Jump to content

ZAPROSZENIE NA RAJD: Zamość - Józefów - Gorajec (24 października)


Recommended Posts

  • Replies 546
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Podziękowania dla @niezrównowaŻona i @Panzerpferd za poprowadzenie kolejnego Świniopasania. Było zacnie Tak trzymać! Podziękowania również dla współtowarzyszek i współtowarzyszy tej jak

Się działło 

Kilka zdjęć od Smoczycy

Posted Images

W dniu 26.08.2020 o 13:54, KPR napisał:

W Gorajcu gdzieś przy biogazowni śpimy?;)

 

 

Dołączam foto z biogazowni, stał tam Leśnik, musiałem tablice zamarkować, co by właściciel ewentualnych uwag nie miał, a pokazuję gdyż na ROZTOCZU jest pełno naszych, może jest na Forum - jak coś POZDRAWIAM :D

 

20200822_181530a.thumb.jpg.d7875a3a6e0599b0f193ed0c8d4fc893.jpg

 

W dniu 26.08.2020 o 13:58, Panzerpferd napisał:

Z biogazowni skręć w asfalt w lewo, dojedź do centrum Gorajca i na krzyżówce daj w prawo. Za 300 metrów po prawej będziesz miał jedną z najpiękniejszych i najstarszych cerkwi w Polsce a na przeciw Chutor Gorajec. Śmiało możesz tam wejść, pozwiedzać, pogadać, to zajefajni ludzie :)

@Panzerpferd nie było czasy by tam zawitać, zresztą sporo ludzi się w okolicy kręciło, główny zabytek Gorajca:D Obiecałem dzieciakom popluskać się w Rudzie Różanieckiej, więc czas naglił :) Odbiję sobie w październiku :mrgreen:

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@Rozrabiara to i ja się pochwalę nawiedzoną okolicą:D

Znów ROZTOCZE, znów Ruda Różaniecka, znów Dębowy Dwór:D

 

UROCZE MIEJSCE na wypoczynek :D

20200829_191339a.thumb.jpg.b38984369dcfee7d290ea59759bab8f7.jpg

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

strasznie szybko lista się zapełniła a i rezerwowa też rośnie... to może i ja się dopiszę to będziemy mieli pierwszeństwo na przyszłą edycję:P

 

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
45 minut temu, badul napisał:

strasznie szybko lista się zapełniła a i rezerwowa też rośnie... to może i ja się dopiszę to będziemy mieli pierwszeństwo na przyszłą edycję:P

 

lista na taki wyjazd zapełnia się szybciej jak rejestracja na Plejady :D 

  • Like 1
  • Haha 3
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Napiszę na oficjalnym, bo to żadna tajemnica.

Pancerwagen is kaputt! :blink:

 

 

Jadę dziś do pracy. Doganiam wolno jadącego człeka, więc rura i wyprzedzam. 

W połowie wyprzedzania, na biegu drugim, tak ok. 5000 rpm., automat niespodziewanie zmienił na chwilę na pierwszy bieg, szarpnęło, później znów "dwójka" i po sekundzie "trójka".

Ok, dobra, myślę, pogubił się foresław.

 

Doganiam kolejnego człeka i dokładnie ten sam scenariusz.

Nieco speniany dojeżdżam do świateł, staję jako pierwszy i przerzucam na sport-shift. Zielone, rura - i znów szarpnięcie, takie udławienie się silnika.

Ok, dobra, myślę, nie jest dobrze.

 

Na spokojnie jadąc ujechałem jeszcze z kilometr jak gdyby nigdy nic, a później zaczęły się schody.

Auto wyraźnie chciało zgasnąć, ale przerzucanie między D, sport-shift i zmiana na nim biegów jakoś go trzymała na trasie, ale po około kilometrze zdechło już na amen.

Próbuję go zapalić odpala dziwnie, nierówno, jakby na jednym, dwóch cylindrach, pomięli chwilę, coraz słabiej i gaśnie... 
Odczekałem trzy godziny aż silnik wystygnie i jeszcze gorzej. Rozrusznik kręci, przez chwile słychać wybuch w jakimś cylindrze i nic.

