Jump to content

legacy '97 GX 2.5 pneumatyczne zawieszenie


Recommended Posts

Mam dziwny problem z tym zawieszeniem. Po napompowaniu i wyłączeniu tego auto wciąż pozostaje w pozycji 'high'. Nie pomaga rozpędzenie do ponad 80 km/h (wtedy sam się obniżał). Dodatkowo po jakichś 30 min jazdy w trybie 'low' (auto wciąż wysoko) zaczyna bardzo szybko migać mi kontrolka podniesionego zawieszenia - jakby awaria bo jak się pompował to miga wolniej. Sprężarka z tego co słyszę chodzi tylko jak włączę 'High' żeby ewentualnie dopompować i potem gaśnie.

Ktoś zna problem? Jakiś czujnik? Zablokował się jakiś zawór do spuszczania powietrza? Z tego co wyczytałem naprawa takiego zawieszenia to kosztowna zabawa (ok 7000 zł całość). Już myśleć o przeróbce na normalny zawias?

 

pozdrawiam,

Bartek

Link to post
Share on other sites

bbartekk, zawias pneumatyczny to naprawde swietna zabawka do momentu w ktorym sie zepsuje . Wraz z kilkoma forumowiczami przerabialem ten temat . Jedz do ASO niech zdiagnozuja co sie dzieje . Jesli to jakas pierdolka to zawsze warto go reanimowac . Jesli nie ... znajdz np angielskiego dawce i w cenie od 800 do 1200 PLN kup kpl McPersony i wymien , pamietajac takze o przerobce regulacji kata pochylenia reflektorow .

Link to post
Share on other sites

Miałem podobne objawy przez kilka tyg.po umyciu silnika doraznie pomagało wyłączenie i włączenie zapłonu jednak miałem to szczęście że samo ustąpiło,no a pózniej i tak zmieniłem na zwykłe bo padł mi tył.

Link to post
Share on other sites

Na razie "się samo naprawiło". Podnieśli mi auto podnośnikiem przy wymianie opon na letnie, opuścili - stał wysoko, i potem w jakiś cudowny sposób opadł podczas jazdy nawet nie wiem kiedy. Na razie boję się go pompować wyżej ale ręka świerzbi i pewno to zrobię wkrótce.

Link to post
Share on other sites
  • 5 months later...

Cześć!

I co z tym samonaprawianiem się zawieszenia? Ja od kilku dni mam też takiego Legaca i interesuje mnie temat. Jeździsz jeszcze?

 

U mnie to jest tak: przód trzyma się wysoko cały czas, tył przez noc opada (czasem trzyma, czasem jedna strona opada mocniej). Włączenie silnika to podpompowanie na max, w czasie jazdy pompowanie gaśnie powyżej 80 km/h, przy zwolnieniu do 40. włącza się żółty napis i gdy uzna, że trzeba - pompuje, kontrolka miga. Jednym rytmem, nie ma tego szybszego.

 

Ktoś ma doświadczenie jak długo to wytrzyma i czy można zmienić np. sam tył?

 

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Można ,tylko najpierw musisz zdiagnozować co siedzi ,czy amorki czy też takie malutkie oringi uszczelniające przewody powietrzne,Miałem podobny problem,tylko że u mnie na początku tył opadał po 8godz,następnie po 2 a pózniej tuż po zgaszeniu silnika opadał prawy tył a następnie lewy.Okazało się że dość że amorki się skończyły to przepuszczało mi na owych oringach,nowe za drogie,używek nie było więc po wyczerpaniu się mojej cierpliwości udałem się do Rzeszy i za 80EUR kupiłem na szrocie kpl. zwykłych ze sprężynami z auta o przebiegu 120kkm i gość dalej na nich jezdzi.Z tego co wiem to większość ludzi na forum tak zrobiła.

Link to post
Share on other sites

Witam

 

Podepnę się do tematu. Czy po zgaszeniu silnika powietrze powinno schodzić z amorków? Chwilę po wyłączeniu silnika opada mi przód w ustawieniu gdy jest na LOW, kiedy go napompuję na HEIGHT i wyłączęł silnik to nie opada, tak ma być czy już mam się rozglądać za nowymi? Czasami podczas jazdy na LOW gdy sataję na światłach słyszę jakby włączała się sprężarka na moment ale to chyba normalne?

Link to post
Share on other sites
Witam

 

Podepnę się do tematu. Czy po zgaszeniu silnika powietrze powinno schodzić z amorków? Chwilę po wyłączeniu silnika opada mi przód w ustawieniu gdy jest na LOW, kiedy go napompuję na HEIGHT i wyłączęł silnik to nie opada, tak ma być czy już mam się rozglądać za nowymi? Czasami podczas jazdy na LOW gdy sataję na światłach słyszę jakby włączała się sprężarka na moment ale to chyba normalne?

