Jump to content

Forester amerykański kupować?


esilon
 Share

Recommended Posts

  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Akurat wątków o amerykańskich Foresterach było na forum dużo. Amerykany dostępne w Polsce to w większości przywiezione na handel mniej lub bardziej rozbite wozy. A jak przywieźć takiego w dobrym stanie i dobrym wyposażeniu, to specjalnie na kosztach się nie oszczędzi.

Link to comment
Share on other sites

to specjalnie na kosztach się nie oszczędzi.
to teoria poparta praktyka?

 

Nie, liczeniem. W dobrym stanie na ebayu taki Forester 2.5XT z rocznika 2004-2005 będzie kosztował pewnie z 15.000$. Jak dodasz do tego cło i opłaty to pewnie wyjdzie kwota podobna, jakby kupić w Europie. Obejrzeć też łatwiej w Reichu niż Kalifornii.

Link to comment
Share on other sites

Jak ktoś powie że nie warto, to tylko czekac aż sie Xbike pojawi i tu pozamiata

:wink:

Kupiłbym dwa, sprzedał a dla siebie wybrał europejską

nie chce mi sie od poczatku rozpoczynac gadania o niczym, wiec nie oczekuje wskazania istotnych roznic w Foresterze pomiedzy wersja US i EU

Amerykany dostępne w Polsce to w większości przywiezione na handel mniej lub bardziej rozbite wozy

rozumiem przez analogie, ze zgodnie z Twoja teoria - europejczyki "dostepne w Polsce to w wiekszosci przywiezione" prywatnie, bezwypadkowe egzemplarze, jezdzone w niedziele przez 40-letniego, niepalacego prezesa miedzynarodowego koncernu, serwisowane 2xczesciej niz ustawa przewiduje :mrgreen: .

Rynek amerykanski jest podobny do europejskiego pod tym wzgledem, ze istnieja na nim zarowno auta rozbite jak i cale /mozesz to sobie wyobrazic????? :shock: /. Roznica polega na zdecydowanie wiekszej podazy i nizszych niz w EU cenach.

Problem z dyskusjami na temat rozbitkow z USA wynika z popularnosci aukcji ubezpieczeniowych z rozbitkami oraz z tego, ze w/w pojazdy są "wystawione" na widok publiczny zarówno w portach, urzędach celnych itp. Europejskie egzemplarze jada od razu do blacharza lub lakiernika - oczywiscie mam na mysli samochody kupione jako uszkodzone.

Nie bez znaczenia przy egzemplarzach z USA jest tez mozliwosc sprawdzenia historii auta oraz potwierdzenia jego przebiegu za cale 9 USD :shock: . Tam nie wystepuje problem "krecenia" liczników. Stan techniczny ze wzgledu na charakter eksploatacji tez przewaznie przewyzsza europejskie odpowiedniki. Tam Forestera 2,5 XT raczej nikt nie upala tylko jezdzi po papierowe torby z popcornem :razz: .

 

W dobrym stanie na ebayu taki Forester 2.5XT z rocznika 2004-2005 będzie kosztował pewnie z 15.000$

Ebay to nie jest wyznacznik cen samochodow w USA.

teoretycznie 70%.

rozumiem, ze wliczajac koszty transportu, agencji, posrednika itp

 

IMO - rozwazajac zakup takiego samochodu, pokusilbym sie o profi ocene jego stanu technicznego, historii itp a nie dyskwalifikowal za pochodzenie /nie dotyczy samochodow typu WRX MY01-05 i dyskusji o hamulcach (BTW upgrade'owanych za 1500PLN)/. I na koniec pytanie: skoro 2,5 litrowe silniki w STI dysponuja takim „fenomenalnym dolem” i elastycznoscią, ze nie ma porownania z 2,0 i ze dla wiekszosci uzytkownikow sa o nieeeebo lepsze /takie opinie na Forum krążą/ to czy należy uznac, ze STI MY 04-05 Eu Spec to syf w porownaniu do US Spec czy odwrotnie??

Link to comment
Share on other sites

Xbike, nie znaszsię, w ameryce rozbijaja je w salonie wielką kulą do burzenia budynków i naprawiająprzed sprzedażą i wszystkie są bite

:mrgreen::mrgreen::mrgreen: - dokladnie, jeszcze myja je wrzucajac do jeziora.

 

Szczerze powiedziawszy wku...wia mnie juz takie pieprzenie na maxa. Skoro co chwila w watku o samochodach z ogloszen mozna przeczytac: ten do dupy, tamten odbudowany z przystanku, kolejny ma przekrecony licznik, silnik wali, dyfer wyje, skrzynia zgrzyta...... i dotyczy to aut z Eu - to ja sie pytam: gdzie sa te "funkiel nowki-niesmigane".

Link to comment
Share on other sites

Xbike,

 

popieram w 100% Twoją wypowiedź - można znaleźć, ale trzeba szukać dla siebie i podchodzić z dystansem do aut z us oferowanych przez Polskich importerów na aukcjach.

 

A sama cena? Opłacalna jak najbardziej – kwestia odpowiedniego ułożenia dokumentacji

:cool:

Link to comment
Share on other sites

można znaleźć, ale trzeba szukać dla siebie i podchodzić z dystansem do aut z us oferowanych przez Polskich importerów na aukcjach.

