Jump to content

Wilgoć w przedniej lewej lampie.


Adam Gruszka
 Share

Recommended Posts

Zauważyłem dziś że w lampie pojawiła mi się wilgoć, póki co śladowe ilości ale już mnie to martwi.  Nie wiem czy może gdzieś klosz jest uszkodzony czy ktoś być może mi jakoś na parkingu stuknąć mógł chociaż nie widać inny uszkodzeń. W każdym razie, czy lampy mają klosze klejone jak np w VW? I jak zabrać się za ewentualny demontaż 

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chcesz to robić w piekarniku to 50 stopni spokojnie wystarczy i wyciągaj co 2 minuty na stół i sprawdzaj czy już się daje rozebrać.

Generalnie jeśli jeszcze tego w życiu nie robiłeś to albo oddaj komuś doświadczonemu albo jak ja jedź na szrot i weź za darmo dwie byle jakie lampy które wejdą Ci do piekarnika i na nich się naucz. ;)

Natomiast metoda opalarką jest podobno bezpieczniejsza.

Edited by Orear
Link to comment
Share on other sites

Kolego, może zacznij od osuszenia tej lampy, bez jej wyciągania.

Odepnij zasilanie, wyciągnij żarówkę i wystaw auto na działanie słońca, w ostateczności użyj suszarki.

Potem złóż w całość, jedź na myjnię i sprawdź, czy i jak dostaje się tam woda.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Witajcie. 

20 godzin temu, ewemarkam napisał:

A my mamy szklaną kule i wiemy które Legacy masz :biglol:

 

 Masz racje, zapomniałem że to forum internetowe a nie program wróżbity Macieja, żałuje za swój błąd. 

 Legacy 4 2008r 

Rozklejać klosz już rozklejałem kiedyś, ale w VW.  Bardziej chodzi mi o odkręcenie lampy, bo jak znam życie trzeba zderzak odkręcać a na to nie mam miejsca bo garażu nie mam już dostępnego, chociaż jeśli nie ma w tym jakichś wielkich manewrów to może i bym się podjął w warunkach polowych to zrobić. 

Osuszanie raczej nic mi nie da, bo widać pęknięcie przy kierunkowskazie, i tam też najbardziej zachodzi wilgoć. Ale posłucham tej rady tak czy inaczej i wysuszę lampę. 

Kolejne moje pytanie brzmi następująco, czy występują do takich lamp same klosze ? Na szybko jak googlowałem w pracy, to mi wyskoczyły jedynie lampy. 
I w sumie przyznam się bez bicia, że mam rozterkę. Bo ten mój legaś nieszczęsny to dieslowy boxer, a wiadomo jak to z nimi bywa  więc nie chciałbym ładować bez potrzeby kasy teraz w niego, tym bardziej że coraz częściej spoglądałem w strone zakupu innego auta tej marki lecz już z mniej zawodnym silnikiem.  Także proszę o radę co byście na moim miejscu zrobili, czy spotkał się ktoś z Was np z ofertą kompletu  lamp używanych, jeśli tak to w jakiej cenie taki komplet oscylował  ? Chodzi mi głównie o to że kupić nowa lampę to nie problem, gorzej jak się będzie znacząco odznaczać. To samo ma się do zakupu pojedynczej lampy używanej, moje auto ma przebiegu 102 k km więc używka może być bardziej doświadczona zębem czasu.  Kolega podsunął mi pomysł firmy z Lublina która zajmuje się autodetalingiem i regeneracją lamp, ale wątpię że zrobią coś z faktem że klosz jest pęknięty. 

1645195303574.jpg

1645195303585.jpg

  • Cheers! 1
Link to comment
Share on other sites

Czyli jednak jest pęknięcie, słabo widać to na zdjęciu, bo są refleksy.

Pęknięcie można też skleić od zewnątrz, trochę po partyzancku, ale się da.

Czasami trzeba do tego wyciągnąć lampę, ale nie trzeba jej rozbierać.

Samą lampę można wypolerować i będzie wyglądała prawie jak nówka.

  • Cheers! 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, _ONE_ napisał:

Czyli jednak jest pęknięcie, słabo widać to na zdjęciu, bo są refleksy.

Pęknięcie można też skleić od zewnątrz, trochę po partyzancku, ale się da.

Czasami trzeba do tego wyciągnąć lampę, ale nie trzeba jej rozbierać.

Samą lampę można wypolerować i będzie wyglądała prawie jak nówka.

Lampy mam jak nówexy, klosz gdzieś tam delikatnie zrysowany fakt.. Wrażenie też pogarsza fakt że ta wilgoć się tak osadziła na kloszu. W każdym razie z będę podejmować się demontażu lampy samemu. Ale muszę się doinformować w jaki sposób bezpiecznie zdjąć zderzak ( bezpiecznie dla zderzaka rzecz jasna). Czy na forum jest może jakiś "poradnik", bo pewnie są jakieś śruby i klipsy o których umiejscowieniu pewnie nawet nie śniłbym 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Adam Gruszka napisał:

Lampy mam jak nówexy, klosz gdzieś tam delikatnie zrysowany fakt.. Wrażenie też pogarsza fakt że ta wilgoć się tak osadziła na kloszu. W każdym razie z będę podejmować się demontażu lampy samemu. Ale muszę się doinformować w jaki sposób bezpiecznie zdjąć zderzak ( bezpiecznie dla zderzaka rzecz jasna). Czy na forum jest może jakiś "poradnik", bo pewnie są jakieś śruby i klipsy o których umiejscowieniu pewnie nawet nie śniłbym 

Masz kołki od góry pod maską, cztery.

Dwie śruby z nakrętką, po jednej na stronę, schowane pod nadkolami.

Nadkola dodatkowo przypięte są kołkami od spodu. Reszta trzyma się na ślizgach.

Uwaga na światła przeciwmgłowe, mają krótkie przewody, ale wtyczki dość wygodne do odpięcia. 

Nie szarp się zbyt mocno, zderzak w Legacy ładnie schodzi jeśli wszystko odkręcisz i odepniesz. 

Edycja:

U mnie dolna osłona silnika dodatkowo przyczepiona jest do zderzaka, więc też muszę ją odczepiać. 

Niestety nie ma możliwości wyjęcia lamp bez zdejmowania zderzaka, bo siedzą w przykręcanych uchwytach. 

Poszukaj na opposedforces.com schematów, może pomogą.

Edited by Orear
  • Cheers! 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...