 

Odholowałem więc łobuza do Jarcaru i czekam na wyrok :ph34r:

  • Confused 1
  • Sad 5
Link to post
Share on other sites

Gdybym sią pojawił u Jarcara i mówił że coś w Szuwarze trzeba poprawić. to znów bym usłyszał że mam "szlaban" a "pomarańczowa maska jest" a "anglik" zaraz przyjedzie. 

 

Nie ma świniopasa bez Panzera i Niezrównoważonej 

 

Ja ich zabiorę a ktoś z Was ich odstawi bo my z Renata wieczorem w sobotę musimy być w Wawie. Kumpel z LO "Galczyńskiego" z Otwocka ma okrągłe urodziny żony i nie możemy nie być.  A ja z nim prawie świat dookoła objechaliśmy dwa lata temu  i wypada nam być. 

 

Jak bedę miał Panzera na pokładzie to możemy nawet prowadzić kolumnę w sobote. Niech Szuwar ma swoje 5 minut.

 W Jurze nie było tak źle chyba?

 

Jutro zagadam z Panzerem na tel.

G

  • Like 1
  • Upvote 3
Link to post
Share on other sites
Napiszę na oficjalnym, bo to żadna tajemnica.
Pancerwagen is kaputt! :blink:
 
 

Jadę dziś do pracy. Doganiam wolno jadącego człeka, więc rura i wyprzedzam. 

W połowie wyprzedzania, na biegu drugim, tak ok. 5000 rpm., automat niespodziewanie zmienił na chwilę na pierwszy bieg, szarpnęło, później znów "dwójka" i po sekundzie "trójka".

Ok, dobra, myślę, pogubił się foresław.

 

Doganiam kolejnego człeka i dokładnie ten sam scenariusz.

Nieco speniany dojeżdżam do świateł, staję jako pierwszy i przerzucam na sport-shift. Zielone, rura - i znów szarpnięcie, takie udławienie się silnika.

Ok, dobra, myślę, nie jest dobrze.

 

Na spokojnie jadąc ujechałem jeszcze z kilometr jak gdyby nigdy nic, a później zaczęły się schody.

Auto wyraźnie chciało zgasnąć, ale przerzucanie między D, sport-shift i zmiana na nim biegów jakoś go trzymała na trasie, ale po około kilometrze zdechło już na amen.

Próbuję go zapalić odpala dziwnie, nierówno, jakby na jednym, dwóch cylindrach, pomięli chwilę, coraz słabiej i gaśnie... 
Odczekałem trzy godziny aż silnik wystygnie i jeszcze gorzej. Rozrusznik kręci, przez chwile słychać wybuch w jakimś cylindrze i nic.

 

Odholowałem więc łobuza do Jarcaru i czekam na wyrok 


Nie, nie!! To mi sie śni....


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Panzerpferd napisał:

Napiszę na oficjalnym, bo to żadna tajemnica.

Pancerwagen is kaputt! :blink:

 

 

Jadę dziś do pracy. Doganiam wolno jadącego człeka, więc rura i wyprzedzam. 

W połowie wyprzedzania, na biegu drugim, tak ok. 5000 rpm., automat niespodziewanie zmienił na chwilę na pierwszy bieg, szarpnęło, później znów "dwójka" i po sekundzie "trójka".

Ok, dobra, myślę, pogubił się foresław.

 

Doganiam kolejnego człeka i dokładnie ten sam scenariusz.

Nieco speniany dojeżdżam do świateł, staję jako pierwszy i przerzucam na sport-shift. Zielone, rura - i znów szarpnięcie, takie udławienie się silnika.

Ok, dobra, myślę, nie jest dobrze.

 

Na spokojnie jadąc ujechałem jeszcze z kilometr jak gdyby nigdy nic, a później zaczęły się schody.

Auto wyraźnie chciało zgasnąć, ale przerzucanie między D, sport-shift i zmiana na nim biegów jakoś go trzymała na trasie, ale po około kilometrze zdechło już na amen.

