Jump to content

Tribeca


Recommended Posts

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Powtarzam to samo od 3lat i jestem uważany na forum za dziwaka :mrgreen:

a ja nie jezdze juz subaru ale nadal uwazam ze jest to jedno z najlepszych aut jakie miałem. I napewno wróce do niego. Kiedys...Jak mnie bedzie stać na turbo.

Link to comment
Share on other sites

sutribeca, czego oczekiwałeś po aucie robionym w USA a jeżdżącym po polskich bezdrożach? A skoro Ci skrzypi to jedź do ASO - to może wyciszą (przynajmniej na jakiś czas), bo nie wierzę, że raz na zawsze, to na naszych traktach niemożliwe. Samym pisaniem i wylewaniem żali na forum sytuacja Ci się nie odmieni. Zresztą nie luksus i perfekcyjne wykończenie jest powodem dla którego się kupuje Subaru.

Link to comment
Share on other sites

Azrael, ja przyznam, że też nie :) za ciężkie, za słaby silnik, miękki zawias. Auta tej klasy to ogólnie nieporozumienie, ale jak ktoś lubi takim klockiem się męczyć... W USA jeszcze rozumiem, problem z wejściem do mniejszego auta, mają kraj wielki i po wyjściu ze sklepu mogli by swojego wózka nie znaleźć, ale w ciasnej europie? Zresztą nie oszukujmy się, Tribeca tylko na pozór sprawia wrażenie auta solidnego, ale po chwili macania jej dochodzi się do wniosku, ze wszędzie badziewne wnętrze wykonane z typowego dla USA plastiku, to Legacy ma lepiej środek zrobiony.

Link to comment
Share on other sites

aflinta, co sie dziwisz, Tribeca kosztuje dwa tysiace dolarow mniej niz Legacy z silnikiem 6 cylindrowym. Dostajesz wiekszy samochod za mniejsze pieniadze, wiec gdzies trzeba bylo oszczedzic. Ten samochod to taki minivan, ktory udaje samochod terenowy (jak wiekszosc SUV).

Link to comment
Share on other sites

Azrael, ja przyznam, że też nie :) za ciężkie, za słaby silnik, miękki zawias. Auta tej klasy to ogólnie nieporozumienie, ale jak ktoś lubi takim klockiem się męczyć... W USA jeszcze rozumiem, problem z wejściem do mniejszego auta, mają kraj wielki i po wyjściu ze sklepu mogli by swojego wózka nie znaleźć, ale w ciasnej europie? Zresztą nie oszukujmy się, Tribeca tylko na pozór sprawia wrażenie auta solidnego, ale po chwili macania jej dochodzi się do wniosku, ze wszędzie badziewne wnętrze wykonane z typowego dla USA plastiku, to Legacy ma lepiej środek zrobiony.

Afilnta co ty mi za ostrzezenia piszesz o jakis wulgaryzmach,nie osmieszaj sie.

 

A co do subaru to twierdzisz ze Tribeca to takie nie wiadomo co,bo robione w USA .To dam ci inny przyklad.Kuzyn odebral 2 miesiace teny Outbeca za 51 tys euro. I coo??? Taki sam shit ,tylko ze zrobiony w Japoni.Od pocztku trzeszczy deska rozdzielcza,trzeszcza gdzies tylne siedzenia jak nie sa obciazone.w przednim zawieszeniu sa stuki ktorych serwis nie moze zlikwidowc.Takze przestan pie.... o tych niby super modelach subaru robionych w Japoni

Link to comment
Share on other sites

Kuzyn odebral 2 miesiace teny Outbeca za 51 tys euro. I coo??? Taki sam shit ,tylko ze zrobiony w Japoni.Od pocztku trzeszczy deska rozdzielcza,trzeszcza gdzies tylne siedzenia jak nie sa obciazone.w przednim zawieszeniu sa stuki ktorych serwis nie moze zlikwidowc.Takze przestan pie.... o tych niby super modelach subaru robionych w Japoni

:mrgreen:

A podobno tylko mój "pechowy legaś" stukał.

To co Subaru oferuje w nowych modelach to nieporozumienie i kpina z klientów.

Ciekawe jak długo mozna na legendzie jechać?

