Jump to content

"Stare" Subaru, czy "nowe" auto.


Niedźwiedź
 Share

Recommended Posts

Hej,

 

brakuje mi już argumentów w rozmowach ze znajomymi, którzy dziwią się , że jeżdżę 10-cio letnim Subaru, które pali jak smok, jest brzydkie i wolne. Załamują się gdy mówię im , że chcę kupić Subaru z 99 roku za 35 tyś (OBK). Twierdzą, że za tą cenę można mieć dobre, bezpieczne (nowe konstrukcje, mnogość poduszek, kontrolowane strefy zgniotu), oszczędne (tdi), nowsze (>2002, przebieg <100000) auto.

Co Wy na to?? Argumenty za i przeciw please!

Link to comment
Share on other sites

Dołóż jeszcze 5.000 zł, poświęć pół roku na szukanie GT 99. Jak znajomi spytają co masz to po słowach Subaru Impreza nikt na pewno nie powie że wolne, a dalej będzie palić jak smok :P

Jak będzie dalej mowa o dieslach to przewieź i sie rozmowa na tym skończy gwarantuje :)

 

P.S. Diesel tylko jakie drugie auto żeby zaoszczędzić na Subaru :P Lub przejściowo jako jedyne auto, żeby uzbierać na wiadomo co :)

 

P.S. Wątek nadaje się do głównego ! :)

Link to comment
Share on other sites

P.S. Wątek nadaje się do głównego ! :)

zawsze jak wrzucę do ogólnego to mi do off topa przerzucają , więc tu zacząłem...jeśli któryś forumowatus moderatus uzna niech zaś przeniesie :)

 

Zmień znajomych :mrgreen:

no tak...

 

P.S. Diesel tylko jakie drugie auto żeby zaoszczędzić na Subaru :P Lub przejściowo jako jedyne auto, żeby uzbierać na wiadomo co :)

to jest rozwiązanie, ale jakoś nie mogę sobie siebie wyobrazić w TDI jako jedynym aucie...

Link to comment
Share on other sites

sirchaser, poczekaj na pierwszy śnieg i róbcie sobie ze znajomymi wycieczkę do lasu i wtedy rozmawiaj z nimi. :twisted::mrgreen:

 

"Nie możecie tu wjechać? Ale przecież macie nowe, bezpieczne auta, no nie mówcie, że nie dajecie razy 10 letniemu rzęchowi. Że co? Nie słyszę. Widzicie? Wasze firmy są 50 lat za subaru, więc i tak moje 10 letnie auto jest nowsze od waszych." :wink:

 

Ja uważam, że coś w tym stylu + sesja fotograficzna wystarczy na cały rok (ilekroć zaczną wyciągasz zdjęcie z portfela). :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

"Nie możecie tu wjechać? Ale przecież macie nowe, bezpieczne auta, no nie mówcie, że nie dajecie razy 10 letniemu rzęchowi. Że co? Nie słyszę. Widzicie? Wasze firmy są 50 lat za subaru, więc i tak moje 10 letnie auto jest nowsze od waszych." :wink:

 

Ja uważam, że coś w tym stylu + sesja fotograficzna wystarczy na cały rok (ilekroć zaczną wyciągasz zdjęcie z portfela). :mrgreen:

:lol: buahahaahaha

Link to comment
Share on other sites

sirchaser - wg mnie to wszystko zależy od wielu rzeczy.

 

Jeśli nie żal Ci kasy na bieżące utrzymanie auta to celowałbym wręcz w GT/WRX bugeye (o ile trawisz jego wygląd). Jeśli liczysz się z wydatkami na auto to faktycznie TDI jest idealnym rozwiązaniem. W miarę tanie części, bardzo niskie spalanie (szczególnie 1.9TDI z grupy VAG).

 

Osobiście mając taki budżet jak Twój raczej kierowałbym się ku dieslowi. Jakbyś wysupłał parę tysi więcej można by się rozglądać za jakimś w miarę nowym (pow. 2001r) A4/Passatem z Torsenem żeby mieć 4x4.

 

Witek - ile razy masz taką sytuację, że ratuje Cię napęd na 4 łapy? Bo ja jeżdżąc od 2 lat dieslem z napędem na przód owszem czasem żałuję, że nie ma tam 4x4 ale nie robię z tego tragedii. Pewnie z 90parę procent aut osobowych ma napęd wyłącznie na jedną oś i jakoś jeździ.

 

pozdrawiam,

Roland

 

PS: Ja po paru latach codziennej jazdy wyłącznie GTkiem doszedłem do wniosku, że koszty utrzymania są jednak za duże i przesiadłem się na TDI - teraz doszedł WRX do lansowania i uważam to za jedno z lepszych rozwiązań :-) Tanio na codzień a jak chcesz to możesz poszaleć :-)

Oczywiście jakby mnie było stać to kupiłbym STI i upalał na codzień - ale na trasę i tak wybrałbym mocnego diesla (jakieś np. A6 quattro :-) ).