 

Miałem to samo. U mnie wytrzymały jeszcze ok 10 000 km, później przód padł i podziękował za współpracę. Okazało się że guma jednego z amortyzatorów sparciała. Teraz z przodu mam klasyczne McPhersony a tył nadal pnumatyczny.

Link to post
Share on other sites

No to widzę, że pewnie lipa ale dla pewności będę musiał pojechać na diagnozę do serwisu bo może to tylko jakieś uszczelniacze albo coś w sterowaniu.

Czy może ma ktoś rysunek albo jakieś zdjęcie amora pneumatycznego do Legacy 99 albo jakiegoś manuala najlepiej z numarem części bo w moim mam tylko opisane tradycyjny zawias. Przez nadkole widziałem jak wygląda mniej więcej ale chciałbym wiedzieć jak jest mocowany, zbudowany itd. bo jeżeli to sparciała guma to może uda się wymienić tylko samą poduszkę albo coś innego wykombinować żeby całych nie wymieniać np. takie coś znalazłem http://img206.imageshack.us/my.php?imag ... ionkf8.jpg

Link to post
Share on other sites

Niestety to nie jest to,z tego co się orientuję to poduszek się nie wymienia tylko całe amory.Odkręcasz z góry 3 śruby , na dole przy piaście 2 i pieknie wychodzi Ci cały amor łącznie z górnym łożyskiem metalowo-gumowym które z kolei możesz wykorzystać/jak jest w dobrym stanie/do zawiasu zwykłego.Aha i pamiętaj o odłączeniu od amora przewodów hamulcowych.

Link to post
Share on other sites
Niestety to nie jest to,z tego co się orientuję to poduszek się nie wymienia tylko całe amory.Odkręcasz z góry 3 śruby , na dole przy piaście 2 i pieknie wychodzi Ci cały amor łącznie z górnym łożyskiem metalowo-gumowym które z kolei możesz wykorzystać/jak jest w dobrym stanie/do zawiasu zwykłego.Aha i pamiętaj o odłączeniu od amora przewodów hamulcowych.

 

Wiem, że to nie oryginał ale myślałem, że może da radę jakoś przerobić.

Czyli jak się okaże, że do wymiany amory to poprostu wyciągam swoje pneumatyczne kupuję noramalne + sprężyny ewentualnie górne mocowanie odłączm kompresor, wyciagąm bezpiecznik jeżeli jest oddzielny od sterowania. Czy może trzeba coś ciąć, spawać itp. Acha a jak to jest ze światłami myślałem, że mają samopoziomowanie?

Link to post
Share on other sites

Spawać ani ciąć na szczęście nic nie musisz ale jest trochę zabawy z wyciągnięciem sprężarki i reszty komponentów.Znajdują się one za lewym przednim nadkolem,co do świateł to musisz założyć ręczny regulator wysokości no i elektryk musi to podłączyć.Opisana sytuacja miała miejsce w aucie z 92r. może być że w 97r. jest gotowa wtyczka pod którą podpinasz regulator,naprawdę nie wiem. Czy dużo jest pracy elektryka ?też nie wiem bo zdążyłem tylko zmienić amorki,elektryk nie miał czasu,a w międzyczasie sprzedałem samochód.Reasumując-nie jest to takie straszne na jakie wygląda :wink:

Link to post
Share on other sites
Spawać ani ciąć na szczęście nic nie musisz ale jest trochę zabawy z wyciągnięciem sprężarki i reszty komponentów.Znajdują się one za lewym przednim nadkolem,co do świateł to musisz założyć ręczny regulator wysokości no i elektryk musi to podłączyć.Opisana sytuacja miała miejsce w aucie z 92r. może być że w 97r. jest gotowa wtyczka pod którą podpinasz regulator,naprawdę nie wiem. Czy dużo jest pracy elektryka ?też nie wiem bo zdążyłem tylko zmienić amorki,elektryk nie miał czasu,a w międzyczasie sprzedałem samochód.Reasumując-nie jest to takie straszne na jakie wygląda

 

Dzięki za podpowiedzi, sprężarkę już namieżyłem i narazie nie drążę dalej tematu do czasu zrobienia diagnozy bo ja tu o najgorszym myślę a może się miło zaskoczę. :wink:

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Nie pojechałem na diagnozę, jeżdżę codziennie, no prawie... i zawieszenie się samonaprawiło. Opada tylko gdy załadowany tył.

 

Może poprzedni właściciel za rzadko wsiadał do auta w celu jazdy? Układ popracował i hmm... uszczelnił się jakoś? No w każdym bądź razie jest OK. A jak tak jest to na prewencję patrzę nieprzychylnie.

 

He!

