Jump to content

tankowanie na shellu


Paweł C

Recommended Posts

Myślę że na wszystkich stacjach Shell jest osobnik, który naleje nam paliwo i jeszcze na dodatek przemyje szyby. W związku z tym mam zawsze dylemat: dać mu jakieś drobne, czy nie. Kiedyś dając pieniążki usłyszałem "nie,dziękuję, to moja praca", innym razem, nie daję, mówię dziękuję,a kolesie patrzą na mnie, jakby chcieli mnie udusić :lol:

Jakie jest Wasze zdanie, płacić czy nie :?:

Link to comment
Share on other sites

Ja zawsze tankuje sam, i nie zgadzam się na mycie szyb. W ten sposób z czystym sumieniem nie musze im nic dawać.

 

i to będzie chyba najlepsze wyjście z tej sytuacji, tym bardziej, że nieraz zamiast wymyć to rozmazują...

Link to comment
Share on other sites

Myślę że na wszystkich stacjach Shell jest osobnik, który naleje nam paliwo i jeszcze na dodatek przemyje szyby.

 

Tankuję prawie zawsze na Shellu i jeszcze się nie spotkałem z takim osobnikiem.

 

Wurcuś, może Cię nie lubią :mrgreen: do mnie zawsze podchodzą...

No ale to święte miasto jest... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Ja zawsze takim daję. Zwykle 4-5PLN (zależy ile mam drobnych). No chyba, że szyby nie umyją... wtedy nici z napiwku :) Jeszcze nigdy nie usłyszałem "nie trzeba" ani nie miałem wrażenia, że są zdziwieni. Ale to północny-zachód Polski. Na południu pewnie zdziwienie gdy ktoś daje jest straszne :twisted:

 

Odnośnie kasowania za paliwo i płac dla pracowników - to się niestety na Shellu nie przekłada. Placowy zarabia mniej niż większość z nas wydaje miesięcznie na paliwo.

Link to comment
Share on other sites

dodatek przemyje szyby.

 

nie pozwalam myc szyb, myjka sie czlowiekowi zle ulozy i mi szybe porysuje aluminiowym elementem :???: , wole umyc sam :wink:

Link to comment
Share on other sites

Ja zawsze tankuje sam, i nie zgadzam się na mycie szyb. W ten sposób z czystym sumieniem nie musze im nic dawać.

Mati, ty nie jesteś przypadkiem z Krakowa :?: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Myślę że na wszystkich stacjach Shell jest osobnik, który naleje nam paliwo i jeszcze na dodatek przemyje szyby.

 

Tankuję prawie zawsze na Shellu i jeszcze się nie spotkałem z takim osobnikiem.

 

Bo Anglików nie chcą myć :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

dodatek przemyje szyby.

 

nie pozwalam myc szyb, myjka sie czlowiekowi zle ulozy i mi szybe porysuje aluminiowym elementem :???: , wole umyc sam :wink:

 

Dokładnie ! Po za tym ja lubię myć niebieskiemu szyby :) no i nikt nie umie tak umyć żeby mi pasowało :)

 

P.S. Ostatnio dałem chłopcu na światłach 2 zł i powiedziałem że to za to że nie spróbuje mi myć szyby ta gąbką z piaskiem....

Link to comment
Share on other sites

P.S. Ostatnio dałem chłopcu na światłach 2 zł i powiedziałem że to za to że nie spróbuje mi myć szyby ta gąbką z piaskiem....

Chłopiec dozbierał sobie do torby amfy :???:

Link to comment
Share on other sites

P.S. Ostatnio dałem chłopcu na światłach 2 zł i powiedziałem że to za to że nie spróbuje mi myć szyby ta gąbką z piaskiem....

Chłopiec dozbierał sobie do torby amfy :???:

 

Taaaa... to był na pewno ćpun albo gwałciciel. Bo normalni to przecież nie próbują sobie dorobić na skrzyżowaniu ;-)

 

Po stokroć wolę takich, którzy przynajmniej starają się zarobić, niż takich, którzy żebrzą. Ja tam odpalam 2zł na stacji kolesiowi jeśli mi umyje szybę.

