Jump to content

Jak uporządkować bagażnik ?


Recommended Posts

Panowie, jakie macie patenty na przewożenie drobnicy w bagażniku ? Nie wszystko zmieści się wokół zapasu i we wnęce na podnośnik, reszta przewala się po całym bagażniku na zakrętach. Jeśli wezmę jakiś, powiedzmy, koszyk i wszystkie pizdrygałki powkładam do niego, to kończy się oczywiście tak, że w końcu pojemnik się przewraca i tak wszystko wraca do punktu wyjścia. W najlepszym wypadku koszyk obija się po bagażniku...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

W Foresterze są takie haczyki, na których można powiesić siaty. Sposobem gospodarskim możesz też pozaczepiać takie elastyczne linki do mocowania gratów.

Link to post
Share on other sites

Bergen, można też kupić np. w feuvert albo pewnie i supermarkecie torbę wykonaną z jakiegoś materiału podobnego do filcu albo tapicerki bagażnika (nie wiem co to jest) która jest obszyta rzepami i ładnie się trzyma tam gdzie się ją położy :)

Jeżeli masz zaczepy w bagażniku o których pisał paul_78 (ja ich nie mam, bo jak się okazuje to nie takie oczywiste w tych rocznikach było) to można kupić gumowe siatki itp. i sobie takowe zamontować.

Link to post
Share on other sites

W sklepach Norauto możno kupić różnej wielkości torby do bagażnika. Mocowane są na silne rzepy (spód i tył torby) i nawet przy sporym ładunku w środku (5l płynu do spryskiwaczy, olej, jakieś narzędzia itp.) nic się nie przemieszcza. W dodatku akurat u mnie kolor torby jest identyczny z kolorem tapicerki więc wygląda naprawdę świetnie.

 

edit: ech, muszę się nauczyć szybciej pisać :roll: :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

Ja mam cos takiego:

mikra_siatki_pozioma.jpg

ale sprawdza sie tylko z wiekszymi przedmiotami/zakupami, bo mniejsze i tak pod nia sie przesuwaja. Poluje wlasnie na cos mniejszego, np. cos takiego:

siatka_mikra_mala.jpg

zeby trzymalo plyn do spryskiwaczy i cos jeszcze.

Link to post
Share on other sites

Stosuję od dawna i szczerze polecam plastikowe pojemniki, trochę podobne do tych, w których często się pieczywo do sklepów dostarcza, tylko składane.

Są w supermarketach dostępne za grosze w kilku rozmiarach, można więc w razie potrzeby wkładać jedne w drugie lub składać całkiem.

Nie przesuwają się na normalnej wykładzinie bagażnika, no chyba, że puste i przy bardzo ostrych manewrach.

W razie potrzeby, można "w nich" (nie zaś "z nich", jak np. ze stałej siatki) łatwo wyjąć graty i gdzieś odstawić na beton (np. na okoliczność upalania ;-)).

Łatwe do utrzymania w czystości.

Link to post
Share on other sites

Mój patent ma nad powyższą torbą tę przewagę, że oprócz (lub zamiast) szpejów stałych można wygodnie przewozić szpeje dorywcze, znaczy się np. zakupy - i nawet jak się jogurty czy inna drobnica wysypią z przeładowanej siaty, to nie muszę ich potem szukać po całym aucie.

Link to post
Share on other sites

WiS, koszyki są fajne. Ich wadą jest jednak to, że po zakupach lubią nie wracać do samochodu ;-) Potem trzeba ich szukać, znowu wkładać... straszne :mrgreen:

Link to post
Share on other sites
po zakupach lubią nie wracać do samochodu

 

U mnie nie ma takiej możliwości. Stała procedura - do koszyka zakupy tylko w siatce (nawet jak wypakowuję do auta wózek z supermarketu), a potem z siatką do domu. I nie ma kłopotu.

 

Inna rzecz, że ja mam garaże pod sąsiednim blokiem i kawałek do przejścia... jakbym garażował pod własną chałupą, to nie wiem, czy bym się powstrzymał od przeniesienia całego pojemnika do kuchni ;-)

Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z WiSem

 

Do gratów związanych z samochodem mam właśnie Torbę. Nie zaglądam tam tak często, a wszystko jest ładnie i gustownie pochowane.

 

Do codziennych szpargałów mam składany kosz, który sprawdza się idalnie. Żadne butelki nie fruwają po całym bagażniku. Nie ma też tendencji do wywrotek o ile przy pakowaniu nie przekracza się górnej granicy koszy.

