Jump to content

Aficionado room


Szürkebarát

Recommended Posts

Godzinę temu, jkarp napisał:
13 godzin temu, evi napisał:
Pudełko do przechowywania cygar emoji6.png

 

Czy raczej szafka, gablota, a nawet pomieszczenie specjalnie nawilżane żeby nie wyschły.

Taki mocny żeby mieć pomieszczenie do przechowywania cygar to ja nie jestem. I żeby jeszcze było wypełnione cygarami :biglol: . Dlatego mój humidor to skrzyneczka, z higrometrem i nawilżaczem powietrza, w której mieści się maksymalnie ze trzy tuziny cygar. W słusznym formacie churchil.

Link to comment
Share on other sites

Taki mocny żeby mieć pomieszczenie do przechowywania cygar to ja nie jestem. I żeby jeszcze było wypełnione cygarami :biglol: . Dlatego mój humidor to skrzyneczka, z higrometrem i nawilżaczem powietrza, w której mieści się maksymalnie ze trzy tuziny cygar. W słusznym formacie churchil.

E, Churchill trochę szczęke za bardzo rozwiera :)
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, jkarp napisał:


E, Churchill trochę szczęke za bardzo rozwiera :)

Robusto ma większy kaliber, churchil jest tylko dłuższy. Właśnie jestem w trakcie spalania Monte Christo, robusto i już jestem trochę upalony :krecka_dostal: . Czekam aż mi się trafi H.Upman thirty, opisany w jednym z kryminałów Raymonda Chandlera jako "cygaro za duże dla jednego mężczyzny". Może czas na wątek o cygarach?

Link to comment
Share on other sites

Od kilku lat bawię się paleniem cygar. K woli objaśnienia - z nałogiem papierosowym rozstałem się (nie bez wysiłku) wiele la temu a palenie cygar uważam za powrót do korzeni. Czyli uważam palenie tytoniu dla palenia tytoniu. Każde swoje cygaro spalam okazjonalnie, ceremonialnie a czasami nawet w celu okadzenia czy wykadzenia czegoś.

 

Mój staż wskazuje, że jestem poczatkujący więc chętnie poczytam aficionado bardziej zaawansowanych.

Edited by Szürkebarát
Link to comment
Share on other sites

55 minut temu, jkarp napisał:


E, Churchill trochę szczęke za bardzo rozwiera :)

 

37 minut temu, Szürkebarát napisał:

Robusto ma większy kaliber, churchil jest tylko dłuższy.

 

:biglol: Fajnie sobie rozmawiacie... o tym co do ust wkladacie...

 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Szürkebarát napisał:

A tobie to co, tylko z jednym się wszystko kojarzy?! :wacko:

Nie, nie wszystko - grzyby w innym watku kojarzyly mi sie z czym innym - nie tylko mi.

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Szürkebarát napisał:

A tobie to co, tylko z jednym się wszystko kojarzy?! :wacko:

Ja wymiękłem po poniższym zdaniu i teraz jakby bliżej ścian się poruszam ;)

2 godziny temu, Szürkebarát napisał:

cygaro za duże dla jednego mężczyzny

:mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Cygaro niektórym śmierdzi -ale tym mówię, że tylko od niewłaściwej strony.

Ja popalam Romeo i Julie w różnych rozmiarach, cohibe jak poszaleje, ale kiedyś można było łatwiej dostać puritos i cohiba club - lubiłem tak 'na ząb' przy kawie. Szukam teraz Vegafiny (dominikanskie) delikatne, jasne, smaczne. Niestety z cygarami muszę nie tak często, bo gardło potem się buntuje.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja to jestem zasadniczo niepalący - mam tylko czasowe małe ciągi w coś smacznego. Kiedyś skręciłem w bibułce coś a la purito, bo ciągle mi się wydawało, że za mało zbity tytoń, miałem bibułki Smoking większego rozmiaru. Nawet nawet.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, jkarp napisał:

Ja to jestem zasadniczo niepalący - mam tylko czasowe małe ciągi w coś smacznego. Kiedyś skręciłem w bibułce coś a la purito, bo ciągle mi się wydawało, że za mało zbity tytoń, miałem bibułki Smoking większego rozmiaru. Nawet nawet.

Zasadniczo ja też jestem niepalący :) . Cygaro spalam okazjonalnie, ceremonialnie albo w celu okadzenia czy wykadzenia czyli też rytualnie. Przy tej okazji trochę się posnobuję bo staram się palić cygara (czasem cygaretki) kubańskie i ręcznie robione, tak się składa że czasem ktoś mi przywiezie z Kuby. Dzięki temu wiem ile w Polsce wynosi akcyza i VAT na cygara :biglol: . 

 

Nie pogardzę cygarem np. z Dominikany, w szczególności gdy jest sprzedawane po taniości jako "cygaro miesiąca". Ostatnio było to Indian Motocycle robusto toro.

Link to comment
Share on other sites

Czasem gdy mnie najdzie nastrój twórczy i zechcę dymka, a nie ma pod ręką nic lepszego kupuję luckies - te czerwone w szarym pudełku - tytoń bez dodatków, jak obiecują. W sklepie mówię - te zdrowe proszę. W sali dla palących nawet przeciętni palacze patrzą z zaciekawieniem, kiedy ja te papierosy odpalam jeden od drugiego, tak kiedyś nawet 10 wypaliłem... oczywiście w taki sposób jak cygara, tu jest tajemnica.

