Jump to content
Sign in to follow this  
arturgt

ceny paliwa a subaru

Recommended Posts

Ze strony SIP :

 

Legacy 2,0 benzyna:

miejski: 11,5

trasa: 6,5

srednio: 8,3

 

Legacy 2,0 diesel:

miejski: 7,1

trasa: 5,0

srednio: 5,7

 

ta tabelka jest niestety mocno naciagana w przypadku benzyniaka. w miescie i to malym, a nie wielkiej aglomeracji typu wawa, mozna 12 uzyskac, ale w trasie ponizej 7 to chyba jadac max 90km/h. kiedys udalo misie uzyskac ponizej 8 (myslalem, ze umre z nudow), ale pozniej legas nie chcial w ogole przyspieszac. dopiero "przedmuchanie" pod czerwone pole obrotomierza przywrocilo mu checi do jazdy.

jaki z tego moral? i tak wole benzynke...

Share this post


Link to post
Share on other sites

co do diesla to w niemczech sprzedano w minionym miesiacu 10 legacy diesli :oops: . W ogole sprzdaz diesi sie zalamala bo cana On jast taka jak benzyny. Dzisiaj samochody spalajace 10 i wiecej litrow sa no go. W obecnej chwili wygra ten co wprowadzi na rynek auto oszczedne, dobrze pszyspieszajace i wygladajace . Wczoraj czytalem wywjad z Thomasem Weberem (odpowiedzialny ze rozwoj w mercedesie). I Mercedes skoncentrowal sie teraz calkowicie na rozoju oszczednego silnika oraz auta elektrycznego. Obecne ceny paliwa doprowadzily do "break point" i wygra ten kto ma wystarczajace zaplecze finansowe i rozwojowe.

Ja uwazam ze subaru troche przespalo sytuacje. Zamiast wprowadzic TPH (Turbo Parallel Hybrid ) nad ktorym juz od 2003 prcuja oraz Hybrid Electric Vehicle (HEV) wprowadzaja diesela ktorego nikt nie chce kupic .

Byc moze kooperacja z toyota troche pomoze bo inaczej widze czarno dla subaru.

 

Quelle

 

http://www.autosieger.de/article7218.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tym bardziej ze te ceny nie zanosza sie ze spadna tylko pojda do gory i to bedzie wtedy masakra. :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites

wprowadzaja diesela ktorego nikt nie chce kupic .

 

Nie wiem jak to jest, ze coraz czesciej widze legace z dziura w masce. Chyba jednak sie sprzedaja, przynajmniej w PL. Moze jakis dealer sie wypowie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

och, na razie na pewno sie beda sprzedawac, bo w sumie u nas roznica cenowa w zakupie nowego auta, w porownaniu do benzyny 2.5 nieznaczna zdaje sie - dzieki akcyzie? (a chyba diesla nalezy porownywac do benzyny 2.5 raczej niz do 2.0). No i na razie przy odpowiednio duzych przebiegach ciagle sie opłaca... ale jak droższy ON (ten zdaje się 'zalecany') przebije na stałe 5pln/litr i odstęp cenowy od eurosuper będzie wzrastał, zabawa będzie coraz mniej opłacalna.... :???:

 

tak czy inaczej, ceny paliwa wykończą ostatecznie i benzynowce i diesle :evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Legacy 2,0 diesel:

miejski: 7,1

trasa: 5,0

srednio: 5,7

Niewierze w taki wynik, tez jest mocno naciagany. Trasa 5.0 to tez jazda przy 90 niewiecej wiec nudna. Gaz i tak wychodzi taniej

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gaz i tak wychodzi taniej

 

A od kiedy kupując Subaru siedzisz z ołówkiem i kalkulatorem w ręku?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gaz i tak wychodzi taniej

 

A od kiedy kupując Subaru siedzisz z ołówkiem i kalkulatorem w ręku?

