Jump to content

Zaciski z ebaya


Bartosz Wiśniewski
 Share

Recommended Posts

Witam. Znalazłem na internecie, dokładnie to na ebay.pl zaciski hamulcowe do Subaru Nowe, z tego co się orientuje są to po prostu nowe zamienniki od innej firmy ale w tej samej specyfikacji. Chodzi mi głównie o popularne swapy 4 tłoczka z imprezy do forestera. I tu nasuwa się moje pytanie bo cena jest atrakcyjna jak za nowy element. Co o tym myślicie, hit czy kit warto czy nie warto 

 

Link do hamulców:

 

 

https://m.ebay.pl/itm/Subaru-Impreza-1998-2004-Front-Right-Brake-Caliper/352722882907?hash=item521fec115b:g:QxsAAOSwkpxdLtMo

 

Lub takie droższe ale niby premium. 

 

https://m.ebay.pl/itm/PREMIUM-Front-Right-Brake-Caliper-for-Subaru-Impreza-2-5-WRX-11-05-12-07/313078629745?hash=item48e4f0c571:g:yw0AAOSwoQZfL~3V

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, mattipk napisał:

Na Alledrogo też znajdziesz takie zamienniki SKV

Tak tak, wiem, chodzi mi raczej o sam zamysł zamienników zacisków. Stosunek jakości do wartości i opłacalności. Nie zależy mi na Brembo kit za 9 tyś zł, szukam jakiegoś pośredniego rozwiązania. 

Link to comment
Share on other sites

Gdzieś czytałem dyskusje na ten temat i jak zwykle zdania były podzielone. wydaje mi się, że do jakiejś zwykłej jazdy, tak na wypróbowanie czy rzeczywiście jest różnica w hamowaniu to jest to dobra alternatywa dla prawdziwych brembo i powinny się nadać. Takie moje subiektywne zdanie, może ktoś bardziej ogarnięty w temacie odpowie jak to się ma do rzeczywistości. 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, mattipk napisał:

Gdzieś czytałem dyskusje na ten temat i jak zwykle zdania były podzielone. wydaje mi się, że do jakiejś zwykłej jazdy, tak na wypróbowanie czy rzeczywiście jest różnica w hamowaniu to jest to dobra alternatywa dla prawdziwych brembo i powinny się nadać. Takie moje subiektywne zdanie, może ktoś bardziej ogarnięty w temacie odpowie jak to się ma do rzeczywistości. 

To nie jest zamiennik Brembo tylko 4-tłoczka Sumitomo. Odnośnie samych zacisków się nie wypowiem bo nie macałem...

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

A nie lepiej spytać o cenę np. w ASO lub (wiem, że nie wolno, ale nie mogę się powstrzymać)) w jakiejś uznanej hurtowni w Polsce ? Ja za oryginały tarcze brembo do STI przód, zapłaciłem ok. 900 zł. Po 4,5 paczki za sztukę.

Gwarancja, brak problemów. Dały się idealnie ustawić. Poniżej 0,20 mm. Mam ponad 20 kkm i zero problemów. Wiem, że tarcze to nie zaciski, ale oryginał, to oryginał. Co ciekawsze, te tarcze to chyba produkowane w Polsce !!! Tak wynikało z paru napisów na samych tarczach i kartach wewnątrz kartonów. Jak znam Polaków i Włochów, to wszystko jest możliwe. Numery włoskie, katalogowe subaru też, a jednak numerek na kodzie polski. Co my, gorsi ?

Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, mz56 napisał:

A nie lepiej spytać o cenę np. w ASO lub (wiem, że nie wolno, ale nie mogę się powstrzymać)) w jakiejś uznanej hurtowni w Polsce ? Ja za oryginały tarcze brembo do STI przód, zapłaciłem ok. 900 zł. Po 4,5 paczki za sztukę.

Gwarancja, brak problemów. Dały się idealnie ustawić. Poniżej 0,20 mm. Mam ponad 20 kkm i zero problemów. Wiem, że tarcze to nie zaciski, ale oryginał, to oryginał. Co ciekawsze, te tarcze to chyba produkowane w Polsce !!! Tak wynikało z paru napisów na samych tarczach i kartach wewnątrz kartonów. Jak znam Polaków i Włochów, to wszystko jest możliwe. Numery włoskie, katalogowe subaru też, a jednak numerek na kodzie polski. Co my, gorsi ?

Ale tarcze ani nawet klocki nie są problemem ani nawet nie są uwzględnione w dyskusji. Chodzi tutaj tylko o zaciski hamulcowe :D

