Jump to content

Technika jazdy


Recommended Posts

czaba bybo zatrudnić kurwe na 1/4 etatu a nie sie żenić od razu,

 

mamusia

:shock:

Nie, no to mnie rozwaliło, od 5 minut się śmieję :lol::lol::lol:

Link to post
Share on other sites
  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Wiem, ale mam mętlik w głowie. Chodzi mi o technikę \Wczoraj miałem przypadek, ale zaczęła mi uciekać tyłem. Zacząłem hamować i było jeszcze gorzej. Na szczęście miałem sporo miejsca bo była oblodzona W niektórych postach ktoś pisał, że trzeba dodać gazu a w innym odwrotnie. Jak powinno być poprawnie? Zaznaczam, że nie chodzi mi o ostrą jazdę tylko o codzienną eksploatację .

 

czaba bybo zatrudnić kurwe na 1/4 etatu a nie sie żenić od razu,

 

mamusia

Leżę i kwiczę!!!

:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Link to post
Share on other sites
"dyrektor ds. wydawniczych Wydawnictwa Jagiellonia SA Andrzej Lenczowski" - to chyba nie ten?

 

1. Mój były szef :mrgreen:

2. Omijać szerokim łukiem.

3. Przypadkowa zbieżność nazwisk - pierwsze, o co AL-a spytałem, jak go poznałem ;-)

Link to post
Share on other sites
Znalazlem cos takiego:

Najbliższe terminy szkoleń dla klienta indywidualnego:

Data Nazwa Szkolenia Cena Miejsce

12-01-2008 Szkolenie I i II stopnia 400 zł Bednary k/Poznania

 

Czy za takie szkolenie I i II stopnia da rade znaczaco podniesc swoje umiejetnosci, czy tez trzeba dobrnac do tego 6-stego darmowego, zeby choc troche ogarniac auto? ;-)

 

Jedz. Warto. Ja byłem u ALa na szkoleniach stopnia 1, 1,5 i 2 ;-) Na wszystkich Andrzej przyklada dużą wagę do koordynacji pracy tymi okraglymi lejcami i guzkiem pod prawą stopą. Stopnie wyższe niż 1 oznaczają możliwość pojeżdzenia na czas po całkiem ciekawych próbach.

 

Podsumowując - na stopniu Iszym byla z nami kolezanka. Po 2 godzinach zaczela ogarniac slalom... a pod koniec szkolenia jezdzila lepiej niz niektore "dostojne" samce ;-)

Link to post
Share on other sites
ha ha ha, bardzo smieszne :roll: a tych z automatem to mozna spisac na straty, tak?

 

Tak, a szczególnie tych którzy będą się stosować do waszych podpowiedzi bez praktyki i zielonego pojęcia co robią.

Link to post
Share on other sites
Nawet jak na placu probowalem pokrytym prawie lodem, to jak za szybko jadac wchodzilem w zakret, to zadne odpuszczanie gazu wiele nie dawalo - dopiero jak dodawalem gazu juz skrecajac wolniej, to tyl wyjezdzal, ale nie bardzo wiem jak to ma pomoc w szybszym pokonywaniu zakretow

Jak za szybko wjedziesz w zakręt to proponuję " zdrowaś Mario"

Na śliskim auto trzeba zlożyć przed zakrętem, i czym większa prędkość tym ta odleglość też większa. Zlożyć go można na hamowaniu w stronę zakrętu lub w odwrotną stronę do zakrętu ( styl skandynawski) Inny sposób to przy odpowiednio dobranej prędkości skręt i gaz, gaz, gaz, następnie sterujesz samochodem za pomocą kierownicy (kontrowanie kompensacyjne) i gazu. Tego nie da się wyobrazić, to musisz widzieć i czuć. Jak sie nie wy..... to sie nie nauczysz, czy jakoś tak :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Link to post
Share on other sites
Wlasnie nie wiem o co chodzi, ale w AL SDS cena za I i II stopien wydaje sie byc 400zl, a w SJS podaja 350 za I i 450 za II stopien

 

No to na jedno wychodzi :cool:

Nie kumam jak na jedno, jak w pierwszym przypadku to 400, a w drugim 800??

 

A w ogole, to nastepujace odpowiedzi nic mi nie daly:

Ja na SJSach jeszcze za czasów AL jak był tam byłem chyba z 8 razy. Zawsze czegoś się nauczysz, chyba że jesteś zawodowym kierowcą i już umiesz
Można zacząć od SJS I stopnia, a później do AL-a, chyba że od razu chcesz isć na głęboką wodę
Tego nigdy nie za wiele.

