Jump to content
Sign in to follow this  
forest

Serwis Subaru w Polsce czyli dawaj kase i spier... + ankieta

Recommended Posts

Szanowna Dyrekcjo,

 

Od dwóch lat jestem właścicielem pojazdu Subaru Forester XT '01. Bardzo szybko zrozumiałem przesłanie dealerów tej marki - wystarczyło kilka wizyt w serwisie na rutynowych przeglądach po 12,5 tys. km. żeby pojąć, że pod względem kosztów serwisowania pojazd należy do tej najwyższej półki. Nawet nie chcę podliczać ile kredytek zostawiłem u was w związku z rutynową wymianą płynów, filtrów i klocków, bo mnie szlag trafia, a jeżdżę dużo. Tym razem chciałbym trochę z innej beczki. Jak przystało na szanującego się Polaka skoro płacę słono to wymagam obsługi szybkiej i profesjonalnej. Tymczasem oto co mi się przydażyło w przeciągu ostatnich kilku miesięcy:

 

- Planowałem podróż służbową do Kolonii (1100 km w jedną stronę) a ponieważ mój samochód wyjątkowo podejrzliwie zachowywał się w zakrętach poprosiłem o sprawdzenie przedniego zawieszenia autoryzowanego serwisanta Dawoj w Warszawie. Panowie stwierdzili, że poluzowała się śruba na tulei, przykręcili i 'powinno być w porządku'. W trasę pojechałem, niestety przy prędkościach powyżej 160 km/h na autostradzie samochód wypadał z zakrętów. Po powrocie postanowiłem sprawdzić przednie zawieszenie na własną rękę. Podniosłem samochód i okazało się....... że jedno z kół ma kilkucentymetrowe luzy!!! Cieszę się, że wciąż żyję ale aż strach pomyśleć co mogłoby się stać gdyby kółko odpadło mi na autostradzie.... Tym razem zawiozłem auto na lawecie do łódzkiego serwisanta 'Subaru Point'. Diagnoza: pogruchotane łożysko, tuleja i zwrotnica do wymiany. Powiedziano mi też, że śrub na tulei się nie dokręca bo są... jednorazowe!!! Gratuluję Dawojowi, naprawdę kawał dobrej roboty. Strzeżcie się koledzy.

 

- Kilka dni temu odmówił posłuszeństwa tylny amortyzator. Dzwonię do Dawoja - cena 2417 złotych za sztukę. Dzwonię do Zdanowicza (Gdańsk) - cena 3300 złotych za sztukę. Pytam, czy to oficjalne ceny Subaru Import Polska bo w Warszawie ta sama część kosztuje prawie 1000 zł mniej, na co w odpowiedzi słyszę: 'to nasza cena, bardzo mi przykro, do widzenia'. Zatkało mnie. Ostatecznie okazało się, że można zamontować zamienniki Kayaby za 617 złotych sztuka. Słabo?

 

Szanowna Dyrekcjo, uprzejmie proszę o komentarz do obu przypadków. Zaczynam poważnie rozważać pozbycie się Forestera przede wszystkim ze względu na wyjątkowy brak profesjonalizmu autoryzowanych serwisantów.

 

Pozdrawiam,

Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gorzej, już chyba być nie może.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to chyba tylko ja jestem zadowolony z obsługi serwisowej o czym Lucek wiesz....

serwisuje: Mikołów(koło katowic)

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic dziwnego Mikołów czy Kraków to firmy, które zajmują się naprawą. Jak czytam na forum w Warszawie z autoryzowanych są tylko salony, a serwisują tylko po to by sprzedać części, a nie naprawić :evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nic dziwnego Mikołów czy Kraków to firmy, które zajmują się naprawą. Jak czytam na forum w Warszawie z autoryzowanych są tylko salony, a serwisują tylko po to by sprzedać części, a nie naprawić :evil:

 

racja. mało tego w Morsku rozmawiałem z szychą z SIP i oświadczył że Mikołów to najsolidniejszy serwis w polsce :D ....

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogi Forescie co prawda nie korzystam jeszcze z serwisów ASO Subaru.

Ale mam trzy metody współpracy z serwisami, grzecznie pytam zawsze o imię i nazwisko z tymi, co rozmawiam, jak cos nie jest tak jak powinno, zapisuje sobie przy gościu jego namiary w telefonie. Jako do mnie też przychodzą czasem klienci z reklamacja obsługi, co prawda inna branża, ale chodzi o to samo. Szlag mnie trafia jak gość potrafi narzekać, ale nie potrafi sobie przypomnieć, z kim rozmawiał. A ja wtedy nic z tym nie mogę zrobić, bo w każdej firmie jest taka osoba nazywa się KTOŚ i jeżeli on cos spieprzy to uchodzi mu to zawsze bezkarnie! Gdy gościa zapiszesz to wie on, że już nie jest taki anonimowy. Drugi sposób to opisuje usterki na piśmie i żądam potem odpowiedzi też na piśmie. Dzięki temu można uniknąć odpowiedzi typu, bo tak jest w tym modelu. Serwis oczywiście będzie się wił, jak węgoż przed pisemną odpowiedzią. No i na koniec jak nic nie pomaga to zejść do niższego poziomu i użyć turbodoładowania czyli zjebać! Na ASO Renault i Fiata pomagają te opcje. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

tajemnica Poliszynela jest, ze w sprawach serwisowania Subarakow korzysta sie (oczywiscie po gwarancji) z osob zaufanych - mniej lub bardziej zwiazanych z sama marka.... Raz ze wzgledu na ich umiejetnosci, podejscie do klienta i smoachodu no i rzecz jasna ze wzgedu na ceny...