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam, ale napisałem "tarcze to nie zaciski, ale oryginał..." :P Wielokrotnie w życiu przekonałem się, że w wyższych klasach sprzętu tylko oryginały. Ew. na zasadzie usuwania błędów projektowych producenta, zamienniki z bardzo dobrych firm i mocno uzasadnione. Na pewno nie chińszczyzna. Kilka razy poprawiałem fabrykę, która dawała ciała. WZT produkowało monitory czarno - białe montowane w raku. We wszystkich kulały separatory synchro. Wywalenie oryginalnego separatora i wstawienie Sony z jednej z serii - robótka ręczna włącznie z trawieniem płytki, usuwało problem raz na zawsze. Owszem, ukradłem myśl techniczną, zmodyfikowałem i zastosowałem. Odpowiadałem za pracę studia. Jak monitory nie działały, dostawałem po tyłku. Wzmacniacze wizyjne to samo. Scalak padał w trakcie pierwszego - drugiego włączenia. Cztery tranzystory i płytka żeby nie wypadły z gniazda usuwały problem na zawsze. W czasie startu zasilacza (+/-24 V), ujemne napięcia powodowały przebicia baza - emiter w scalaku. Zastosowane tranzystory miały większe napięcie wsteczne baza - emiter. Scalak był prosty, cztery tranzystory NPN w jednej obudowie. W Szwajcarii dwukrotnie modyfikowałem kamery KCK. Niemcy, Darmstadt, nie mogli sobie poradzić ze zbyt wczesnym wybieraniem linii. Na górze obrazka była jasna poświata. Plumbikony. Stosowali plastikowe maski przysłaniające lampę. Mało pomagało. Zrobiłem płytkę na dwóch scalakach, która umożliwiała regulację opóźnień przy wybieraniu pożądanych linii synchronicznie z wyjściowym obrazkiem. Kręcąc helipotem, wybierało się pożądane linie. Można było wkleić do obrazka np. 27 czy 30 linię jako pierwszą. Padały wizjery w kamerach. WN. Wg dokumentacji radiator miał mieć 0,9 mm grubości. Jednak zastosowano blachę 0,7 mm. Podkładki 0,8 mm nie sprawdzały się. Niestety, te kamery już wychodziły z użycia, a więc gratisy przepadły. Uznanie mojego dyrektora, projektanta z Darmstadt wielkie. To samo jest wszędzie i niestety jest coraz gorzej. Komputer jest święty, dokumentacja zatwierdzona, a myślących inżynierów coraz mniej. Ile zrobiłem modyfikacji w zastawie, w nissanie sunny traveller, w 125p...Dlatego zawsze staram się przywrócić stan fabryczny, a w razie kłopotów szukać lepszych rozwiązań. Nie traktujcie tego jako chwalenie się. Tak generalnie wyglądała moja kariera inżyniera. 

Edited by mz56
Link to comment
Share on other sites

No bardzo pięknie, ach i och, tylko co to wnosi do tematu?:facepalm:

W dniu 23.11.2020 o 21:37, Bartosz Wiśniewski napisał:

zaciski hamulcowe do Subaru Nowe

Takie zaciski/czterotłoki założył kolega  i sobie chwali, nowe to nowe.

Oglądałem i nie mam zastrzeżeń.

Osobiście uważam że dwutłok na tarczy 294 robi tak samo i jest totalnie bezawaryjny, w używanych czterotłokach mało kiedy chodzą płynnie wszystkie tłoczki.

Reperaturki kupione poza ASO nie nadają się do niczego.

Link to comment
Share on other sites

Do momentu, że odpowietrznik  się nie zapiecze, bo skład materiału był niewłaściwy. nagle uszczelka nie poszła w diabły, bo był zadzior na gładzi... Jeżeli wymieniamy na inne lub większe, to tylko z renomowanej firmy. Przepraszam, że trzymam się jak pijany chłop płotu, ale wieloletnie doświadczenie mnie tego nauczyło. Jak używki, oryginały, to tylko pomierzyć średnicówką  cylindry i wszystko jasne. Brać i nie kombinować. Zmiany średnicy tarczy, owszem. Ale pomierzone oryginały do zamiany. Progi po 0,08  mm to złom. 0,03 jakoś pojeździ.

 

Link to comment
Share on other sites

Dzień dobry, mając ponad 20 letnie doświadczenie w branży nauczony doświadczeniem wiem że każda modyfikacja układu odpowiadającego za nasze bezpieczeństwo musi być wykonana przez fachowców i na częściach tylko pasujących i markowych. 

Ilość tłoczków nie zawszę wpływa na poprawę hamowania, będąc w fabryce u dużego producenta widziałem że ważniejsze jest połącznie odpowiednej tarczy do klocka hamulcowego niż ilość tłoczków (myślę o samochodach cywilnych), rozmawiając z inżynierami którzy projektują układy hamulcowe wiem że dziś wszystko jest robione ekonomicznie nie to co kiedyś, układy muszą być skuteczne kiedy mamy 4 osoby na pokładzie i zapakowany bagażnik bo takie testy są wykonywane, jednak o tym że takim Foresterem będziemy śmigać po torze i w ekstremalny sposób testować nasze hamulce raczej nikt nie pomyślał i nie dostosował układu hamulcowego. Podstawa to dbanie o regularne wymiany płynu hamulcowego, sprawdzanie węży, prowadnic, gumek itp. Sam wymieniałem w swoich samochodach zaciski na większe bardziej skuteczne i fakt na torze było to pomocne 2-3 razy w roku, wiec czy warto wydawać kasę?

 

Pracując w Porsche miałem klienta który był pospolitą sknerą jeździł Cayennem Turbo S I generacji z najmocniejszym silnikiem 521 KM zapytał mnie ile będą kosztowały 4 nowe tarcze i klocki bo na przeglądzie TUV sie przyczepił, powiedziałem kwotę ok.2200 Euro za oryginalne części wiec nie skorzystał mówiąc że kupi poza Aso tego samego producenta znacznie taniej, zadzwonił do mnie po 2 miesiącach mówiąc że prawie zginą we Włoszech bo po przejechaniu 2400km skończyły się klocki i tylko barierka go uratowała, całkowity koszt naprawy, holowania itp. przekroczył 13.000 EURO a klient dopiero po tym incydencie stwierdził że nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie. Rozpisałem się sorry myślę że wymiana tarcz i klocków na bardziej wydajne zupełnie wystarczy do cywilnej jazdy nawet tej sportowej :-)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

No właśnie tarcze + klocki mam nowe, tylko zostały stare oryginalne zaciski, i myślałem już przy następnej wymianie żeby zamontować nowe zaciski, a boje sie trochę że oryginalne ale stare zaciski mogą być mniej skutecznie niż zamienniki ale nowe. Ile razy można regenerować 1 zacisk hamulcowy. Jeżeli pochodzi z auta 20-sto letniego. 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...