other sites

PS. Czy GT-ek też tak ma ?

 

Mój tak ma. I nie jest to żadne śmiertelne zagrożenie, po pierwsze u mnie występuje tylko na R888, a jak już występuje wystarczy raz kopnąć hamulec przed hamowaniem i już jest ok. Jak popatrzysz na kierowców w BMI bardzo często kopią w hamulec przed właściwym hamowaniem właśnie żeby pozbyć się pad knockback.

Link to comment
Share on other sites

jesli sie nie myle to chyba perrin i cusco mieli w ofercie jakies elementy ktore mialy niwelowac takie sytuacje (podobnie jak blokowac pompe hamulcowa - aby kierownik przy mocnym depnieciu nie przesuwal jej razem z grodzia :mrgreen: )

Link to comment
Share on other sites

ale wymontowal
wymontowal czy popsul? :mrgreen:

 

w sumie o Vaderze krazy legenda jak to go zamkneli na 15 minut w malej celi o rozmiarze 3 x 3 m i dali do zabawy dwie metalowe kulki fi 100 mm, po tym czasie okazalo sie ze jedna zgubil a druga popsul :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Panowie tylko jest jeszcze jedna kwestia:

Jeździłem innymi sti MY04USA też na slickach i tam niebyło takiego problemu...

U mnie problem pojawił się po zmianie płynu (MOTUL 660) i klocków (FERRODO DS2500) przed tą zmianą było ok. Zbieg okoliczności???

Link to comment
Share on other sites

Pracuje jako mechanik w usa i wiem ze problemy z hamulcami zaczynaja sie po wymianie plynu ze stosowanego w usa na europejski (inne wlasciwosci) mowilo nam o tym kilku klijentow, ktorzy wyslali samochody do polski.

Zdazaly sie nawet przypadki calkowitego odwmowienia posluszenstwa przez pompe.

Po rozebraniu pompy (podobno jat tego nie widzialem) uszczelniacze pompy byly za miekkie i przepuszczaly cisnienie.

Na ile to to jest prawda nie potrafie ocenic ale watro sprawdzic niz ryzykowac zycie.

Link to comment
Share on other sites

jesli sie nie myle to chyba perrin i cusco mieli w ofercie jakies elementy ktore mialy niwelowac takie sytuacje (podobnie jak blokowac pompe hamulcowa - aby kierownik przy mocnym depnieciu nie przesuwal jej razem z grodzia :mrgreen: )

 

O czyms takim mowisz ?

35_12.JPG

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...