Link to comment
Share on other sites

Hej,

 

brakuje mi już argumentów w rozmowach ze znajomymi, którzy dziwią się , że jeżdżę 10-cio letnim Subaru, które pali jak smok, jest brzydkie i wolne. Załamują się gdy mówię im , że chcę kupić Subaru z 99 roku za 35 tyś (OBK). Twierdzą, że za tą cenę można mieć dobre, bezpieczne (nowe konstrukcje, mnogość poduszek, kontrolowane strefy zgniotu), oszczędne (tdi), nowsze (>2002, przebieg <100000) auto.

Co Wy na to?? Argumenty za i przeciw please!

 

Kup Dodg-a Ram-a SRT 10. Pojeździj miesiąc i sprzedaj. Zaskoczy Cię oszczędność Subaru.

 

mamusia

Link to comment
Share on other sites

Co Wy na to?? Argumenty za i przeciw please!

Po co Ci argumenty? Ja po kilku dyskusjach na ten temat, przestałem o tym rozmawiać z kimkolwiek. Wyczekałem dobrą okazję i specjalnie się nie chwaląc kupiłem zaturbionego antyka. Samochód przecież kupiłem dla siebie, a nie po to, by mieć dobry PR u znajomych. Moja rada: Nie gadaj ze znajomymi o samochodach. Ja kilku tematów już nie poruszam: polityka, samochody, PC<->MAC. Używam tego co mi pasuje i tyle. Jak ktoś pyta, to mówie, że moim zdaniem lepiej jeździ się Subaru, że lepiej pracuje się na Macu itd. Jak ktoś chce mnie przekonać, to mówię: używaj sobie tego co lubisz, a ode mnie się ...(tu zależy z kim rozmawiam :mrgreen: ).

Link to comment
Share on other sites

Hej,

brakuje mi już argumentów w rozmowach ze znajomymi,

Ty to jakichś dziwnych znajomych masz, bo większość moich to zaczęła mniej lub bardziej poważnie rozważać zakup subaru po przejażdżce antykiem, i dwóch chyba faktycznie lada dzień kupi :cool:

Link to comment
Share on other sites

Hej,

brakuje mi już argumentów w rozmowach ze znajomymi, którzy dziwią się , że jeżdżę 10-cio letnim Subaru, które pali jak smok, jest brzydkie i wolne. Załamują się gdy mówię im , że chcę kupić Subaru z 99 roku za 35 tyś (OBK). Twierdzą, że za tą cenę można mieć dobre, bezpieczne (nowe konstrukcje, mnogość poduszek, kontrolowane strefy zgniotu), oszczędne (tdi), nowsze (>2002, przebieg <100000) auto.

Co Wy na to?? Argumenty za i przeciw please!

"pali jak smok" - jeśli dużo jeździsz to załóż do tego OBK instalację LPG.

"brzydkie" - to kwestia gustu, wystarczy jeśli Tobie się podoba na tyle, żeby go polubić.

"wolne" - to zależy do czego porównujesz i w jakich warunkach (np. zimą w OBK szybciej wyjedziesz z zaśniezonego parkingu niż jakiś właściciel "szybkiego" auta)

 

Moim zdaniem dobrze, że celujesz w auto o nieco większym prześwicie (jak OBK) bo to w codziennej praktyce dobra kombinacja z AWD. Ważne, żebyś trafił na egzemplarz, w który na starcie nie będziesz musiał za dużo zainwestować. Jeśli sporo jeździsz to opłaci się LPG - wtedy ekonomia będzie porównywalna z tdi.

 

"nowe konstrukcje, mnogość poduszek, kontrolowane strefy zgniotu" - to wszystko jest OK, ale auto wielkości i konstrukcji OBK zapewne pozwoli Ci wyjść cało ze zwykłej stłuczki, mimo braku "mnogości poduszek". A jeśli, co nie daj Boże, spotka Cię prawdziwy pech, to niestety żadne bajery, szczegolnie w małym aucie, nie dadzą Ci gwarancji bezpieczeństwa.

Link to comment
Share on other sites

Osobiście mając taki budżet jak Twój raczej kierowałbym się ku dieslowi. Jakbyś wysupłał parę tysi więcej można by się rozglądać za jakimś w miarę nowym (pow. 2001r) A4/Passatem z Torsenem żeby mieć 4x4.

czemu??uważasz, że mój budżet jest za mały na OBKa??

 

Po co Ci argumenty? Ja po kilku dyskusjach na ten temat, przestałem o tym rozmawiać z kimkolwiek.

oni to robią specjalnie...a ja się wku..iam. Niepotrzebnie...

