Jump to content

Subaru, jak ogien swiecy...


Olleo
 Share

Recommended Posts

Nigdy w zadnym samochodzie tak nie mialem - ani w Nubirze, ani w Hyundaiu, ani w zadnym tymczasowo ujezdzanym - tylko w Subaru, co tylko dam wsteczny, to nawet gdybym byl jedynym wczesniej czlowiekiem w promieniu 10km, to od razu ktos mi wlazi przed zderzak.

 

Co to kurna ma znaczyc? Leca, jak cmy do ognia!

 

Piesi, rowerzysci, kobiety z wozkami, staruszki o laskach i dzieciaki z pilka. Znajomi co rusz mnie ostrzegali, ze w koncu ktoregos przejade.

 

No i wczoraj gosciowi rower przejechalem - i nawet za bardzo nie wiem jak.

 

Cofam ja sobie wczoraj spokojnie w miare powoli (5-8kmph?) na parkingu, zerkam non stop raz w lewe, raz w prawe lusterko, co pare sekund zmieniam strone i nagle slysze przez szyber jakies dziwne:

 

- UEeEuUUeE?! UUUUuEEEe!?

 

Ogladam sie jednoczesnie hamujac i widze jeszcze, jak koles w okolicy mojego tylnego prawego blotnika jakby zeskakuje z roweru. Wyskakuje z auta i... widze gosc stoi, rower polezy przygnieciony za pedal kolem Forestera, zas kolo roweru wygiete w piekna osemke.

 

Prawdopodobna kolej rzeczy: gosc albo zjechal mi na parking chwile wczesniej (moim zdaniem), albo jechal dluzsza juz chwile w moim kierunku (jego zdaniem), ale o przeciwleglym zwrocie. Gosc albo w ostatniej chwili "brawurowo" chcial wjechac przed samym autem na chodnik (moim zdaniem), albo "nie zdazyl" nan zjechac, gdyz "zrobilem żżżżu!" (jego zdaniem). Zreszta zatrzymalem sie praktycznie natychmiast, a pedal ciagniety przez kolo zrobil bruzde w chodniku o dlugosci zaledwie jakies 20cm, a przeciez ostro nie hamowalem.

 

Efekt osemki, to prawdopodobnie sila nacisku na pedal polaczony z dwoma punktami podparcia: kolo oraz siodelko, co spowodowalo wygiecie kola (raczej nie przypuszczam, zeby rzucil mi rower specjalnie pod kolo, choc ciezko sobie wyobrazic, ze nie przejechalem mu po kole, ale tylko po pedale, a kolo jest wygiete).

 

Ale to jeszcze nic. Mowie gosciowi, ze mu pokryje naprawe roweru (dawno nie jestem na biezaco w cenach czesci, wiec przypuszczalem, ze kolo to cos pod 100zl), bo sam gosc nawet nie zadrasniety. Ten na to, ze to drogi rower i to bedzie znacznie wiecej. Pytam sie go ile, na co slysze:

 

- 700zl

:shock:

 

- Gosciu! Mam identyczny rower - 700zl to uzywany moze caly jest wart i to juz po naprawie.

 

- Jak panu nie odpowiada, to wzywamy policje i zrobimy wycene - on

 

- Policja, to moze co najwyzej mi dac mandat za wykroczenie oraz tobie za kilka paragrafow, ale najprawdopodobniej i tak sie skonczy pelna wina rowerzysty - jak zwykle. Wycene mozemy zrobic w serwisie rowerowym - ja.

 

Na tym stanelo, rower na pake i pojechalismy. Za kolo lepsze, niz mial (gorszego nie bylo) + pedaly + zmiana = 199zl.

 

Rozstalismy sie w miare neutralnie.

 

No chyba czas sobie zrobic glosniejszy wydech. Co o tym sadzicie?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

I tak oto dostajesz nagrodę dnia za prozę pisaną :mrgreen::lol:

 

Wiem, że przypadek niezbyt zabawny, szczególnie w trakcie ale uśmiałem się nieźle... :twisted: szczególnie jak wyobrażę sobie:

 

 

- UEeEuUUeE?! UUUUuEEEe!?

 

 

 

 

:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

No chyba czas sobie zrobic glosniejszy wydech. Co o tym sadzicie?

 

podstawa bezpiecznego przemieszczania sie po miescie :mrgreen: nawet toczac sie, kiedy dzwieki wydawane przez boxera przypominaja kuter rybacki nikt pod kola sie nie pcha :twisted:

Link to comment
Share on other sites

@Bilex

 

najwazniejsze, ze gosciowi sie nic nie stalo

 

@chojny

 

rozwazam - ostatnio posluchalem nowy wydech Witka i bardzo mi sie spodobal - niezbyt glosny, ale przyjemnie basowy. Tylko co z katalizatorem, przegladami, miskami z wrazliwym sluchem itd.?

 

@huzar105

 

czujniki dobre na cos lezacego/stojacego za autem, ale nie na jadacy z blizej nieokreslona predkoscia rower i to po osi krawedzi bocznej samochodu =)

 

A jeszcze przedwczoraj spogladalem na bimbaj biegu wstecznego...

Link to comment
Share on other sites

co z katalizatorem,

 

to samo co z migdalkami :mrgreen:

 

 

przegladami,

 

:wink:

 

 

miskami z wrazliwym sluchem

 

 

no tu problem innego typu, Forys nie wyglada jak Callibra z tuningowym spojlerem, powiesz ze to seryjny wydech rodzinnego kombi :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Nigdy w zadnym samochodzie tak nie mialem - ani w Nubirze, ani w Hyundaiu, ani w zadnym tymczasowo ujezdzanym - tylko w Subaru, co tylko dam wsteczny, to nawet gdybym byl jedynym wczesniej czlowiekiem w promieniu 10km, to od razu ktos mi wlazi przed zderzak.

