Jump to content

Lata ktos z was na paralotniach?


Umbert

Recommended Posts

Nie chcialem wsadzac pod "Lotnictwo" bo narazie marny ze mnie pilot.

 

Wlasnie zaczelem moje zmagania z paralotniarstwem. No i jak to z kazdym innym nowym hobby szukam bratnich dusz.

 

Narazie lekki przestoj w lataniu bo zlamalem sobie stope przy starcie, ciezkie warunki+to ze czlowiek animuszem nadrabia braki w technice no i mi sie szmata na leb przy starcie zwalila po czym ja siadlem na lewa stope. Staw w rozsypce i 6 gwozdzi w kosciach ale na jesien bede znowu latal.

 

Wiem ze w Szczyrku podobno jest niezle i mam nadzieje sie tam z czasem wybrac. Wiec moze ktos jeszcze?

Link to comment
Share on other sites

Szacunek, ktoś kto z własnej, nieprzymuszonej woli lata na parasolu i jeszcze za to płaci jest godzien podziwu. :mrgreen:

Miałem skoczyć na spadochronie, ale zaszło nieporozumienie gdy dowiedziałem się, że to JA mam za to zapłacić, a nie ktoś mnie :roll:

Link to comment
Share on other sites

umbert, ok, możesz nie używać polskich znaków ale zmień choć to "zaczelem" na "zaczalem" bo troszkę razi w oczy :wink: :mrgreen:

 

ps. co do tematu, to jakby bóg chciał żebyśmy latali to by nam dał skrzydła :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

ps. co do tematu, to jakby bóg chciał żebyśmy latali to by nam dał skrzydła :mrgreen:

 

Jakby Bog nie chcial, zebysmy latali, dalby nam korzenie. :twisted::mrgreen:

Umbert, podziwiam zapal. Ja wlasnie ze wzgledu na skutki, o ktorych mowisz (gwozdzie, etc) nie probowalem tego "tekstylnego" sposobu latania. Ale latanie jest latanie i nie bedziemy nikogo za jego pasje dysktryminowac, zapraszam do dzialu "lotnictwo" tam predzej znajdziesz bratnia dusze. :cool:

Link to comment
Share on other sites

Ja już od ładnych paru lat marze żeby spróbować paraglidingu. Na wprost mojego domu jest góra (nieduża około siedmiusetkilkudziesięciu metrów) z której można wystartować więc często oglądam jak latają. Mam nadzieje, że kiedyś mi się uda polecieć. A w ogóle jak to jest ? najpierw się próbuje na mniejszych górkach a potem na coraz głębszą wodę jest się puszczanym czy na początku lata się w dwie osoby?

Link to comment
Share on other sites

Nooooo......w końcu jakiś ludzki temat. :) Bawię się w to juz od kilkunastu lat... piękna rzecz i każdemu polecam. Jakby było nas wiecej, to moze jakiś wspólny wypadzić na stoki....

Link to comment
Share on other sites

Spadochron sluzy do wychamowania spadania zeby nie przyglebic za pomoca G.

Na paralotniach sie lata, nie spada, wiec jest jednak lekka roznica. Co nie znaczy ze nie mozna przyglebic czego ja jestem najlepszym przykladem.

 

Arti,

nie czekaj bo bedzie za pozno. Moj wypadek to po prostu wypadek,. Tak samo moglem zlamac staw grajac w noge. Jak by to bylo tansze to bym latal od 18stki. Nikt cie nigdy nie wypchnie na gorke bez szkolenia. Na poczaktku uczysz sie balansowac skrzydlem. Jak juz masz szmate pod kontrola zaczynasz loty slizgowe z gorki, nauka skrecania, hamowania. Dopiero po tym przychodzi czas na pierwszy lot. W zaleznosci od terenu i sprzetu mozesz latac z silnikiem, na wyciagarce, w gorach lub tak jak ja na hangu tzn. wysokich morskich klifach. Na hangu nie wylecisz wyzej niz 60 metrow i mozesz wisiec w jednym miejscu jak mewy nawet do 18h przy sprzyjajacym wiatrze. W gorach to raczej niemozliwe chyba ze poszukasz kominow termicznych ktore ci podniosa. Spoko jest! W szkoleniu masz napewno jeden lot tandemowy z instruktorem. Sproboj, warto! Polec chociaz z instruktorem.

