Jump to content

Forester - kiepsko zapala na mrozie


Recommended Posts

U mnie sytuacja wygląda nieco inaczej.

Odpala od pierwszego razu bardzo szybko. Pracuje na lekko podwyższonych obrotach (co jest normalne). Dopiero jak ruszam, zaczyna się czkawka i falowanie obrotów. Przejeżdżam kawałek z zakrętami w garażu podziemnym, więc gaz-sprzęgło. Po wciśnięciu sprzęgła obroty spadają bardzo nisko (aż zatelepie), potem rosną i tak w kółko. I jeśli wtedy zgaśnie, to kaplica. Żeby go ponownie odpalić, trzeba się sporo nakręcić.

Problem znika po kilkunastu sekundach. Z ponownym uruchomieniem nie ma też problemu.

Nie wiem co jest grane :roll:

Link to post
Share on other sites
  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Moj ma nieco inaczej, dojeżdrzam w korku, prawie już stję - auto powinno się zaczymać na 1 metrze, mam na luzie, puszczam sprzęgło a ten mi zaczyna przyspieszać. Normalnie sie zdziwiłem, może to jakiś

To ja się też podłączę w związku z mrozami. Czy to możliwe, żeby na aktualnym mrozie auto na luzie jechało do przodu? Od przedwczoraj mam wrażenie, że na każdych światłach jest z górki, bo foryś mi się chce ciągle toczyć do przodu...

Link to post
Share on other sites
To ja się też podłączę w związku z mrozami. Czy to możliwe, żeby na aktualnym mrozie auto na luzie jechało do przodu? Od przedwczoraj mam wrażenie, że na każdych światłach jest z górki, bo foryś mi się chce ciągle toczyć do przodu...

Też to zauważyłem w Legacy- wygodne w korku bywa, wcześniej mi jakoś się nie rzuciło to w oczy. Nie wiem czy to kwestia mrozu bo przez dzień bywało zaledwie kilka stopni co najwyżej. Może jakoś z nowym rokiem ktoś wprowadził małe zmiany w prawach fizyki? Nic nie pisali w necie o tym? :mrgreen:

Link to post
Share on other sites
Gęsty olej powoduje takie zjawisko....

 

gesty olej w czym :?:

 

Zgaduję, że w skrzyni biegów. W innych autach mi się zdarzało, że po odpaleniu na naprawdę siarczystym mrozie i puszczeniu sprzęgła, auto lekko przesuwało się do przodu. Ale nigdy więcej niż parę cm. A teraz ten mi normalnie jedzie po puszczeniu hamulca jakbym miał automat ;-) Przy -7 stopniach to chyba trochę słaby ten olej jest...

Link to post
Share on other sites

U mnie jedyny objaw po puszczeniu sprzęgła zaraz po odpaleniu auta to lekki spadek obrotów silnika po chwili jak to się rozmiesza to wraca do normy, ale toczenia samoistnego nie zauważyłem.

Link to post
Share on other sites

Moj ma nieco inaczej, dojeżdrzam w korku, prawie już stję - auto powinno się zaczymać na 1 metrze, mam na luzie, puszczam sprzęgło a ten mi zaczyna przyspieszać. Normalnie sie zdziwiłem, może to jakiś dar, na przykład tylko dla tych co mają trójkę dzieci :mrgreen:

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
ECU powinno wtedy nieco zmienić mieszankę by utrzymać obroty, na benzynie to ma zaprogramowane, na gazie być może trzeba by podregulować ten zakres.

 

w jaki sposób? :razz:

 

jeżeli gazownia korzysta z sondy, a korzystać musi, to sobie poradzi.

Link to post
Share on other sites

Michał - jak rozwiąże się twój problem to daj znać i napisz tutaj koniecznie. Dzisiaj okazało się, że moje autko zachowało się tak jak opisałeś w pierwszym poście. Mrozy mają lada dzień ustapić i pewnie problem zniknie .

Link to post
Share on other sites

leonID, na benzynie ECU nie ma problemów dostosowaniem składu mieszanki, na gazie w sekwencyjnej instalacji wiadomym jest, że ECU dalej sobie steruje (wirtualnie) składem benzynowym a gazownia tłumaczy to na swoje.