 

Ta cudowna bezwładność Nubiry. Można przejechać 2 rowerzystów na raz i tylko lekko się zakołysze :mrgreen::twisted: Teraz zauważasz tych rowerzystów, bo masz większe okno z tyłu i czulszy układ kierowniczy :mrgreen: Ciekawe ilu już przejechałeś nawet o tym nie wiedząc, ponoć człowiek przez sen zjada 5pająków/1życie, ale nie wiem jak jest z przejeżdżaniem.

 

Nieźle Cię chciał naciągnąć. Skoro skończyłoby się pełną winą rowerzysty to czemu nie wezwałeś policji? :roll:

Link to comment
Share on other sites

ale gdybyś miał nawyk patrzenia przez ramę to najprawdopodobniej byłbyś teraz o 199 zł do przodu.

 

ja od czerwca bede robil kat.C i wlasnie sie od tego odzwyczajam ;)

 

Odzwyczajasz się mieć 199zł do przodu? Nie ładnie w TAKI sposób robić egzamin :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

ja od czerwca bede robil kat.C i wlasnie sie od tego odzwyczajam

 

To dobrze, że się odzwyczajasz, bo jak kolega (fiat CC :wink: ) wsiadł w pracy w półciężarówkę, objął fotel pasażera i zaczął spoglądać do tyłu, to pracownicy chyba z 10min turlali się po ziemi :mrgreen:

 

 

Wiem, że przypadek niezbyt zabawny, szczególnie w trakcie ale uśmiałem się nieźle... szczególnie jak wyobrażę sobie:

 

Olleo napisał/a:

 

- UEeEuUUeE?! UUUUuEEEe!?

 

 

 

 

 

 

 

Faktycznie przypadek nie śmieszny, ale tak samo jak przeczytałem ten twój cytat, to nie mogłem ze śmiechu...

 

:mrgreen::mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Subaru, jak ogien swiecy(...) "i coś tam o ćmach"

 

Coś w tym jest. Sam widziałem jak taki jeden, który chciał wyjechać z podporządkowanej przed tobą wyjechał na lewy pas, aby Forek nawet zwalniać nie musiał i był tak pochłonięty widokiem przelatującej lodówki, że prawie by czołówkę zaliczył :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

No chyba czas sobie zrobic glosniejszy wydech. Co o tym sadzicie?

Najpierw wykup sobie parę godzin w Ośrodku Szkolenia Kierowców, a potem głośniejszy wydech :wink: :grin:

A jak to nie pomoże, to może lepiej zacząć grać w szachy :wink: :grin:

Link to comment
Share on other sites

@huzar105

 

czujniki dobre na cos lezacego/stojacego za autem, ale nie na jadacy z blizej nieokreslona predkoscia rower i to po osi krawedzi bocznej samochodu =)

 

nieprawda, ja wyjeżdżam codziennie tyłem z bramy i już tak miałam, że naprawdę samochód się toczył, a jakaś spiesząca się do pracy paniusia tylko dlatego nie została potrącona, że w ostatniej chwili weszła w strefę czujnika i jak mi zwyło to instynktownie zahamowałam. Czujniki polacam naprawdę też na takie sytuacje.

 

Chyba, że masz zwuczaj cofać z dużą prędkością, ale z opisu wnosze, że nie.

Link to comment
Share on other sites

Piesi, rowerzysci, kobiety z wozkami, staruszki o laskach i dzieciaki z pilka. Znajomi co rusz mnie ostrzegali, ze w koncu ktoregos przejade.

 

może Ty po prostu jeździć nie umiesz :mrgreen: :?:

Link to comment
Share on other sites

@huzar105

 

czujniki dobre na cos lezacego/stojacego za autem, ale nie na jadacy z blizej nieokreslona predkoscia rower i to po osi krawedzi bocznej samochodu =)

 

nieprawda, ja wyjeżdżam codziennie tyłem z bramy i już tak miałam, że naprawdę samochód się toczył, a jakaś spiesząca się do pracy paniusia tylko dlatego nie została potrącona, że w ostatniej chwili weszła w strefę czujnika i jak mi zwyło to instynktownie zahamowałam. Czujniki polacam naprawdę też na takie sytuacje.

 

zgadzam się :cool: na tył albo czujniki albo kamera powinno być w standardzie razem z przeciwmgielnym z tyłu :roll:

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że cofanie "na lusterka" to zasługa dużych luster w Subaru. Fakt, że obejmują na tyle dużo, że człowiekowi nie chce się obracać do tyłu. No ale nauczyli mnie na kursie patrzeć do tyłu i tak robię :)

 

Ale trzeba przyznać, że często zdarza sie, że piesi lezą jak popadnie, rowerzyści również. Pasy 3 metry dalej ale on musi iść na przełaj, tam gdzie ja akurat z parkingu wyjeżdżam...

Link to comment
Share on other sites

Poza tym jakos niewygodnie jest w forku obracac - mocno trzeba sie wychylic, zeby miec w zasiegu wzroku caly tyl.

 

Przypominam, że obracamy się w prawo żeby spojrzeć do tyłu ;) nie w lewo, bo faktycznie średnio to wygodne ;) (pomijając RHD)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...