Link to comment
Share on other sites

Ja zawsze takim daję. Zwykle 4-5PLN (zależy ile mam drobnych). No chyba, że szyby nie umyją... wtedy nici z napiwku :) Jeszcze nigdy nie usłyszałem "nie trzeba" ani nie miałem wrażenia, że są zdziwieni. Ale to północny-zachód Polski. Na południu pewnie zdziwienie gdy ktoś daje jest straszne :twisted:

..........

 

Ja daję podobnie i reakcje są OK.

Przepraszam - jeden wyjątek - staram się omijać stację na Puławskiej.

Link to comment
Share on other sites

Ludzie ! A myślicie, że na co zbierają? Na książki albo na wakacje?

Czyj syn dorabia sobie biegając po ulicy i myjąc szyby?

Skoro to jest normalne to może ktoś się przyzna...

Przyjrzyjcie sie tym biednym chłopcom.

Może jeden na stu nie ma co do garnka włożyć reszta to patologia.

A czy ktoś daje napiwki pracownikom stacji paliw to jego sprawa.

Ja sam tankuję i pompuję koła (oprócz LPG).

Link to comment
Share on other sites

Ludzie ! A myślicie, że na co zbierają? Na książki albo na wakacje?

Czyj syn dorabia sobie biegając po ulicy i myjąc szyby?

Skoro to jest normalne to może ktoś się przyzna...

Przyjrzyjcie sie tym biednym chłopcom.

Może jeden na stu nie ma co do garnka włożyć reszta to patologia.

A czy ktoś daje napiwki pracownikom stacji paliw to jego sprawa.

Ja sam tankuję i pompuję koła (oprócz LPG).

 

Myślę, że zbytnio wyolbrzymiasz. Nie każdy kto dorabia na skrzyżowaniu albo odprowadzając wózek w hipermarkecie jest ćpunem czy pijakiem.

Mam wielu kumpli, którzy dorabiają wszelakimi możliwymi sposobami, nawet tymi najprostszymi. Głównie po to, żeby móc od czasu do czasu napić się z kumplami piwka albo nalać coś do baku. Nie każdy rodzi sie w bogatej rodzinie.

Link to comment
Share on other sites

III Wojna Pasztetowa się szykuje... Oczywiście, że chłopcy z dobrych domów nie dorabiają na ulicy, bo tata daje na wszystko. Czasem taka fizyczna praca by się przydała jednemu z drugim. Obawiam się, że na woreczek amfy płaci wielu z tu obecnych nawet o tym nie wiedząc...

Link to comment
Share on other sites

IObawiam się, że na woreczek amfy płaci wielu z tu obecnych nawet o tym nie wiedząc...

 

Ha trafil Pan :) np kupujac kawiorowego bov'a, albo jakas tube hamulcowa lub cokolwiek innego, nie wiemy czy nie sponsorujemy jakiegos "rozrywkowego| goscia :mrgreen:

Wszelkie podobienstwa i zbieznosc przykladow jest zupelnie przypadkowa i nie zamierzona :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Nie wyolbrzymiam.

Myślę realnie.

A niestety takie mamy realia.

 

Nie powiedziałem też, że wszyscy :shock:

 

Hogi wielu moich kolegow, takze i ja dorabialismy na wakacjach (jedni bo nie mieli, inni bo glupio im bylo prosic rodzicow ciagle o kase na przesranie ich na jednej imprezie lub popijawie). Dorabialismy tylko po to, aby pojechac na tydzien i przehulac/przpiec cala miesieczna pensje. Jedni dorabiali na budowie, stacji myjac szyby itp. Wg mnie nie ma kompletnie w tym nic zlego, a nawet lepiej jak ktos mimo, ze nie ma potrzeby dorabiac zakosztuje fizycznej pracy.

 

Nawet kiedys za komuny ponoc byly akcje aby studenci odrabiali jakies roboty (czytaj prace fizyczne), co by studentom w dupach sie nie poprzewracalo i zakosztowali ciezkiej pracy.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...