Jump to content

Forester 2.0 - prędkościomierz


TxM
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

ostatni miesiąc spędziłem na szukaniu auta i ostatecznie odstąpiłem od Outlandera na rzecz Forestera. Jeżdże nim od piątku i się zakochałem :) Ale mam pytanie, wg wskazań GPS prędkościomierz mojego Forysia (MY06) zawyża wskazania o około 6-7 km/h. Sprawdzałem różne programy i inny samochód (Accord mi zawyża o 2 km/h) i niestety to samo. Przy 140 na liczniku GPS wskazywał 130 (przy włączonym tempomacie, żeby wyeliminować błędy). Czy to normalne w Subaru, czy kwalifikuje się na wizytę w serwisie? No i zaraz drugie pytanie, jakie serwisy w wawie są godne polecenia? Jest na forum jakaś lista plusowa i minusowa ASO? (nie znalazłem)

 

Pozdrawiam,

Qba

 

TxM

Link to comment
Share on other sites

Norma, zdaje się, dopuszcza 10% odchylenia i najczęściej wskazania liczników samochodowych są zawyżone.

 

Ale dzięki temu można potem się chwalić, że np. Astra 1.4 200 poleci i takie tam. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

TxM, warunki homologacji pojazdu nakładają na producenta obowiązek montowania prędkościomierza zawyżającego wskazania. Dopuszczalny błąd pomiaru może dochodzić do +10%, minimalne wskazanie też chyba gdzieś było podane. Olej sprawę i tak jeździ się wedle wskazań obrotomierza a nie prędkościomierza :)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedzi - niniejszym się zlewam :-) Ale na wskazaniach obrotomierza nie mogę się opierać, bo zabroniono mi przekraczać 4 tys. zanim się silnik nie dotrze/ułoży

 

Qba

TxM

Link to comment
Share on other sites

To zawyżanie to specjalnie jest zrobione - myślij że jedziesz 100 km/h a tu 90 - i Miśki i odpuszczają :wink:

Co do polecanych serwisów - to śmiem twierdzić że chyba włącznie ze wspólnikiem - zaliczyliśmy prawie wszystkie w Polsce - i opinie są różne - zależy kto się tobą w danym dniu zajmuje. Jeżeli chodzi o W-wę to w Dawoju jest znośnie - przy czym u Kopera przy przeglądzie (umówiony na rano) dostaniesz śniadanko w Hotelu za free :lol: - jak na razie moim zdaniem najlepiej wypadł Nowy Sącz.

Link to comment
Share on other sites

Bez przesady z tym sniadankiem :razz: czasem cos zostaje..... :cool:

 

AK

 

ps.Nowy Sacz polecam :lol:

 

Dobra, dobra - jak się umawiam do was na przegląd to tydzień wcześniej już nie jem żeby uzupełnić zapasy :razz: Jedna zasada żeby coś zostało - bądź wcześniej zanim zlecą się wygłodniali goście hotelowi :lol:

Link to comment
Share on other sites

Bez przesady z tym sniadankiem :razz: czasem cos zostaje..... :cool:

 

AK

 

ps.Nowy Sacz polecam :lol:

 

Dobra, dobra - jak się umawiam do was na przegląd to tydzień wcześniej już nie jem żeby uzupełnić zapasy :razz: Jedna zasada żeby coś zostało - bądź wcześniej zanim zlecą się wygłodniali goście hotelowi :lol:

 

Na przeglad należy przyjeżdżac po posiłku :!: :razz: :mrgreen:

 

AK

Link to comment
Share on other sites

Nieee no, do Nowego Sącza to ja specjalnie jeździł nie będę. :D Poprawcie mnie, jeśli się mylę: nie ma wymogu, żeby przeglądy gwarancyjne robić tam, gdzie się auto kupiło?

 

A wczoraj z ciekawostek miałem sytuacje, która ostatnio mi się od lat nie zdarzała - mianowicie mój nowy Foryś po całym dniu stania na pargingu przed biurem nie chciał odpalić! Za trzecim razem dopiero zaskoczył. Known issues? Ktoś miał podobny problem z nowym Forysiem? (z salonu wyjechał w piątek, dziś ma 1500 km na liczniku).

 

-----|

Qba

TxM

Link to comment
Share on other sites

TxM, nie wiem, czy ten problem akurat dotyczy Ciebie, ale czasem się trafia osobom przyzwyczajonym do aut palących na dotyk, a nie tak jak subaru po 2-3 obrotach rozrusznika, bowiem przy pierwszym odpaleniu za szybko przerywają kręcenie (zanim silnik zaskoczy) powodując, ze zostaje on zalany, potem faktycznie trzeba nieco pokręcić by znowu odpalił - a jaki obciach jak ludzie na około stoją i przed chwilą jeszcze cmokali jakie to Subaru wspaniałe nie jest :)

Link to comment
Share on other sites

Nie sądzę, żebym był osobą przyzwyczajoną do odpalania na dotyk, choć do tej pory faktycznie wszystkie japońce odpalały z palca. Incydent (tak go będę traktował) miał miejsce po pierwszych 1300 km, więc kilka odpaleń miałem już za sobą. Skoro to miałoby być zbyt krótkie kręcenie, zdażyłoby się na początku. Choć nie wykluczam swojego błędu. Jakoś mi łatwiej przyznać, że ja mogłem za krótko niż, że mój nowiutki kochany foryś nie odpala, bo jest bleeeeeeee :-)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...