Jump to content

Jak otworzyć LEVORGA z rozładowanym akumulatorem?


Recommended Posts

Nie wiem czy był już ten temat na forum. Spotkało mnie niemiła zaskoczenie gdy po tygodniowym postoju (za granicą i to 1300 km od domu) nie mogłem otworzyć Levorga. Z powodu zostawionego oświetlenia kabiny, akumulator rozładował się do zera. Czy ktoś zna w miarę bezinwazyjny sposób otwarcia tego auta?  Ostatecznie (w ramach Asistance) przyjechał szwajcarski mechanik i ....włamał się do mojego Levorga. Całe szczęście obyło się bez widocznych uszkodzeń, bo zrobił to dosyć "fachowo" ale też był zdziwiony że kluczykiem się nie da. Po tej przygodzie wyprowadziłem "plus" z akumulatora pod zderzak . 

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, dawid11 napisał:

zdziwiony że kluczykiem się nie da.


?

To po co jest klasyczny kluczyk  (w środku)? 

Link to post
Share on other sites

Miałem Nissana z bezkluczykowym otwieraniem drzwi i zimą często otwieralem go awaryjnym kluczykim mechanicznym jak zdechł akumulator.
Nie chce mi się wierzyć, że nie da się Levorga tak otworzyć. Chyba zrobię eksperyment...

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, dawid11 napisał:

Myślę, że tylko po to aby otworzyć auto gdy padnie bateria w pilocie.

I niby co ten kluczyk miałby robić? Może jest jakiś problem z nieużywanym mechanizmem bębenka zamka.

Link to post
Share on other sites

STI MY15 otwierałem z kluczyka po rozładowaniu aku bez problemów. Wydaje mi się, że są one takie same więc chyba coś się do końca ogarnęliście razem z assistance.

Link to post
Share on other sites

Też byłem zdziwiony. Niedowiarkom proponuję zamknąć auto, odłączyć plus na akumulatorze i spróbować otworzyć kluczykiem. Na wszelki wypadek nie zamykajcie przedniej klapy.

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, dawid11 napisał:

Też byłem zdziwiony. Niedowiarkom proponuję zamknąć auto, odłączyć plus na akumulatorze i spróbować otworzyć kluczykiem. Na wszelki wypadek nie zamykajcie przedniej klapy.

Można też zostawić otwartą szybę drzwi kierowcy, wtedy tym "dinksem" drzwi otworzysz :-)

Link to post
Share on other sites

Padła mi kiedyś bateria ale w pilocie i otwierałem Levorga z kluczyka bez żadnego problemu tak samo odpalił mimo zdechłej baterii.

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Kukson napisał:

Padła mi kiedyś bateria ale w pilocie i otwierałem Levorga z kluczyka bez żadnego problemu tak samo odpalił mimo zdechłej baterii.

 

Ja też miałem problem z baterią która padła i nie miałem żadnego problemu z otwarciem samochodu - tzn. rozrusznik nawet nie startował, ale zamek działał. 

Nie musiałem jeszcze używać kluczyka.

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Kukson napisał:

Padła mi kiedyś bateria ale w pilocie i otwierałem Levorga z kluczyka bez żadnego problemu tak samo odpalił mimo zdechłej baterii.

Jak odpalił tzn. był prąd wystarczający do uruchomienia zamka elektrycznego. Ja mówię o całkowitym braku napięcia na akumulatorze

Link to post
Share on other sites

Też swego czasu rozładowałem do cna akumulator (zostawione światło nad tylną kanapą na kilka dni) i otworzyłem normalnie (mechanicznie) drzwi kluczykiem schowanym w pilocie. Po otwarciu kompletnie nic nie działało: nie przesuwały się fotele elektrycznie, żadna lampka nie świeciła itp., więc da się.

Edited by Deki
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

W instrukcji jest napisane, że w przypadku rozładowania akumulatora lub awarii instalacji samochód otwiera się mechanicznie kluczykiem.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, dawid11 napisał:

Z powodu zostawionego oświetlenia kabiny, akumulator rozładował się do zera

Przerabiałem podobną historię w Forku SF - 20-letnim. Auto mam od prawie 4 lat - nigdy nie używałem wkładek (wszystkie trzy niesprawne!). Było trzeba z assistance magika wzywać.
Dziwię się, że Subaru do tej pory nie "nauczyło się" odcinać napięcie z lampek, zapalniczek, itp. po jakimś czasie od zamknięcia samochodu. Moja już 11-letnia Astra potrafi takie sztuczki ;)

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, .Misza. napisał:

Dziwię się, że Subaru do tej pory nie "nauczyło się" odcinać napięcie z lampek, zapalniczek, itp. po jakimś czasie od zamknięcia samochodu.

Nauczyło, choć może nie w Levorgu. Ale działa to w OBK, XV II i chyba nowym Foresterze. 

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, .Misza. napisał:

Przerabiałem podobną historię w Forku SF - 20-letnim. Auto mam od prawie 4 lat - nigdy nie używałem wkładek (wszystkie trzy niesprawne!). Było trzeba z assistance magika wzywać.
Dziwię się, że Subaru do tej pory nie "nauczyło się" odcinać napięcie z lampek, zapalniczek, itp. po jakimś czasie od zamknięcia samochodu. Moja już 11-letnia Astra potrafi takie sztuczki ;)

Najgorsze w moim przypadku jest to że jak drzwi pasażera wymieniałem to wkładki nie przełożyłem :facepalm: I jakoś nie mogę sie zabrać aby ją wyjąć i dopasować do kluczyka.