 

Kazdy samochod sprawdzalem warto wiedziec. Przy tych cenach trudno tego nie robic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

smiles per gallon are more important than miles per gallon

zapisac w kajecie i nie otwierac wiecej niepotrzebnych watkow :twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak i w paru innych markach) ... moim zdaniem to LPG nie przystoi

 

co to znaczy nie przystoi ?

nie rozumiem - albo oszczędzasz albo nie.

A ten kto wie jak zagospodarować kase ma więcej ...w szczególności kilometrów za tą samą kase.

Jeżeli chodzi o zniszczenia silnika przez LPG to wiadomo że w dużej mierze zależy to od użytkowania auta. Ktoś zaraz napisze , że subaru to auto sportowe...bez sensu. Mercedes, Bmw i Mitsubishi to też auta sportowe i wszyscy ich fani rozpisują się " nie wypada..."

Trzeba się zastanowić... Ja robie rocznie ok 70-80 tyś km i wydatek 50 tyś zł rocznie w przypadku PB a wydanie 25 tyś zł LPG jestem w stanie zaakceptować nawet jeśli będe musiał zrobić remont silnika za 10 tyś zł. Z mojej strony to wszystko w tym temacie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżdżę tyle samo, no może ciut więcej. Generalnie nie mam jakiejś traumy związanej z gazem, ale szlag by mnie trafił, gdybym musiał 3 razy dziennie tankować. Dlatego niezależnie od bilansu wolę diesla, nawet jeśli wychodzi trochę drożej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżdżę tyle samo, no może ciut więcej. Generalnie nie mam jakiejś traumy związanej z gazem, ale szlag by mnie trafił, gdybym musiał 3 razy dziennie tankować. Dlatego niezależnie od bilansu wolę diesla, nawet jeśli wychodzi trochę drożej.

 

ok zgadza się lecz ja tylko odpowiedziałem na kolegi stwierdzenie.

Diesel jak najbardziej ale tylko stary zacny TDI 110-130 w niewielkiej budzie jest bezkonkurencyjny :) . Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
wprowadzaja diesela ktorego nikt nie chce kupic .

 

Nie wiem jak to jest, ze coraz czesciej widze legace z dziura w masce. Chyba jednak sie sprzedaja, przynajmniej w PL. Moze jakis dealer sie wypowie ;)

 

sprzedają się jak świeże bułeczki. jednak wciąż palą mniej niż benzynka, która np w przypadku nowego forka też schodzi w sporych ilościach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można zrobić tak - jeżeli masz działalność gospodarczą kupujesz samochód marki "Żuk" albo "Nysa", byle by się dał odpalić. Stawiasz gdzie bądź, jeździsz Subaru a benzynę lejesz do "Żuka" albo "Nysy", odliczasz VAT i robisz koszty. Trzeba co jakiś czas w Żuku trochę kilometrów nabić, ale to chyba nie problem.

 

trzeba również robić przeglądy, mieć homologację na "ciężarówkę" oraz ubezpieczenie :wink: a i tak może przyjść jakiś upierdliwy Pan z Urzędu i się doszuka... (a oni umiom, oooj umiom :twisted: )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można zrobić tak - jeżeli masz działalność gospodarczą kupujesz samochód marki "Żuk" albo "Nysa", byle by się dał odpalić. Stawiasz gdzie bądź, jeździsz Subaru a benzynę lejesz do "Żuka" albo "Nysy", odliczasz VAT i robisz koszty. Trzeba co jakiś czas w Żuku trochę kilometrów nabić, ale to chyba nie problem.

 

Tak, tylko to nie zmienia faktu, że pieniądze trzeba wyjąć z kieszeni. Aby oszczędzić w ten sposób możesz kupić Żuka z dieslem. Jak się nie obrócisz, i tak zawsze d...a z tyłu :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cena paliwa robi się bez sensu ale i tak nie widzę wyprzedaży paliwożernych GT-ów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.n-tv.de/Verbrennungsaera_end ... 85250.html

 

Podsumowanie. Era somochodu spalinowege dobiega kresu. Od 2010 Mercedes,GM, wprowadzaja elektryczne auta a od 2009 Toyota planuje nowe hybridy. Po 2015 auta elektryczne sa juz produktem masowym a od 2025 silniki spalinowe to tylko w museum. No to ja czuje ze moim LPG Outbackiem pojezdze do 2015 a potem do museum albo na zlom i przesiadam sie na cos takiego. :twisted: :grin:

