Jump to content

Nokia mi się zalała w trupa


Leszek

Recommended Posts

Znaczy właściciel się zalał czyli ja i zostawiłem ją na dworze na lekkim urwaniu chmury, dziwne bo się włącza ale nie łapie mi zasięgu, od razu wyrzucić na śmietnik czy reanimować, jeśli tak to jak?

Link to comment
Share on other sites

Znaczy właściciel się zalał czyli ja i zostawiłem ją na dworze na lekkim urwaniu chmury, dziwne bo się włącza ale nie łapie mi zasięgu, od razu wyrzucić na śmietnik czy reanimować, jeśli tak to jak?

 

Udalo mi sie odratowac 6600 po spotkaniu z zawartoscia 0,5 litrowej butelki. Tez sie wlaczala ale robila sceny. Nalezy udac sie do sklepu po komplet torxow, rozkrecic pozwolic wyschnac i zlozyc. Jest szansa, ze sie uda.

Link to comment
Share on other sites

reanimować, jeśli tak to jak?

 

W prywatnych serwisach GSM, takich, jak w Polsce setki, mają urządzenia do osuszania komórek. Oddaj im, bo jak sam zaczniesz naprawiać, to wiesz... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Rozłożyć na części, dokładnie wymyć w wodzie dejonizowanej. Potem wysuszyć. Wbrew powszechnej opinni wycza woda nie szkodzi pozdespołom elektronicznym.

 

Najważniejsze, żeby nie było napięcia dopóki gdziekolwiek zalega wilgoć, bo elektroliza załatwi sprzęt błyskawicznie.

Link to comment
Share on other sites

Tak jak napisał Przemeq. Jak najszybciej zanieś do serwisu. Do wanienki wrzucą. Jak nie pomoże to przegrzeją parówką i powinno działać. Tylko wyjmij baterie i nie podlączaj do ładowarki.

Link to comment
Share on other sites

No właśnie że jako wstałem na kacu to chwyciłem suszarkę i jazda - i od wtedy nie łapie mi zasiegu. Udaje się do najbliższego punktu GSM , dziękować dziękować towarzysze za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Tak jak napisał Przemeq. Jak najszybciej zanieś do serwisu. Do wanienki wrzucą. Jak nie pomoże to przegrzeją parówką i powinno działać. Tylko wyjmij baterie i nie podlączaj do ładowarki.

_________________

 

hi hi już ją i suszyłem i ładowałem i baterii nie wyjąłem :mrgreen: ha ha sam się z siebie śmieje, chyba mam po nokii. Myślałem, że świeża energia wykopie wode z telefonu :mrgreen: no co?! kaca miałem :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Tak jak napisał Przemeq. Jak najszybciej zanieś do serwisu. Do wanienki wrzucą. Jak nie pomoże to przegrzeją parówką i powinno działać. Tylko wyjmij baterie i nie podlączaj do ładowarki.

_________________

 

hi hi już ją i suszyłem i ładowałem i baterii nie wyjąłem :mrgreen: ha ha sam się z siebie śmieje, chyba mam po nokii. Myślałem, że świeża energia wykopie wode z telefonu :mrgreen: no co?! kaca miałem :mrgreen:

 

Trzeba bylo do rebulla wrzucic ;-)

Link to comment
Share on other sites

Widzę, że tak jak o SPRT dbasz też o siebie :mrgreen:

 

Ależ jak najbardziej to przecież moje baby, non stop ją zalewam ... v-power-em, płyny uzupełniam na bieżąco. O SPRT-eka na pewno bardziej dbam niż o siebie :???: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Bez sensu, że ją męczyłeś od razu, ta suszarka mogła tylko pogorszyć jej stan. W takich sytuacjach powinno się od razu odpinać baterię i do czasu wizyty w serwisie nie włączać jej, ani nie próbować. Idź do serwisu, może coś poradzą.

 

 

Pominę fakt, że ten telefon to lekki dramat :mrgreen:.

