Jump to content

[Katowice] Śląskie spotkania


Ywone

Recommended Posts

Dojazdy do remizy nie raz kończą się takimi tarczami 20200505_052715.thumb.jpg.7ca0e3e5a7c7a5246d556afcaada2cd2.jpg

 

 

I to wszystkie 4 tak potrafią wyglądać. przez prawie 40 tyś kilometrów kilkukrotnie udalo mi sie przegrzać hamulce i ani razu się nie pogieły.

 

 

Tarcze tył Febi przód były TRW teraz założone mam większe Meyle i tak samo podczas docierania nawet je przegrzałem i zadnych problemów.

 

 

Duży wplyw na gięcie ma to jak bardzo oczyszczona jest piasta i to czy piasta nie jest krzywa.

Kumplowi w toyocie gieło tarcze tylko w jednym kole - nie zależnie czy to były tarcze najdroższe czy najtańsze pojawiał się problem.

Okazało się ze piasta miała bicie 3 razy takie jak dopuszczalne. Po wymianie piasty problem zniknął.

Edited by niebieskiultras
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, suberet napisał:

W poprzednim Forku też mi TRW buczały. Problem zlikwidowałem szlifując zeszkloną rdzę na wewnętrznym obrzeżu tarczy, czyli tam, gdzie wewnętrzna część klocka szoruje.

Ciekawe, może warto spróbować.

 

10 godzin temu, MPL napisał:

Ostatecznie skończyło się na wymianie w ASO w Mikołowie na komplet tarcze i klocki OEM. Serwis twierdził, że ogólnie wszelkie nieoryginalne elementy powodują problemy wcześniej czy później (co chyba znajduje potwierdzenie w powyższych relacjach:)) więc się na takie bezpieczne rozwiązanie zdecydowałem. W efekcie nic nie bije, żadnych hałasów nie słychać, ale skuteczność - przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu -  spadła. Ale dam im jeszcze szansę, bo zbyt wielkiego przebiegu nie zrobiłem od wymiany i może się jeszcze dotrą:huh:.

No właśnie może to jest rozwiązanie. Ale tak jak piszesz skuteczność spadła. Coś za coś, ale chyba nie powinno tak być.

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, MPL napisał:

Serwis twierdził, że ogólnie wszelkie nieoryginalne elementy powodują problemy wcześniej czy później

 

Ciekawa sprawa, serwis ASO poleca tylko OEM... aż dziwne...

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Pablito79 napisał:

No właśnie może to jest rozwiązanie. Ale tak jak piszesz skuteczność spadła. Coś za coś, ale chyba nie powinno tak być.

 

Jak się po dalszym docieraniu nie poprawi to wrócę do ASO na jakąś weryfikację czy coś jest nie tak czy ten typ tak ma po prostu;)

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, BelegUS napisał:

 

Ciekawa sprawa, serwis ASO poleca tylko OEM... aż dziwne...

 

Racja, żaden to argument przeciwko zamiennikom. Ale nie mam rozeznania za bardzo w innych możliwościach, byłem akurat z innych powodów w ASO itd. więc się zdecydowałem na potencjalnie najbezpieczniejszy wariant. No i na dolegliwości pomogło, szkoda tylko że skuteczność, przynajmniej odczuwalna, ucierpiała przy okazji. Ale może to się jeszcze poprawi po dalszym dotarciu albo coś niezależnego od tarcz / klocków trzeba jeszcze sprawdzić.

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, MPL napisał:

W efekcie nic nie bije, żadnych hałasów nie słychać, ale skuteczność - przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu -  spadła. Ale dam im jeszcze szansę, bo zbyt wielkiego przebiegu nie zrobiłem od wymiany i może się jeszcze dotrą:huh:.

Nie dotrą się. Tak już będzie. To są miękkie klocki nastawione na długowieczność, cichą pracę, relatywnie małe pylenie. Niestety przekłada się to na skuteczność hamowania i pewnie też niższą odporność w przypadku traktowania ostrzejszego. Wcześniej musiałeś mieć jakiś lepsiejszy kloc.