 

A i popularne Guantanamery koło południa do kawy pykalem, nie jest to co prawda marzenie ale jeśli są świeże, to dają się przyjemnie palić.

W Krakowie jest sklep z pokojem do palenia La casa del Habano, wybór cygar jest szeroki. Ten sam sklep jest też w Warszawie, naprzeciwko gpw i ferrari default_wink.png

 

Nie próbowałem jeszcze Davidoff -warte to? Ponad smak preferuję czystość tytoniu, więc mieszanki raczej odpadają.

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, jkarp napisał:

kiedyś nawet 10 wypaliłem... oczywiście w taki sposób jak cygara, tu jest tajemnica.

 

A i popularne Guantanamery koło południa do kawy pykalem, nie jest to co prawda marzenie ale jeśli są świeże, to dają się przyjemnie palić.

 

Nie próbowałem jeszcze Davidoff -warte to? Ponad smak preferuję czystość tytoniu, więc mieszanki raczej odpadają.

Przy paleniu cygara bardziej mnie interesuje celebra niż otaczanie się dymem więc luckies raczej nie dla mnie. Choć to prawda, cygara i inne dobre tytonie spala się nie tylko dla siebie.

 

Guantanamera, potwierdzam, są poprawne i gdy mi się napatoczą (np. w sklepiku w Cieszynie) to kupuję.

 

Jako że mój humidor, pokazuje dno uzupełnię go cygarami Davidoff. Może kupię np. Davidoff Escurio Petit Robusto?

Link to comment
Share on other sites

Davidoff kusi tym, że ma z Dominikany tytoń, cena nie jest już taka kusząca. Może znajdę. Tylko że w 2 popularnych sklepikach w Krakowie z niby szerokim wyborem lepiej nic ambitniejszego niż tytoń do fajki nie kupować, bo przeważnie suchelce się trafiaja, nawet w tubie.

A celebracja to swoją drogą. Ale w domu jakos mniej chętnie palę.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, jkarp napisał:

Ale w domu jakos mniej chętnie palę.

Dom to dom. Do celebrowania potrzebne jest towarzystwo innych aficionado, dobre miejsce i coś do przepłukania gardła.

 

Potwierdzam, cena wyrobów Davidoff,a nie zachęca ale jak się snobować to się snobować :biglol: .

Link to comment
Share on other sites

Ja wciąż nie nauczyłem się palic tytoniu (jakoś mi nie wchodzi), ale humorystycznie pozwolę sobie przytoczyć historie z markowymi cygarami. Będąc na praktyce wylądowaliśmy w Kilonii, i jak to studenci korzystaliśmy z uroków miasta. Chłopaki przynieśli na pokład różności, w tym cygara. Był to taki specjał ze zdecydowali się częstować na trapie wszystkich powracających z miasta. Poczęstunek wywoływał  bardzo ciekawe reakcje na poczęstowanych, najciekawsze były widoczne gołym okiem zmiany koloru twarzy-najróżniejsze :D. Sam zostałem poczęstowany, po czym odcierpiawszy swoje zacieszałem mordkę obserwując kolejnych delikwentów :biglol:. Gwoli wyjaśnienia-cygara kosztowały jedną markę, stąd nazwa-ni huhu nie pamiętam co to było. Ale zapewniam ze radocha z obserwacji kolejnych żądnych nowych wrażeń osobników była wielka :biglol:. Takietam inne spojrzenie na nałóg który mnie nie trafił...

Link to comment
Share on other sites

Ooooo witam kolegów "po fachu" :D Sam jestem początkujący, bo ledwo 2 lata kolekcjonuje moje skarby. Cygara też palę bardzo okazjonalnie, raczej jako rytuał, lub chęć uczczenia czegoś, niż "bo tak". Jutro po robocie wrzucę zdjęcie swojego pomidora, jak to moja żona mówi :D

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Panbenonium napisał:

Ooooo witam kolegów "po fachu" :D Sam jestem początkujący, bo ledwo 2 lata kolekcjonuje moje skarby. Cygara też palę bardzo okazjonalnie, raczej jako rytuał, lub chęć uczczenia czegoś, niż "bo tak". Jutro po robocie wrzucę zdjęcie swojego pomidora, jak to moja żona mówi :D

Witam. Aficionado room zapełnia się? :)

Link to comment
Share on other sites

Haha, ja poznałem w życiu tylko jednego aficionado. To był amerykański amerykanin, któremu sprezentowałem 3 swoje skarby, on mi dał Cohibe z bodajże Dominikany, Dark Shark i Partagasa. Miły gość, ale mówił, że cygara pali tylko dla dymu (stąd najczęściej palił Dark Shark)  Mi ogólnie jest żal palić moje skarby, cygara kupuję bardziej, żeby na nie patrzeć i od czasu do czasu otworzyć pomidorka i powąchać tego zapachu, który mi się kojarzy z moim Tatą.

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...