Dopiero to dalo mi jakis poglad:

Podsumowując - na stopniu Iszym byla z nami kolezanka. Po 2 godzinach zaczela ogarniac slalom... a pod koniec szkolenia jezdzila lepiej niz niektore "dostojne" samce

 

[ Dodano: Sob Sty 05, 2008 10:15 am ]

Jak za szybko wjedziesz w zakręt to proponuję " zdrowaś Mario"

Na śliskim auto trzeba zlożyć przed zakrętem, i czym większa prędkość tym ta odleglość też większa. Zlożyć go można na hamowaniu w stronę zakrętu lub w odwrotną stronę do zakrętu ( styl skandynawski) Inny sposób to przy odpowiednio dobranej prędkości skręt i gaz, gaz, gaz, następnie sterujesz samochodem za pomocą kierownicy (kontrowanie kompensacyjne) i gazu. Tego nie da się wyobrazić, to musisz widzieć i czuć. Jak sie nie wy..... to sie nie nauczysz, czy jakoś tak :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

No tu juz konkret. Jak sie domyslam ten sposob tez nie dziala przy dowolnie ostrym i dowolnie waskim zakrecie?

Link to post
Share on other sites
Jak sie domyslam ten sposob tez nie dziala przy dowolnie ostrym i dowolnie waskim zakrecie?

 

 

Wejść CI się uda, ale nie zawsze uda się wyjść. Ale siedizałem w aucie poskłądanym w ten sposób na drodze któa była szeorkości tkaiej jak ma MY08 od przedniego do tlynego zderzaka i auto szlo jakieś 70 stopni od kierunku jazdy ;)

Link to post
Share on other sites

Niezle.

 

No coz, wnioski jakies wyciagnalem - przy ostrych zakretach, to mozna jedynie sie pobawic z mniejsza predkoscia wyjezdzajacym tylkiem, ale wlasciwie tylko forfan. Z tego wynika, ze "boczury" najbardziej sie przydaja w zakretach szerokich i lagodniejszych.

Link to post
Share on other sites

Oj nie, jak jest bardzo ciasny zakręt to jest dużo łatwiej moim zdaniem, przy dużych szybkościach to już trzeba niezłą mieć pewność siebie i kontrolę a w ciasnym zakręcie to każdy może. Tylko musiszmieć wystarczająco dużo kinetyki żeby auto się poutsawiało i odpowiednio to sprowokować.

Link to post
Share on other sites

Jesli dobrze zrozumialem, to duza w tym momencie role odgrywa trakcja, a ta u mnie jest znacznie pogorszona przez wysoki profil do tego zimowej opony - gwaltowny skret kierownica prowadzi do lagodnej reakcji.

Link to post
Share on other sites
Zlożyć go można na hamowaniu w stronę zakrętu lub w odwrotną stronę do zakrętu ( styl skandynawski)

 

Od zakretu IMHO bardziej przydaje sie przy wolnych zakretach, jakos mocnej sie auto sklada i bez rekawa mozna nawrotke isc.

 

Mozna tez Altonena (360st) przed zakretem :mrgreen: Wymyslony wlasnie po to, zeby wyhamowac auto. Ja jednak wole tradycyjnie, hebelek i krotka modlitwa, zeby nie puscilo :mrgreen: .

 

[ Dodano: Sob Sty 05, 2008 2:36 pm ]

W sensie 360st?

 

Nie wiem o ile, zalezy pewno od predkosci, przyczepnosci i miliona spraw.

Link to post
Share on other sites
Wlasnie nie wiem o co chodzi, ale w AL SDS cena za I i II stopien wydaje sie byc 400zl, a w SJS podaja 350 za I i 450 za II stopien

 

No to na jedno wychodzi :cool:

Nie kumam jak na jedno, jak w pierwszym przypadku to 400, a w drugim 800??

Masz rację, nie kumasz :mrgreen: Cena za pierwszy i drugi stopień w ALSDS jest taka sama, ale każdy stopień płaci się osobno, czyli masz 400+400 vs 350 + 450. Zresztą nie wiem czy po całym dniu pierwszego stopnia chciało by Ci się robić drugi stopień tak z marszu - mnie zazwyczaj po szkoleniu nie chce się nawet do domu jechać.

Link to post
Share on other sites
Masz rację, nie kumasz :mrgreen: Cena za pierwszy i drugi stopień w ALSDS jest taka sama, ale każdy stopień płaci się osobno, czyli masz 400+400 vs 350 + 450. Zresztą nie wiem czy po całym dniu pierwszego stopnia chciało by Ci się robić drugi stopień tak z marszu - mnie zazwyczaj po szkoleniu nie chce się nawet do domu jechać.

A jak dojadę to dopiero następnego dnia po południu chce mi się z łózka wstać :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

radekk, no mniej więcej. W każdym razie 100km na torze pełnym slalomów czy zakrętów gdzie jedziesz cały czas skupiony by znowu w plener nie pojechać lub się nie obrócić za bardzo, to jednak wyczerpuje :D Ale jaka satysfakcja potem :!:

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...