 

Najlepsze natomiast sa pytania klienta kupujacego ode mnie uzywane Subaru - "Czy samochod byl serwisowany w ASO?" - i nie wiem czy klient w takim momencie ma na mysli, ze samochod ma byc serwisowany tylko w ASO i przede wszystkim posiadac stosowne pieczatki (!!!) w ksiazce serwisowej - czy chodzi mu o to, ze niechetnie kupi samochd, ktory byl naprawiany w ASO... :mrgreen:

Pozdraffka

Szymon vel Pumex

Share this post


Link to post
Share on other sites
Drogi Forescie co prawda nie korzystam jeszcze z serwisów ASO Subaru.

Ale mam trzy metody współpracy z serwisami, grzecznie pytam zawsze o imię i nazwisko z tymi, co rozmawiam, jak cos nie jest tak jak powinno, zapisuje sobie przy gościu jego namiary w telefonie. Jako do mnie też przychodzą czasem klienci z reklamacja obsługi, co prawda inna branża, ale chodzi o to samo. Szlag mnie trafia jak gość potrafi narzekać, ale nie potrafi sobie przypomnieć, z kim rozmawiał. A ja wtedy nic z tym nie mogę zrobić, bo w każdej firmie jest taka osoba nazywa się KTOŚ i jeżeli on cos spieprzy to uchodzi mu to zawsze bezkarnie! Gdy gościa zapiszesz to wie on, że już nie jest taki anonimowy. Drugi sposób to opisuje usterki na piśmie i żądam potem odpowiedzi też na piśmie. Dzięki temu można uniknąć odpowiedzi typu, bo tak jest w tym modelu. Serwis oczywiście będzie się wił, jak węgoż przed pisemną odpowiedzią. No i na koniec jak nic nie pomaga to zejść do niższego poziomu i użyć turbodoładowania czyli zjebać! Na ASO Renault i Fiata pomagają te opcje. 8)

 

no nie do końca jak w restauracji powiesz że przynieśli ci nieświerze żarcie to kucharz w ramach bonusa napluje ci do nowego podobnie będzie w serwisie - wszystkiego nie jesteś w stanie przypilnować jedno koleś naprawi a dwie inne rzeczy popsuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kubas, zgadzam sie, troche racji masz, Moje rady są winikiem praktyki i bezsilności :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kubas, troche racji masz

 

Abo sie ma racje, abo sie jej ni ma. To tak jak byś napoisał, że Kubas jes troche facetem, a troche nie jes.

 

Mamusia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo sie pisze posta bo ma sie co powiedzieć, albo sie pisze zeby licznik nabić

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje posty so zazwyczaj dugie i skomplikowane w odbiorze. Mamusia sie nie wtranca w teksty brandzlotechniczne (ukłony dla Moniki) cheba że ma sie do czego przypiepszyć .....jak wyży. Ni można ludziom pisać że majo troche racji, bo sie potym gubiom i próbujo pokapować w czem ty racji ni majo. Lepi napisać, że piepszom gupoty, bo wiedzo na czem stojo. Prosze mi dzieci nie strasować zmuszajonc je do myślenia. Autor wypowiedzi ma sie dotond menczyć, żeby czytajoncy już nie musiał.

 

 

Mamusia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś się Panie Siwy czepiasz? Świat nie jest czarno-biały, czasem bywa żółty, a czasem czerwony!

 

Szanowna Dyrekcjo, zaczynam się niecierpliwić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Świat nie jest czarno-biały, czasem bywa żółty, a czasem czerwony!

 

Szanowna Dyrekcjo, zaczynam się niecierpliwić.

 

Za kolorowy to on też k....wa nie jest, dobrze że bywa czasami niebieski.

 

 

__________________________

Wierność psa nie zależy od koloru, a od wytrzymałości smyczy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykro mi z powodu oczekiwania. Niestety, jak już niejednokrotnie wspominałem, często jestem "w rozjazdach" i nie zawsze mam możliwość lub po prostu czas, aby zajżeć na Forum.

Ad rem. Temat jest bardzo poważny.

1. Nie jest rzecza dopuszczalną, aby przy określeniu problemu z prowadzeniem samochodu nie wykonać sprawdzenia podwozia. Prosze o rzekazanie numeru podwozia, lub rejestracyjnego na PW.

2. Cenniki części są te same u wszystkich partnerów. Ten, kto podaje "własne" ceny działa niezgodnie z nowym prawem unijnym. Ponieważ prawo to będzie obowiązywało w Polsce obligatoryjnie dopiero od listopada mogę jednoznaczną poprawę obiecac dopiero od tego terminu. Co nie oznacza, że nie zareagujemy na powyżej opisaną sytuację, za którą mogę tylko serdecznie przeprosić.

 

Jednocześnie chcę podkreślić, że tak pierwsze, jak i drugie znajduje ,się w zdecydowanej sprzeczności z tym, .co uważam za właściwą obsługę klienta :(

 

Łączę pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...