Jump to content

Eaton m62 do imprezy gc(ej20)


leosh

Recommended Posts

Cześć,

mam kilka pytań co do założenia kompresora (zastanawiałem się nad eaton m62(z sprzęgłem elektrycznym żeby dało się jeździć na daily)) do imprezy gc z wolnossącym ej20(115km).

 

   1. Czy dałoby się to zrobić do 10 tys(wliczając w to koszt kompresora około 1000-2000 zł)? 

(też wiem że przyda się mocniejsza skrzynia biegów ale raczej dopiero bym przewidywał ten koszt jakoś 3/4 miesiące po wsadzeniu kompresora czy turbo)

   2. Czy przy zdrowej serii dałoby się uzyskać okolice 170-200 km mocy?(nie oczekuje tej górnej granicy  tylko po prostu pytam(nie mam zbyt dużej wiedzy poza podstawami) 

   3. Nie jestem zorientowany ale czy do tych 10 tys. zł(może maksymalnie 15 tys zł) nie dałoby się uturbić ej20?(boję kupować się imprezy gt w okolicach 20 tys. zł bo domyślam się że od razu trzeba będzie zainwestować w remont silnika)

 

Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam jeżeli napisałem coś bardzo oczywistego.

(są to trochę dalsze plany ale wolałbym wiedzieć czy byłoby to możliwe w tym budżecie oczekując mniej więcej takiej mocy)

 

Edited by leosh
Link to comment
Share on other sites

ee no tak od razu z butami? Nic nie czytałeś? Nieładnie...

zostałeś  już pouświadamiany z problemami jakie są po drodze? Co trzeba zrobić? Wieksze wtryski,większa pompa? Że paliwa musisz dolać to wiesz? Nie wiemy co Ci tłumaczyć, co nie. Bez urazy ale troche marnujesz nam czas ;) Prosił bym Cie żebyś  tak jak w szkole opisał pokrótce jaki masz plan, co bedziesz robił, co chcesz wymienić ,a co zostawić. Bedziemy Cie poprawiac lub uzupelniać.
Bardzo dawno temu chciałem robić SC, ale nie wyszło poza faze projektu. Zacznij od lektury tematu "so, you want to supercharge your subaru?" na 25RS. Tam jest praktycznie instrukcja krok po kroku.
I tak jest lepiej niż pare lat temu, wtedy było "sprzedaj i kup turbo", nie ma przebacz...
teraz już "młodzież" przyszla na forum i jest pare wolnossaków uturbionych. Może sie odezwą w temacie.

czy jest jakiś kompressor w Polsce- nie wiem. Moze ten temat go wykurzy z nory. Podejrzewam że przez te 5 lat gdy nie sledze na bierząco ktoś już końcu zrobił.

Co do odpinania kompressora sprzegłem- wiem że sie tak da - kumpel tak miał w CRXie. Czyli tak jak w Mad Maxie włączane z guzika. Ale "po bożemu" powienieś zrobić zawór z bypassem  mieć dwa osobne filtry. Ja wyłączyśz SC to silnik bedzie musiał jakoś ssać powietrze przez ten wyłączony kompresor. Kumpel utrzymywał że mimo tego Rex na wyłączonym kompresorze palil mu 7litrów ,ale włożył bym to między bajki, tak jak te ogromne karpie które łowią rybacy gdy nikt nie patrzy...

Jak to sie abstracyjnie czyta, tyle kasy utopić w auto... :blink: Ja jestem miłosnikiem DIY i robie takie rzeczy samemu. <szeptem> jak sie postarasz to takie coś można zrobić i za 500zł tylko trzeba rekawy podwinąć i troche sie przygotować ;) </szeptem>
Umówmy sie- GC8 wolnossak to już staruch. Mam dziure na wylot w tylnym kielichu. Wkrotce bedzie pikowal w kierunku dna cenowego. Widziałem wiele fajnych "projektów" GC, przez lata, ale na dziś dzień zrobił bym to po kosztach w stylu DIY. Utopisz wywrotke kasy ,a ona sie wysra za dwa miesiące z przeladowania. Jak to bedzie cukiereczek to bedzie zgrzytanie zębami. Jak bedzie kundel- bedzie mniejszy żal. Brutalne ,ale takie moje zdanie ;) Na takie zabawy kupiłem micre za 1000zł. Nie muisz sie martwić czy ładne spawy, czy krzywo, czy prosto, czy farba odłazi. Polecam- mniejsza presja, mniejszy stres, więcej radochy.

https://www.rs25.com/threads/so-you-want-to-supercharge-your-subaru.107101/ 

 


https://www.homemadeturbo.com/

960857808_setupcrew.jpg.3e59e029deedf510e51f31f7ad49af1b.jpg

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, leosh napisał:

trzeba będzie zainwestować w remont silnika

 

To prawie jak uturbienie wolnossaka. Przecież te silniki rzadko mają poniżej 300kkm. 