Próbuję go zapalić odpala dziwnie, nierówno, jakby na jednym, dwóch cylindrach, pomięli chwilę, coraz słabiej i gaśnie... 
Odczekałem trzy godziny aż silnik wystygnie i jeszcze gorzej. Rozrusznik kręci, przez chwile słychać wybuch w jakimś cylindrze i nic.

 

Odholowałem więc łobuza do Jarcaru i czekam na wyrok :ph34r:

 

Mój zmartwychwstał to co dopiero Twój, trzymamy z Czarną Świnią kciuki za pomarańczkę, wracaj zdrowa!

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Panzerpferd napisał:

Napiszę na oficjalnym, bo to żadna tajemnica.

Pancerwagen is kaputt! :blink:

 

 

Jadę dziś do pracy. Doganiam wolno jadącego człeka, więc rura i wyprzedzam. 

W połowie wyprzedzania, na biegu drugim, tak ok. 5000 rpm., automat niespodziewanie zmienił na chwilę na pierwszy bieg, szarpnęło, później znów "dwójka" i po sekundzie "trójka".

Ok, dobra, myślę, pogubił się foresław.

 

Doganiam kolejnego człeka i dokładnie ten sam scenariusz.

Nieco speniany dojeżdżam do świateł, staję jako pierwszy i przerzucam na sport-shift. Zielone, rura - i znów szarpnięcie, takie udławienie się silnika.

Ok, dobra, myślę, nie jest dobrze.

 

Na spokojnie jadąc ujechałem jeszcze z kilometr jak gdyby nigdy nic, a później zaczęły się schody.

Auto wyraźnie chciało zgasnąć, ale przerzucanie między D, sport-shift i zmiana na nim biegów jakoś go trzymała na trasie, ale po około kilometrze zdechło już na amen.

Próbuję go zapalić odpala dziwnie, nierówno, jakby na jednym, dwóch cylindrach, pomięli chwilę, coraz słabiej i gaśnie... 
Odczekałem trzy godziny aż silnik wystygnie i jeszcze gorzej. Rozrusznik kręci, przez chwile słychać wybuch w jakimś cylindrze i nic.

 

Odholowałem więc łobuza do Jarcaru i czekam na wyrok :ph34r:

 

Link to post
Share on other sites

czyli co, hm.. ślemy pismo do Ojca Dyrektora o wypożyczenia dla Parcerwagen e-Boxera na test Gorajec!  z podpisem nas wszystkich i zaproszeniem do udziału redaktora Plejad aby opisał wszystko co trza i należy,  łącznie z nocną nalewką i niedzielnym "odpuść nam ojcze" w pobliskiej cerkwio kaplicy

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

Straszliwa ballada
"O Rajdowcu co bez paliwa jeździł" 

 

Chciał wyprzedzać, lecz nie zalał,

Silnik dławił się i słaniał

On chciał jechać, lecz nie zalał

Dziwił się i głowę łamał

 

Odholował, się załamał

Bał się że nie będzie banał

Że mu konto pójdzie w kanał

A mechanik się ze śmiechu słaniał :biglol:

  • Like 6
  • Haha 3
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Zaciął mi się pływak, wiedziałem że mam mało paliwa i czekałem na zapalenie rezerwy. Licznik wskazywał 340 km od ostatniego "do pełna", więc luz. A tu nagle takie chocki, klocki :thumbup:

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Panzerpferd napisał:

Straszliwa ballada
"O Rajdowcu co bez paliwa jeździł" 

 

Chciał wyprzedzać, lecz nie zalał,

Silnik dławił się i słaniał

On chciał jechać, lecz nie zalał

Dziwił się i głowę łamał

 

Odholował, się załamał

Bał się że nie będzie banał

Że mu konto pójdzie w kanał

A mechanik się ze śmiechu słaniał :biglol:

Niektórzy nie zapinają reduktora, a inni nie tankują :respect:

  • Like 2
  • Haha 5
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...