Jump to content
cummulus

Uszczelniacz wału korbowego 2.5l 165KM 2005 automat

Recommended Posts

Pytanie.

Wymieniam silnik (poprzedni popękał po przegrzaniu) na egzemplarz z Anglika, mechanik stwierdził że leje z uszczelniacza wału korbowego na łączeniu ze skrzynią biegów i robota stoi. Ponoć nie idzie kupić właściwego: niby są ale wszystkie z gwintem lewym, a ma być dwukierunkowy (rzeczywiście nic takiego nie znalazłem). Podobno ten z lewym gwintem po 1000km się rozszczelni - dlaczego? Nie wiem. W sklepach internetowych znalazłem OEM ale z lewym gwintem, jest to możliwe że OEM Subaru, niby pasujące do tego modelu jest jakimś sposobem niewłaściwy? Jeśli tak to ma ktoś dojście do właściwego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z twojej wypowiedzi wynika że w Anglii silniki się kręcą raz w lewo raz w prawo - albo zmień mechanika albo sprzedaj samochód zanim ktoś cię naciągnie na wymianę towotu w lewarku. Każdy jeden silnik złożony na częściach OEM nie będzie ani się pocił ani lał olejem pod warunkiem prawidłowego montażu tych części (uszczelniaczy) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli uszczelniacz ma typową budowę to posiada oznaczenia grubość wielkość zew wew. po tych oznaczeniach można dobrać uszczelniacz. Jeśli występuje uszczelniacz om to taki najlepiej kupić.

 

Od strony rozrządu instalowałem w subaru uszczelniacze dwukierunkowe (a przynajmniej tak mi się wydaje) choć nic nie stoi na przeszkodzie by siedział tam uszczelniacz prawy. od strony skrzyni natomiast potrzebny jest uszczelniacz lewy i tyle.

Uszczelniacze 2 kierunkowe potrzebne są do przekładni kątowych,półosi czyli elementach które kręcą się w obie strony.

Silnik kręci się w jedną stronę a samochód aby jechać do tyłu potrzebuje odwrócenia przełożenia w skrzyni biegów.

Jesteś pewny że nie chodziło o uszczelniacze skrzyni przy półosiach?

Osadzenie samego uszczelniacza też bywa kontrowersyjne. są osoby które czyszczą wyłącznie miejsce osadzenia jak i tacy którzy osadzają newralgiczne uszczelnienia na wspomagaczach.

Uszczelniacz sam może szybko się uszkodzić gdy powierzchnia wału w miejscu uszczelnienia będzie mieć zadry,uszczelniacz będzie nie prawidłowo osadzony, nie prawidłowo dobrany, odpowietrzenie skrzyni korbowo-tłokowej przestanie działać i w układzie zacznie panować wysokie ciśnienie. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.06.2020 o 21:35, cummulus napisał:

Pytanie.

Wymieniam silnik (poprzedni popękał po przegrzaniu) na egzemplarz z Anglika, mechanik stwierdził że leje z uszczelniacza wału korbowego na łączeniu ze skrzynią biegów i robota stoi. Ponoć nie idzie kupić właściwego: niby są ale wszystkie z gwintem lewym, a ma być dwukierunkowy (rzeczywiście nic takiego nie znalazłem). Podobno ten z lewym gwintem po 1000km się rozszczelni - dlaczego? Nie wiem. W sklepach internetowych znalazłem OEM ale z lewym gwintem, jest to możliwe że OEM Subaru, niby pasujące do tego modelu jest jakimś sposobem niewłaściwy? Jeśli tak to ma ktoś dojście do właściwego?

OEM musi działać, nie ma innej opcji. I nie jest on dwukierunkowy tylko lewy, taki ma być bo silnik w drugą stronę się nie kręci. Nie oszczędzaj na zamiennikach bo bywają z nimi problemy. Do tego ważne jest żeby był dobrze osadzony, jak jest wciśnięty za głęboko będzie ciekł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.06.2020 o 21:35, cummulus napisał:

Pytanie.