 

1. A czym sie to rozni od importowanych z EU? Statystyką? Do aut z Europy nie podchodzi sie z dystansem?

 

2. Rozumiem dywagacje techniczne, ale:

- WRX US slabszy od WRX EU - jezeli MY 01-05, ale ze wzgledu na zdecydowanie korzystniejsza cene istnieje bezproblemowa mozliwosc upgade'u w/w samochodu ponad specyfikacje europejska w nadal atrakcyniejszych pieniadzach

- Forester US 2,5 XT MY 02-04 moim zdaniem ciekawsza propozycja niz odpowiednik EU z silnikem 2,0

- STI US Spec MY 04-05 vs STI Eu Spec :arrow: patrz punkt wyzej

- modele Impreza, Forester MY 06-07 - praktycznie to samo w wersji US i EU.

 

3. Czy Us Spece z tego Forum, np. Jabara czy chocby nowy nabytek Kebabudaniela sa gorsze od innego STI 06 /Jabar/ czy 04 /kebab/?

 

4. Stan techniczny, stan techniczny, stan techniczny.

Link to comment
Share on other sites

1. A czym sie to rozni od importowanych z EU? Statystyką? Do aut z Europy nie podchodzi sie z dystansem?

 

Jak najbardziej podchodzi, ale jak sam wspomniałeś - stan techniczny! I wizualny powinien być tu głównym kryterium oceny potencjalnie zakupionego autka.

 

Sam ściągam STi’06 z US, chodź mogłem zakupić w PL (importowanego z US) – dlaczego? Dla pewności, by wiedzieć co mam…

Link to comment
Share on other sites

W innym watku napisałem:

"Forum jest bardzo opiniotwórcze i czasami sie zastanawiam (nie tylko ja), jak łatwo mozna manipulować ludźmi. Już nieraz zauważyłem, że niektóre informacje/rady trzeba przesiać przez drobne sito, żeby czerpać z nich konstruktywne wnioski! "

Myslę, że wielu się z tym zgodzi

Pozdr

ALEX

Link to comment
Share on other sites

ALEX, piszą na tym forum też osoby któe teoretycznie są przedstawicielami/osobami związanymi z oficjalnym importerem i potrafią mnie przekonywac przez godzinę że STi amerykańskie nie ma jakiejś chłodnicy oleju, której również europejskie nie posiada i nie potrafią jej w nim pokazać mimo że się powołują na jakieś magiczne problemy z olejem przekładniowym. Co poradzisz? Każdy musi sam zobaczyć kto wie co mówi a kto nie wie :( Smutne to trochę.

Link to comment
Share on other sites

ALEX, piszą na tym forum też osoby któe teoretycznie są przedstawicielami/osobami związanymi z oficjalnym importerem i potrafią mnie przekonywac przez godzinę że STi amerykańskie nie ma jakiejś chłodnicy oleju, której również europejskie nie posiada i nie potrafią jej w nim pokazać mimo że się powołują na jakieś magiczne problemy z olejem przekładniowym. Co poradzisz? Każdy musi sam zobaczyć kto wie co mówi a kto nie wie :( Smutne to trochę.

Wiem Azrael! Dlatego napisałem porzedni post !!! Niektórzy ślepo wierzą w każdy post na tym Forum.

P.S.Czy Dyrekcja w takich przypadkach już tak się nie obawia, że jak w przypadku reklam innych firm zostanie pociągnięta do odpowiedzialności? ...Rozumiem, że na forum Dyrekcja ma prawo zakazać reklamy innych firm, ale tłumaczenie tego zakazu troską o klientów jest dla mnie ..... :roll:

Link to comment
Share on other sites

. Tam nie wystepuje problem "krecenia" liczników. Stan techniczny ze wzgledu na charakter eksploatacji tez przewaznie przewyzsza europejskie odpowiedniki. Tam Forestera 2,5 XT raczej nikt nie upala tylko jezdzi po papierowe torby z popcornem :razz: .

 

Moim zdaniem nie do końca. Byłem na prawie największej giełdzie w US ( tylko dla dealerów) , i widziałem troszkę kanconych samochodów. Poznałem polaka z pochodzenia jest dealerem Subaru w okolicy N.Y. niejaki Majk. Doswiadczenie z nim miałem takie że jednego dnia chciał mi sprzedać samochód, drugiego już nie ( bo sprzedał), a trzeciego znów tak,( bo klient oddał).. Troszkę to pachniało przekretem. Ale i tak kupiłem. nie u niego.

 

Polecam zdrowy rozsądek.

 

jak powiedział Deniro w filmie RONIN " jeśli są wątpliwości to znaczy że nie ma wątpliwości"

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem nie do końca. Byłem na prawie największej giełdzie w US ( tylko dla dealerów) , i widziałem troszkę kanconych samochodów.

napisalem o przebiegu i moge to jeszcze raz powtorzyc. Co do kwestii aut "szykowanych pod sprzedaz" - kto mnie zna, wie jakie mam zdanie o uszkodzonych autach pochodzacych od dealerow a nie firm ubezpieczeniowych /zarowno w USA jak i EU/.

 

Polecam zdrowy rozsądek.

o tym wlasnie caly czas piszę

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...