Tutaj najlepszym rozwiązaniem przynajmniej do N/A był klocek OMP Road & Sport. Podobno już nie produkują jako OMP tylko jakaś inna firma. Miałem w Forku i Imprezie N/A i to był idealny klocek do daily bez efektów ubocznych. W WRX już jest chyba ten mniejszy czterotłoczek, ale do nich też były te OMP.

 

Z wiedzy którą mam i o którą wzbogaciłem się w ostatnim czasie wynika, że samo silne rozgrzanie tarczy w całej objętości jakoś szczególnie jej nie szkodzi. Problem pojawia się w sposobie chłodzenia, kałuża powoduje, że część materiału się ochładza, a część nie. Nie każda zaliczona kałuża oznacza problem. Podobne zjawisko występuje jak po ostrym hamowaniu auto stoi, a my trzymamy nogę na heblu. Część tarczy ochłodzi się szybciej niż ta pod równie gorącym klockiem. Mocno rozgrzany klocek po pierwsze traci 'moc', po drugie schodzi błyskawicznie, w skrajnych sytuacjach nadaje się na śmietnik. Zdarzyło mi się upalać N/A na Wyrazowie na seryjnych heblach i mimo, że dostały w dupę to nigdy nie miałem problemów typu krzywa tarcza.

 

Godzinę temu, MPL napisał:

No i na dolegliwości pomogło, szkoda tylko że skuteczność, przynajmniej odczuwalna, ucierpiała przy okazji.

Przy kolejnej zmianie wybierz klocek,  który producenci określają najczęściej mianem 'street'. Efekt w daily jest zazwyczaj w zupełności wystarczający: poprawa skuteczności, lepsze czucie, większa odporność termiczna. Z reguły bardziej pylą, może się zdarzyć, że całkiem zimne delikatnie popiskują, ale nie tak jak moje CL'e, które przebijają nawet wydech :P

 

Nie oczekujmy od ASO, że będą nam doradzać części co do których nie mają wiedzy zarówno odnośnie zastosowania jak i samej eksploatacji. Bo to potem oni muszą zmagać się z niezadowoleniem klienta. Od tego są serwisy, które mają w tym doświadczenie i wiedzę.

Głównym zadaniem ASO jest utrzymywanie pojazdów w należytej kondycji zapewniającej bezpieczeństwo zarówno pasażerów jak i samochodu jako maszyny. Dlatego w Mikołowie przy przeglądzie ZAWSZE jest w cenie kontrola geometrii zawieszenia i zawsze jest demontaż klocków z czyszczeniem prowadnic i sprawdzeniem poprawności działania.

 

Link to comment
Share on other sites

53 minuty temu, Tomasz_555 napisał:

Nie dotrą się. Tak już będzie. To są miękkie klocki nastawione na długowieczność, cichą pracę, relatywnie małe pylenie. Niestety przekłada się to na skuteczność hamowania i pewnie też niższą odporność w przypadku traktowania ostrzejszego. Wcześniej musiałeś mieć jakiś lepsiejszy kloc.

Tutaj najlepszym rozwiązaniem przynajmniej do N/A był klocek OMP Road & Sport. Podobno już nie produkują jako OMP tylko jakaś inna firma. Miałem w Forku i Imprezie N/A i to był idealny klocek do daily bez efektów ubocznych. W WRX już jest chyba ten mniejszy czterotłoczek, ale do nich też były te OMP.

 

Z wiedzy którą mam i o którą wzbogaciłem się w ostatnim czasie wynika, że samo silne rozgrzanie tarczy w całej objętości jakoś szczególnie jej nie szkodzi. Problem pojawia się w sposobie chłodzenia, kałuża powoduje, że część materiału się ochładza, a część nie. Nie każda zaliczona kałuża oznacza problem. Podobne zjawisko występuje jak po ostrym hamowaniu auto stoi, a my trzymamy nogę na heblu. Część tarczy ochłodzi się szybciej niż ta pod równie gorącym klockiem. Mocno rozgrzany klocek po pierwsze traci 'moc', po drugie schodzi błyskawicznie, w skrajnych sytuacjach nadaje się na śmietnik. Zdarzyło mi się upalać N/A na Wyrazowie na seryjnych heblach i mimo, że dostały w dupę to nigdy nie miałem problemów typu krzywa tarcza.