Kup sobie STurbo za tą dychę. A pieniądze ze sprzedaży imprezy trzymaj na ewentualny remont motoru, bo też wieczny nie będzie.

Ja swoje ej18T zrobiłem w okolicach 1500zł, z czego 700 to była szeropasmówka AFR za którą płacę ratę do teraz :OO:. Dupe woziło, paliło gazu tyle co nic, ale przy szybszej jeździe sporo rzeczy wychodziło przez ograniczenia silnika SOHC i brak osprzętu turbo. 

DOHC Turbo to inna liga, uturbiony ssak niema do tego podejścia jeżdżąc nawet wokół komina.

 

 

Link to comment
Share on other sites

To znaczy no wiem o bypassie bo mój tata ma projekt civica 1.8 l (b18c4) z właśnie eatonem m62 i jescze przekładką napędu na awd(cr-v) fajnie się jeździ ale półosie lecą co około kilka miesięcy(w sumie to ten projekt nie robił sam mój tata bo nie jest mechanikiem ale jednak dużo patrzyłem i starałem się przy nim pomagać więc podstawy wiem ale no jednak wszystkich elementów potrzebnych do np. remontu silnika czy właśnie założenia kompresora wymienić raczej nie umiem).

(Tak samo jak ty też jestem miłośnikiem diy więc chętnie sam pogrzebie przy rzeczach bardziej podstawowych ale no jednak robienie mapy czy nawet dla bardziej wprawionych łatwych rzeczy mogło by być dla mnie problemem)

Wracając do tematu to wiem że to nie tylko włożenie kompresora i ma działać ale no wiem że też wypadałoby założyć bypassa, intercooler, większe wtryski, pompę paliwa no i nie wiadomo czy skrzynia wytrzyma oraz nowy komputer bo chyba tego fabrycznego z tego co tutaj czytałem nie da się programować.

I właśnie nie wiem czy to tyle czy jeszcze więcej rzeczy ale narazie na to patrzę jako no plan na trochę dalszą przyszłość więc nie wiem bo no albo mogę kupić pierwsze na daily civica i zbierać na imprezę gt oraz mieć od razu pieniądze na remont silnika który prędzej czy później i tak nadejdzie albo kupić gc wolnossaka 2.0 i później zrobić plan z kompressorem albo odłozyć jeszcze trochę i kupić gt z odłożoną kasą na remont.

Generalnie to już trochę poczytałem i wiem że turba z punktu finansowego raczej nie opłaca się robić.(też nie chodzi mi o te 200 koni a po prostu o okolice 170 koni tak żeby jednak jakoś się to odpychało)

Generalnie to no tak jak mam napisane to jeszcze nie mam ani prawa jazdy ani samochodu ale mam trochę kasy odłożonej(trochę więcej niż na kupno wolnossaka przy górnej granicy cenowej) i wiem że rodzice pozwoliliby mi kupić auto już żebym coś sobie grzebał a później miał fajne auto na daily. No i akurat myślałem baaardzo dużo o subaru gc bo takie marzenie jak na razie ale nie wiem właśnie czy po prostu odpuścić kupić sobie civica w 1.5 110 km i zbierać od razu na to gt tylko wiadomo z jakimś zapasem na remont.

I też nie mogłem właśnie znaleźć wpisu na tym forum czy da się do no okolić 10 tysięcy(lub trochę więcej) założyć kompresor żeby otrzymać moc około 150-170 km więc w sumie dlatego piszę inaczej bym wam nie zajmował czasu.

Link to comment
Share on other sites

Kup najpierw zdrową bazę pod projekt. Możesz kupić już i zrobic jej najpierw gruntowny remont blacharski. Później już można się zastanawiać co z tym zrobić. Te samochody są coraz starsze w coraz gorszym stanie blacharskim. Ciężko znaleźć dobry egzemplarz. A nic Ci nie pojeździ z dziurami w kielichach z tylu.