Wymieniam silnik (poprzedni popękał po przegrzaniu) na egzemplarz z Anglika, mechanik stwierdził że leje z uszczelniacza wału korbowego na łączeniu ze skrzynią biegów i robota stoi. Ponoć nie idzie kupić właściwego: niby są ale wszystkie z gwintem lewym, a ma być dwukierunkowy (rzeczywiście nic takiego nie znalazłem). Podobno ten z lewym gwintem po 1000km się rozszczelni - dlaczego? Nie wiem. W sklepach internetowych znalazłem OEM ale z lewym gwintem, jest to możliwe że OEM Subaru, niby pasujące do tego modelu jest jakimś sposobem niewłaściwy? Jeśli tak to ma ktoś dojście do właściwego?

 

dawno się tak nie uśmiałem hehehe, zakładasz OEM i będzie śmigać. Chyba we wszystkich boxerach jest taki sam uszczelniacz, łącznie z dieslem. Zalecam także oderwać dekielek  od separatora par oleju i ponownie go przykleić, często pojawiają się z niego wycieki i są błędnie diagnozowane, podejrzenie pada na uszczelniacz wału, a to często niewłaściwa diagnoza. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ASO za uszczelniacz wału od strony skrzyni płaciłem w zeszłym roku chyba 15 PLN. Zamiennik z Corteco był za 12. Od wymiany zrobione parę tys i nic nie cieknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie mam mały problem, przy robieniu UPG wymieniliśmy tylny uszczelniacz wału (victor reinz), po przejechaniu 2500km okazuje się że podcieka i silnik znaczy teren. Dziś zabierając się za wymianę wału, poduszek silnika i prawej piasty, wyszarpaliśmy skrzynię, żeby zweryfikować czy to ten nieszczęsny uszczelniacz, niestety okazuje się że to spod niego lekko podcieka. Teraz mam pytanie do Was, czy uszczelniacz powinien być wbity na równo z obudową, tak jak na zdjęciu, czy powinien być około 1mm wewnątrz? Jakie macie doświadczenia z wymianą tego uszczelniacza?

117322440_748467985939342_3876054016353958026_n.thumb.jpg.e8e812ce59794f975ba20372796e8b9f.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żadnych zamienników i ma być na równo z rantem. Inaczej szybko znów zacznie cieknąć.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, skwaro napisał:

Żadnych zamienników i ma być na równo z rantem.

 

OK, teraz zamówię OEM, ale miałeś taką sytuację że wymieniłeś na zamiennik, ciekło, wymieniłeś ponownie na OEM i nie ciekło?

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, skwaro napisał:

Żadnych zamienników i ma być na równo z rantem. Inaczej szybko znów zacznie cieknąć.

Mam uszczelniacze OEM, założone prawidłowo, kilka ładnych tysięcy nakręcone, po remoncie silnika i nic, tylko  "zawsze czysto , zawsze sucho,zawsze pewnie... always" ;P

Ps. Ostatnio, Któryś z forumowiczów robił silnik na uszczelniaczach-zamiennikach z USA. Ciekawe ,czy sucho i " trzymają"? zagadka...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Qubu666-Baja napisał:

Ostatnio, Któryś z forumowiczów robił silnik na uszczelniaczach-zamiennikach z USA. Ciekawe ,czy sucho i " trzymają"? zagadka...

 

całkiem możliwe, że o mnie mowa, w zestawie góry, który kupiłem w USA nie było tego uszczelniacza, jak i przedniego, pod kołem pasowym, te kupiłem zamienniki w PL. Przedni jak na razie jest OK, a tylni niestety ale cieknie. Na tą chwilę od momentu złożenia głowic na tym zestawie z USA zrobiłem 2500km i jest OK

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
OK, teraz zamówię OEM, ale miałeś taką sytuację że wymieniłeś na zamiennik, ciekło, wymieniłeś ponownie na OEM i nie ciekło?
Tak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymieniałem też na OEM i też równo z obudową, mechanik mi mówił że żadnych zamienników jeśli chodzi o uszczelniacze. Widziałem na jakiś filmach że amerykance drutuja, nabijają drugi na ten.