 

http://www.hybrid-autos.info/Mitsubishi ... _2005.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://www.n-tv.de/Verbrennungsaera_endet_Durchbruch_fuer_EAutos/260620085608/985250.html

 

Podsumowanie. Era somochodu spalinowege dobiega kresu. Od 2010 Mercedes,GM, wprowadzaja elektryczne auta a od 2009 Toyota planuje nowe hybridy. Po 2015 auta elektryczne sa juz produktem masowym a od 2025 silniki spalinowe to tylko w museum. No to ja czuje ze moim LPG Outbackiem pojezdze do 2015 a potem do museum albo na zlom i przesiadam sie na cos takiego. :twisted: :grin:

 

http://www.hybrid-autos.info/Mitsubishi ... _2005.html

 

OK.Auta elektryczne.A skąd prąd na taką skalę ??? Z ruchu fal i elektrowni wiatrowych ? :grin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak to problem i odrebny temat. Projekty sa juz od dawna `"Kolektory sloneczne na Orbicie " albo na Saharze tylko do tej pory o wiele za drogie (a i olej byl przecisz taki tani). No i elektownie atomowe. Ale nie ludzmy sie odkat chiny i indje maja takie zapotrzebowanie na olej, ceny paliw znaja tylko jeden kierunek. I to jest szansa na nowy technologiczy przelom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektórzy analitycy zapytani o cenę ropy, jak się będzie kształtowała w czasie odpowiedzieli że

zdrożeje do 200 $ za baryłkę, a potem spadnie do 2 $ za baryłkę

Poczekam ze sprzedażą samochodu aż spadnie do 2 $ :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

spokojnie

arabusy zwiększą wydobycie, bo na s lubią, i gites

ponoć za 20 lat już nie będzie ropy na świecie

ale kto by się przejmował co będzie za 20 lat

 

dobrze że nie za 2 bo by mi było szkoda zakupu :razz: :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
W polsce, czy ogolnie w Europie jest alternatywa dla samochodu, odleglosci sa mniejsze, dobra komunikacja publiczna i w wiele miejsc mozna rowerem dojechac.
:shock: piszesz chyba o Holandii :?:

Share this post


Link to post
Share on other sites
W Polsce, czy ogolnie w Europie jest alternatywa dla samochodu, odleglosci sa mniejsze, dobra komunikacja publiczna i w wiele miejsc mozna rowerem dojechac.
:shock: piszesz chyba o Holandii :?:

O Polsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kuba, ogólnie w miastach - MZKi, tramwaje nie jest źle, ale już PKS (czyli połączenia międzymiastowe) to porażka... pod względem czasowym i jakościowym - wiem bo sporo korzystałem z ich usług. :wink:

 

BTW, Łódź testuje system rowerów "do wypożyczania" rozproszony po całym mieście... może za parę lat będzie można skorzystać. IMO świetny pomysł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie pisze ze rower czy autobus jest dla kazdego, ale w Polsce (i w Europie) duzo ludzi mieszka w sredniej wielkosci miastach, gdzie odleglosci sa stosunkowo niewielkie. Jezeli ktos np pracuje w biurze czy fabryce, ma stale godziny i podruzuje kilka km dziennie, to spokojnie moze zastapic samochod rowerem przynajmniej przez pol roku w polskim klimacie. Sam przez pewien czas jezdzilem prawie na drugi koniec miasta (ponad 100 tysiecy mieszkancow) do pracy uzywajac samochodu, autobusu i roweru. Samochodem bylo najszybciej ( o 10 minut), autobusem i rowerem podobnie, mysle ze teraz, przy wiekszej ilosci aut na drogach, rower bylby najszybszym srodkiem komunikacji.

Sa na swiecie miejsca gdzie ludzie chcac udac sie na zalupy do "lokalnego" sklepu, musza uzywac np samolotu (Alaska, Australia itp).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...