 

Przy kolejnej zmianie wybierz klocek,  który producenci określają najczęściej mianem 'street'. Efekt w daily jest zazwyczaj w zupełności wystarczający: poprawa skuteczności, lepsze czucie, większa odporność termiczna. Z reguły bardziej pylą, może się zdarzyć, że całkiem zimne delikatnie popiskują, ale nie tak jak moje CL'e, które przebijają nawet wydech :P

 

Nie oczekujmy od ASO, że będą nam doradzać części co do których nie mają wiedzy zarówno odnośnie zastosowania jak i samej eksploatacji. Bo to potem oni muszą zmagać się z niezadowoleniem klienta. Od tego są serwisy, które mają w tym doświadczenie i wiedzę.

Głównym zadaniem ASO jest utrzymywanie pojazdów w należytej kondycji zapewniającej bezpieczeństwo zarówno pasażerów jak i samochodu jako maszyny. Dlatego w Mikołowie przy przeglądzie ZAWSZE jest w cenie kontrola geometrii zawieszenia i zawsze jest demontaż klocków z czyszczeniem prowadnic i sprawdzeniem poprawności działania.

 

 

No to trzeba będzie się przyzwyczaić widzę po prostu:). Na szczęście za ostro nie jeżdżę, a z upływem czasu od wymiany zacierają się wspomnienia o lepszej skuteczności poprzedniego zestawu i się człowiek przyzwyczaja. Jak się klocki zużyją nieco to pomyślę o czymś wydajniejszym. Chociaż przy moich aktualnych przebiegach to szybko nie nastąpi.

Link to comment
Share on other sites

@MPL - myślę, że nawet na naszych wycieczkach taki klocek wystarczy. My tam przecież poruszamy się spokojnie. No może poza tym pierwszym zakrętem latem, gdzie nie zauważyłem nawrotu i było hamowanie życia. :yahoo:

 

15 minut temu, Alkanick napisał:

To teraz mam do was pytanie. Nie wiem czy są takie do naszych aut ale co myślicie o klockach ceramicznych?

To jest chyba tylko taka nazwa marketingowa bo w tych klockach są zdaje się tylko domieszki ceramiczne. Nie mniej poprzednio miałem Hawk Ceramic do gładkiej tarczy Brembo i były świetne. Parę razy dostały w dupę i nie protestowały. Żałuję, że dałem się namówić na te RC5+, które teraz pójdą na śmietnik.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Tomasz_555 napisał:

@MPL - myślę, że nawet na naszych wycieczkach taki klocek wystarczy. My tam przecież poruszamy się spokojnie. No może poza tym pierwszym zakrętem latem, gdzie nie zauważyłem nawrotu i było hamowanie życia. :yahoo:

 

To jest chyba tylko taka nazwa marketingowa bo w tych klockach są zdaje się tylko domieszki ceramiczne. Nie mniej poprzednio miałem Hawk Ceramic do gładkiej tarczy Brembo i były świetne. Parę razy dostały w dupę i nie protestowały. Żałuję, że dałem się namówić na te RC5+, które teraz pójdą na śmietnik.

Tak wiem że to są domieszki. Tam jeszcze miedź jest i coś tam, coś tam. Bardziej chodziło mi o to co o nich wiecie bo u mnie to wygląda tak że dopiero niedawno coś zacząłem o nich czytać. Nawet nie wyczytałem do końca czy nadają się do zwykłych tarcz ale na logikę stwierdziłem że tak.

 

Gdzieś tam mnie kusi żeby następne klocki dać właśnie ceramiczne ze względu na trwałość i małe pylenie tylko cena sroga, ale jak tak pozytywnie je opisujesz to zaczynam myśleć nad tym poważniej.

Edit: No i podobno takie klocki nie piszczą albo przynajmniej nie aż tak.