Link to comment
Share on other sites

sutribeca, poluzuj warkocze, bo pieniactwem na forum nic nie wskórasz. Pasek dostałeś bo wulgaryzmy są całkowicie zabronione (z jednym wyjątkiem), gdybyś przypadkiem tego nie zauważył. Nigdzie nie napisałem, że inne nie trzeszczą, nic też nie pisałem o super jakości wykończenia innych modeli, to, że coś jest lepiej zrobione od Tribeci nie znaczy, że jest super hiper. Ja nie mam problemów ze słuchem, doskonale słyszę stuki, skrzypienia i trzaski jakie auto wydaje podczas jazdy i w zasadzie cieszę się, że przy tym jak go użytkuję to jedyne objawy zmęczenia :) W zasadzie nie byłbym zdziwiony gdyby nowy miał tak samo (ale podobno to już nie ta jakość co te stare trupy :mrgreen: ). Znajomy, jeżeli ma problemy z dźwiękami to niech się też uda do serwisu i dopomina o swoje, dlaczego frustracje macie wylewać tutaj na czytających to ludzi, którzy nie zajmują się Waszymi autami?

Link to comment
Share on other sites

Znajomy, jeżeli ma problemy z dźwiękami to niech się też uda do serwisu i dopomina o swoje, dlaczego frustracje macie wylewać tutaj na czytających to ludzi, którzy nie zajmują się Waszymi autami?

I jak wielu innych "szczęśliwych" posiadaczy subaru w temacie stuków zawieszenia usłyszy: "ten typ tak ma". :shock:

Link to comment
Share on other sites

krzysiom, no OK, jeżeli się z tym nie zgadza niech idzie do sądu, niech walczy o swoje prawa, pisanie tutaj nic nie zmienia, a zwiększa frustrację modów, którzy nie mogą dać ignore na żadnym temacie.

Jestem bardzo grzeczny a fakt występowania nieusuwalnych stuków maglownicy w nowych subarkach potwierdza wielu forumowiczów łącznie z Dyrekcją, więc nie rozumiem frustracji modów gdy ktoś o tym pisze.

Dlaczego od razu tak poważnie? Do sądu?

Przecież przyjemniej popisać na forum :lol:

Link to comment
Share on other sites

krzysiom, frustracja wynika z faktu, że mody muszą wszystko czytać, nawet największe brednie. A samo pisanie o tym nic nie zmieni, sam doskonale zdaje się wiesz coś w tej sprawie. Bo przecież mimo ponad tysiąca postów auto nie przestało stukać, może też powinno było zaglądać na forum? :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Cóż, to jest amerykański samochód... to i jakość jest amerykańska.

 

Tribeca jest u nas stosunkowo wysoko pozycjonowana cenowo (ok. 200 tys)...

Hunday Santa Fe o podobnych gabarytach i o podobnych osiągach silnika 2.7 V6 kosztuje tylko około 130 tys. A nie powiedziałbym, że to jest napewno gorszy samochód...

 

Rozumiem, że kupując auto za około 200 tys, oczekuje się, że deska nie będzie skrzypieć.

Ale czy tego można oczekiwać od samochodu, który jest produkowany na rynek amerykański i tam nie jest drogim autem?

Dlatego ja bym się jednak zastanowił czy chcąc mieć SUVa nie warto byłoby kupić za jakieś 250 tys. VW Tuarega z silnikiem 3.6FSI V6 lub nawet Porsche Cayenne 3.6 za jakieś 260 tys? Od tych aut można oczekiwać jednak dużo więcej.

 

Mając do wydania 200 tys i chcą sobie za to kupić duże amerykańskie auto AWD zdecydowanie wybrałbym Jeepa Grand Cherokee albo nawet tego nowego Commandera.

Jak już szaleć to szaleć... :cool:

Link to comment
Share on other sites

krzysiom, frustracja wynika z faktu, że mody muszą wszystko czytać, nawet największe brednie. A samo pisanie o tym nic nie zmieni, sam doskonale zdaje się wiesz coś w tej sprawie. Bo przecież mimo ponad tysiąca postów auto nie przestało stukać, może też powinno było zaglądać na forum? :mrgreen:

Bez przesady! Ten tysiąc nie był tylko o stukaniu :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

sutribeca, podjąłeś zła decyzję, nie trzeba było kupować Subaru... teraz to chyba dla Ciebie jasne... Ponadto wiesz... niektórzy ludzie tak mają, że często są przez producentów, marketingowców i handlowców w butelkę nabijani... fatalne uczucie... kurcze... współczuję Ci... to auto ma tylko 7kkm, pomyśl co dalej się będzie działo... nie mówiąc o tym, że jakbyś teraz sprzedał, to będziesz nieźle w plecy kasowo... jeśli ktokolwiek takie auto będzie chciał kupić...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...