Link to comment
Share on other sites

z własnego doświadczenia powiem Ci że na poczatek seryjna moc w GC wystarcza. Tym bardziej że jeszcze nie masz prawka. Pewnie jesteś młodszy i załapaleś sie już na świat, gdzie hot hatch musi mieć 400KM.  Można sie skupić na poprawie zawieszenia, rozpórkach i poprostu cieszenia sie faktem że ma sie kultowe Subaru.
Moim zdaniem tym masz właśnie PECHA ze jesteś z rodziny motoryzacyjnej, wiesz co mozna zrobić z autem i startujesz z dużo wyższego progu. Przeskakujesz frajde poziomu nowicjusza...
Ja mam RXa czyli wolnossaka który wygląda jak GT. Czujesz że nawet tyle lat "po Colinie" ludzie dalej sie za nim oglądają?

0WmmiHi.jpg?1

Jaka abstrakcja, nawet nie wiedzą że król ma raka w bagażniku

rak.jpg.c03d80d6ea67f8ae1a0c7981dae97a1d.jpg
Jak jesteś zdecydowany na GC to radze Ci sie dobrze przygotować przed kupnem. Na dziś dzień jest dzisiejszy jest 28 lat od premiery. A przebrzmiała legenda z rajdowych oesów nie czyni blachy kuloodporną.

Ja mam wręcz polew troche jak "marzyciele subarowi" otaczają boską aurą te auta. Popkultura nie pomaga (Need for sped bum cyk pincet koni z EJ20, tylko trzy kliknięcia myszką) To w dalszym ciągu japońskie żelazo które także ma swoje wady. Fakt- trwalsze i bardziej niezawodne, ale zdrowo jest znać także złe strony. Gdy słysze czasem w rozmowie "zawsze marzyłem o subaru" to mam problem, bo oczami wyobraźni widze jednostki które wielokrotnie sie pojawiały na forum. Te, które od razu po kupnie swojego marzenia wracają przez pół polski z gazem w podłodze i docierają do celu ze stukającą panewką (autentyk z forum :scenic:) Czy gasić od razu ten płomień pożądania butem racjonalizmu, czy dać temu komuś samemu sie sparzyć, "learning the hard way"...

Z punktu widzenia ekonomicznego- sam piszesz, widze że znasz prawde, że tuning wolnossaka to ładowanie łopatą $$$ do pieca. Wielokrotnie były na forum relacje na żywo z porażek ;)

I w sumie nie wiem co Ci polecić, bo poruszyłeś  też dylemat który już sie przewijał na forum: Honda czy Subaru.

Ja mimo uwielbienia do marki nigdy nie bylem betonowym fanboyem. Wręcz- lubie wytykać Subarom wady. I trzeba powiedzieć jasno, że jak jest dylemat między civikiem a subaru wolnossącym, to do modyfikowania tylko Civic.

Nie wiem czy nie próbujesz startować że zbyt wysoka z tym SC na pierwszy projekt.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Typowy temat gościa, co mu rodzice obiecali 10 000 zł na fure jak zda mature :lol:

Ile ja sie już takich naczytałem. Masz jakies pieniądze, kup na I samochód coś bezwaryjnego (polecam E30, lub E36), żebys cieszył się z jazdy, a nie wiecznie jęczał, że "znowu musze zrobić ...".

  • Downvote 3
Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Panbenonium napisał:

Typowy temat gościa, co mu rodzice obiecali 10 000 zł na fure jak zda mature :lol:

Ile ja sie już takich naczytałem. Masz jakies pieniądze, kup na I samochód coś bezwaryjnego (polecam E30, lub E36), żebys cieszył się z jazdy, a nie wiecznie jęczał, że "znowu musze zrobić ...".