Edited by Alkanick
Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Alkanick napisał:

Gdzieś tam mnie kusi żeby następne klocki dać właśnie ceramiczne ze względu na trwałość i małe pylenie tylko cena sroga, ale jak tak pozytywnie je opisujesz to zaczynam myśleć nad tym poważniej.

Edit: No i podobno takie klocki nie piszczą albo przynajmniej nie aż tak.

Nie do końca z tą trwałością. One wytrzymują więcej przy ostrym traktowaniu, dłużej zniosą wysoką temperaturę, ale ogólnie zużywają się szybciej niż klocki OEM.

Brak pylenia dotyczy całych hamulców ceramicznych. Klocki ceramic pylą jak szalone. Wiecznie szara felga skłoniła mnie do pomalowania felg... na szaro :biglol:

Moje Hawki popiskiwały przy małych prędkościach na dojeździe do świateł kiedy nie używałem dużej siły. Albo jak się przestudziły po zjeździe z toru. Ale generalnie było to w zasadzie pomijalne zjawisko.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Tego się nie spodziewałem. Wszędzie opisują ze są trwalsze nawet niby klocki domieszkowe ceramiczne.. czyli internety kłamią albo coś niedoczytałem/niezrozumiałem.

Dzięki wielkie, opinia kogoś kto już miał i zna jest mocno przydatna.

Edited by Alkanick
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Tomasz_555 napisał:

No może poza tym pierwszym zakrętem latem, gdzie nie zauważyłem nawrotu i było hamowanie życia.

Hmmm coś kojarzę :D;).

51 minut temu, Tomasz_555 napisał:

Moje Hawki popiskiwały przy małych prędkościach na dojeździe do świateł kiedy nie używałem dużej siły

Nie wiem czy to jakieś zboczenie, ale w GieTku przy klockach Carbon L. uwielbiałem to piszczenie, to taka mała namiastka rajdowego auta :D:P

Link to comment
Share on other sites

To ja parę słów ...

Po pierwsze primo ultimo - sprawa uszkodzeń silników Subaru na autostradzie - w tym przypadku niestety winna jest specyficzna konstrukcja silnika. W silnikach bokser panewki główne i korbowodowe są mniej więcej o 1/4 węższe niż analogiczne panewki klasycznego silnika rzędowego. To powoduje, że muszą przenosić znacznie większe obciążenia (naciski jednostkowe - dla inżynierów) niż w klasycznej konstrukcji silnika. W przypadku jazdy autostradowej dodatkowo dochodzi czynnik długoterminowego obciążenia termicznego w wyniku podwyższonych obciążeń silnika. To powoduje obniżenie lepkości oleju i pogorszenie warunków smarowania. Rozbieraliśmy już ... trochę silników i zawsze w przypadku silnika "autostradowego" w najlepszym przypadku, dochodziło do złuszczania panewek. Pewnym wyjściem z sytuacji jest założenie dodatkowej chłodnicy oleju. Ona faktycznie pomaga w odprowadzeniu znacznych ilości ciepła z oleju co poprawia warunki smarowania silnika.

 

Po drugie primo ultimo - hamulce. Temat ... rzeka ... każdy ma jakieś lepsze klub gorsze doświadczenia.

W przypadku drogowych zestawów najbardziej trwałe wydają się jednak klocki i tracze TRW (nie wchodząc w polemiką na temat skuteczności). W zasadzie to nie mieliśmy jeszcze żadnej reklamacji. Prawda jest taka, że znając przypadłości hamulców Subaru, przy wymianie szczególną uwagę zwraca się na stan tłoczków i ich osłon, prowadników i osadzenia tarczy na piaście. Pomimo tego wystarczy w cywilnym Subaru jedno ostre hamowanie ze 160 km/h do np 60 km/h i ... tarcza się gną jak żyto przy letnim wietrze. pomimo tego są to najlepsze (w naszej subiektywnej ocenie) zamienniki oryginałów, a do tego w przyzwoitej cenie.