Link to post
Share on other sites
Nie pojechałem na diagnozę, jeżdżę codziennie, no prawie... i zawieszenie się samonaprawiło. Opada tylko gdy załadowany tył.

 

Może poprzedni właściciel za rzadko wsiadał do auta w celu jazdy? Układ popracował i hmm... uszczelnił się jakoś? No w każdym bądź razie jest OK. A jak tak jest to na prewencję patrzę nieprzychylnie.

 

He!

 

Załadowany tył nie powinien opadać ponieważ te wersje mają układ stabilizacji pojazdu/czy jak to tam się zwie/który bez względu na obciążenie auta utrzymuje go w poziomej pozycji,bynajmniej tak było u mnie.Więc coś u Ciebie nie funkcjonuje.

Link to post
Share on other sites

U mnie po załadowaniu tyłu opada, ale oczywiście po odpaleniu sam sie poziomuje i jest ok.

A jak szybko powinien się podnosić do poziomu HIGH. U mnie to trochę trwa, jakieś 40s. Czy to normalne?

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Jakieś 2 tygodnie temu diagnozowałem zawieszenie w ASO :) i rezultat cieszy mnie. Układ jest szczelny, po podpięciu komputera nie ma błędów, auto dźwiga się i opuszcza szybciutko i bez kaszlu. Dostałem namiar do firmy specjalizującej się takich przypadkach i po wstępnej diagnozie (elektronika) czekam na część.

 

Dziękuję ASO za fachowość i życzliwość.

 

cdn...

 

[ Dodano: Czw Sty 15, 2009 2:40 pm ]

Edituum:

Gdzie (oprócz stolicy) jest w Polsce elektryk czy ktokolwiek ogarniający temat pompowanego zawieszenia? Może mi ktoś kogoś polecić?

 

Warszawka firma zdiagnozowała awarię modułu sterującego ale nie mogę się ich doprosić ani o znalezienie sprawnego, ani o podanie numeru części (może warto kupić "nówkę"?) ani o kontakt nawet ostatnio.

Znudziło mnie się czekanie.

 

Pomożecie?

 

lud0096z_102594l.jpg

 

[ Dodano: Sro Sty 28, 2009 3:46 pm ]

No to nareszcie, dzięki Azraelowi i The Forum ----- głównie, trafiłem na osoby biegłe w temacie.

Zdalne konsultacje z Łukaszem Cieszko z nie-ASO Katowice i dzisiejsza wizyta w nie-ASO w Mysiadle, gdzie o obsłudze zawieszenia uświadomił mnie Jan Kornecki, pozwoliły odetchnąć w pędzie szukania dziury w całym.

 

 

Bo sprawy mają się tak:

- układ jest szczelny i działa

- nocne opadanie :mrgreen: jest naturalne w tej konstrukcji

- brak podnoszenia lub szybkie (rzędu 10 minut) opadanie jest dopiero powodem do smutku

- jazda na włączonym HIGH powoduje, że cały czas włączony jest tryb "terenowy" i Legac nie obniża się samoczynnie powyżej 80 km/h

- w czasie jazdy bez HIGH układ sam decyduje kiedy i ile podpompować/popuścić i dlatego słychać pracujący kompresor

- jeździć i nie martwić się (dopóki nie odmówi współpracy).

 

W mojej maszynie do sterowania zawieszeniem jest tylko jeden przełącznik kołyskowy na konsolce koło ręcznego. Można wybrać tylko HIGH (to jest jednocześnie pompowanie oklapniętego układu) lub brak high'a :lol:

Nie mam instrukcji, może można jeszcze coś z tym klawiszem zrobić, nie wiem...

 

 

Serdeczności dla Azraela, Łukasza, Pana Jana :grin: :grin: :grin:

Dziękuję

 

 

-------

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

czy jest taka opcja żeby dolne, normalne położenie czyli wysokość jakoś podregulować ? czy jest to w jakiś sposób wykonalne ? np podnieść lub obniżyć o kilka cm ?

Link to post
Share on other sites

Podnieść tak, pytanie jak opuścić. U mnie działa tylko pompowanie, opuszczanie zachodzi bez mojej woli i ingerencji.

Ale w sumie po naszych drogach poruszam się z włączonym trybem terenowym HIGH i póki co mnie to satysfakcjonuje.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Witam, miałem takie problemy w swoim XT raz przyczyną było zbyt niskie sprężanie kompresora to go zregenerowałem a następnym razem w zimie osuszacz powietrza tak był nasiąknięty wodą że zamarzała w jego środku i nie przepuszczał powietrza do układu. A co do opadania auta po nocy i pracy kompresora co jakiś czas w czasie jazdy to także potwierdzę że nie ma się co przejmować to NORMALNE.

Pozdrawiam.

kalimus

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...