 

Kocham paralotniarstwo bo to totalna wolnosc. Potrzebny jest sprzet w plecaku, wiatr i gorka. Nic wiecej!

 

Sen123,

a gdzie ty latasz? Ja sie musze posklejac wiec narazie jestem uziemniony ale w 2008 moze jakis wypad na loty do Polski zalicze. Nie wiem tylko jak z tym lataniem w gorach bo ja wisze tylko na klifach w Szwecji i Danii. Kumpel robi wlasnie paramotor. Jak mi sie paramotor spodoba tez zrobie kurs i moze przez Baltyk polecimy :-) To tylko okolo 250km.

Link to comment
Share on other sites

Kocham paralotniarstwo bo to totalna wolnosc. Potrzebny jest sprzet w plecaku, wiatr i gorka. Nic wiecej!

 

Potrzebny jest AŻ wiatr i górka. I żeby ten wiatr był zgrał się z górką :wink:

 

Podziwiam zapał, miejmy nadzieję, że nie słomiany. Ja właśnie po to kupiłem kombi 4x4, żeby móc Wielkiego Ptaka dowieźć na startowiska na bezdrożach, np. torfowiskach. Niestety, w moich ulubionych miejscach rzadko bywa warun, dlatego przymierzam się do kupna napędu. Zobaczymy co z tego wyjdzie :roll:

 

Jak ty żeś to chłopie zrobił, że połamałeś się przy lądowaniu ? Co ty za skrzydło masz ? DHV 500 ?? Rozumiem jeszcze jak się ludzie łamią przy lądowaniu na spadaku, chociaż to też rzadkość (a już miałem wątpliwą przyjemność usłyszeć chrupnięcie łamanego stawu łebka lądującego obok... na proste nogi), ale na skrzydle ?! Pech niesamowity... A stawy skokowe chociaż miałeś usztywnione ?

 

To co mnie najbardziej drażni w polskim światku spadochronowym i paralotniowym (czyli generalnie lotnoszmatowym :mrgreen: ) to niesamowite wręcz zadufanie wszystkich "długoterminowych". Ty młody jesteś, nie znasz się, nie zadawaj pytań, siedź cicho i nas podziwiaj. Jak parę lat temu, po kiepskim sezonie spadochronowym chciałem zacząć przygodę z glajtem i próbowałem dowiedzieć się czegokolwiek na ten temat w polskim internecie, pisząc e-maile i na grupę pl.rec.paralotnie, zostałem - krótko mówiąc - zj*bany od góry do dołu za sam fakt dopytywania się. W samym środowisku tych paralotniowych mądrali trwa cały czas jakaś durna wojna o stołki, jakby chodziło o politykę, a nie o sport. Inna sprawa że jeszcze do niedawna (nie wiem jak teraz) polskie papiery na glajt nie były honorowane za granicą, a zagraniczne - o wiele łatwiejsze do zrobienia - u nas owszem.

Link to comment
Share on other sites

Sen123,

a gdzie ty latasz? Ja sie musze posklejac wiec narazie jestem uziemniony ale w 2008 moze jakis wypad na loty do Polski zalicze......

Uczyłem sie bardzo dawno temu w Bieszczadach na Połoninie Wetlińskiej...a potem już latanie w wielu miejscach: w Polsce (Tatry, Pieniny, Beskidy, ostatnio znowu Bieszczady) Słowacja (Stranik, Lendak-niepozorny ale potrafi ponieść ) Słowenia (piękne miejsca..Krwawec, Lijak)...no i Turcja-Oludeniz z górą Babadag, prawdziwa Mekka dla paralotniarzy. Prawie 2 tyś mnpm tuż przy samym morzu, wrazenie niesamowite. Jak tylko wykurujesz sie...wal do Polski i gdzieś cos wybierzemy. Z Krakowa jest blisko do wielu górek o róznych kierunkach, wiec zawsze sie coś ustrzeli :)

To co mnie najbardziej drażni w polskim światku spadochronowym i paralotniowym ....