Link to comment
Share on other sites

owocex stał się specjalistą od komórek wszelkiej maści? :mrgreen:

Dramat w zależności od tego, czego się oczekuje. Dla mnie N70 to dobra telefona, bo ma dobra aparata (jak na telefona). Tylko oreńdż jakiś chłam zainstalował co się ciągle sam przywraca :roll:

Link to comment
Share on other sites

no wiem, że z tą suszarą przesadziłem, ale jak zawsze słyszałem, że te telefony się zawieszają i wogóle dziwne rzeczy robią to mój nigdy mi żadnych problemów nie robił nigdy się nie zawiesił, nawet szybki był. A co byś Panie Owocu polecał skoro taka z Ciebie znawca, poważnie pytam bo jak tego nie od ratuje to niestety trzeba będzie coś wymienić. Ale nokie bym chciał, zastanawiałem się nad n73 albo n95 :roll:

Link to comment
Share on other sites

I w nagrodę za to został potraktowany ulewą z piorunami, no ładnie, ładnie. :mrgreen:

 

chciałem zobaczyć czy mogę na niego liczyć w każdej sytuacji :grin:

Link to comment
Share on other sites

Trzeba bylo kupic Sony Ericsson :-D

Jadac na narty wpadl mi W810 do piwa. Zanim sie zorientowalem gral dobre nascie sekund. Wyrwalem go za sluchawki z kufla i oczywiscie mial key lock wiec stresik niezly zanim udalo mi sie go wylaczyc. Wyrwalem baterie, wydmuchalem, na nastepnym stopie wlozylem pod suszarke w kiblu i dziala. Napweno skrocilem mu zywot ale do dzisiaj dziala idealnie.

Link to comment
Share on other sites

Leszek pewnie już zapóźno, ale lepiej wiedzieć na przyszłość

 

Jeżeli telefon został zamoczony, należy szybko wykonać poniższe czynności:

 

Należy jak najszybciej wyciągnąć z telefonu baterię, wyjąć kartę SIM, oraz wykręcić antenkę.

 

 

Nie wolno suszyć telefonu - wręcz przeciwnie: rozkręcić na czynniki pierwsze, a nastepnie jak najszybciej przepłukać go w wodzie destylowanej. Ma to na celu usunięcie zanieczyszczeń oraz osadów różnych związków chemicznych z nieczystej wody (rzeka, jezioro, kałuża, kawa).

 

 

W dalszej kolejności należy telefon delikatnie przepłukać czystym spirytusem, który zmniejsza korozyjne działanie wody oraz rozpuszcza zanieczyszczenia, których nie usunęła woda.

 

 

Uwaga: spirytus może zmyć niektóre napisy (np. stemple z płytek drukowanych), ale poza tym nie jest groźny dla telefonu.

 

 

Telefon należy zostawić w suchym i stosunkowo ciepłym miejscu do całkowitego wyschnięcia. Najlepiej zostawić go tam na 2-3 dni. Zbyt wczesne włączenie telefonu może być dla niego szkodliwe oraz spowodować zwarcie,a zatem całkowite zniszczenie telefonu.

 

 

Kartę SIM oraz styki w telefonie należy przytrzeć suchą bawełnianą szmatką.

 

 

Akumulator po dokładnym umyciu należy delikatnie naładować korzystając z dobrej ładowarki skutecznie ograniczającej prąd.

 

Jeżeli już mamy zalany telefon i jest on martwy. Istnieje duża szansa, że uda go się nam obudzić o ile nie uległy uszkodzeniu części telefonu. W tym celu należy wykonać następujące czynności:

 

Rozbierz telefon na części pierwsze. (Wyciągnąć z telefonu baterię, wyjąć kartę SIM, oraz wykręcić antenę, a także wszystkie inne części tak, aby została tylko płyta główna telefonu).

 

 

Istnieją dwa sposoby jeden mniej skuteczny za to tani , drugi bardzo skuteczny niestety pochłonie on troszkę pieniążków.

 

Sposób tańszy:

 

Płytę główną telefonu wkładamy na ok. 2 godziny do jakiegoś pojemniczka wypełnionego spirytusem. Kiedy płyta telefonu będzie w tym pojemniczku należy od czasu do czasu potrząsnąć delikatnie tym pojemniczkiem tak, aby wprawić w ruch ciecz (chodzi oto, aby spirytus wypłukał nieczystości znajdujące się pod elementami elektronicznymi takimi jak BGA itp.). Najlepiej przyczepić coś wibrującego do tego pojemniczka tak żeby pojemnik wibrował przez czas w jakim telefon będzie moczył się w spirytusie. Następnie miękką szczoteczka np. do zębów należy wyczyścić dokładnie płytkę telefonu tak aby nie uszkodzić elementów które się na niej znajdują.

