Jump to content

Zamarznięte/oszronione szyby od środka


ewemarkam
 Share

Recommended Posts

Jak w temacie.

Wiem że to z powodu wilgoci w samochodzie, jednak teraz zimą ciężko tego uniknąć. Macie jakieś sposoby na to. gazety pod dywanik, żwirek dla kota itd? Czy są jakieś lepsze?

Do dzisiejszego poranka myślałem że forester jest od tego wolny, ale jednak nie, dziś skrobałem szybę od środka. W ciągu dnia stoi w garażu w temp. ok 10 stopni. Za mało niestety aby woda odparowała.

Edited by ewemarkam
Link to comment
Share on other sites

Zacznij od umycia i odtluszczenia szyb od srodka. Zakurzone, tluste szyby przyciagaja wilgoc.

Jesli stoisz w garazu mozesz uchylic np. szybe kierowcy na pare centymetrow, tak aby wilgoc mogla szybciej odparowac.

Jakie masz dywaniki, maty w samochodzie, tekstylne, czy gumowe? Jesli tekstylne - beda wpijaly wilgoc, przede wszystkim snieg z butow; gumowe - po roztopienieniu sniegu masz na nich kaluze - wyciagnac i wytrzepac po. 

Ostatnia rzecz - masz klimatyzacje? Jesli tak, to podczas jazdy uzyj A/C - pomaga zredukowac wilgotnosc powietrza. 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Z tym otwieranie szyb to kiedyś testowałem. Nie sprawdza się u mnie, było gorzej. Ten garaż to taki wspólny pod blokiem. 16 samochodów, każde jakoś ośnieżone, mniej lub bardziej albo wcale. Więc wilgotność duża jest zawsze.
Dywaniki gumowe mam. I to jest chyba dobry trop żeby to porządnie wytrzepać. A szyby dziś umyje. Klimę co jakiś czas włączam gdy wyjeżdżam z garażu, żeby sobie popracowała. Dzięki za rady.

Link to comment
Share on other sites

Pod koniec jazdy wyłącz ogrzewanie, aby na szyby nie leciało ciepłe powietrze Które później się skrapla na szybach.

Edited by ipsx82
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Mi się bardzo dobrze sprawdza następująca metoda jak wilgoć troszkę wejdzie.

 

Gdy jest mróz i rozgrzany wóz, celowo podbite ogrzewanie przez pare minut, parkuję na tymże mrozie, otwieram wszystkie drzwi na 15min i gotowe. Jak była wilgoć, to znika po tym manewrze.

 

Oczywiście klima całą zimę włączona, dywaniki gumowe, żeby wylać kałuże. Nigdy nie dopuściłem do zawilgocenia wykładziny, więc jak wóz jest zapuszczony, to kilka razy trzeba będzie pewnie robić. Nigdy nie mam szronu od wewnątrz, po takim manewrze.

 

Dodam, że parkuję na zewnątrz, może to też pomaga?

Link to comment
Share on other sites

Wyjaśniło się. Za fotelem pasażera, tam gdzie z tyłu córa siedzi w foteliku. Był lekko mówiąc bałagan, szmatka mokra i nie dokręcona butelka. Dywaniki wyczyściłem, szyby umyłem. Zobaczymy jutro rano po pracy co będzie na szybach.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Całe życie mam welury i nigdy mi szyby od środka nie zamarzły. Musi być naprawdę dużo wilgoci żeby tak się stało. Czasami ludzie nie mają pojęcia, że gdzieś im woda wpada do auta i np.: mają mokrą wykładzinę w aucie. 

 

W dniu 28.01.2021 o 12:22, Amnes napisał:

Gdy jest mróz i rozgrzany wóz, celowo podbite ogrzewanie przez pare minut, parkuję na tymże mrozie, otwieram wszystkie drzwi na 15min i gotowe. Jak była wilgoć, to znika po tym manewrze.

Potwierdzam. Bardzo dobra praktyka również w kwestii zamarzania szyb od zewnątrz. :) 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Panowie jest już ok. Szyby nie zamarzają, ale pojawił się drugi problem. Nie mogłem wczoraj drzwi otworzyć z tyłu jednych i drugich. Zamarzł zamek i nie odryglowywał, jak samochód się zagrzał w garażu to dziś rano już bez problemów. To bardziej jak ciekawostka :)
Jutro rozbiore drzwi i psikne zamki jakiś smarem silikonowym co by wodę wyparł.
Dzięki za rady.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...