Każde srodowisko posiada takich "profesorków"....najlepszy sposób, olać to i bawić się tym co sprawia nam przyjemność...LATANIEM :)

...no to siup :)

Link to comment
Share on other sites

Każde srodowisko posiada takich "profesorków"....najlepszy sposób, olać to i bawić się tym co sprawia nam przyjemność...LATANIEM

W żeglarstwie o takich mówi się:,,20 lat na wodzie przy lewym foka szocie.." :wink: :lol:

Ps: A kto bawi się w żeglarstwo z forum?

Link to comment
Share on other sites

Umbert, mój ojciec lata na motolotni, a ja sobie czasem samolotem jak mam okazję (miałem nawet mozliwosc pilotowania :) )

 

a duzo mam znajomych paralotniarzy, m.in. jeden buduje kosze i silniki, np trabant przecięty na pól i jazda. wszystko zrobione na cacy :cool:

Link to comment
Share on other sites

Stopa poszla w miazge bo jakos zefirek mnie nie chcial podniesc. Lecialem jakims szkolnym GINem. Nirfotunny start po prostu. Jeszcze krok i bym polecial ale nagle wszystko klaplo mi na leb no i niefortunnmie siadlem. Dobrze ze mialem dobrze buty bo "tylko" staw poszedl. Jeszcze 16 dni, 7h 21 minut w gipsie i wio.

Koledzy widzieli wszystko z gory i nie kapuja co sie stalo. Podobno wygladalo cacy. Siadlem wiec na hangu, nastawilem sobie polamane kosci ale juz nie wstalem. Straz mnie przyrzepowanego na desce wyniosla. Troche sie naniesli bo ja waze 93kg i gorka ma tak 45 stopni :-). pozniej morfinka, 25mg i latalem ponownie.

 

Kurs robilem w Szwecji i obca mi walka o stolki. U nas kazdy sobie pomaga i sie wspiera. Doswiadczeni pomagaja tym z czewronym paskiem (znaczy takim jak ja) i panuje kolezenska atmosfera. W koncu laczy nas sport a nie polityka. Zarzad zwiazku siedzi dalko w Sztokholmie i kazdy lache kladzie na to co oni tam robia.

 

My najczescie trenujemy PARA-WAITING czekajac na wiatr :-). Nad morzem wiadomo, albo za duzo, albo nic nic nic i jak nareszcie cos sie ruszy jak slonce przygrzeje to wisimy na klifie jak te mewy.

 

Ostatnio byl niezly numer. Koledze zalozylismy silnik i puscilismy na rowerze. Okolo 100km/h szedl :lol: jechalismy obok jako asekuracja ODLOT! To chyba nie bylo madre ale wesole.

 

Sen123,

sie pozrastam i jak tylko bede mial po drodze wpadne polatac. Latanie w gorach mnie najbardziej ciagnie chociaz u nas to raczej Suwalszczyzna taka...hang many super ale gor njet. Idac na kurs myslalem wlasnie o Wetlinie! :lol: A ta gorka w Turcji faktycznie odlot. Widzialem na filmach.

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio byl niezly numer. Koledze zalozylismy silnik i puscilismy na rowerze. Okolo 100km/h szedl jechalismy obok jako asekuracja ODLOT! To chyba nie bylo madre ale wesole.

 

tak samo robi ten mój znajomy. czasem zakłąda sprzęt i jazda po miescie :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Sen123,

.... Idac na kurs myslalem wlasnie o Wetlinie! :lol: A ta gorka w Turcji faktycznie odlot. Widzialem na filmach.