Wiem to może się tak wydawać ale sam dorabiam po lekcjach i pieniądze już mam odłożone z pracy w wakacje. I no a propos tego co jeszcze bym robił to od początku brałem pod uwagę żeby patrzeć na blacharkę i że subaru nie będzie tak niezakatowywalne jak e36 czy tam civic 6 gen. Oraz że wstawiłbym sprężyny obniżające a SC właśnie to tylko raczej pytałem tak czy w tym budżecie dałoby się bo nie zamierzam tego robić od razu a po 2 latach tylko wolę wiedzieć wcześniej jak zrobić by nie wydać dużo pieniędzy (liczę się z kosztami subaru jakbym już kupował to na pewno popatrzę na progi i tylne kielichy(nie spodziewam się że nie będzie dziur ale że będzie dało się wspawać część nadkola czy podłogi z innego gc lub po prostu zabezpieczyć by nie trzebabyło tego robić))

Jeszcze mam trochę czasu więc spojrzę na to ile będę w stanie dorabiać i zobaczę czy wystarczy na utrzymanie imprezy jak nie to trudno kupię civica z 2000 zł i poodkładam na gt i za 3/4 lata bym przymierzał się do zakupu. 

Edited by leosh
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Matiz napisał:

Pewnie jesteś młodszy i załapaleś sie już na świat, gdzie hot hatch musi mieć 400KM.  Można sie skupić na poprawie zawieszenia, rozpórkach i poprostu cieszenia sie faktem że ma sie kultowe Subaru.

Jeżeli miałbym blacharkę do uratowania to bym od tego zaczął, później sprężyny obniżające, rozpórki,oraz niektórze rzeczy od gt z karoserii (zderzak, lotki, progi) (przed tym wszystkim jeszcze sprawność mechaniczna oraz obczajenie czy nic w zawieszeniu oprócz gum na poliuretany nie jest do wymieniemia), później ten równoodległościowy kolektor wydechowy(nie potrzebuje bulgotu i chyba przy n/a nawet zabiera trochę mocy) i dopiero jakbym zrobił to wszystko to zastanawiałbym się nad SC lub sprzedaniem i kupieniem GT.

Edited by leosh
Link to comment
Share on other sites

W nielegalu jest cały temat o dokładaniu kompresora do ssaka:
 


Widzę, że kolega nowy na forum więc podpowiem, że żeby wejść do nielegala trzeba wpisać hasło "TAK".

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Matiz napisał:

z własnego doświadczenia powiem Ci że na poczatek seryjna moc w GC wystarcza. Tym bardziej że jeszcze nie masz prawka. Pewnie jesteś młodszy i załapaleś sie już na świat, gdzie hot hatch musi mieć 400KM.  Można sie skupić na poprawie zawieszenia, rozpórkach i poprostu cieszenia sie faktem że ma sie kultowe Subaru.
Moim zdaniem tym masz właśnie PECHA ze jesteś z rodziny motoryzacyjnej, wiesz co mozna zrobić z autem i startujesz z dużo wyższego progu. Przeskakujesz frajde poziomu nowicjusza...
Ja mam RXa czyli wolnossaka który wygląda jak GT. Czujesz że nawet tyle lat "po Colinie" ludzie dalej sie za nim oglądają?

Jak jesteś zdecydowany na GC to radze Ci sie dobrze przygotować przed kupnem. Na dziś dzień jest dzisiejszy jest 28 lat od premiery. A przebrzmiała legenda z rajdowych oesów nie czyni blachy kuloodporną.

Ja mam wręcz polew troche jak "marzyciele subarowi" otaczają boską aurą te auta. Popkultura nie pomaga (Need for sped bum cyk pincet koni z EJ20, tylko trzy kliknięcia myszką) To w dalszym ciągu japońskie żelazo które także ma swoje wady. Fakt- trwalsze i bardziej niezawodne, ale zdrowo jest znać także złe strony. Gdy słysze czasem w rozmowie "zawsze marzyłem o subaru" to mam problem, bo oczami wyobraźni widze jednostki które wielokrotnie sie pojawiały na forum. Te, które od razu po kupnie swojego marzenia wracają przez pół polski z gazem w podłodze i docierają do celu ze stukającą panewką (autentyk z forum :scenic:) Czy gasić od razu ten płomień pożądania butem racjonalizmu, czy dać temu komuś samemu sie sparzyć, "learning the hard way"...

Z punktu widzenia ekonomicznego- sam piszesz, widze że znasz prawde, że tuning wolnossaka to ładowanie łopatą $$$ do pieca. Wielokrotnie były na forum relacje na żywo z porażek ;)

I w sumie nie wiem co Ci polecić, bo poruszyłeś  też dylemat który już sie przewijał na forum: Honda czy Subaru.