Link to post
Share on other sites

Bagażnik Imprezy GC faktycznie nie grzeszy funkcjonalnością. Dość powiedzieć, że w moim obecnym kombi-wozidełku naliczyłem: dużą siatkę na całej podłodze bagażnika, dwie siatki mniejsze po bokach, 2 lub 3 taśmy elastyczne po bokach-idealne do umocowania koszyka, 2 haczyki na torby z zakupami. O gnieździe 12V już nawet nie będę wspominał. Żadnej z tych rzeczy nie uświadczyłem w Imprezie. Plastikowy koszyk partyzanckimi metodami mocowałem elastycznym sznurem z haczykami do różnych elementów konstrukcyjnych auta: a to do metalowej półki z głośnikami, a to do jakiejś blachy pod tapicerką z lewej strony. A i tak często po lepszym 'boku' koszyk robił 'żółwika', a cała zawartość wesoło rozpierzchała się po bagażniku. Może faktycznie coś na rzepy byłoby dobrym pomysłem?

 

pzdr

Seb@

Link to post
Share on other sites
A i tak często po lepszym 'boku' koszyk robił 'żółwika', a cała zawartość wesoło rozpierzchała się po bagażniku.

U mnie taki skladany koszyk-skrzynka siedzi w miare stabilnie pod siatka, ktorej zdjecie wyzej zamiescilem. Inna rzecz, ze koszyk na zakupy za maly, a pojedynczy baniaczek z plynem do spryskiwaczy po nim lata swobodnie na zakretach.

Link to post
Share on other sites
koszyk na zakupy za maly, a pojedynczy baniaczek (...) po nim lata swobodnie na zakretach.
bez zadnego umocowania, to caly lata po bagazniku.

 

Cały lata?

 

Mój nie. Widać za delikatnie jeżdżę... Albo mam lepszą wykładzinę (w przynajmniej pięciu różnych autach, bo chyba tyloma jeździłem ze swoimi koszykami? mało prawdopodobne), albo mówimy o innym typie koszyka.

 

Mój jest chropowaty i ma jakieś wystające drobiazgi od dołu, więc spox.

 

Przy okazji strzelę mu fotkę.

 

Natomiast co do "latania wewnątrz" koszyka, przemyślnie mam ich kilka, różnej wielkości. Więc jak się poukłada "na ruską babę", jeden w drugi, i uszczelni podręcznymi szmatkami, szcotkami i buteleczkami z płynami, to nic nie lata. A w razie potrzeby umieszczenia zakupów, wyjmuję z konstrukcji odpowiedni koszyk, i już.

 

Podpisano,

MacGyver (dawniej - za komuny - znany jako "Pomysłowy Dobromir")

Link to post
Share on other sites

cale szczescie ze mam limuzyne i nie obchodzi mnie to, co sie dzeieje w bagazniku. Leza tam zawsze luzem klucz do kol, gasnica (pusta), worek foliowy (duzy), futeral na gitare i sąsiad arabskiego pochodzenia, który zwykł słuchać muzyki o 7 rano (w drugim duzym worku) :roll:

 

 

A serio, to pomiedzy kolem zapasowym, a podloga bagaznika jest takie fajne styropianowe cos z przegrodkami, a ktorych leza olej, chusteczki do mycia szyb i takie tam. I co, bylo kupowac kąbi? ;)

Link to post
Share on other sites
Cały lata?

 

Mój nie. Widać za delikatnie jeżdżę... Albo mam lepszą wykładzinę (w przynajmniej pięciu różnych autach, bo chyba tyloma jeździłem ze swoimi koszykami? mało prawdopodobne), albo mówimy o innym typie koszyka.

Ja mowie o takim:

3_1242.jpg

Pusty jest zbyt lekki i juz w dwoch autach mi latal - dopoki go nie przygwozdzilem ta siatka. Siatke niestety za kazdym razem trzeba odczepiac jeden rog, zeby koszyk napelnic.

Link to post
Share on other sites

A ja przestałem korzystać z tych plastikowych skrzynek bo jak nosiłem zakupy to później skrzynka pękała i wszystko się sypało. One są chyba dobre na noszenie wacików.

Teraz stoi sobie w bagażniku karton, taki w miarę solidny, przypięty do boku żeby nie latał. Wytrzyma więcej niż skrzynka a nie szkoda. Jak się zużyje to wywalę :grin: i wezmę jakiś następny przy zakupach.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...