Jump to content

Brodzenie Forestera


Olleo
 Share

Recommended Posts

Czy ktos wie do jakiej glebokosci jest bezpiecznie Foresterem brodzic w wodzie tudziez kaluzy czegos wodopochodnego? Teoretycznie i praktycznie =)

 

Chodzi mi nie tylko o wlot powietrza, ale i alternator, cewke, kable WN i inne elementy nieodporne na zalanie. Rowniez ciekaw jestem jak sprawuja sie takie zalane tlumiki i katalizatory w Subaru.

Link to comment
Share on other sites

Dzieki, ale tam sa tylko zdjecia i stwierdzenia, ze auta przezyly, a na reszte pytan nie znalazlem odpowiedzi. Mozna wnioskowac, ze tylko i wylacznie wysokosc wlotu kolektora ssacego ma znaczenie, a raczej w to watpie.

Link to comment
Share on other sites

Cześć niestety japońskaa fantazja spowodowała umieszczenie komputera pod nogami pasażera w kabinie, w razie zalania przedziału będziesz miał niespodziankę :). Forester nie jest terenówką i nie nadaje się do brodzenia w wodzie, nawet ujeźdzając prawdziwą zmotęc po wodzie można uszkodzić zawieszenie na kamieniach których nie widać, przewrócić auto itd.

Link to comment
Share on other sites

Chodzi mi nie tylko o wlot powietrza, ale i alternator, cewke, kable WN i inne elementy nieodporne na zalanie. Rowniez ciekaw jestem jak sprawuja sie takie zalane tlumiki i katalizatory w Subaru.

 

Sam możesz sobie na to pytanie odpowiedzieć po prostu podnosząc maskę i patrząc, gdzie masz np. świecie w silniku. Z tego co sam pamiętam ze swoich przymiarek wyszła mi taka "reguła kciuka", że wszelaka woda, którą da się przed przejechaniem wysondować standardowymi kaloszami do kolan, jest jeszcze stuprocentowo bezpieczna. Z drugiej strony, to nie jest tak, że od samego chluśnięcia wodą na świece czy sondę lambda od razu wszystko wysiądzie - te elementy są zabezpieczone przed np. chluśnięciem z kałuży czy rzęsistą ulewą (na świecach masz przecież grubą gumową izolację). Chwilowe narażenie przez wodę, tak jak np. podczas forsowania owego słynnego brodu na Plejadach, jeszcze powinno być OK - ale tutaj już bezpieczeństwa stuprocentowego nie ma.

 

Stuprocentową gwarancją uszkodzenia samochodu jest zassanie wody przez kolektor powietrza lub uszkodzenie komputera, ale do pierwszego musisz mieć lustro wody (lustro - nie chwilową falę!) na poziomie maski a do drugiego wodę chlupoczącą w kabinie. Gdzieś między tymi dwoma ekstremami (czyli między poziomem maski a poziomem świec - z tego co pamiętam, to najniższy "wrażliwy punkt"), masz ciągłość ryzyka od zera do stu procent.

Link to comment
Share on other sites

A jak ze szczelnoscia drzwi (uszczelki oraz otwory odprowadzajace wode) oraz wrazliwoscia wydechu (szczegolnie katalizatora rozgrzanego)?

 

Nikt Ci nie da odpowiedzi uniwersalnej dla każdego Forestera niezależnie od jego stanu technicznego - w zależności od zużycia samochodu oraz pecha użytkownika, wszystko się może zdarzyć. Bród na Plejadach 2005 wytyczano z myślą o tym, żeby _sprawny_ Forester sobie poradził. Pamietaj o poradzie pan(a)klexa, że to nie jest samochód terenowy, więc na pewno go uszkodzisz pakując się w wodę, której nie znasz albo jadąc w niej za długo (wzdłuż rzeczki zamiast w poprzek) albo dopuszczając do zgaśnięcia silnika. W sprawnym Foresterze kilkadziesięciosekundowy przejazd przez płytką rzeczkę z bezpiecznym dnem nie powinien jeszcze niczego uszkodzić - poza obligatoryjnym spłukaniem przedniej tablicy rejestracyjnej (nie żartuję, sam kiedyś ją musiałem wyławiać).