Różnica w cenie Corteco a OEM było jakieś parę PLN.

 

A jak już masz skrzynię zdjęta, wymień sobie też oring na lewo od wału pod tą pokrywką na dwie śrubki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, ewemarkam napisał:

A jak już masz skrzynię zdjęta, wymień sobie też oring na lewo od wału pod tą pokrywką na dwie śrubki.

 

nie dotykam nic więcej co nie podcieka, ten tylni uszczelniacz był suchy i mieliśmy go nie ruszać, ale myślę sobie że może się rozcieknąć, bo wiadomo że wał się kręci. Zamówiłem  już OEM uszczelniacz, tylko nie wiem czym tak bardzo może się różnić zamiennik Victor Reinz od OEM, że nie zdaję on egzaminu w Subaru?

Share this post


Link to post
Share on other sites

a czop wału wyglądał idealnie? niewiem jak jest z uszczelniaczem z tyłu wału w subaru. spotkałem się z uszczelnieniami które fabrycznie nie były osadzone równo z linią do korpusu, były przesunięte głębiej ok 1mm. jak zakładałeś uszczelniacz mi zdarzyło już się na dużym uszczelniaczu jego podwinięcie i potem wyciek...

Staram się teraz osadzać uszczelniacz na czop wspomagając się butelką PET to daje gwarancje że uszczelniacz się nie podwinie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, SubaruLPG napisał:

jak zakładałeś uszczelniacz mi zdarzyło już się na dużym uszczelniaczu jego podwinięcie i potem wyciek...

 

wyciągnęliśmy już ten uszczelniacz dla weryfikacji czy się właśnie nie podwinął i było wszystko OK. Czop wału po którym ślizga się uszczelniacz, ma ledwo wyczuwalne nierówności. Teraz właśnie się zastanawiamy, czy wbijając nowy OEM, nie wbić go głębiej 1mm.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, lutek34 napisał:

 

całkiem możliwe, że o mnie mowa (...)  Na tą chwilę od momentu złożenia głowic na tym zestawie z USA zrobiłem 2500km i jest OK

Tak. Pomyślałem o Tobie. Dzięki za konkretną informację. Czyli silnik po remoncie "chodzi jak trzeba"- rozumiem. Ten uszczelniacz wymienisz i spokój będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, lutek34 napisał:

 

nie dotykam nic więcej co nie podcieka, ten tylni uszczelniacz był suchy i mieliśmy go nie ruszać, ale myślę sobie że może się rozcieknąć, bo wiadomo że wał się kręci. Zamówiłem  już OEM uszczelniacz, tylko nie wiem czym tak bardzo może się różnić zamiennik Victor Reinz od OEM, że nie zdaję on egzaminu w Subaru?

Miałem wyciek z tej klapki separatora, wiec wymieniem ją na nową. Jakiś rok później robiłem UPG i wymieniłem wszystkie możliwe uszczelniacze, zauważyłem że podcieka z tej klapki (ona chyba zasłania otwór do demontażu sworzni tłokowych), a wcześniej było tam sucho. Dlatego Ci o tym pisze. Jak wyjmowałem stary oring to pekał jakby był plastikowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Qubu666-Baja napisał:

Tak. Pomyślałem o Tobie. Dzięki za konkretną informację. Czyli silnik po remoncie "chodzi jak trzeba"- rozumiem. Ten uszczelniacz wymienisz i spokój będzie.