"pali jak smok" - jeśli dużo jeździsz to załóż do tego OBK instalację LPG.

mam LPG w moim obecnym Legasiu. Przejeżdżam jakieś 30 tyś rocznie, więc chyba się LPG opłaca. Opłaca to jedno, wkurza na maksa-drugie...

"brzydkie" - to kwestia gustu, wystarczy jeśli Tobie się podoba na tyle, żeby go polubić.

ja kocham wygląd każdego Subaraka. Są takie brzydkie , że aż ładne.Do tego stopnia , że nawet BugEye mnie kręci :)

"nowe konstrukcje, mnogość poduszek, kontrolowane strefy zgniotu" - to wszystko jest OK, ale auto wielkości i konstrukcji OBK zapewne pozwoli Ci wyjść cało ze zwykłej stłuczki, mimo braku "mnogości poduszek". A jeśli, co nie daj Boże, spotka Cię prawdziwy pech, to niestety żadne bajery, szczegolnie w małym aucie, nie dadzą Ci gwarancji bezpieczeństwa.

fakt, jak ma mnie ktoś przywalić 120km/h to nic nie pomoże...

Link to comment
Share on other sites

A to widzieliście? Daje trochę do namysłu, ale mnie jeszcze nie odwiodło od chęci posiadania plejad.

940 vs. Modus crash

Tak. Teraz projektuje się auta właśnie tak, aby jak najlepiej zdawały ten standardowy crash-test. Gdyby jeszcze w realnym świecie wszystkie wypadki przebiegały idealnie według standardowych warunków - to byłby pełny sukces.

Jednak mimo wszystko najlepiej wstawić profesjonalną klatkę bezpieczeństwa i jeździć w atestowanym kasku - nawet do kiosku po gazety...

:lol:

Link to comment
Share on other sites

Osobiście mając taki budżet jak Twój raczej kierowałbym się ku dieslowi. Jakbyś wysupłał parę tysi więcej można by się rozglądać za jakimś w miarę nowym (pow. 2001r) A4/Passatem z Torsenem żeby mieć 4x4.

czemu??uważasz, że mój budżet jest za mały na OBKa??

 

Znowu - moje osobiste zdanie :-) - ja bym się 10 razy zastanowił zanim bym kupił nieuturbionego Subaraka :-). Dla mnie sam napęd na 4 łapy to dopiero połowa sukcesu. Żeby faktycznie mieć z tego fun na codzień a nie tylko przez parę tygodni w roku potrzebna jest jeszcze moc a tej w takim OBKu za dużo nie ma.

 

Wiem, wiem - za chwilę znowu ktoś poruszy problem jazdy w zimie w ciemnym lesie pod górkę - ale ile % osób z tym się spotyka na codzień?

 

Jeśli mieszkasz w górach/jeździsz tam w zimie co tydzień to tak - wtedy faktycznie nawet taki wolnyssak ma duży sens. Nie pamiętam nicka forumowicza, który pisał że kryterium wyboru auta była jego możliwość podjazdu w zimie pod dom - wybrał Foresia i to w pełni rozumiem bo na codzień ma takie sytuacje. Ale większość użytkowników (przynajmniej ta większość którą znam :-) ) aut na codzień z taką sytuację się nie spotyka a od święta można założyć łańcuchy i też sobie jakoś poradzić.

 

Dodatkowo spalanie takiego niezaturbionego Subaru niewiele odstaje od spalania WRX'a/GT. Dlatego jak już to bym brał jakąś turbinkę. Bo jakbym miał nawet wolnegossaka zagazować to tysiąc razy bardziej wolałbym kupić diesla (autami z gazem przejeździłem ponad 100kkm, kilku znajomych ma instalacje łącznie z wtryskiem [chyba IV gen.], itp. i mimo zapewnień instalatorów zawsze jest z tym jakiś mniejszy lub większy problem - nie wierzę w instalację całkowicie bezproblemową - zresztą chyba sam masz średnie doświadczenia skoro napisałeś "Opłaca to jedno, wkurza na maksa-drugie...").

 

pozdrawiam,

Roland

Link to comment
Share on other sites

Zmień znajomych :mrgreen:

 

hehehehe ja kupiłem WRX-a z 2001 za 48000 i mam to samo.

"za tyle to mogłeś mieś super auto" no ale jak zaprosiłem na przejażdżkę to chyba ludzie zaczynają trzeźwo myśleć :P

Link to comment
Share on other sites

"za tyle to mogłeś mieś super auto"

 

Jakie?

 

no wiesz na niewiele ponad 50 kawałków można PASSAT-a B6 co jest marzeniem sporej grupki ludzi lub na przykład AUDI A6 02-03 rocznik.

To są jakieś argumenty no ale frajda z jazdy SUBARU - BEZCENNA :)

 

Chociaż chciałbym kiedyś kupić STI no ale koszty eksploatacji jeszcze mnie trochę przerastają. Mieszkanie trzeba spłacić :) ale mam nadzieję że to się wkrótce zmieni :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...