Ja mimo uwielbienia do marki nigdy nie bylem betonowym fanboyem. Wręcz- lubie wytykać Subarom wady. I trzeba powiedzieć jasno, że jak jest dylemat między civikiem a subaru wolnossącym, to do modyfikowania tylko Civic.

Nie wiem czy nie próbujesz startować że zbyt wysoka z tym SC na pierwszy projekt.

 

 

Dosadnie i do sedna.

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Tutek napisał:

W nielegalu jest cały temat o dokładaniu kompresora do ssaka:
 


Widzę, że kolega nowy na forum więc podpowiem, że żeby wejść do nielegala trzeba wpisać hasło "TAK".

O dzięki :)) Tylko jeszcze jedno pytanie czy ktoś wie jakbym wzią ecu mastera i podłączył adapterem to bardzo drogie byłoby zrobienie mapy?

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Tutek napisał:

W nielegalu jest cały temat o dokładaniu kompresora do ssaka:
 


Widzę, że kolega nowy na forum więc podpowiem, że żeby wejść do nielegala trzeba wpisać hasło "TAK".

O dzięki :)) Tylko jeszcze jedno pytanie czy na adapterze z wiązki gc ej20 na ecu master i z ecu masterem dużym kosztem byłoby zrobienie mapy u kogoś obeznanego?

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Matiz napisał:

jesteś z rodziny motoryzacyjnej

Tata kiedyś się interesował ale już raczej od czasu do czasu patrzy co wychodzi nowego i no też większość takich teoretycznych rzeczy wiem z internetu i no też jak mówiłem ten plan z SC to dopiero przynajmniej za 2/3 lata. Bo wiem że wolnossak by mi wystarczył ale też no trochę nie chciałbym być gorszy od kolegów którzy mają trochę większy budżet i kupują s13 lub alfy romeo które mają 200 lub więcej koni i ja bym pracując się na spokojnie dorobił GT ale no problem w tym że jeszcze prawdopodobnie od kilku miesięcy po 18 się wyprowadzę więc dlatego pytam czy dałoby się zrobić to do okolic 10 k zł i no mniejszej mocy niż gt ale żeby było te 170 lub nawet 150 km mocy.

Link to comment
Share on other sites

W USA wychodziły Imprezy GC RS z silnikiem ej251. Taki sam silnik co w europejskich Legacy. Może kup Imprezę z przyzwoitą blacharką i wsadź do niej właśnie ej251. Miałbyś wtedy te 165KM bez większych kombinacji.

Edited by Narrator
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, leosh napisał:

Tata kiedyś się interesował ale już raczej od czasu do czasu patrzy co wychodzi nowego i no też większość takich teoretycznych rzeczy wiem z internetu i no też jak mówiłem ten plan z SC to dopiero przynajmniej za 2/3 lata. Bo wiem że wolnossak by mi wystarczył ale też no trochę nie chciałbym być gorszy od kolegów którzy mają trochę większy budżet i kupują s13 lub alfy romeo które mają 200 lub więcej koni i ja bym pracując się na spokojnie dorobił GT ale no problem w tym że jeszcze prawdopodobnie od kilku miesięcy po 18 się wyprowadzę więc dlatego pytam czy dałoby się zrobić to do okolic 10 k zł i no mniejszej mocy niż gt ale żeby było te 170 lub nawet 150 km mocy.

Kolego, zajrzyj do tematu, który linkowałem, tam jest wszystko opisane. Cała operacja dołożenia kompresora do wolnossaka zamknęła się w 22k PLN, a było to 4 lata temu więc musisz się liczyć z tym, że ceny poszły w górę. To raz. 
Dwa, nie wiadomo czy w tych kosztach jest zakup zdrowego ssaka, raczej tak, ale 4 lata po tym projekcie musisz się liczyć z tym, że trudniej będzie dostać zdrową skorupę, lub trzeba będzie łatać jakiegoś gruza ze zjedzonymi kielichami, a to dodatkowe koszty. 

Trzy, oczywiście, wszystko się da zrobić. Da się wsadzić kompresor za 10 koła, da się nawet pewnie i za trzy tysie, pytanie jak długo to podziała i ile będziesz musiał wydać na kolejne naprawy. 

