Jump to content

Jak sprzedać BMW na Allegro?


SebastianZ1

Recommended Posts

Jak sprzedać BMW na Allegro :?:

Wg opisu znalezionego na bmw-klub.pl to, co jest na Allegro powstaje w ten sposób:

 

1. Kupujemy od Turasa samochód w jednej z poniżej wskazanych dzielnic Berlina:

- Kreuzberg

- Pankow

- Lichtenberg

- Moabit

Za grosze - bo nikt tego nie chce.

 

2. Oczywiście samochód ma 700 tys przebiegu (albo i milion siedemset) i jest ogólnie zapuszczony, choć może być bez wypadku

 

3. Przyjeżdzamy do BRoP (Banana Republic of Poland)

 

4. Auto kierujemy na myjnię, polernię, picownię, perfumerię.

 

5. Przychodzimy do domu i odpalamy kompa z netem bo będzie BARDZO potrzebny.

 

6. Za pomocą www.google.com ustalamy adres i nazwę serwisu BMW w Berlinie. Po co - o tym dalej

 

Grzebiąc w pierwszym z brzegu - http://nl-berlin.bmw.de/de/nl_berlin/de/index.html

dajmy na to, że podoba nam się taki adresik:

 

BMW Niederlassung Berlin

Betrieb Tiergarten

Huttenstraße 50

10553 Berlin

 

Po co to wszystko? Spokojnie, zaraz się dowiecie Smile

 

7. Odpalamy adresik www.allegro.pl i szukamy wyrobu pieczątek

O - jakie to proste:

http://www.allegro.pl/item203115958.html

Klikamy i zamawiamy piecząteczkę serwisu BMW z p. 6 - co oczywiście nie stanowi żadnego kłopotu.

Ponosimy pierwsze koszta - 25 złotych

 

8. Pozostając na allegro kupujemy proszę Was książeczkę serwisową do BMW. Co? Że problem?

Ależ skąd - już jest:

http://www.allegro.pl/item202339859.html

KupTeraz i ponosimy kolejny koszt - 74 złotego z wysyłeczką wprost pod drzwi apartamentu.

 

9. Nie zmieniając na razie adresu wpisujemy w wyszukiwareczkę allegro hasełko "Korekta liczników"

No i proszę - już jest - http://www.allegro.pl/item203772258.html

Nawet skłonny dojechać do nas. Ponosimy kolejne koszty - jak w mordę łosiem dyszek na kup teraz plus dojazd, niechajże będzie to dwie stówki.

 

10. Zgodnie z założeniem p. 8 cofamy sobie liczniczek do 200.000 km najlepiej by fajnie wyglądało ustawiamy na 197.000

 

11. Wydając w Tesco dwie dyszki na piwko siadamy wespół w zespół z kumplem od wódzi do stolika i pijąc dwudyszkowe piwko z Tesco wypisujemy książeczkę serwisową z p. 8 pieczątkując intensywnie piecząteczką z p. 7 co i raz zmieniając tusz w pieczatce (bo przecie koleś serwisował wóz 12 lat to i różne odcienie się teges no jak to Stasiu było - wyblakli nie?). O kolorach długopisu nie wspominam

 

12. Robimy cyfróweczką zdjątka, fotoszopik, wystawiamy aukcyjkę na allegro pt "Bezwypadkowy, mały przebieg, książka serwisowa"

 

13. I wszystko by było cacy gdyby nie dwa małe drobiazgi moi drodzy

 

Drobiazg #1 - jak biorę taką ksiażeczkę do ręki to dziwnie wiele widze błędów ortograficznych w języku niemieckim. Kiedyś miałem szczęście uczyć się tego języka i zupełnie swobodnie się nim posługuję - może to plus dla mnie?

 

Drobiazg #2 - na ostatniej stronce książeczki, druczkiem drobnym widnieje niepozorny ale jakże wiele wyjaśniający wpis:

 

"Printed in China 2007"

 

 

smutne ale jakże prawdziwe

Link to comment
Share on other sites

Hehe... Dobre, dobre. :D

 

Dupa, nie dobre...normalne zlodziejstwo, szkoda, ze u nas jest ciagle przyzwolenie na oszustwa i przekrety. Postaw sie w roli kapelusza, ktory zmienia polonez za uciulane pieniadze i kupuje "fajna" udokumentowana bm'ke. Kupuje zloma i stracil oszczednosci...Wg mnie jesli by to wykryc podaje goscia na policje za oszustwo (swiadome)....