Link to comment
Share on other sites

Dzieki, ale ja bede drazyl temat katalizatora - tyle razy slyszalem o pokruszonych katach w innych markach po przejechaniu glebszej kaluzy, a na tym forum ani jednego wpisu w tym temacie.

Link to comment
Share on other sites

Dzieki, ale ja bede drazyl temat katalizatora - tyle razy slyszalem o pokruszonych katach w innych markach po przejechaniu glebszej kaluzy, a na tym forum ani jednego wpisu w tym temacie.

 

Drąż drąż, sam chętnie poznam wyniki :). W takich sprawach czasem jednak brak wiadomości sam w sobie już jest pewną wiadomością. Przeglądam różne fora związane z tym tematem - na przykład subaruforester.org - i jeszcze nigdy nie slyszałem o uszkodzeniu katalizatora w Foresterze od kontaktu z wodą. Jeśli Ci się to uda, to będziesz najprawdopodobniej pierwszym takim przypadkiem w Polsce :)

Link to comment
Share on other sites

nie na wysokosci swiec a gdzie ma wlot powietrza bo ajk silnik zassie wode to oznaka ze jest do remontu

 

?? Nieraz widziałem jak silniki zasysały wodę i często po wyjeciu filtra auta jechały dalej, widziałem też oczywiście krzywe bloki, korbowody, wały. Wogóle temat jest dziwny, bo kto przy zdrowych zmysłach pokonuje brody foresterem? Tam gdzie foryś się utopi to w terenówce nawet felg nie umyję ( jeździłem parokrotnie po rzekach terenówkami i zawsze miałem snorkel, woda sięgała pasa). Druga sprawa, efekty jazdy po wodzie nie ujawniają się odrazu, wtyczki złącza są bryzgoszczelne czyli woda jak już do nich wpadnie to nie wyleci, po jakimś czasie zaczynają się problemy elektryczne w takich autach.

Link to comment
Share on other sites

Ponieważ panowie przede mną wykazali się kompetencją i poradą nie będe powtarzał. Dodam z własnego doświadczenia, że Forek niejednokrotnie zaskakuje i ktoś kto skreśla Forestera pod wzgl. właściwości terenowych nieco przesadza. Owszem, nie jest to terenówka , ale lubi wyzwania. Sam przejeżdżałem w potoku zanurzony do końca tych czarnych plastików. Grunt to sprawdzić co kryje się na dnie (ja miałem betonowe płyty) a w przypadku kałuż trzebaby się przejść w kaloszach. Kałużę do kolan również przejechałem, nawet z nieco większą prędkością.

 

Przy kałużach i wiekszych prędkościach do tej pory najczęściej spotykałem się z zalaniem kolektora ssącego. Wiem też, że niewielka ilość wody niekoniecznie uszkodzi silnik. Pod maską jest gorąco więc jest szansa, że nim woda dostanie się głębiej to już nieco odparuje.

 

Katalizatorem nigdy się nie przejmowałem, a o oblaniu wydechu wodą dowiadywałem się po bielutkim dymie ciągnącym się za samochodem.

 

Sam osobiście nie wjechałbym Foresterem głębiej niż do połowy przednich świateł (mowa o lustrze wody). Wlewająca się przez wloty woda (fala) może też uszkodzić chłodnicę, ale to już ekstremalne przypadki.

Link to comment
Share on other sites

Czy ktos wie do jakiej glebokosci jest bezpiecznie Foresterem brodzic w wodzie

 

Czeba tak robić żeby ci sie przez szyber dach nie nalewało. No cheba że jesteś wysoki, wychylisz sie i jeszcze chycisz powiecza.

 

mamusia

Link to comment
Share on other sites

Czy ktos wie do jakiej glebokosci jest bezpiecznie Foresterem brodzic w wodzie

Chyba dlugo szukales polowicy ... ale chyba warto bylo .

To ze daleko mieszka juz wiemy ... czekamy na zdjecia z imprezy ... :wink: :smile:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...