 

Tak silnik po złożeniu naprawdę fajnie pracuje, ale denerwujące były te stuki i drżenia, mam nadzieję że jak poskładamy wszystko do kupy z nową piastą, z innym wałem, podporą tylnego dyfra i poduchami od dieasla, jazda tym samochodem stanie się normalnością. Muszę powiedzieć że ten samochód przeszedł przez wiele rąk druciarzy i pomalutku muszę to wszystko teraz oddrutować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@lutek34 a takie pytanie, bo do UPG wyjmowałeś silnik a teraz skrzynie. Co w/g Ciebie jest prościej wyjąć? Może trochę za wcześnie na to pytanie, bo skrzyni jeszcze nie wkładałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, ewemarkam napisał:

@lutek34 a takie pytanie, bo do UPG wyjmowałeś silnik a teraz skrzynie. Co w/g Ciebie jest prościej wyjąć? Może trochę za wcześnie na to pytanie, bo skrzyni jeszcze nie wkładałeś.

 

jeśli chodzi o samo wyjęcie, to zdecydowanie łatwiej jest wyjąć a raczej zrzucić skrzynię, znacznie mniej osprzętu do odkręcenia, odpięcia. Z silnikiem, żeby zawisnął na łańcuchu zeszło nam 6h a ze skrzynią, gdzie w miedzy czasie zdemontowałem lewą piastę zeszło nam 2h. Z wkładaniem silnika było trochę gimnastyki, bo było montowane nowe sprzęgło i jak zawsze tarcza nie chciała wskoczyć na wieloklin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
 

jeśli chodzi o samo wyjęcie, to zdecydowanie łatwiej jest wyjąć a raczej zrzucić skrzynię, znacznie mniej osprzętu do odkręcenia, odpięcia. Z silnikiem, żeby zawisnął na łańcuchu zeszło nam 6h a ze skrzynią, gdzie w miedzy czasie zdemontowałem lewą piastę zeszło nam 2h. Z wkładaniem silnika było trochę gimnastyki, bo było montowane nowe sprzęgło i jak zawsze tarcza nie chciała wskoczyć na wieloklin.

Brak doświadczenia, silnik się wyjmuje w 1,5h, ja osobiście wolę wyjąć silnik bo przy okazji można kilka innych rzeczy ogarnąć. default_smile.png

 

A uszczelniacza nie wbijaj głębiej bo będzie ciekł, te nierówności na wale to norma. Wyczyść wał benzyną ekstrakcyjną, a uszczelniacz przed montażem posmaruj delikatnie olejem. OEM wchodzi wtedy jak masełko, nie trzeba nic kombinować. No i jest po prostu lepiej wykonany niż zamienniki i lepiej przylega do wału. W tym cała tajemnica.

 

A do składania sprzęgła się używa pilota i wtedy nie ma problemu ze spięciem go ze skrzynią.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skwaro, ja tą wszystko wiem, robimy to ze znajomkiem hobbistycznie, niektórych narzędzi nie mamy i musimy improwizować ;-)

Wysłane z mojego Mi A1 przy użyciu Tapatalka

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie tak pytam bo wyjmowałem to i to. I teraz to szczerze wolę silnik wyjąć bo tak jak@skwaro pisze 1.5h no dwie z przerwą na kawę we dwie osoby. A musiałem zdemontować wiązkę elektryczna z silnika. ECU mam na silniku i obecność instalacji gazowej mnie do tego zmusiła.

 

A skrzynie wrzucaliśmy we 3 bo automat jest niesamowicie ciężki. Silniik łatwiej wsadzić jak się ma skrzynie automatyczną bo trzeba celować tylko na te dolne szpilki i później 4 śruby wkręcić od tarczy do konwertera. Oraz reszte śrub. Nie trzeba celować w wałek skrzyni.

 

Teraz jakbym miał wybór to wolę silnik wytargac.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie jestem na świeżo po targaniu skrzyni automatycznej jednoosobowo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...