Modyfikacje hamulców to jest kwestia większego lub mniejszego kompromisu. Kompromisu finansowego lub komfortu. Z moich prywatnych obserwacji wynika, że jednak klocki HPS 5.0 są najlepszym wyborem jeżeli życzymy sobie poprawę warunków hamowania przy względnej ciszy. Mam u siebie drugi komplet (przód i tył) tych klocków i złego słowa nie powiem. Zdarzy mi się je usłyszeć przy hamowaniu ale tylko przy cofaniu (dziwne ale prawdziwe).

Co do wspomnianych przez Tomka OMP to jednak mam odmienne odczucia. Miałem te klocki na przedniej i tylnej osi. Po wymianie nie czułem różnicy w stosunku do tradycyjnych klocków TRW, a przejechałem na nich 10.000 km (wymieniałem bo się zużyły).

Obecnie dość ciekawym klockiem jest DBA Xtreme Performance (pomarańczowe). Dyskutowałem z Szociem o nich i Szociu twierdzi, że to bardzo dobre zamienniki HPS. Cena nieco niższa ale skuteczność przynajmniej na takim samym poziomie. Montowaliśmy je klientowi do STI MY15 i póki co jest zadowolony.

  • Like 1
  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Paulus napisał:

Zdarzy mi się je usłyszeć przy hamowaniu ale tylko przy cofaniu (dziwne ale prawdziwe).

 

Mam to samo przy ds2500 - praktycznie zawsze podczas cofania. Ciekawa przypadłość :D

 

_____

Dzwoniłem wczoraj do NS, powiedzieli, że mogę podstawić auto kiedy chcę także myślę, że w piątek auto już tam będzie. 

Edited by darecky
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Salve! wesoła kompanio :) czy ktoś z Was w ostatnim czasie polerował przednie reflektory? jeden z moich w Outbacku jest pęknięty , drugi jeszcze jako tako więc dorwałem na Olx uzywki , niestety te ze zdjęcia z ogłoszenia ( które kupowałem) :) okazały sie tylko materiałem poglądowo przykładowym a te które dostałem są w gorszym stanie niż te które mam na aucie ale nie są pęknięte, dodatkowo na jednym z nich na środku jest jakaś zaschnięta plama - wygląda jak po jakimś kleju -przeźroczysta. Niestety nie na tyle żeby nie było jej widać. Myślę o wypolerowaniu ich , nawet odgrzebałem jakąś stara polerkę mechaniczną i zacząłem czytać....po dojściu do fragmentów opisujących klar który trzeba po polerce na nich położyć ,stwierdziłem , że pierdole nie robie :) no bo wiadomo ,że popsuje :D czy znacie w okolicach Katowic jakieś warsztaty które wykonują coś takiego ?  

Link to comment
Share on other sites

Salve! wesoła kompanio  czy ktoś z Was w ostatnim czasie polerował przednie reflektory? jeden z moich w Outbacku jest pęknięty , drugi jeszcze jako tako więc dorwałem na Olx uzywki , niestety te ze zdjęcia z ogłoszenia ( które kupowałem)  okazały sie tylko materiałem poglądowo przykładowym a te które dostałem są w gorszym stanie niż te które mam na aucie ale nie są pęknięte, dodatkowo na jednym z nich na środku jest jakaś zaschnięta plama - wygląda jak po jakimś kleju -przeźroczysta. Niestety nie na tyle żeby nie było jej widać. Myślę o wypolerowaniu ich , nawet odgrzebałem jakąś stara polerkę mechaniczną i zacząłem czytać....po dojściu do fragmentów opisujących klar który trzeba po polerce na nich położyć ,stwierdziłem , że pierdole nie robie  no bo wiadomo ,że popsuje  czy znacie w okolicach Katowic jakieś warsztaty które wykonują coś takiego ?  
Ja robiłem polerke na sonaxie pod Silesia. Nie pamiętam ceny, efekt raczej zadowalający. Trzeba się z nimi wcześniej umówić, nie robią tego od ręki.
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Cherusek1 napisał:

czy znacie w okolicach Katowic jakieś warsztaty które wykonują coś takiego ?  

 

Tam pewnie także odbłyśniki będą w agonalnym stanie - lepiej to zregenerować po całości..

