Jump to content

Ludzka, bezinteresowna... zawisc.


Recommended Posts

No i stalo sie, ale czemu tak szybko. Co do tego nie mialem watpliwosci, w dzisiejszym, zatloczonym swiecie, musialo to nastapic predzej, czy pozniej, ale po 2 tygodniach????

Stanalem sobie na parkingu. Poszlismy z rodzinka na spacer. Wracamy. Co widze? No oczywiscie jakis jolop - psia jego mac - otwierajac swoje drzwi, postanowil je zatrzymac dopiero na moich. :cry:

Nawet sie nie spodziewalem, ze pierwszy parkingowy pocalunek moze tak bolec.

--------

Zastanawiam sie, czy nie zdjac tapicerki drzwi i nie sprobowac jakos tego wypchnac od srodka, oczywiscie z maksimum ostroznosci. Malowanie i szpachla nie wchodza w gre, nie warte zachodu.

Moze ktos zna jakies zalecenia kosmetycznej mikro blacharki?

--------

 

 

Pozdrawiam.

Zrozpaczony Maciej.

Link to post
Share on other sites

Z cyklu "wielkopolanin radzi":

Normalnie w takiej sytuacji zdejmuje się tapicerkę i gumowym młotkiem, ew. palcem "wypycha", istnieje jednak ryzyko uszkodzenia lakieru. Hmmm no ale chyba warto spróbować. Można też zwrócić się do serwisu, nie powinno to aż tyle kosztować.

pozdr

Link to post
Share on other sites

To jeszcze nic, moja Honda jakiś miesiąc temu w okolicy wlewu paliwa. Wierzchnia warstwa lakieru zdarta, wgniecenie na 2 cm :( szkoda.

Każdemu się może zdarzyć...

Link to post
Share on other sites

Czesto bywalem w Holandii i rownie czesto moglem obserwowac, jak Holendrzy dbaja o swoje (i obce!) samochody. To jest po prostu szok! :shock: Nam tez kiedys przywalili w drzwi, na szczesie nic sie nie stalo.

 

Pozdrawiam,

ThanJu

Link to post
Share on other sites
oj do tego sie trzeba przyzwyczaic wiadomo ze 1 raz zawsze boli :wink:

ale w naszym kraju to normalne pozniej juz czlowiek nie zwraca nawet na to uwagi

pozdro

 

ja po 18 miesiacach nadal zwracam uwage, mimo iz nie jezdze czyms naprawde fajnym (subaru impreza wrx kombi)

 

jednemu palantowi (po malym moim sledztwie) nawet zwrocilem grzecznie uwage, a on odpowiedzial, zebym uwazal jak wjezdzam na parking

palant ten otwiera drzwi na dzien dobry w syrence, czyli po prostu wypycha drzwi swojego escortowego grata

sam wyglad palanta moze powiedziec, ze skarpetki trzyma pod stolem, a myje sie raz na tydzien

tfu!

Link to post
Share on other sites
Przykre... samo zycie.A wogole jak nowy Foresterek?Podziel sie z nami pierwszymi wrazeniami.Pozdrawiam.

 

Pierwsze wrazenia pozytywne. Generalnie to tych samochodow bylo juz tyle, ze z pewnym ubolewaniem stwierdzam, coraz mniej sie podniecam. Czlowiek sie napale najbardziej przed zakupem. Oglada katalog kazdego wieczora, a potem przychodzi ten dzien, no i co? No samochod i tyle.