Edited by ewemarkam
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Z ciekawości sprawdziłem u siebie. Kluczyk w bębenku obraca się bez problemu w jedną i drugą stronę, ale zamek na to nie reaguje - ani nie zamyka ani nie otwiera samochodu, niezależnie od tego, czy akumulator jest podłączony czy nie. Wygląda na to, że jest to powtarzający się problem tego auta.

Link to post
Share on other sites

Przerabialem temat na polu namiotowym - bateria rozladowana do zera. Kluczyk awaryjny otwiera tylko drzwi kierowcy pod warunkiem, ze wkladka jest regularnie nasmarowana lub zabezpieczona jakims preparatem do zamkow. Jak sie zapiecze, to przekichane. Pokaleczycie sobie palce, albo ulamie sie plastik na kluczyku, ale nie ruszy. Problem nasila sie przy myciu samochodu myjka cisnieniowa. Pytanie, kto za kazdym razem wydmuchuje zamki kompresorem i smaruje zamek?

Z doswiadczenia polecam od czasu do czasu nasmarowac i pare razy przekrecic mechaniczna wkladke, wlasnie na takie nieprzewidziane okazje. 

 

Otwieranie: kluczyk awaryjny otwiera tylko i wylacznie drzwi kierowcy - mechaniczne polaczenie wkladki z ryglem zamka drzwi. Pozostale drzwi nalezy otworzyc przesuwajac recznie blokade w drzwiach.

 

Zamykanie: zamykanie to odwrotny proces otwierania - najpierw zamykamy recznie drzwi tylne i pasazera przesuwajac blokady w drzwiach, po czym zamykamy drzwi kierowcy za pomoca kluczyka awaryjnego. 

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites

PS: Az poszedlem do garazu i sprawdzilem, dziala jak zawsze, stad moge te informacje potwierdzic. Przy okazji nasmarowalem wkladke zamka preparatem. 

 

Drzwi kierowcy otwiera sie przekrecajac kluczyk awaryjny w prawo (zgodnie z ruchem wskazowek zegara) o 30 st., az pojawi sie wyczuwalny opor i wtedy nalezy energicznie przekrecic do ok 45 st. Drzwi kierowcy zamyka przekrecajac kluczyk awaryjny w lewo (w przeciwnym kierunku do ruchu wskazowek zegara). 

Edited by Christoph
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

No i z ciekawości, po wszystkich wpisach zrobiłem próbę jak "nikczemnik". Jest to samo ! Akumulator sprawny, kluczykiem przekręcam w prawo i w lewo ( do ok. 45 st.) a zamek nie reaguje i samochód zamknięty. 

Leworg z 2017 roku., garażowany, więc chyba nie powinien jeszcze zardzewieć. Coś z montażem nie tak?

Link to post
Share on other sites

U mnie w 2016 dziala, tak ja opisalem. Osobiscie sprawdzilem, pozostawiajac oczywiscie "pilota" poza zasiegiem KeyLess. Jak przekrecisz w prawo i zaraz po tym w lewo, to sie nie otworzy, tylko pozostanie zamkniety. Po przekreceniu w prawo przytrzymaj jedna sekunde i zwolnij nacisk na kluczyk, dopiero potem pociagnij za klamke. U mnie dziala za kazdym razem, w sposob opisany powyzej. 

 

 

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Potwierdzam to co pisze Christoph. Proces jest dwuetapowy. Pierwsza próba otwierania na czuja kończy się fiaskiem. Jest wrażenie, że zamek nie działa.
Popróbujcie dokładnie tak jak pisze Christoph.
To może być bardzo przydatne w awaryjnej sytuacji.
Dzięki Christoph. Należy Ci się duże piwo od każdego otwartego Levorga!

Link to post
Share on other sites

Aż poszedłem z samym kluczykiem bez pilota zobaczyć i bez żadnych problemów przekręciłem i drzwi się otworzyły.

Link to post
Share on other sites

Przyznam, że nieco wystraszony tymi opisami poszedłem sprawdzić jak to działa w XV II (zamek raczej taki sam jak w Levorgu). Pierwszy raz od prawie trzech lat spróbowałem i działa. Tak jak pisze @Christoph pierwsze 30° w prawo to opór sprężyny, potem trzeba pociągnąć mocniej do 45° i czuć otwieranie zamka - oczywiście bez takiego trzasku jak z pilota. Zamykanie analogicznie w lewo. Ogólnie żadna filozofia :D Elektryka nie może mieć na to żadnego wpływu. 

Link to post
Share on other sites

Panowie, dzieki za sprawdzenie i potwierdzenie. Chyba trzeba w pakiecie do SJS dodac szkolenie AOS - awaryjnego otwierania Subaru ;) Moze sie przydac nie tylko w przypadku padnietego akumulatora, ale rowniez padnietej baterii w pilocie KeyLess.  

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...