Ja kiedyś planowałem podjechać do poniższych, ale na razie tam nie dojechałem, więc polecić nie mogę tylko zasugerować przetestowanie i opisanie wrażeń tutaj ;)

 

http://xenon-ekspert.pl/asdasd/

http://reflektory.katowice.pl/kontakt.html

 

Aha, do zwykłej polerki mogę polecić takie coś:

image.png.370bd9279f54ca0c5613dadf7392c045.png

(można kupić w Norauto, czasem bywa też w stonce..)

 

Tutaj kiedyś opisywałem efekty:

 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Cherusek1 napisał:

czy znacie w okolicach Katowic jakieś warsztaty które wykonują coś takiego ?  

Ziomek ode mnie z pracy robi takie rzeczy po godzinach w Rudzie Śląskiej. :) Aczkolwiek pytanie czy tak jak wspomniał @czekker będzie trzeba zregenerować odbłyśnik - to już grubsza sprawa i tym się nie zajmuje.

 

Link to comment
Share on other sites

Ja robiłem polerke na sonaxie pod Silesia. Nie pamiętam ceny, efekt raczej zadowalający. Trzeba się z nimi wcześniej umówić, nie robią tego od ręki.
Ja wczoraj wstawiłem Forka do Dufała w Kato (z polecenia Tomka, thx), mają zrobić też reflektory. Jak odbiorę jutro lub w pn to dam znać default_smile.png

 

Link to comment
Share on other sites



 

Aha, do zwykłej polerki mogę polecić takie coś:
image.png.370bd9279f54ca0c5613dadf7392c045.png
(można kupić w Norauto, czasem bywa też w stonce..)
 
Tutaj kiedyś opisywałem efekty:
 


Polerowałem tym czymś. Kupiłem w Norauto, w biedrze widziałem analogiczny zestaw z K2.

Efekt lepszy od spodziewanego, wrzuciłem fotki w wątku o moim aucie.
Link to comment
Share on other sites

Sama czynność polerowania jest niestety niewystarczająca. Zazwyczaj po krótkim czasie (ok 3 miesięcy) szkło reflektora znów zaczyna matowieć. Po polerowaniu powinno się szkło pokryć lakierem bezbarwnym. To pozwoli na powstrzymanie procesu matowienia na dłuższy czas (ja tak zrobiłem).

Cherusek! Regenerację szkła reflektora zrobisz de facto w każdym serwisie regenerującym reflektory (Piekary śląskie, Katowice itd.). niestety najczęściej regeneracja polega tylko na polerowaniu szkła. lakierowanie nie jest wówczas wykonywane - a szkoda.

mogę dać Ci numer kto poleruje i lakieruje szkła reflektora, niestety ta osoba nie regeneruje odbłyśników.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Paulus napisał:

Sama czynność polerowania jest niestety niewystarczająca. Zazwyczaj po krótkim czasie (ok 3 miesięcy) szkło reflektora znów zaczyna matowieć. Po polerowaniu powinno się szkło pokryć lakierem bezbarwnym. To pozwoli na powstrzymanie procesu matowienia na dłuższy czas (ja tak zrobiłem).

Cherusek! Regenerację szkła reflektora zrobisz de facto w każdym serwisie regenerującym reflektory (Piekary śląskie, Katowice itd.). niestety najczęściej regeneracja polega tylko na polerowaniu szkła. lakierowanie nie jest wówczas wykonywane - a szkoda.

mogę dać Ci numer kto poleruje i lakieruje szkła reflektora, niestety ta osoba nie regeneruje odbłyśników.

 

Może słabo się znam, ale czy polerowanie reflektora = brak przyczepności do lakierowania?

Link to comment
Share on other sites

 
Może słabo się znam, ale czy polerowanie reflektora = brak przyczepności do lakierowania?
W tym zestawie do polerowania był drugi specyfik "sealant", czyli chyba wosk syntetyczny, mający chronić przed promieniowaniem UV? Ale racja, ma opakowaniu było napisane, że warto ponowić zabieg co kilka miesięcy.
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...