Link to comment
Share on other sites

Tylko problem z udowodnieniem.

Jak mu udowodnisz, ze to właśnie on oszukał?

 

A poza tym pewnie Policja by się nawet tym nie zajęła, a za "znikomą szkodliwość społeczną" co najwyżej 200 PLN grzywny. :evil:

Link to comment
Share on other sites

Czym by się miała zająć Policja? Najpierw musi być przestępstwo.

 

Wpisałeś kiedyś w umowie kupna, że sprzedający sprzedaje Ci samochód z książką serwisową i gwarantuje jej prawdziwość?

Link to comment
Share on other sites

Powiem szczerze nie znam sie na prawie, ale czy przypadkiem książka serwisowa nie jest dokumentem i czy fałszowanie jej nie jest przestępstwem.

Pomijając książkę serwisową, czy świadome wprowadzanie kupującego w błąd w celu uzyskania korzyści materialnej nie jest przestępstwem :?:

Link to comment
Share on other sites

Jak sie je udowodni. W umowie podajesz przebieg z licznika i oświadczenie, że samochód jest wolny od wad prawnych. Ludzię zwykle są tak szczęśliwi, że kupują, że nie zwracają uwagi na szczegóły.

Link to comment
Share on other sites

Czym by się miała zająć Policja? Najpierw musi być przestępstwo.

 

Wpisałeś kiedyś w umowie kupna, że sprzedający sprzedaje Ci samochód z książką serwisową i gwarantuje jej prawdziwość?

 

Jak czym? Przestepstwem.

 

Ksiazka serwisowa jest dokumentem.

 

Udowodnic falszerstwo? Jeden telefon do serwisu i zalatwione.

 

g.

Link to comment
Share on other sites

Tak w temacie szrotow. Dwa dni temu jechalem za Citroenem Xantia, ktora zostawiala za soba cztery slady :shock: Zachowalem chyba najdluzszy bezpieczny odstep w zyciu, wyprzedzic sie balem.

Link to comment
Share on other sites

subek, wbrew pozorom prowadziło się całkiem dobrze: "Different front and rear track widths and tire sizes reduced the understeer typical of front-engined and front-wheel drive cars."

Link to comment
Share on other sites

A szanowne grono Pań/Panów kupujących z drugiej ręki jak zabezpieczało

się przed zakupem samochodu z "niespodzianką".

Wpisywaliście do umowy jakieś zaklęcia?

Domagaliście się od właściciela zdjęć samochodu po stłuczce, a przed "zatarciem śladów"?

Sprawdzaliście czy kradziony? (na policji?)

Kontaktowaliście się z poprzednim właścicielem - o ile kupowaliście od N-tego gdzie N>1 ;)

Czy dodanie wpisu (przytoczonego wcześniej w wątku ) w umowie

[..]sprzedający sprzedaje Ci samochód z książką serwisową i gwarantuje jej prawdziwość[..]

odnosi jakieś skutki, tzn. sprzedający zaczyna trząść portkami i przyznaje się do "winy"?

 

Jestem właśnie w fazie poszukiwań samochodu na długie lata i chciałbym się

jak najbardziej zabezpieczyć i poznać jakie macie doświadczenia w tym temacie.

Link to comment
Share on other sites

apropos citroena kiedyś dostałem meila z takim porównaniem. Dostałem link do aukcji na którym było mnóstwo aut po wypadkach . Zaznaczona była cytryna chyba xara albo cos większego no nie ważne. Fakt że była po dachowaniu . drugiego linka otwieram i widzę ze ta sama cytryna jest wystawiona na allegro zrobiona z zaznaczonym polem " bezwypadkowa" . By stwierdzić że to ta sam cytryna wszędzie widniał nr rej auta więc muka jak diabli . Normalnie z tym to dopiero do sądu można iść. :???:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...