Ale bylbym nieuczciwy, gdybym powiedzial, ze mi sie nie podoba. No, podoba mi sie mniej po wspomnianej wgniotce, ale generalnie jest to samochod, ktory kazdego dnia podaba sie bardziej. To wlasnie z Foresterem, po raz pierwszy w zyciu, ciesze sie, jak widze snieg, gdy musze gdzies jechac. Forester jest znakomity w piekna pogode, ale w przeciwienstwie do wiekszosci samochodow, pozostaje znakomity rowniez w zlych warunkach drogowych. Czuje sie wrecz przewage nad reszta kierowcow, co wazniejsze, uzasadniona. Jest to woz, ktory kazdego dnia podoba ci sie bardziej. Perfekcyjny technicznie. Gdyby mial znaczek audi lub mercedes na masce, kosztowal by 2 razy tyle. Wg mnie jest to klasyczny "The Best Buy". Placi sie tylko za technike, zadnych bullshitow o wysokiej pozycji marketingowej. Nowy Forester, nie bez przyczyny, zostal nazwany "engineers choice". To samochod dla ludzi o wysokiej swiadomosci technicznej. Inni po prostu powiedza, ze wiskotyczny VW za te same pieniadze to o wiele lepszy interes :P . No i ten dzwiek silnika :lol: . Czlowiek rosnie. Z drugiej jednak strony to samochod bez gadzetow, chociaz jest jeden gadzet, ktory bije na glowe wszystkie inne, hill-holder. Tego po prostu trzeba sprobowac. Mysle, ze jest to przyczyna, dla ktorych ten samochod nigdy nie bedzie jezdzil na nauce jazdy :wink:

 

Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

Drogi Macieju, szczerze gratuluję pierwszej rany w "parking waar", trzy dni temu na parkingu pod hiper marketem, jakiś radioaktywny RMF FMatoł, przecharatał mi prawy bok przedniego zderzaka. Dlaczego RMF FMatoł ? Bo zrobił to na żółto niebiesko. Mógł być to jeszcze Ukrainiec lub papa mobile. To już wszyscy znani mi przedstawiciele tych barw. Ale ponieważ mój Foryś, w czerwcu kończy dwa lata, to już ma kilka wcześniejszych ran. Na szczęście żadna nie była śmiertelna. Ale masz rację, to potrafi wkur...... do białości. Łączę się z tobą w bulu. Kolor mam ten sam. No prawie, bo teraz doszła mi ta holerna flaga Watykanu.

 

Siwy Pozdrawiamznadwisły

PS. Za zamordowanie takiego jołopa powinno się dostawać punkty.

Potem losowanie................no i jakiaś nagroda.

Link to post
Share on other sites

Dziekuje za dobre slowo Waldku i szczerze wspolczuje przecierki.

 

Wysle zdjecie jak juz ta nierownosc zniweluje. A zamierzam to zrobic jak sie ociepli. Niestety nie mam garazu, bo zamienilem go w liwingrum.

 

Pozdrawiam.

 

----------------

Cyt. slowa z pewnego filmu...

"Juz sie pocieszylem. Przypomnialem sobie, ze jestem ubezpieczony w PE ZET Uu...."

Link to post
Share on other sites

a tak wlasciwie to co to jest ten hill-holder? :roll: cos mi sie obilo o uszy ale nie za bardzo pamietam :( czy to jest system zwiazany z hamulcem na postoju na terenie pochylym?.......ze jak sie wcisnie dwa razy pedal hamulca to on dziala jak reczny?......

Link to post
Share on other sites

No cos jakby, ale nie do konca.

Hill holder nawet na bardzo malych nachyleniach daje o sobie znac.

Dziala prosciej niz domniemywasz.

Wystarczy wcisnac sprzeglo i hamulec i juz. Hamulec mozna puscic, a hill-holder trzyma samochod tak dlugo, jak dlugo wciskasz sprzeglo. Mozesz wiec w miedzy czasie ulozyc noge wygodnie na gazie i gdy przyjdzie pora ruszyc, jak z plaskiego terenu.

 

Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites
Maćku, zanim zaczniesz odkręcać tapicerkę, spróbuj to wyssać pocałunkiem glonojada..........................to znaczy przetykaczem do zlewu.

 

Siwy Blacharstwotomojadruganatura

 

Przetykacz do zlewu brzmi zbyt drastycznie, ale postanowilem ze wwierce sie z zewnatrz i wyciagne przy pomocy szydelka, a powstala dziurke zaslepie kleksem, albo czyms w rodzaju kolka do trzymania tapicerki. Bedzie wygladal prawie fabrycznie, bo akurat na wysokosci klamki. Mozna tez otwor zrobic wiekszy i obstalowac zamek. A co to?, zamka w tylnych drzwiach nie mozna miec? Jakby sie komus nie podobalo to sie wcisnie historyjke, ze w Subaru taki zamek mozna miec jako dodatkowy ekstras. Zeby dzieci zamykac od zewnatrz :D .

Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

Łącze się w bulu. Chyba każdy z nas coś takiego przeżył, ale po 2 tyg. to faktycznie fatum. Żeby Ci troche ulżyć w smutku to ja sobie wczoraj uzmysłowiłem, że mam paskudnie porysowaną szybę ( oczywiście przednią, na linii oczu) - wiem mała pociecha, ale nie jesteś sam :wink:

Link to post
Share on other sites
Przetykacz do zlewu brzmi zbyt drastycznie, ale postanowilem ze wwierce sie z zewnatrz i wyciagne przy pomocy szydelka, a powstala dziurke zaslepie kleksem, albo czyms w rodzaju kolka do trzymania tapicerki. Bedzie wygladal prawie fabrycznie, bo akurat na wysokosci klamki. Mozna tez otwor zrobic wiekszy i obstalowac zamek. A co to?, zamka w tylnych drzwiach nie mozna miec? Jakby sie komus nie podobalo to sie wcisnie historyjke, ze w Subaru taki zamek mozna miec jako dodatkowy ekstras. Zeby dzieci zamykac od zewnatrz :D .

Pozdrawiam.

 

I to przetykacz do zlewu jest zbyt drastyczny??!! Nie niszcz tego pięknego samochodu, oddaj go mnie!!

Link to post
Share on other sites
Zrobione,

I jak sie kolegom podoba?

 

PS

Przy okazji chcialbym sie zapytac, czy wg Dyrekcji, mozna mi juz zabrac gwarancje na nadwozie, czy jeszcze nie?

 

Pozdrawiam[/img]

 

Kogo ty chcesz okantować, co? Chociaż byś się postarał i przed fotomontażem drugie zdjęcie zrobił... :) Co za (...) zniszczyłby tak swoje nowe Subaru? :)

 

Aha, no i druga fotka nosi ślady podwójnej kompresji jpg :)

Link to post
Share on other sites

Kochany Moczypiwomordo, czemu twoje logo bardziej mi się kojarzy z łódką Bols niż z browarem.

 

Siwy Kojarzącyinaczej

 

PS. W odróżnieniu od logo "Wielkiego po laniu na" na widok którego dostaję torsji, po "Lódce" ..........też dostaję.......jak za długo pływam. Morska choroba.......cy cóś ?

Link to post
Share on other sites
Kochany Moczypiwomordo, czemu twoje logo bardziej mi się kojarzy z łódką Bols niż z browarem.

 

Hmm... może dlatego, że jest na nim łódka? :) No i dwa spinakery

 

Cytat z reklamy: "Zwiajmy spinaker!" (inna sprawa, że tylko szyper-samobójca zwijałby spinaker dopiero, gdy tak jak w reklamie stan morza dochodzi powoli do dziesiątki :) )

Link to post
Share on other sites
No cos jakby, ale nie do konca.

Hill holder nawet na bardzo malych nachyleniach daje o sobie znac.

Dziala prosciej niz domniemywasz.

Wystarczy wcisnac sprzeglo i hamulec i juz. Hamulec mozna puscic, a hill-holder trzyma samochod tak dlugo, jak dlugo wciskasz sprzeglo. Mozesz wiec w miedzy czasie ulozyc noge wygodnie na gazie i gdy przyjdzie pora ruszyc, jak z plaskiego terenu

 

dzieki za odpowiedz, z twojego opisu wnioskuje ze jest to swietna sprawa ten hill- holder :P

 

Hmm... może dlatego, że jest na nim łódka? No i dwa spinakery

Cytat z reklamy: "Zwiajmy spinaker!" (inna sprawa, że tylko szyper-samobójca zwijałby spinaker dopiero, gdy tak jak w reklamie stan morza dochodzi powoli do dziesiątki )

 

z tego wynika ze mamy nietylko znawce browarow ale takze lodek :):P

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...