Cztery, kompressak z nielegala miał lepsze parametry niż zdrowe GT/WRX i z ogarniętym kierownikiem lał mocniejszą konkurencję na zawodach, a przy tej masie i 20 letniej konstrukcji całego samochodu może być jednak zbyt optymistycznym założeniem na pierwsze auto, zwłaszcza jeśli zrobisz to budżetowo zostawiając zawias i hamulce ze ssaka. 
No i po piąte i ostatnie, kompressak, o ile mi wiadomo, był jedynym takim projektem w Polsce co pokazuje, że nie ma to żadnego sensu, a już na pewno ekonomicznego. Nowi na forum obrażają się kiedy próbuje się im tłumaczyć, że pewne rzeczy są nieopłacalne lub bezsensowne. Już przekładanie uturbionego EJ20/205 do ssaka może pochłonąć mały majątek i zniszczyć psychicznie bo to nie są takie klocki Lego jak się wszystkim wydaje. Ale są ludzie odporni na inną naukę niż na własnych błędach, dlatego jeśli się zdecydujesz na tą śmiałą operację to zakładaj temat na forum, a na pewno będę go śledził.  

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Tutek napisał:

Kolego, zajrzyj do tematu, który linkowałem, tam jest wszystko opisane. Cała operacja dołożenia kompresora do wolnossaka zamknęła się w 22k PLN, a było to 4 lata temu więc musisz się liczyć z tym, że ceny poszły w górę. To raz. 
Dwa, nie wiadomo czy w tych kosztach jest zakup zdrowego ssaka, raczej tak, ale 4 lata po tym projekcie musisz się liczyć z tym, że trudniej będzie dostać zdrową skorupę, lub trzeba będzie łatać jakiegoś gruza ze zjedzonymi kielichami, a to dodatkowe koszty. 

Trzy, oczywiście, wszystko się da zrobić. Da się wsadzić kompresor za 10 koła, da się nawet pewnie i za trzy tysie, pytanie jak długo to podziała i ile będziesz musiał wydać na kolejne naprawy. 

Cztery, kompressak z nielegala miał lepsze parametry niż zdrowe GT/WRX i z ogarniętym kierownikiem lał mocniejszą konkurencję na zawodach, a przy tej masie i 20 letniej konstrukcji całego samochodu może być jednak zbyt optymistycznym założeniem na pierwsze auto, zwłaszcza jeśli zrobisz to budżetowo zostawiając zawias i hamulce ze ssaka. 
No i po piąte i ostatnie, kompressak, o ile mi wiadomo, był jedynym takim projektem w Polsce co pokazuje, że nie ma to żadnego sensu, a już na pewno ekonomicznego. Nowi na forum obrażają się kiedy próbuje się im tłumaczyć, że pewne rzeczy są nieopłacalne lub bezsensowne. Już przekładanie uturbionego EJ20/205 do ssaka może pochłonąć mały majątek i zniszczyć psychicznie bo to nie są takie klocki Lego jak się wszystkim wydaje. Ale są ludzie odporni na inną naukę niż na własnych błędach, dlatego jeśli się zdecydujesz na tą śmiałą operację to zakładaj temat na forum, a na pewno będę go śledził.  

No dobra dzięki za wyjaśnienie. W sensie i tak chciałbym wolnossaka na pierwsze auto i zrobić w nim wszystko co pisałem wyżej oprócz właśnie całej otoczki kompresora później sprzedam(oczywiście wiem że stracę) i kupię w miare zdrowe gt żeby nie trzeba było robić od razu remontu. A jeżeli koszty utrzymywania się samemu z dziewczyną mnie przerosną to po prostu kupię pierwsze civica czy tam celice i będę odkładał na GT.

Generalnie dzięki wszystkim co chcieli mi to wytłumaczyć. Trzymajcie się ;) 

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, leosh napisał:

. A jeżeli koszty utrzymywania się samemu z dziewczyną


Z doświadczenia powiem Ci, że jeżeli chcesz robić jakikolwiek wielki projekt, to albo ją kopnij w d**e albo nawet nie zaczynaj. Chyba że jesteś z tych, którzy potrafią z kamienną twarza karmerdynera kręcić śrubki gdy ona beczy gdzie ty jesteś.
A już całkiem gdy jest dziecko. Ja nie potrafie z radością robić na garagu gdy wiem, że Mała sie pyta gdzie jest tatuś :E

Takie rzeczy są dla samotnego wilka. Trzeba sie fest poświęcić. Ja specjanie sobie robie "celowe zawężanie kręgu znajomych", nie mam facebooka żeby nie ogladać tych projektów którzy ludzie robią... Albo moich kumpli którzy kiedyś nawet nie interesowali sie autami, a dziś są dupnymi drifterami...