Link to post
Share on other sites

Auto zostawilem na noc w serwisie (Emil K-ów), rano odpalili i ponoć zapalił dobrze :shock: , no nie wiem - trudno mi to kwestionować, mimo tego przejrzeli instalacje elektryczną i zapłon - niby ok, komp też nic nie wykazał, wymienili świece na nowe bo poprzednie były lekko nie teges ponoć - tyle. Rano odpale i zobaczę. Ma być już cieplej więc prawdy się pewnie zbyt szybko nie dowiem - no chyba się rozpłaczę :twisted::mrgreen:

Link to post
Share on other sites
Michał Bajorek, standard. Jeśli masz pokazać w serwisie jakąś usterkę, to zwykle się ona nie objawia ;-) Taka karma

To tak jak z moim ojcem jak ma iść do lekarza, najpierw chłop narzeka jakby np od bólu nogi się umierało, w wigilię wizyty wyraźna poprawa a już w poczekalni dochodzi do cudu uzdrowienia - i to bez udziału świętych, proroków czy nawet relikwii.

Link to post
Share on other sites
Gęsty olej powoduje takie zjawisko....

 

gesty olej w czym :?:

 

Zgaduję, że w skrzyni biegów. W innych autach mi się zdarzało, że po odpaleniu na naprawdę siarczystym mrozie i puszczeniu sprzęgła, auto lekko przesuwało się do przodu. Ale nigdy więcej niż parę cm. A teraz ten mi normalnie jedzie po puszczeniu hamulca jakbym miał automat ;-) Przy -7 stopniach to chyba trochę słaby ten olej jest...

Panowie!

Między silnikiem a skrzynią jest jeszcze sprzęgło. Suche, jak mniemam...

 

Niedługo dojdziecie do perpetuum mobile... :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

Gal, tak to jest jak o technice motoryzacyjnej gadają prawnicy, lekarze, informatycy, czy muzycy... Choć wśród tych ostatnich jest przynajmniej jeden, który się zna :grin:

Link to post
Share on other sites
[Choć wśród tych ostatnich jest przynajmniej jeden, który się zna :grin:

E tam. Nie doczytałem po prostu u MB, fragmentu "puszczam sprzęgło"... :roll:

Późno było... :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

No to kontynuacja obserwacji - zaraz mi tu wyjdzie blog na temat zapalania Forestera w warunkach zimowych. Dziś rano -9 - zapalam, sytuacja bez zmian - auto odpala podnosi obroty od razu do ok. 1500, tak ciągnie z sekundę i zaraz zaczynają one spadać, poniżej tysiąca zaczyna nim telepać, nie męczę sprzęta tylko wyłączam stacyjkę, po ok. 10 sekundach zapalam i już jest wszystko ok - odpala wzorcowo. Fajne. Wnioski : w serwisie im widocznie dobrze odpalił bo było jeszcze zimniej hehe, zmiana świec nic nie dała w tym względzie, denaturat też chyba niewiele wskorał - no ale tu to muszę jeszcze chyba do końca wyjeździć zbiornik z tym likierem.

Link to post
Share on other sites

Ja wczoraj przerobiłem problemy z zapalaniem (nie złapał obrotów) przy -5.

 

Michał, pytałeś w serwisie o czujnik położenia wału jak sugerowal aflinta?

Link to post
Share on other sites

Michał Bajorek, wczoraj i dziś sprawdzałem i mi ciągnie do 2 tys przy takiej temperaturze po zapaleniu. Do 1500 to spada po po kilku minutach dopiero (nie mówiąc o 1 tys)

Link to post
Share on other sites

Witam .No to jestem szczęściażem . A już się bałem czyt. ten wątek. MÓj foryś po 3 dniach postoju odpalił ,troszkę ciężej niż normalnie ,ale to chyba wina aku.już się kończy .No i na światłach .

Ja również mam ten problem z obrotami ,gdy robi się już chłodniej.Po odpaleniu silnika jest OK.,daję wteczny i gdy wysprzęglam aby włą.1-bieg obroty gwałtownie skaczą do 1500,po chwili jazdy wszystko wraca do normy i jest ok. 1100 .Przyczyny nie znam.

Coś podobnego miałem w Hondzie po wizycie ASO Opole .Wymienili mi sonde L. i obroty na zimnym silniku , pora roku bez znaczenia odrazu szły na 2000-2500 .

Link to post
Share on other sites

No nie - ja też jestem szczęściarzem, auto po wtórnym odpaleniu zachowuje sie idealnie, od razu można jechać i wszystko dziala pięknie i bez zarzutu. Dlaczego jenak gasnie lub krztusi się po pierwszym odpaleniu a o pięciu sekundach już jest miodzio?

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...