Od czasów kiedy robiłem kurs, wiele się zmieniło w lataniu, a szczególnie w parkach. Weszła w życie ustawa o ochronie parków i tak do końca nie wiadomo co wolno a co nie wolno. I tym samym odpadaja połoniny. Ale jest wiele innych miejsc, czasami o wiele lepszych, a bezpieczniejszych bo nikt cię nie ściga

Link to comment
Share on other sites

 

ps. co do tematu, to jakby bóg chciał żebyśmy latali to by nam dał skrzydła :mrgreen:

 

i ja to tez zawsze powtarzam wsiadajac do samoloty - gdybysmy mieli latac to bysmy jakie skrzydla mieli :roll:

 

czowieeeek jest zwierzam londowym nie powiecznym :roll:

Link to comment
Share on other sites

 

ps. co do tematu, to jakby bóg chciał żebyśmy latali to by nam dał skrzydła :mrgreen:

 

i ja to tez zawsze powtarzam wsiadajac do samoloty - gdybysmy mieli latac to bysmy jakie skrzydla mieli :roll:

 

czowieeeek jest zwierzam londowym nie powiecznym :roll:

 

...no tak :roll: ...gdybyśmy mieli przy 120-u wchodzić bokami w zakręty, to byśmy mieli silnik boksera w tyłku :mrgreen: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

 

ps. co do tematu, to jakby bóg chciał żebyśmy latali to by nam dał skrzydła :mrgreen:

 

i ja to tez zawsze powtarzam wsiadajac do samoloty - gdybysmy mieli latac to bysmy jakie skrzydla mieli :roll:

 

czowieeeek jest zwierzam londowym nie powiecznym :roll:

 

...no tak :roll: ...gdybyśmy mieli przy 120-u wchodzić bokami w zakręty, to byśmy mieli silnik boksera w tyłku :mrgreen: :mrgreen:

 

o takich sprawach to z Owocowym pogadaj on jest specjalista - ja sie nie znam :roll: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Bez sprzetu na ziemi tez nieposzalejesz.

Naped 2 feet drive jest dobry ale ogranicza pole razenia.

Pozatym nas wszedzia duzo, pod woda, na wodzie, na ziemi i w powietrzu.

Link to comment
Share on other sites

To co mnie najbardziej drażni w polskim światku spadochronowym i paralotniowym (czyli generalnie lotnoszmatowym :mrgreen: ) to niesamowite wręcz zadufanie wszystkich "długoterminowych". (...) W samym środowisku tych paralotniowych mądrali trwa cały czas jakaś durna wojna o stołki, jakby chodziło o politykę, a nie o sport.

 

Potwierdzam :) Nie wiem jak u Glajciarzy (ja spadam...), ale przepychanki spadochronowo-przepisowo-stolkowe sa na porzadku, ze sie tak wyraze. Co do dlugoterminowych - nie potwierdzam. Sa madrale, ale sa i spoko goscie, ktorzy wytlumacza do bolu, az do zrozumienia. Mnie zmuszano do zadawania pytan i co wiecej - uzyskiwalem odpowiedzi.

 

Swoja droga.. IMHO im mniejsza predkosc pionowa, tym wiekszy poziom nudy, ale to kwestia gustu, a z gustami, jak wiadomo, sie nie dyskutuje ;) pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

wil3:

Mam pytanko..(taki mału OT-ecik). Parę razy próbowałem się dodzwonić do naszego (krakowskiego) aeroklubu, ale nic z tego, wiec moze Ty mnie oświecisz...Kiedyś skakałem (77 na liczniku) i chciałbym do tego wrócić. Jak to teraz wygląda formalnie? Muszę isć na jakis kurs, czy moze wystarczy KTS na ostatnim oskakanym skrzydle, albo moze przechodzenie przez każdy, od szkolnego do wyczynowego. Skacze sie na własnym sprzęcie czy aeroklubowym i jak wygląda teraz cenowo skakanie ?

To tak tytułem wstępu....żeby nie przesadzać. :mrgreen::mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Sen123, masz świadectwo kwalifikacji (skoro 77 na liczniku) ?

 

Tak czy siak, jeśli masz książkę skoków to KWT + skok "kontrolny" na marsie/kadecie powinien wystarczyć. IMHO.