 A i tak sie część przeciska przez to sito. Złombol ostatnio stał sie ostoją tuningu ktory zawsze uwielbiałem- wilki w owczej skórze. Polonezy tompmount turbo ohc, Żuki z slnikami bmw, czy trabant VR5 ( :krecka_dostal:)

mówie sobie: skąd oni mają na to czas?
po czym zamykam klape laptopa, ubieram buty i jade do kaufa, bo nie ma nic do jedzenia rano dla Agi i Dziecia. Po powrocie padam na pysk, nawet jakbym sie czołgał do auta to zasne z kluczem w ręce. :th_dash:

Thats life. Ostatnio gdy ktoś dojrzy tą dziure w kielichu to kwituję ostro "tak sie kończy jak sie kobieta w****ala między faceta a samochód" :P
Także rada starego dziada: rób póki jesteś młody, masz gdzie mieszkać i nie masz zobowiązań. Pod tym względem Ci zazdroszczę i kibicuję.
-----------
A co do wyboru Wolnossaka na projekt to chyba już przedmówcy dobrze uzupelnili. Wiesz, jako subarowcy zawsze bedziemy Ci kibocwać żebyś dołączył do nas, ale jednocześnie błogosławieństwem tej społeczności jest swojego rodzaju głowa na karku i coś co określam "bycie świadomym użytkownikiem" tych aut, dlatego naszym zadaniem jako starszych kolegów jest Cie odwieść od tego pomysłu. Nie możemy Ci zabronić, ale możemy przestrzec.


 

Fajnie że pomyślałeś o subaru, mnie to cieszy, tymbardziej że tata jest "hondziorz". Ale może obrać zupelnie inna drogę? SC w wolnossaku może sie okazać rozwlekłym projektem "never ending story", a moze by ugryźć temat od drugiej strony? Może użyc tylko serca Subaru do czegoś ciekawego. Troche uchylam Ci rąbka tajemnicy mojego projektu ostatecznego ,ale popatrz- kupno wolnossaka ktory zaraz dotknie dna cenowego to ułamek budżetu. Zaspawanie wiskozy da Ci stosunkowo niezawodny 120konny, tylnonapędowy zestaw do stworzenia jakiegoś nietuzinkowego wozu. A jak już wszczepisz to gdzieś, to nie ma przecież przeszkód wymienić kiedyś tego wolnossaka na silnik z turbo. Oczywiście nie mówimy teraz o gustach ale ja uwielbiam swapy w yountimerach. Nissan Laurel z EJ20 to by było coś! A prawda jest taka, że uspawanie łap to mniejsza logistyka niż dorabianie tej cholernej półki na ktorej będzie spoczywać kompresor w EJ20...

nie wiem czy wiesz, ale EJ20 jest na przykład uwielbiane przez ludzi ktorzy chcą mieć szybkie Porsze 914

aO7WPoD_700b.jpg

uwielbiane przez amerykańców skaczących po wydmach

maxresdefault.jpg
 

Czy w końcu ludzi chcących pozbyć sie archaicznego boxera w garbusie

303941d4b72d3793f906ae2c32045f33.jpg


Gdyby nie sytuacja życiowa którą opisalem Ci na początku tego postu to już dawno miałbym żuka z silnikiem subaru i podwozie mikry k11 nakryte budą z Tavrii :P
A boxerowym ortodoxem też nie jestem. Impreze chętnie bym przeswapowal na 13B ,aka "ależ cudowny motoryzacyjny bezsens" :OO:

mam nawet zeszyt gdzie zapisuje sobie genialne pomysły których nigdy nie zrealizuje... <sigh> :P

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Ja bym zaczął od zdania prawa jazdy i uczenia się prawdziwej jazdy, a nie tego czego uczą żeby egzamin zdać. :rolleyes:

A na kolegów co mają mocniejsze auta nie patrz. Nie pchaj się w kompressaka tylko najpierw naucz się jeździć po drogach publicznych, a potem jak poczujesz się pewnie to zbieraj na gtka.

Cytat

Nie maszyna lecz technika czynią z ciebie zawodnika.