 

Sposób droższy:

 

Najlepiej jest zakupić specjalny płyn do usuwania zanieczyszczeń z płyt drukowanych np.: Cleanser Druk firmy Micro Chip lub droższy KONTAKT PCC firmy KONTAKT-CHEMIE koszt płynu waha się od 20 do 50 zł. Można zastosować go z metodą opisana wyżej da nam to dodatkowe 30 % na to, że po zabiegu nasz telefon się obudzi. Jeśli chcesz naprawiać telefony po zalaniu to najlepiej jest zaopatrzyć się w specjalną wannę ultradźwiękową, koszt od 150 do 300 zł. Z moich doświadczeń wynika, że prawie 90 % niedziałających telefonów po zalaniu da się odratować stosując specjalny płyn i wannę ultradźwiękową. Jest to drogie rozwiązanie, ale bardzo skuteczne. Jeśli posiadasz płyn Cleanser i wanienkę to wystarczy nalać płyn do wanienki włożyć płytę telefonu (bez żadnych dodatkowych części, płyta musi być goła), włączyć wannę i po jakiś 5 minutach mamy gotową płytę do suszenia (nie trzeba jej już niczym czyścić).

 

Suszenie elektroniki:

 

Po zabiegu mycia telefonu należy dokładnie wysuszyć całą elektronikę. W tym celu należy pozostawić płytę w jakimś ciepłym miejscu na 1-2 dni. Lub wysuszyć suszarką (dla tych bardziej niecierpliwych). Po wysuszeniu elektroniki należy podgrzać suszarką elementy płyty takie jak układy CCont i BGA (wygląda to tak. Czarne kwadratowe mikroprocesory z napisami np. CCONT itp). Części te są lutowane do płyty stacją hotair i mają dużo kulek z cyny, które łączą ten układ z płytą główną telefonu, czasami zdarza się, że któraś z tych kulek nie przylega dokładnie do płyty i tworzy się zimny lut, podgrzewając te układy sprawimy, że kulki lepiej będą przylegały do płyty i nasz telefon powinien się uruchomić. Jeśli telefon włączy się po zabiegu czyszczenia a po jakiś 2-7 dniach przestanie ponownie działać należy wtedy ponownie podgrzać te układy tylko, że nie suszarką a np. mini palnikiem dostępnym w sklepie za 8 zł. Należy to zrobić bardzo delikatnie tak, aby nie przegrzać układu lub nie przesunąć jego z miejsca na płycie. Ja to robię w następujący sposób: wpuszczam pod układ ciekłą kalafonię (lub inny topnik) strzykawką, następnie podgrzewam ten układ mini palnikiem (nie ogniem tylko gorącym powietrzem z większej odległości), jeśli widzę, że kalafonia lub inny topnik pod układem się topi to przerywam czynność podgrzewania i wszystko wtedy jest już ok. Innym rozwiązaniem, ale za to drogim jest zakup stacji Hot Air koszt ok. 450 – 600 zł (nie polecam chyba, że ktoś zamierza otworzyć serwis GSM lub naprawiać telefony na dużą skalę). Dodam tylko, że zimne luty pod tymi układami są przyczyną większości usterek w telefonie i podgrzewając je możemy pozbyć się problemów problemów z zasięgiem, Contact Serve (uszkodzenia mechaniczne telefonów nie programowe) a także wielu innych dolegliwości spotykanych, na co dzień w telefonach.

 

Następną czynnością jest wyczyszczenie reszty części telefonu szmatka bawełnianą, lub np. zapałką z watą nasączona spirytusem lub płynem cleanser. Złożenie telefonu w całość. Naładowanie baterii.

 

Po tych czynnościach odpalamy nasz telefon i cieszymy się, że przywróciliśmy go do życia. Z moich doświadczeni z telefonami wynika, że 90 % telefonów da się ożywić w taki właśnie sposób.

.

Link to comment
Share on other sites

San_Hill, w ten sposób uratowałem kilka pamięci, kart graficznych i sieciowych, i trochę innego złomu. Ja kładę na UPS-a, który ma ok. 40 st. i wsio ładnie tam schnie. Skuteczność ponad 50%.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...