 

wil3, ja się kiedyś ośmieliłem zapytać, dlaczego moja czasza a.d. 1987 jest poklejona taśmą klejącą... i jeszcze jedno: im większa prędkość pionowa, tym krócej jest się u góry :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Sen123, masz świadectwo kwalifikacji (skoro 77 na liczniku) ?

Tak czy siak, jeśli masz książkę skoków to KWT + skok "kontrolny" na marsie/kadecie powinien wystarczyć.....

 

Świadectwo kwalifikacji posiadam...ale jedynie pilota paralotniowego :). Jeżeli chodzi o skoczka, to jedynie ksiazkę skoków...

Chopie drogi...jaki Mars, jaki Kadet? :mrgreen: ...jak ja skakałem to skakało sie na ST-7, SW-5 a karierę zakończyłem na SW-12. Na spadochron plecy-plecy, stać było jedynie dewizowców....:)

Link to comment
Share on other sites

Chopie drogi...jaki Mars, jaki Kadet? :mrgreen: ...jak ja skakałem to skakało sie na ST-7, SW-5 a karierę zakończyłem na SW-12. Na spadochron plecy-plecy, stać było jedynie dewizowców....:)

 

Ależ Kadet to jest pierś-plecy ! To jest zwykły chamski SW-5 tylko z zaszytymi szczelinami, żeby krowę z niego zrobić :mrgreen: A jako zapas masz poczciwego SZ-60 z nożem w gumkach, będziesz czuł się jak za starych dobrych czasów :mrgreen:

 

Ja zaczynałem na SD-83 :twisted: Toto nawet linek sterowniczych nie miało, jak się chciało druty ominąć, czy inne drzewo, to trzeba było ciągnąć ile wlezie za taśmy i modlić się, żeby się obrócił zanim matka ziemia nas nie przywita :twisted: O wylądowaniu z wystaniem to nawet mowy nie było :mrgreen:

 

Teraz przyznać się, kto ile miał ratowań :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Sen123, jak powiedzial Bergen, ksiazka skokow + KWT + skok kontrolny, raczej na pewno na skrzydle i bedzie dobrze. Sam bylem swiadkiem, jak czlowiek wrocil do skakania na takiej zasadzie po prawie 10 latach. ST-7 wyszly z mody, mialem przyjemnosc zarowno ST-7 jak i SW-5 i Kadett tez oblatany, jednak teraz juz (chyba) wszedzie na skrzydlach lataja.

 

Bergen, zero ratowan :) ale kilka przegiec (500m otwarcie) :P co kogo kreci, mnie nie tyle samo siedzenie w uprzezy, co spadanie, wiec im krocej na otwartym spadaku, tym szybciej znowu w gorze ;)

 

Pozdrawiam, raczej sie juz w tym watku nie wypowiem w najblizszym czasie, bo wlasnie wyjezdzam na wakacje :P

Link to comment
Share on other sites

Sen123, jak powiedzial Bergen, ksiazka skokow + KWT + skok kontrolny.....

 

..no to juz wiem więcej, ale nic na temat cen....?? :)

Co to jest ten KWT?, (coroczne egzaminy włacznie z badaniami lekarskimi? jeżeli tak, to skąd zdobyć materiały by przez nie przejść) bo jak wrzucę na googla to mi wyskakuje Kujawska Wytwórnia Termometrów :mrgreen:

 

zero ratowan ale kilka przegiec (500m otwarcie) co kogo kreci, mnie nie tyle samo siedzenie w uprzezy, co spadanie, wiec im krocej na otwartym spadaku, tym szybciej znowu w gorze

 

Swobodne spadanie...miodzio, moje najdłuższe wynosiło coś ok. 40 s i początki "relativu" do tego

Nie miałem tego wątpliwego szczęścia by się ratować, zarówno w skokach jak i lataniu. Byłem świadkiem kilku i nikomu nie życzę...

 

No ale wracajac do wątku :mrgreen: ...lata ktoś jeszcze ?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...