Jump to content

Długo kreci na przestygniętym silniku


Recommended Posts

Cześć wszystkim,

Mam problem w z odpalaniem na przestygniętym silniku.

Zimny rano pali na dotyk. Ciepły (do godziny od zgaszenia silnika) również.

Problem występuje na Pb i LPG.

Link to post
Share on other sites

Kiedy była robiona kontrola luzów zaworowych? Tym bardziej istotne pytanie jeśli masz LPG.

Link to post
Share on other sites

Przyczyn może być kilka. zacznij od prostszych rzeczy np stacyjka.

Kręcimy kluczyk powoli ale zdecydowanie dociskając go delikatnie do środka. możesz spróbować cofnąć z pozycji zapłon kluczyk i powtórnie go przekręcić teraz próbować odpalić. 

 

Luzy zaworowe objawiały by się nie prawidłową pracą/odpalaniem w skrajnych warunkach zimy silnik/gorący.

temperatura średnia silnika to luz zaworowy "w połowie" a więc anomalie będą najmniejsze.

 

Nie masz żadnej ikonki silnika? spróbuj zakręcić sobie gaz w butli i wyjeździć gaz do przysłowiowego 0 wykluczysz wtedy wyciek gazu przez wtryskiwacze do komory spalania (niestety problem występowałby prawdopodobnie również po nocy)

 

Nie wiem jak w Subaru są zrobione dawki startowe ale przypuszczam że są inne dla silnika zimnego/ciepłego. możesz odłączyć czujnik temperatury który biegnie do ECU i wtedy spróbować. jeśli nie masz dostępu do interfejsu diagnostycznego.

Problemem może być również przekaźnik od pompy paliwa który w zależności od swojej temperatury działa bądź nie działa.

Możemy tak długo zgadywać bez większej ilości informacji niestety nie będzie nikt wstanie pomoc.

 

 

 

Link to post
Share on other sites
30 minut temu, SubaruLPG napisał:

Luzy zaworowe objawiały by się nie prawidłową pracą/odpalaniem w skrajnych warunkach zimy silnik/gorący.

temperatura średnia silnika to luz zaworowy "w połowie" a więc anomalie będą najmniejsze.

W praktyce to trochę inaczej wygląda, wręcz odwrotnie, tak bym zaryzykował stwierdzić ;) 

Z kolei bardzo dobry pomysł z zakręceniem butli i wypaleniem resztek gazu z instalacji.

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, mirasek napisał:

W praktyce to trochę inaczej wygląda, wręcz odwrotnie, tak bym zaryzykował stwierdzić ;) 

mógłbyś nas oświecić jak to w praktyce wygląda, kiedy zawory zaczynają się podpierać?

 

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, mirasek napisał:

To chyba nic nowego że zawór rozgrzewa/rozszerza się szybciej niż głowica ;) 

to wiemy,  zanegowałeś wpis @SubaruLPGi pytam jak to według ciebie wygląda odwrotnie?

Link to post
Share on other sites

Było wspomniane o najmniejszych anomaliach przy średniej temp. silnika (rozgrzewaniu), więc to w praktyce wygląda odwrotnie :)

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, mirasek napisał:

Było wspomniane o najmniejszych anomaliach przy średniej temp. silnika (rozgrzewaniu), więc to w praktyce wygląda odwrotnie :)

czyli według Ciebie, kiedy silnik stygnie, zawory i głowica mają taką samą temperaturę, powiedzmy 40stopni, to podparcie zaworów jest największe?

Link to post
Share on other sites

Nie wiem jaką mają powiedzmy temperaturę, no nie badałem tego wybacz, mowa była o "średniej silnika" i najmniejszych anomaliach. Ja doświadczenia mam nieco inne. Coś jeszcze chcesz rozbijać na atomy? :D Może napisz jakie Ty masz doświadczenia, zawsze to jakiś głos w dyskusji :) 

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, mirasek napisał:

Coś jeszcze chcesz rozbijać na atomy? :D Może napisz jakie Ty masz doświadczenia, zawsze to jakiś głos w dyskusji :) 

niczego nie chcę rozbijać na atomy, a zbędne wpisy nie pomogą  @Sztachw rozwiązaniu jego problemu. 

 

Link to post
Share on other sites

Całe szczęście że nie ja zacząłem zbędne wpisy :) Szkoda że nie masz nic do dodania od siebie :) 

Link to post
Share on other sites

Napisałem ogólnikowo bardzo skrótowo a przez to (błędnie) jednak jeśli regulujemy luzy zaworowe to mamy luzy podane dla zimnego czasem też dla  ciepłego silnika i ich zakresy są inne.

 

w przypadku rozgrzewania jest faktycznie jak mówisz zaś tutaj problemy pojawiają się po dłuższym stygnięciu?

 

Dlatego wydaje mi się że jest to błędny trop, aby po 20k zwory wymagały ponownej regulacji usługa musiała by być wykonana w bardzo niechlujny sposób oraz w silniku musiało by dochodzić do częstego spalania stukowego bądź silnik musiałby palić bardzo duże ilości oleju.

 

może być problem z ciśnieniem paliwa? aby uruchomić pompę trzeba pod maską odkręcić wąż paliwowy i zredukować ciśnienie.

przyczyn może być wiele...

od kiedy problem występuje?

LPG zakładane kiedy?

ikonki silnika wyskakują?

co w samochodzie było robione z silnikiem i jego osprzętem?

czy występuje korelacja występowania usterki z temperaturą otoczenia/wilgotnością?

 

Edited by SubaruLPG
Link to post
Share on other sites

Zacznę od tyłu:

Problem występuje od sierpnia. Warunki zewnętrzne nie mają wpływu.

Wskazania czujnika temperatury wyglądają raczej dobrze.

W silniku w lutym był wymieniany wtryskiwacz LPG. Jakoś w wiosna-lato zapalił się check engine P0140. Wystarczyło go skasować i cisza.

LPG zakładane u dawno dawno temu.

Sytuacja z dziś

Auto odpalam z nocy. Temperatura za oknem -1. 

Tribeca odpala na dotyk. Jadę do pracy 20km. Na parkingu pod zakładem stoi 9h. 

Po tym czasie wsiadam i kręci i kreci i zapala.

Jadę na zakupy. 3 przestoje nie trwające dłużej niż 40min. 

Samochód zawsze odpala bez problemu.

   

 

Link to post
Share on other sites

na początek może przeczyść MAF, w nim masz również czujnik temperatury w dolocie.

pojeździj na samym Pb, może LPG się dostaje do dolotu, chociaż w tym przypadku powinien być problem z odpaleniem po nocy, ale warto spróbować, żeby wyeliminować tą możliwość.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
W dniu 7.01.2021 o 21:43, lutek34 napisał:

mógłbyś nas oświecić jak to w praktyce wygląda, kiedy zawory zaczynają się podpierać?

 

Przyjeło się, że w momencie gdy wskazówka temp. silnika zaczyna się podnosić. Wtedy gasimy silnik i próbujemy uruchomić znowu, jeśli nie zapala od razu, mogą to być podparte zawory.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Nie zawory, nie czujniki...

Żona w końcu pamiętała, że nie dolewamy LPG. Jak opróżnił się zbiornik, auto odpala idealnie.

Dzięki wielkie. Sam bym nie podjął tego tropu.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...