B)

 

Ale, ale. Żeby uargumentować stanowisko:

 

Jako pierwsze legalne auto miałem właśnie GC8 RX 125KM. Sedana, z gazem.

w 2011 roku miało już 12 lat i 240k przebiegu. Kupione za 9500 zł.

Ja lat miałem 19 lat. :biglol: Od 16 roku życia rozbijałem polo rhd z 1989 po polach.

 

Ale wrócmy do Imprezy GC.

Zrobiłem przez 6 lat ponad 170k km. 

Średnie spalanie.

miasto (spokojna jazda - ciśnięcie) 9 -14 l benzyny 12 - 16 l gazu.

trasa (90km/h - 190km/h) 8 - 14 l benzyny 10 - 16 l gazu.

Miałem wtedy bardzo ciężką stopę i lekką głowę.

 

Uczyłem się na niej mechaniki samochodowej. Tej mniej skomplikowanej. Wymiany amorów, malowanie felg/nadwozia :biglol:.

 

Silnik wymieniano raz, przez niedopatrzenie oleju. Pyk 2000 zł z wymianą (serwis)

Skrzynie zarżnąłem dwie. :mrgreen: Pyk 1500 zł z wymianą (serwis), po zarżnięciu drugiej sprzedałem auto.

Zderzak chyba ze 3 razy spawałem, potem założyłem inny, a po pewnym czasie montowałem go tylko na trytytki. :mrgreen:

Przednie przeciwmgłowe wymieniłem chyba ze 3. 

Opon to chyba ze 3 rozwaliłem (zawsze komplet do wymiany szedł :rolleyes:) to też około 3000 zł poszło

Amortyzatory chyba dwa komplety przerobiłem, sprężyny też jakoś tak. Koszt 1000 - 1500 zł zależy jaka marka.

Blacharkę miałem robioną 2 razy z OC sprawcy. A i tak ruda wyłaziła z tyłu po roku/ dwóch latach.

Reszta pierdółek to pompa wspomagania, tuleje zawieszenia, czujniki pewnie zamknęły się w 4000 zł.

O auto dbałem jak umiałem, ale też go nie oszczędzałem zbytnio.

 

O kosztach paliwa masz na początku. Za to co zaoszczędziłem na gazie zapłaciłem za wszystkie remonty i wystaczyłoby mi na kupienie następnej takiej imprezy.

 

Strasznie drogie toto w eksploatacji. ;)

 

W 2017 sprzedałem za 1000 zł z 3kpl felg z oponami. skrzynia zarżnięta, ruda z tyłu była dla mnie nieopłacalna do ratowania, auto zmęczone ogólnie. :P

Dzisiaj stwierdzam, że za tanio popchnąłem.

 

Wspaniałe auto na pierwszy wybór. Mocy według mnie na początek jest wystarczająco, żeby dynamika była, a napęd często ratował mi tyłek, aczkolwiek był też powodem wskakiwania do rowów, czy na pobocze w okresie zmniejszonej przyczepności. (przeginałem po prostu) :biglol:

190km/h po niemieckiej autostradzie dawało radę. Jak sobie przypomnę tą prędkość to włosy na głowie stają. :facepalm:

Miałem masę głupich stłuczek z mojej winy przy prędkościach 20-30km/h.

Nie liczę przestawiania słupków betonowych. Raz skosiłem normalny znak przodem. Na szczęście nie był mocno zamocowany i go przewróciłem.

 

19 godzin temu, leosh napisał:

A jeżeli koszty utrzymywania się samemu z dziewczyną mnie przerosną to po prostu kupię pierwsze civica czy tam celice i będę odkładał na GT.

Utrzymanie wolnossącego GC jest stosunkowo do przełknięcia, jeżeli mechanicznie jest ok, a kielichy z tyłu nie wchodzą do budy. No i tylne podłużnice są w miarę całe.

 

Jak zaczniesz grzebać przy kompressaku, to będziesz miał suszenie głowy, że czasu nie masz i będą dramaty. Chyba że trafiłeś na pasjonatkę motoryzacji to możecie razem grzebać.

Ja miałem dramaty przez brak czasu spowodowany pracą, a jak jeszcze zacząłem grzebać przy swapie diesla w wolnych chwilach to w ogóle tragedia.

 

No cóż, praca i swap zostały. ;)

Edited by Dzixd
  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...